Dodaj do ulubionych

wirtualny flirt

15.05.06, 20:10
"Przyłapałam" mojego mężczyznę na wirtualnym flircie. Przyłapałam to może złe
określenie. Ot, poznaliśmy się dawno temu w portalu randkowym, spotykamy się,
mamy poważne plany na przyszłość. Nie mieszkamy razem ale planujemy to w
najbliższym czasie. Zaznaczę, że mój mezczyzna nigdy nie usunął swojego
profilu z portalu ale przestał tam w ogóle zaglądać. Od jakiegoś jednak czasu
robi to regularnie i często. Wiem, nie powinnam go kontrolować ale zrobiłam to
wiedziona jakimś przeczuciem, na skutek zaobserwowanego spadku zainteresowania
moją osobą i odkrywszy, że jest tam częstym gościem mam dylemat czy powiedzieć
mu o tym, czy spróbować "przeczekać"? I jak w ogóle z nim o tym porozmawiać.
Może nie jest to w tym momencie jeszcze powód do zerwania ale bardzo poważnie
narusza to moje do niego zaufanie. A cóż począć z partnerem, któremu się nie ufa?
Obserwuj wątek
    • nocnestraszydlo Re: wirtualny flirt 15.05.06, 20:16
      sorry, to mialo byc tu...


      im wczesniej cie rzuci tym lepiej
    • meggi_p Re: wirtualny flirt 15.05.06, 20:42
      JA BYM POGADALA. ZBYT CZESTO SLYSZY SIE TERAZ O ZDRADACH PRZEZ INTERNET TYM
      BARDZIEJ ZE TAK LATWO NAWIAZUJE SIE ZNAJOMOSCI. POZA TYM ZAPYTAJ DLACZEGO NEI
      USUNAL SWOJEGO OGLOSZENIA W PORTALU RANDKOWYM?? JA BYM ŻĄDAŁA USUNIĘCIA

      POZDRAWIAM
    • belladyna Re: On nie jest serio... 15.05.06, 20:56
      Raczej bym miała się na baczności wobec kogoś dla kogo traci się na
      ważności.....Zyjesz w nie ciekawym związku.
      • alena75 Re: On nie jest serio... 15.05.06, 21:01
        no właśnie, dobrze to ujęłaś, on nie jest serio...
        nie zaniedbuje mnie, nie, ale w oczach już nie ma tego błysku uwielbienia dla
        mnie, to skłoniło mnie do "śledztwa". Powiem szczerze, bardzo mi na nim zależy i
        chciałabym zawalczyć o nas ale nie jestem gotowa na wielkie ustępstwa. Chcę
        faceta fair albo żadnego. Poradźcie jak z nim o tym pogadać.
    • solaris_38 Re: wirtualny flirt 16.05.06, 00:26
      randki i związene z nimi emocjhe to takze rodzaj uzaleznienia

      szkoda ale .. nic sie nie poradzi

      powazne plany moze sa tylko w twojej głowie

      Po co być z facetem z którym nawet nie umiesz rozmawiac i kóremu już realistycznie

      a z partnerem kótremu sie nie ufa to mozna robić różne rzeczy

      ale ne pewno nie miłość
      chyba ze w ramach sado maso
      • hatroha Re: wirtualny flirt 16.05.06, 00:30
        przypomina mi się werset biblijny...że juz mysli w naszej głowie są wystarczającym powodem do zaniepokojenia
        Uważam iż internet i randki są ogromnym zagrożeniem dla ...WSZYSTKICH.
        Faktem jest że jest to raj dla nieudaczników i kochających inaczej ale wg mnie wiecej to przyniosło zła...
        Każdy flirt czy to in real czy in virtual powinien być traktowany jednakowo
        Poważna rozmowa - kopa w jaja, ultimatum - jak nie! - niech spada na drzewo!
        • irex22 Re: wirtualny flirt 16.05.06, 09:52
          Teoretycznie, to mozna wszystko: kopa, rozmowę, ultimatum czy inne dzialania
          mające na celu określenie naszych oczekiwań. Oczywiście, można i trzeba to
          robić, ale najważniejsze jest chyba to, jak radzimy sobie ze swoimi emocjami.
          Postępki innych oceniamy przeciez przez pryzmat wlasnej osoby, w tym wyznawanych
          przez nas zasad. A jeżeli tak, to może to my krzywdzimy siebie bo przecież nikt
          inny, tylko my, przacujemy na to, jacy jesteśmy?
    • alfika Re: wirtualny flirt 16.05.06, 11:26
      nie zamieszkiwać razem, przesunąć to do bliżej nieokreślonej daty
      powiedzieć mu co czujesz
      wziąć pod uwagę jego reakcję
      i nie tworzyć rodziny na siłę, jeśli przynajmniej jedno z Was nie jest pewne
      decyzji co do wspólnego życia

      i nie spodziewaj się, że on zaleje się łzami i będzie błagał o wybaczenie
      - spokojnie, to tylko życie
      • tygrysek27 Re: wirtualny flirt 16.05.06, 13:36
        Z doświadczenia: poznałam na takim portalu faceta. Byłam z nim 1,5 roku on miał
        wciąż konto i wciąż poznawał jakies kobiety. Związek sie sypał, on kłamał, ja
        cierpiałam. Wreszcie przedobrzył i odeszłam.

        Załozyłam znów konto z innym nickiem na tym samym portalu żeby sprawdzić czy on
        wciąż tam jest (babska głipota). I wtedy poznałam kogogś :-) pisaliśmy 5
        miesięcy ze sobą, 422 listy, po czym zakomunikował mi że nie jest mu potrzebny
        żaden portal randowy i że usuwa konto. Zrobiłam to samo.
        Jestesmy ze soba i jest cudownie.Rzecz najwazniejsza - nigdy mnie nie okłamał.

        Wszystko jest dla ludzi, zależy jak się z tego korzysta.
        On nie jest fair wobec Ciebie.
        • kowianeczka Re: wirtualny flirt 16.05.06, 13:49
          tygrysek27 napisała:

          > Z doświadczenia: poznałam na takim portalu faceta. Byłam z nim 1,5 roku on
          miał
          >
          > wciąż konto i wciąż poznawał jakies kobiety. Związek sie sypał, on kłamał, ja
          > cierpiałam. Wreszcie przedobrzył i odeszłam.
          >
          > Załozyłam znów konto z innym nickiem na tym samym portalu żeby sprawdzić czy
          on
          >
          > wciąż tam jest (babska głipota). I wtedy poznałam kogogś :-) pisaliśmy 5
          > miesięcy ze sobą, 422 listy, po czym zakomunikował mi że nie jest mu
          potrzebny
          > żaden portal randowy i że usuwa konto. Zrobiłam to samo.
          > Jestesmy ze soba i jest cudownie.Rzecz najwazniejsza - nigdy mnie nie okłamał.
          >
          > Wszystko jest dla ludzi, zależy jak się z tego korzysta.
          > On nie jest fair wobec Ciebie.




          Fajny wpis, sporo juz takich bylo (archiwum). Niestety, obawiam sie, ze prawda
          (jesli prawda?) i tak nic nie zmieni. Natomiast mile zaskakuje uczciwe
          postawienie sprawy:)

          kowianeczka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka