Gość: za
IP: *.pressmedia.com.pl
26.10.01, 17:47
Zauważyliście, że był (miał być) ekspertem od psychologii biznesu, a tu proszę
nie udała mu się autoreklama, większość ludzi to nie byli biznesmeni gotowi
umówić się potem na prywatną wizytę za grubą forsę, no i pan Santorski wyniósł
się cichaczem. O czym to świadczy, oczekuję komentarzy.