Zawiodłam się:(((

13.06.06, 12:48
Jestem z moim mężczyzną od wielu lat, był moją największą miłością. Układało
nam się naprawdę cudownie.
Spotkałam na swojej drodze koleżankę, która była prostytutką. Ową prostytutkę
zostawił mąż. Była bardzo nieszczęśliwa, miała wielu kochanków, z których
każdy ją zostawił.
Ta prostytutka była dla mnie w pewnym momencie wzorem, była dla mnie ciepła,
potrafiła mnie słuchać i doradzać, jak postępować z mężczyzną, żeby było jak
najlepiej. Zaczęliśmy się wszyscy spotykać: ja, mój mężczyzna, nasi znajomi i
wspomniana przeze mnie prostytutka.
W pewnym momencie mój mężczyzna zaczął spędzać ze mną coraz mniej czasu,
zawsze miał jakieś wytłumaczenie. Z każdym dniem było coraz gorzej. Wyczułam
zdradę, ale za każdym razem udawałam, że nic się nie dzieje, że nic nie wiem.
Podejrzewałam każda, tylko nie tą prostytutkę, która była taka dobra,
zagubiona, która miała w sobie tyle empatii. Dzwoniłam do niej w trudnych
chwilach, ona mnie pocieszała, że wszystko będzie dobrze, że więcej miłości i
ciepła, poświęcenia i będzie dobrze. Słuchałam jej jak wyroczni.
Co się okazało, mój mężczyzna zdradzał mnie właśnie z tą prostytutką. Mam
straszny żal, rozpada się mój związek.

Doradźcie proszę
    • zuzanna.t4 Re: Zawiodłam się:((( 13.06.06, 14:23
      Zapomniałam dopisać. Sporo w tym mojej winy. Mój mężczyzna na początku był
      bardzo przeciwny mojej znajomości z tą prostytutką, pytał mnie, czy zdaje sobie
      sprawę z tego co robię, wściekał się na mnie, ostrzegał mnie przed nią. Ja mu
      tłumaczyłam, że to opuszczona, nieszczęsliwa kobieta i każdemu należy się
      szansa na przyjaźń.
      I co mnie spotkało, on był przeciwny mojej znajomości z tą prostytutką, a sam
      mnie z nia zdradzał:(
      • majki1976 Re: Zawiodłam się:((( 13.06.06, 14:27
        sama jestes sobie winna , choć z drugiej strony skad mogłas wiedzieć że to sie
        tak potoczy, rzuć ich w cholere-męża i ta zdzire ,stań na nogi , dasz rade,
        pozdrawiam
        • zuzanna.t4 Re: Zawiodłam się:((( 13.06.06, 14:32
          To prawda, że sama jestem sobie winna. Ta prostytutka robiła wiele złych
          rzeczy. Krzywdziła ludzi, tłumacząc się, że robi to dla ich dobra, żeby
          nauczyli się życia, bo ona zna życie jak nikt inny. Ja popierałam w pełni jej
          poczynania, bo też nie bylo mi w zyciu łatwo.
          Teraz jest mi bardzo źle, głupio i smutno.
    • mathias_sammer Re: Zawiodłam się:((( 13.06.06, 14:31
      Radze ci uwazc na to co piszesz o kobietach. Ostrzegam cie.

      M.S.
      • zuzanna.t4 Re: Zawiodłam się:((( 13.06.06, 14:34
        Spotkało mnie w życiu coś, co jest przykre, dlaczego jesteś agresywny?
    • witch-witch Re:Zuzanno, nie jesteś podpuchą....? 13.06.06, 18:34
      To u niej i talent do zawodu i charakter...jak mówią raz artysta zawsze artysta.
      • el_sqrwiel Re:Zuzanno, nie jesteś podpuchą....? 13.06.06, 19:20
        Coż za porównianie ...
        • witch-witch Re:Zuzanno, nie jesteś podpuchą....? 13.06.06, 19:21
          el_sqrwiel napisała:

          > Coż za porównianie ...
          ....
          Raz się z tobą zgodzę...fatalne!:)
          • el_sqrwiel Re:Zuzanno, nie jesteś podpuchą....? 13.06.06, 19:26
            ALe jakby nie popatrzeć trafne. Można powiedzieć

            raz kur.wa, zawsze kur.wa:)
    • sarka_farka Re: Zawiodłam się:((( 13.06.06, 21:46
      czy po tym jak to sie stalo rozmawialas ze swoim facetem? czego tobie
      brakowalo, co tamta mu dala? zwlaszcza, ze byl przeciwny tej przyjazni na
      poczatku.... bo az sie na uista cisnie, ze faceci jak zwykle mysla KROCZEM!
    • braun_f Re: Zawiodłam się:((( 13.06.06, 23:59
      Tobie doradzila - mezowi dogodzila,
      wiec co jest? w czym problem?

      a tak serio - jest takie przyslowie:
      "Nie rusz gowna, nie bedzie smierdzialo"

      no!
    • solaris_38 ja to zawsze mówię 14.06.06, 00:48
    • leute Re: Zawiodłam się:((( 17.06.06, 13:33
      To okropne. :( Ale to nie twoja wina. Twój facet doskonale wiedział co robi, to
      była jego decyzja. Kompletnie nie rozumiem dlaczego to zrobił, ani jak w ogóle
      mógł. Bardzo współczuję. :(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja