Dodaj do ulubionych

dzien wlasnej smierci

27.04.06, 17:11
Pod wplywem ksiazki "Wilk stepowy" oraz wpisow na forum chcialbym zapytac,
czy juz zaplanowaliscie dzien swojej smierci i jak mialby ten dzien wygladac?

Bo, ze jest zaplanowany to wiem, nie znam tylko daty.

M.S.
Obserwuj wątek
    • hatroha Re: dzien wlasnej smierci 27.04.06, 18:03
      a może ktos z Was ustalił date osiągnięcia sukcesu w życiu?
      • znowuzagubiona Re: dzien wlasnej smierci 27.04.06, 18:08
        Twoja znam - już za kilka dni,
        a moja jest kazdego dnia :-)
        • hatroha Re: dzien wlasnej smierci 27.04.06, 18:11
          nawiasem pierwszy raz umarłem jakies 7 lat temu - smierc chyba się zagapiła!
          • znowuzagubiona Re: dzien wlasnej smierci 27.04.06, 19:39
            To nie smierc się zagapiła.
            tylko dostałes kolejna szansa od życia.
            Jesli wierzysz w reinkarnacje tak jak ja,
            to Wiesz, że jeszcze nie przepracowałeś
            tego co powinieneś.
            Wiem co to nowa szansa od zycia.
        • qmpela_84 Re: dzien wlasnej smierci 28.04.06, 22:51
          'nie na krześle nie we śnie, nie w spokoju i nie w dzień, nie chce łatwo nie za
          sto lat...'
    • znowuzagubiona Re: dzien wlasnej smierci 27.04.06, 18:07
      Wiem, że kiedys umrę.
      Nie boję się tego tak jak kiedyś,
      ale nie chcę tą myśla zatruwać sobie
      każdego dnia nowego życia.

      Czemu w Twoich ostatnich wątkach
      poruszasz ten temat?

      Czy dlatego, że trudno Ci się pogodzić
      z decyzją przyjaciela, który wrócil do picia?

      Rok temu zmagałam sie z podobnymi uczuciami,kiedy wreszcie musiałam
      przyznac sie do bezsilności i pogodzić z porazka moich starań.
      Nie pozostało mi nic innego, jak zdać się na Siłę Wyższą,
      jakkolwiek ja pojmuje każdy z nas.
      W głębi duszy wierzę w instynkt samozachowawczy
      i to, że po odbiciu sie od dna , mój i Twój
      przyjaciel zaczną sie wdrapywac na drogę trzeźwienia.

      Wybacz, że tak piszę dopiero teraz.
      Wzruszył mnie Twój poprzedni watek
      ale brak mi było odwagi by odpisać.

      • mathias_sammer Re: dzien wlasnej smierci 28.04.06, 10:17

        "Wiem, że kiedys umrę."



        Skad ta pewnosc?:)

        M.S.
        • znowuzagubiona Re: dzien wlasnej smierci 28.04.06, 18:45
          mathias_sammer napisał:

          > "Wiem, że kiedys umrę."
          >
          > Skad ta pewnosc?:)

          Ha, ha !
          Ale smieszne,
          a mnie uświadomienie sobie,
          ze dopuszczam tę mysl na spokojnie,
          zajęło ok 1/3 życia.
          Dzieki jednej z lekcji religii,
          obsesyjnie bałam się smierci.
          Kiedy poznałam pojęcie reinkarnacji
          przestałam się bać.
    • depresyjka4 Re: dzien wlasnej smierci 27.04.06, 23:10
      zasnę i się nie obudze heheheh, fajnie bedzie
      • omega28 Re: dzien wlasnej smierci 28.04.06, 09:57
        bez planowania, plan wykonala za mnie fabryka samochodow.
        Jestem niskiego wzrostu, i zabije mnie airbag przy pierwszym lepszym wypadku
        samochodowym. Wierze w swoje 15 min.po klinicznej smierci, wierze, ze to moja
        jedyna wiecznosc, wiec i chce, zeby nie byla zatruta religijnymi przesadami.
        Ciagle jeszcze nad tym pracuje.
    • fleuret Re: dzien wlasnej smierci 28.04.06, 10:25
      data, wygląd dnia - to nie będzie istotne,
      lecz chwila śmierci - ona będzie piękna, ale nie dla obserwatorów.
      • mathias_sammer Re: dzien wlasnej smierci 28.04.06, 10:46
        Ja z oprzyjemnoscia poczekam na ten dzien. Stytystycznie odejda najstarsi,
        statystycznie odejda osoby z problemi ukladu krazenia i innymi chorobami.

        Bedzie mi smutno, nie powiem. Zawsze mi smutno, gdy odchodza ludzie, mniej gdy
        umieraja rasisci, antysemici. No ale czlowiek to czlowiek w koncu, nawet
        najwieksza kanalia.

        M.S.
        • gocha033 Re: dzien wlasnej smierci 28.04.06, 13:47
          mathias_sammer napisał:
          Zawsze mi smutno, gdy odchodza ludzie, mniej gdy
          > umieraja rasisci, antysemici.

          Pomyslales nad tym, ze oni nie "odchodza" , lecz "przychodza"?

          Chociaz nie wszyscy tam, dokad by chcieli :)))
    • znj2 Re: dzien wlasnej smierci 28.04.06, 22:03
      Każdy rodzi się z własnym planem życia i dniem śmierci.
      • hatroha Re: dzien wlasnej smierci 28.04.06, 22:08
        jeśli moja smierć jest zaplanowana tak jak sukcesy naszego rządu...
        - jestem nieśmiertelny!
        • znowuzagubiona Re: dzien wlasnej smierci 28.04.06, 22:17
          Juz jestes niesmiertelny!
          Dzieki wypowiedziom tez :-)
          Co z tego, ze umrze nasze " ubranko "
          ( nawiasem mówiąc swoje wolalabym inne:-) )
          Nasze ja, w następnym życiu będzie miało lepiej
          Tyle jszcze ciekawych rzeczy i zagadek życioweych
          przed nami:-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka