Dodaj do ulubionych

krowa co duzo ryczy-potentat na rynku mleczarskim!

27.06.06, 09:56
w Polsce mowi sie;
"krowa co duzo ryczy nie daje mleka"- ciekawy jestem co za idiota (albo
zazdrosnik) wymyslil to powiedzenie? :)

W USA i calym cywilizowanym swiecie;
"wazny jest ten ktorego slychac, i ma na to czas i pieniadze"
"jesli ciebie nie slychac, nie istniejesz"
"nie wystarczy robic, trzeba sie promowac (reklamowac)".


Ten Polski sposob myslenia przynosi mi na mysl Marie Curie Sklodowska, ktora
mimo tego ze geniuszka, sadzila ze wynalazla rad dla dobra ludzkosci i
naukowiec nie jest godzien brac za to pieniedzy...no i oczywiscie na jej
odkryciu zarobili Amerykanie...i to grube miliardy dolarow. To samo Jan
Sczepanik, skonstruowal prototyp telewizora kolorowego, i kolorowej
fotografi, nie opatentowal, no i zarobil na tym...Amerykanski Kodak..

Jak slysze powiedzenie "krowa co duzo ryczy nie daje mleka" to mnie cos
sciska w zoladku, jakim cudem Polacy potrafia byc tak naiwni...
Obserwuj wątek
    • iguana1978 Re: krowa co duzo ryczy-potentat na rynku mleczar 27.06.06, 10:46
      mało mleka daje a nie wcale... Ale nie rozumiem dlaczego wartość człowieka
      mielibyśmy mierzyć ilością słów przez niego wybełkotanych, nie liczy
      się "jakość" tylko "ilość"? A co z niemową, która nie potrafii się
      zareklamować, nie posiada żadnej wartości? Tak światem rządzi reklama ale ile
      rzeczy jest przereklamowanych... i co potem tylko czeka nas rozczarowanie, ja
      osobiscie uważam, że ktoś kto siebie promuje za wszelką cenę nie jest za wiele
      wart, ten co ma wartość sam w sobie w inny sposób potrafii ludzi do siebie
      przyciągnąć, dziękuja za zainteresowanie i uwielbienie tych co widzą tylko moje
      opakowanie!!!
      • iguana1978 Re: krowa co duzo ryczy-potentat na rynku mleczar 27.06.06, 10:49
        ale jeżeli szczęście mierzymy w dolarach to penie i masz racje, ja nie
        przywiązuje do pieniądza aż tak dużej wartości, "mieć tyle aby wystarczyło żyć
        godnie ani złotówki więcej" - to moje motto
        • anty_frustrat Re: krowa co duzo ryczy-potentat na rynku mleczar 27.06.06, 10:50
          Dokładnie mam to samo zdanie
          • iguana1978 Re: krowa co duzo ryczy-potentat na rynku mleczar 27.06.06, 10:54
            miło mi :-)
      • waldek1610 a moze czlowiek nie belkocze tylko dyskutuje? :) 27.06.06, 11:46
        iguana1978 napisała:

        > Ale nie rozumiem dlaczego wartość człowieka mielibyśmy mierzyć ilością słów
        > przez niego wybełkotanych

        No to moze inaczej; Ci ktorzy duzo sie wyrazaja byc moze maja wiele do
        powiedzenia, nie pomyslales o tym? :) Mysle jednak ze Polacy to takie
        niedowiarki, i musza miec moje CV w reku zeby zaakceptowli to co mowie.

        Co ciekawe kazdy chce wyobrazac sobie ze kazdy inny forumowicz to
        zakompleksiony 14 latek, prawiczek, ktory nic nie wie :) A ja myslalem ze
        rozmawia sie lepiej z ludzmi ktorzy cos soba reprezentuja.
        • procesor Re: a moze czlowiek nie belkocze tylko dyskutuje? 27.06.06, 11:55
          Waldku..
          widać kontakt z językiem polskim masz nieczesty
          i problemy z nim czasem..

          juz Iguana poprawila twoja wersję przysłowia - to ja teraz podam ci jak sie je
          interpretuje :)

          Krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje (przysłowie polskie)
          znaczenie:
          używane, kiedy chce się zwrócić uwagę, że nie należy tyle gadać, a
          przystąpić do pracy, z przechwałek niewiele wynika [pożytku]
          ****

          :)

          czyli to co ty piszesz o amerykańskim reklamowaniu siebie niezupełnie pasuje do
          tego przysłowia

          owszem, warto się umieć pochwalić swoimi osiągnięciami, warto umieć je promować
          i zadbać o swoje interesy
          ale nie każdy kto wychwala sam siebie - ma do tego podstawy..
          oszuści też sa mistrzami w prezentowaniu siebie, nieprawdaż?
          • waldek1610 Re: a moze czlowiek nie belkocze tylko dyskutuje? 27.06.06, 13:06
            Procesor,
            Ja gdy przyznam sie do moich "osiagniec" choc nie sa szczegolne, to slysze; "w
            dupie byles a nie w Japoni, to ze moja zona nie istnieje, i to ze na pewno nie
            bylem w US Marines lub w policji...bo jakis Polak co nigdy nie byl w USA
            slyszal ze podobno sluzba w wojsku USA trwa 4 lata, a nie 5 i napewno zmyslam,
            bo on nie slyszal zeby kontrakt mozna przedluzyc :)

            Tego nie spotyka sie na angielskojezycznych forach, nie dlatego ze wielu ludzi
            mialo podobnie doswiadczenia, ale dlatego ze ludzie nie sa zawistni czy
            zlosliwi i co najwazniejsze nie sa zazdrosni z natury, choc potrafia docenic
            jesli jest co doceniac.

            • procesor Re: a moze czlowiek nie belkocze tylko dyskutuje? 27.06.06, 13:29
              no ale w jakim kontekscie przyznajesz sie do swoich osiągnięć??

              bo jeśli w stylu
              "w tej Polsce to teraz taka ciemnota, ja zobaczyłem świat więc JA mam prawo
              wypowiedzieć opinię - a ci co tylko ojczyznę widzieli - jakim prawem sie
              wypowiadają?"
              to nie dziw sie alergicznym reakcjom

              procesor_ka_co_świata_nie_widziała
              :D
            • onka75 Re: a moze czlowiek nie belkocze tylko dyskutuje? 30.06.06, 09:13
              To co teraz piszesz jest faktycznie typowe. Tak samo jak typowe jest, że Polak,
              który stąd wyjechał ma bardzo dużo do powiedzenia na temat swojego byłego
              kraju. :) I zwykle nie jest to nic dobrego. :)

              Myślisz, że zawiść Polaka wynika z jego natury? :) Tzn. że Ty też jesteś
              zawistny? :) Że ta cecha siedzi na naszych genach? :) Miałam genetykę w szkole
              ale nic mi o tym nie wiadomo. ;D
              • waldek1610 Re: a moze czlowiek nie belkocze tylko dyskutuje? 30.06.06, 10:46
                to nie jest "typowe", tylko wyjezdzdajac do w miare normalnego kraju, czlowiek
                zaczyna rozumiec co "normalnosc" znaczy, i to ze ja teraz nie patrze na Polske
                w rozowych okularach chyba ma jakas podstawe?
                • onka75 Re: a moze czlowiek nie belkocze tylko dyskutuje? 30.06.06, 11:03
                  Stany są normalnym krajem? :)))))))))))))))) No proszę Cię. :)))))))))
                  Dwunastolatki ubrane jak k...wy, ciemne uliczki z koszami na śmieci i menelami
                  w bramach gdzie na porządku dziennym dostaje się nóż w brzuch, rasizm jakiego
                  nie ma nigdzie, konsumpcjonizm na maksa, nadwaga u 99% ludzi, dzieci jedzące na
                  obiad hamburgery, a na śniadanie tosty z ketchupem... to jest normalny kraj? :)
                  Wolne żarty! :)
                  • waldek1610 Re: a moze czlowiek nie belkocze tylko dyskutuje? 30.06.06, 12:29
                    onka75 napisała:

                    > Stany są normalnym krajem? :)))))))))))))))) No proszę Cię. :)))))))))
                    > Dwunastolatki ubrane jak k...wy, ciemne uliczki z koszami na śmieci i
                    menelami
                    > w bramach gdzie na porządku dziennym dostaje się nóż w brzuch, rasizm jakiego
                    > nie ma nigdzie, konsumpcjonizm na maksa, nadwaga u 99% ludzi, dzieci jedzące
                    na
                    >
                    > obiad hamburgery, a na śniadanie tosty z ketchupem... to jest normalny
                    kraj? :)
                    >
                    > Wolne żarty! :)


                    Chyba za duzo sie naoglodalas filmow antyamerykanskich :) "Rasism na maksa w
                    Ameryce"??? Dopiero co w ostatni weekend byla Parada gejow w Chicago z udzialem
                    majora miasta, i kolega z pracy mojej zony tam byl, bo jest gejej, i jakos nikt
                    go nie przesladuje...

                    A w Warszawie to co moze prez. Kaczynski paradowal z gejami??? Oh zapomnialem,
                    przeciez to on wlasnorecznie zabronil tej parady...

                    Po drugie, mieszkam tutaj od 14 lat i jakos jeszcze nozem w plecy nie dostalem,
                    a jedyny napad rabunkowy przezylem w ...Polsce

                    Po trzecie "normalny kraj" to taki w ktorym mozna wszystko, rowniez jesc
                    ketchup z tostami na sniadanie, i prowadzic konsumpcyjny styl zycia, jesli sie
                    to komus wlasnie podoba.

                    I powiem Ci jeszcze jedno, Amerykanie sa wbrew pozorom bardzo religijnym
                    krajem, bo czy w Polsce ktos tobie mowi "Niech Cie Bog poblogoslawi" gdy sobie
                    kichniesz? To jest jescze nic, w USA biblie czyta kazdy chrzescijanin, w Polsce
                    do czytania bibli nie zacheca zbytnio nawet kosciol, bo chierarchi koscielnej
                    tylko zalezy zeby ludziska chodzily do kosciola jak te barany i dawaly na tace
                    co najwazniejsze...
                    • onka75 Re: a moze czlowiek nie belkocze tylko dyskutuje? 03.07.06, 08:45
                      Nie o filmach mówię, kochany. :) A rasizm nie oznacza homofobii. Kuknij do
                      słownika. :)))
                      A co do kraju, w którym "można wszystko" odpowiem tak: buhahahahahaha !
                      Sorry, ale to nie w Polce, nie w Niemczech, nawet nie w Bułgarii przepisy
                      mówią, że ludziom nie wolno spać w lodówce, a łosiom nie wolno chodzić po
                      ulicach. :))))))))))) Zgadnij gdzie tak jest? ;))))
                      • waldek1610 Re: a moze czlowiek nie belkocze tylko dyskutuje? 03.07.06, 09:05
                        Z ta lodowka to troche przesadzilas...W USA prawo nakazuje wlascicielom
                        budynkow czynszowych usuac drzwi ze starej lodowki, gdy jest ona wystawiona
                        przy smietniku. Dlaczego?

                        Dlatego zeby jakies dziecko bawiace sie na podworku, nie weszlo do niej i drzwi
                        nie nie zatrzasly, biorac pod uwage co dzieci potrafia wymyslec takie sytuacje
                        sie zdarzaja, a prawo jest zeby zapobiec smierci dzieci spododowanych w ten
                        sposob.
                        • onka75 Re: a moze czlowiek nie belkocze tylko dyskutuje? 03.07.06, 09:25
                          Niedoinformowany jesteś. Jest taki przepis, a wynika z tego, że do wielkiej
                          lodówki spokojnie wejdzie człowiek. I żeby komuś nie przyszło do głowy tam
                          siedzieć, bo np. na dworze jest +38 w cieniu, wprowadzono w jednym (o tym wiem,
                          bo byłam) Stanie taki właśnie zapis.
                          Zresztą takich absurdów jest tam więcej i nie ma o czym dyskutować, bo wszyscy
                          to wiedzą.
                          • waldek1610 Re: a moze czlowiek nie belkocze tylko dyskutuje? 03.07.06, 09:31
                            Wiesz w USA absurdem jest gdy ktos je chleb z bialym serem i smietana, lub
                            gotuje mleko...cos co w Polsce jest powszechnym zjawiskiem :)

                            Jak widac absurd dla jednych jest normalnoscia dla innych. Np dla Polakow
                            absurdem jest ze w Koreii nikt nie niszczy niestrzezonego mienia
                            spolecznego...Ale dla czego niszczyc cos co nalezy dla nas wszystkich, bo Polak
                            musi sie na czyms wyzyc bo warunki bytowe trudne :)
                            • onka75 Re: a moze czlowiek nie belkocze tylko dyskutuje? 03.07.06, 09:38
                              Nie znasz pojęcia absurdu, kochany. Jedzenie twarogu może być co najwyżej
                              niezrozumiałe. Tak jak gotowanie mleka, którego notabene w Polsce od lat się
                              nie gotuje, bo wszędzie jest UHT!

                              Dla Polaków zachowanie mienia niestrzeżonego nie jest absurdem, tylko
                              zjawiskiem, którego nie znają z autopsji. I czymś czego by chcieli.

                              I jeszcze raz Ci przypominam, że pisząc: Polak to czy owo, piszesz też o
                              sobie. :)
                              • waldek1610 Re: a moze czlowiek nie belkocze tylko dyskutuje? 03.07.06, 09:46
                                Polakiem jestem z racji miejsca urodzenia, ale mieszkalem poza krajem prawie
                                polowe mojego 33 letniego zycia wiec chyba zrozumiele jest to ze akceptuje
                                tutejsze idealy i sposub zycia.

                                Tego nie da sie uniknac, tak jak Rosjanin z Syberi po latach spedzanych w
                                polodniowej Californi nie uniknie opalenizny...szkoda tylko ze w Polsce jest
                                powszechna opinia ze Polacy zyjacy za granica adoptuja obcy styl zycia tylko
                                dlatego ze wstydza sie swojej kultury :) Nic bardziej blednego, po prostu,
                                zyjesz tak jak pozwalaja na to warunki.

                                • onka75 Re: a moze czlowiek nie belkocze tylko dyskutuje? 03.07.06, 10:11
                                  Jasne. Tylko czemu po przekroczeniu tej granicy zaraz piszesz: Wy Polacy... i
                                  rzucasz samymi negatywami?

                                  Tego też nie da się uniknąć? :)

                                  A Rosjanin z Syberii nie musi jechać do Kaliforni, żeby się opalić. Syberyjskie
                                  słońce jest tak ostre, że nie jeden Californijczyk by się zdziwił. :)
        • hsirk Re: a moze czlowiek nie belkocze tylko dyskutuje? 27.06.06, 12:33
          piaprzysz coraz gorzej. twoje cv? a co to ma do rzeczy? wyobrazam sobie ze jest
          takie, ze decdh zapiera pewno... i nic z tego nie wynika. ani w dobra, ani w
          zla strone.

          jak to powiedzial twoj rodak scott adams (ten co dilberta rysuje, dla
          ulatwienia)

          swiat jest pelen idiotow, a NIEPROPORCJONALNA ich liczba dostaje sie w szeregi
          zarzadzania)

          tak wiec nie machaj tym cv... bo to nic nie znaczy
          • waldek1610 Re: a moze czlowiek nie belkocze tylko dyskutuje? 27.06.06, 13:12
            problem w tym ze ja wcale nie chce sie nim (CV) legitymowac, zanim cos napisz,a
            jakos moja opinie na dowolny temat. Wlasnie to najbardziej denerwuje mnie ze w
            Polsce jesli nie jestes ekspertem/ z typlomem universyteckim, i nie masz
            specjalizacji w pewnej dziedzinie to morda kubek...mysle ze takie myslenie
            wynika z tego ze w Polski rynek jest malo nasycony kapitalem i taki "znawca"
            nie chce oddawac latwo "chleba" innym zwlazcza tzw laikom.
        • iguana1978 Re: a moze czlowiek nie belkocze tylko dyskutuje? 27.06.06, 12:35
          waldek1610 napisał:


          > No to moze inaczej; Ci ktorzy duzo sie wyrazaja byc moze maja wiele do
          > powiedzenia, nie pomyslales o tym? :) Mysle jednak ze Polacy to takie
          > niedowiarki, i musza miec moje CV w reku zeby zaakceptowli to co mowie.

          Może tak a może nie czasami kilka słów wystarczy aby przekazać coś mądrego co u
          innych nawet w kilkunastu zdaniach się nie udaje
          Co do CV to jest to moda, która przybyła skąd? Z Zachodu, właśnie promowanie i
          reklamowanie siebie a czesto jest to zwykłe mydlenie oczu a pracodawca i tak
          zatrudnia kogoś kto jest znajomym lub zrobił na nim pozytywne wrażenie,
          wygladem, sposobem bycia lub jest podobny do jego matki, przyjaciółki, ojca itp.

          > Co ciekawe kazdy chce wyobrazac sobie ze kazdy inny forumowicz to
          > zakompleksiony 14 latek, prawiczek, ktory nic nie wie :) A ja myslalem ze
          > rozmawia sie lepiej z ludzmi ktorzy cos soba reprezentuja.

          Ja wcale tak nie myslę, każdego potencjalnego frumowicza traktuje na równi ze
          sobą i uważam, że każdego warto jest wysłuchać... jeżeli mi jego poglądy nie
          odpowiadaja pisze o tym otwarcie ale to jest moje zdanie i nikt z nim się nie
          musi zgadzać
          Waldek możę to właśnie Ty masz z tym problem?
          • waldek1610 Re: a moze czlowiek nie belkocze tylko dyskutuje? 27.06.06, 13:19
            iguana1978 napisała:

            > Ja wcale tak nie myslę, każdego potencjalnego frumowicza traktuje na równi ze
            > sobą i uważam, że każdego warto jest wysłuchać... jeżeli mi jego poglądy nie
            > odpowiadaja pisze o tym otwarcie ale to jest moje zdanie i nikt z nim się nie
            > musi zgadzać Waldek możę to właśnie Ty masz z tym problem?

            Nie ty jedyna :) Ja rowniez tak mysle, ze kazdy ma prawo do wlasniej opini.
            Lecz jesli ktos chce mi udowodnic ze przyslowie ludowe; "krowa co duzo ryczy,
            daje malo mleka" ...jest niezbitym dowodem na to ze ja na pewno nie wiem nic na
            dany temat, tylko dlatego ze sie na ten temat wypowiadam....Jednym slowem
            idiotyzm, Powiedz mi w jaki sposob mam wyrazic swoja opinie, jesli nie moge jej
            wyrazic bo zaraz ktos napisze ze "krowa co duzo ryczy....

            a moze Oni po prostu zazdrosnicy sa co nienawidza gdy ktos jest pewny siebie, i
            bron boze zeby nie napisal ze jest szczesliwy to wtedy naprawde zajdzie innym
            za skore :)
            • procesor Re: a moze czlowiek nie belkocze tylko dyskutuje? 27.06.06, 13:26
              tu nie chodzi chyba o twoje opinie
              tylko o sposób w jaki je serwujesz
              :)
              • zorz_ponimirski Droga Redakcjo! 27.06.06, 15:52
                bardzo prosze o zabanowanie waldzia,
                gdyz nie ma on nic do powiedzenia ponad to, ze byl w policji i Japonii
                oraz ze nie ma tytulu magistra
                uwazam, ze czytelnicy mogli wyczerpujaco zapoznac sie z w/w zaletami
                ja osobiscie czuje juz lekkie znuzenie,podobne do doznanego po 584 odcinku 'W
                tajemnym kregu'
                pozdrawiam ,Zorzyk
                • waldek1610 :) 29.06.06, 08:54
                  "Udupienie innych" Jakiez to Polskie :)
                  • hsirk waldku i witch witch 29.06.06, 09:04
                    wybaczcie, ale nie rozumiem jednej rzeczy. moze wy mi ja wyjasnicie. obydwoje
                    wyemigrowaliscie, przynajmniej jedno z was z kupa problemow na glowie, obcy was
                    przyjeli dobrze, pomogli uglaskali i ich bardzo lubicie. wymiatacie
                    perfekcyjnie w obcych jezykach. w waszych krzjach wszystko jest lepsze,
                    ladniejsze, milsze etc. z tego co pioszecie, nie system w polsce wam nie
                    odpowiada, ale ludzie, polacy, ich charaktery i przywary.

                    wiec wyjasnijcie mi, do k u r w y nedzy, dlaczego piszecie na polskich forach i
                    uzeracie sie z ludzmi, do ktorych zywicie pogarde? dlaczego nie pisujecie
                    grzecznie wylacznie na zagranicznych? bo tego wyrozumiec mi nie idzie...
                    • waldek1610 Re: waldku i witch witch 29.06.06, 09:20
                      Pisuje czesto na angielskojezycznych forach, ale kontakty z amerykanami mam tez
                      w codziennym zyciu, a moja zona jest jedna Polka/Polakiem ktora widze
                      codziennie, no wkoncu jest moja zona, wiec nie mam okazji uzywac jezyka
                      polskiego zbyt czesto :)

                      Polskie fora dla mnie sa dobrym miejscem na cwiczenie jezyka polskiego... A
                      fakt ze ktos wywemigrowal, czy przeprowadzil sie do innego kraju nie znaczy ze
                      musi zapomniec o swojej ojczystej kulturze na drugi dzien. Zreszta ja moglbym
                      sie bez jezyka polskiego obejsc.

                      Nie jest tak ze gdy cos ci sie nie podoba to musisz od tego uciekac, wrecz
                      przeciwnie powinienes z takimi negatywnymi zjawiskami walczyc. Wlasnie dlatego
                      dystutuje ta takie czy inne tematy, bo mam inne neutralne spojrzenie na sprawy
                      polskie, i dlatego chce zwracac uwage na to rodakom w kraju.
                      • hsirk Re: waldku i witch witch 29.06.06, 10:06
                        a moja zona jest jedna Polka/Polakiem ktora widze
                        > codziennie, no wkoncu jest moja zona, wiec nie mam okazji uzywac jezyka
                        > polskiego zbyt czesto :)


                        och biedny misio, latarnik z aspinwall...







                        bo mam inne neutralne spojrzenie na sprawy
                        > polskie

                        gowno prawda. inne neutralne spojrzenie na sprawy polskie to moze miec pewnie
                        amerykanin i to taki... zbalansowany jesli chodzi o rzeczywistosc i życie.

                        Ty nie jestes ani jednym ani drugim. nie nauczaj wiec tak bardzo o strategiach
                        na rynku mlecznym
                        • lutyl0 Re: waldku i witch witch 29.06.06, 10:08
                          hsirk napisał:

                          > och biedny misio, latarnik z aspinwall...
                          > bo mam inne neutralne spojrzenie na sprawy
                          > > polskie
                          >
                          > gowno prawda. inne neutralne spojrzenie na sprawy polskie to moze miec pewnie
                          > amerykanin i to taki... zbalansowany jesli chodzi o rzeczywistosc i życie.
                          >
                          > Ty nie jestes ani jednym ani drugim. nie nauczaj wiec tak bardzo o
                          strategiach
                          > na rynku mlecznym


                          Jak juz pragniesz blysnac fachowoscia... na rynku mleczarskim mowi sie... to na
                          przyszlosc, by nie popelnic gafy...:)
                        • waldek1610 Re: waldku i witch witch 29.06.06, 11:43
                          Moj Boze alez Ci Polacy sa zawistni czlowiek slowa nie moze powiedzizec bo go
                          zaraz oskarza o "pewnosc siebie" tak jakby to byla jakis grzech :)
                          • procesor Re: waldku i witch witch 29.06.06, 13:01
                            ee, przesadzasz
                            ale błedne lub kłamliwe opinie wypowiadane z dużą dozą pewności siebie brzmia..
                            bardziej wkurzająco?
                            :)

                            PS czasem ocena że opinia jest błędna lub kłamliwa - też bywa mylne..
                      • onka75 Re: waldku i witch witch 30.06.06, 09:15
                        To jakiś rodzaj misji? :)))
                    • witch-witch Re: Już ci odpowiadam... 29.06.06, 18:12
                      1)Bo nie ma tu takiego fora, ktore ma kierunek psychologia...możliwe,że gdzieś
                      jest ale gdzie? Nie wiem. A bajdurzyć o polityce i innych pierdołach
                      demokracjach, partiach itp. mi się nie chce, bo to olewam....


                      2) Świetna okazja podreperować swój polski, który idzie w zapomnienie, a nie
                      chcę zapomnieć j. polskiego.

                      3) Widzisz brachu sygniaturkę :))) Znajdź te stację i posłuchaj muzyki.
                      MUZYKI.... resztę sam zrozumiesz... a jak nie zrozumiesz...to napisz i pytaj
                      znowu..:)))))
                  • onka75 Re: :) 30.06.06, 09:14
                    Chyba nie masz poczucia humoru. :)

                    I bez przesady z tym "szacunkiem" :D - polskie piszemy z małej. ;)
                    • waldek1610 Re: :) 30.06.06, 10:22
                      Chwileczke, moja odpowiedz byla humorystyczna, ale mojeog przedmowcy
                      zdecydowanie zlowroga...Wiec nie rozumie twoj uwagi, powinnas powiedziec
                      Zorzowi Pomorskiemu czy jak mu tam to co powiedzialas mi...
                      • onka75 Re: :) 30.06.06, 10:34
                        Złowroga? :) Dałeś się wkręcić jak dziecko. :) Facet jaja sobie z Ciebie robi i
                        tyle. :)
                        • waldek1610 Re: :) 30.06.06, 10:39
                          Ty jestes jak mala dziewczynka ktora placzac mowi: "smieje sie z Ciebie ha ha
                          ha "... :)
                          • onka75 Re: :) 30.06.06, 10:59
                            I kto tu ma dziwne przypuszczenia? :)))))))) A do płaczu to mi daleko. Chociaż
                            jak widzę takie teksty, bez poparcia sensownymi argumentami to czasem chce mi
                            się płakać faktycznie. Tymczasem śmiech mnie ogarnia jak Polak mówi, że zawiść
                            Polaków jest taka i siaka. :D
                            • waldek1610 Re: :) 30.06.06, 12:13
                              Wiesz, chyba zupelnie sie nie rozumiemy, chociaz mowimy tym samym jezykiem. Ja
                              jestem w 100% pewny swojego i ty pewnie tez, nie ma o czym mowic, bo chyba
                              ciebie nie przekonam. Przeciez nie moge wymagac od ciebie zebys miala takie
                              same poglady...wkoncu ty nie znasz realiow w jakich zyje ja, ale ja zylem w
                              twoich realiach, wiec chyba mam nad toba lekka przewage :)

                              • onka75 Re: :) 03.07.06, 08:41
                                :)))) Jedyne co Ty masz to zwidy. :) Za dużo Ci się wydaje. A Twoje realia znam
                                lepiej niż myślisz. :)
                                • waldek1610 Re: :) 03.07.06, 08:58
                                  Puste slowa, powiedzialas cos zeby tylko odpowiedziec a ze to co powiedizalas
                                  nie ma zadnego sensu to nie jest wazne...liczy sie ze cos powiedzialas :)
                                  • onka75 Re: :) 03.07.06, 09:22
                                    Próbuję zejść na Twój poziom. :) Lubisz dyskusję bez argumentów, to się
                                    dostosowałam. :)
                                    • waldek1610 Re: :) 03.07.06, 09:26
                                      Ty po prostu nie chcesz przyjac moich argumentow, bo masz waskie horyzonty
                                      ograniczone z jednej strony Odra z drugiej Bugiem :)
                                      • onka75 Re: :) 03.07.06, 09:35
                                        Nie można przyjąć czegoś co nie ma sensu. Jeśli coś jest zielone, to dyskusja o
                                        tym czy czerwone czy czarne nie ma sensu. Po prostu. ;)

                                        A tak dla Twojej wiadomości - rozmowa dorosłych ludzi nie polega na przyjęciu
                                        czyichś argumentów, tylko na akceptacji innego rozumowania. O czym my mamy
                                        gadać, jak Ty nawet nie rozumiesz, że to przysłowie czego innego dotyczy? :)
                                        • waldek1610 Krnabrny z was narod :) 03.07.06, 09:54
                                          Onka,
                                          Wiem dokladnie co to przyslowie oznacza bo wychowalem sie w Polsce, jednak nie
                                          zgadzam sie z mysla w nim zawarta.

                                          Dlaczego? Dlatego ze to przyslowie jest cholernie glupie, i jest przezytkiem, w
                                          dzisiejszym swiecie skromnosc nie jest juz cnota. Dzisaj nie wystarczy "dawac
                                          mleka trzeba reklamowac swoje mleko" :) Mam nadzieje ze rozumiesz ze uzylem
                                          przenosni.

                                          I to ze ja mowie na przyklad ze "podobam sie kobietom", wcale nie znaczy ze
                                          jest dokladnie na odwrot, albo ze mam kompleksy, albo potrzebuje sie
                                          dowartosciowac. Zrozum poza Polska ludzie nie sa tacy krnabrni i przewrotni, i
                                          jesli ktos mowi ze podoba sie kobieta, to mowi prawde, koniec kropka :)


                                          • onka75 Re: Krnabrny z was narod :) 03.07.06, 10:15
                                            O matko...

                                            Jeśli wiesz, co ono oznacza, to czemu jej przywołujesz w tym temacie? Pasuje
                                            jak pięść do nosa.

                                            Nie podważam Twojej argumentacji o dawaniu mleka i jego reklamie. Zaskoczę Cię,
                                            ale zgadzam się z tym. :)

                                            Nie twierdzę też wcale, że jak ktoś się podoba i to wie, to jest zaraz tępy,
                                            zakompleksiony lub pusty jak bęben. Sama się podobam i nie udaję, że tego nie
                                            wiem.
                                            Ale nie jest tak, że to działa tylko w Polsce. I że każdy kto przekracza
                                            granicę wyzbywa się wszystkich cech tu nabytych. Owszem, mamy predyspozycje, bo
                                            przejmujemy to i owo od siebie, ale nie jest to cecha zawarta w naszych
                                            genach. :) Przynajmniej mam taką nadzieję. ;D
                                            • waldek1610 Re: Krnabrny z was narod :) 03.07.06, 11:32
                                              Przekraczajac granice, nie wyzbywasz sie cech nabytych w kraju urodzenia,
                                              jedynie zaczynasz patrzec na kulture z ktorej przybyles w bardziej obiektywnym
                                              swietle, bez rozowych okularow :)

                                              • onka75 Re: Krnabrny z was narod :) 03.07.06, 11:50
                                                W bardziej obiektywnym? Chyba żartujesz? :))) Ani pół Twojej wypowiedzi o
                                                Polsce nie jest obiektywne.
                                                A te różowe okulary to już wyborny żart. :)))))))))))) Najpierw zarzucasz nam
                                                ciągłe narzekanie, a teraz różowe okulary? Trudno o większą sprzeczność. :))

                                                My byśmy chcieli mieć te okulary i nie widzieć tego wszystkiego co się wokół
                                                dzieje. Może wreszcie wtedy przestalibyśmy narzekać. :)))
                                                • waldek1610 Re: Krnabrny z was narod :) 03.07.06, 12:20
                                                  Tak, tylko ze ja krytykuje..negatywne podejscie Polakow do zycia :) Troche
                                                  ironiczne, ale to jest tak jak ze swiatem przestepczym, trzeba czasami walczyc
                                                  uzywajac przemocy.
                                                  • procesor Re: Krnabrny z was narod :) 03.07.06, 12:24
                                                    ja na ogół nie przeklinam
                                                    ale
                                                    ku.., weź ty wróc do tego kraju, popracuj tu trochę , pozyj
                                                    i zobaczymy jak sie zmieni twoje podejście do życia!

                                                    ja tam nie mam wokół siebie takich ludzi jacy rzekomo według ciebie w tym kraju
                                                    mieszkają!!
                                                  • waldek1610 Re: Krnabrny z was narod :) 03.07.06, 12:26
                                                    widocznie oni sa wszyscy na forum Gazety :)
                                                  • onka75 Re: Krnabrny z was narod :) 03.07.06, 13:01
                                                    Ty nie walczysz, Ty podnosisz ciśnienie. :) A jak już przy tej walce napiszesz,
                                                    że mamy negatywne podejście, a za moment, że patrzymy przez różowe okulary...
                                                    to możesz co najwyżej wzbudzić salwę śmiechu, albo niesmak.
                                                    Nie tędy droga.
                                          • hsirk Drogi Waldku, 03.07.06, 10:17
                                            znowu pisze powoli, bo pewnie wciaz wolno czytasz.


                                            spiesze doniesc, ze wg mnie jednak jestes durniem - choc nie poczytuj tego za
                                            obelge, to po prostu zakwalifikowanie Cie do klasy ludzi, majacych swoje
                                            miejsce na ziemi jak wszyscy inni.


                                            obserwuj nature. duzo sie nauczysz. i moze zobaczysz, ze pies, ktoryma zamiar
                                            zaatakowac i ugryzc nie szczeka. warczy i to nawet nie glosno. bo ma swiadomosc
                                            swojej decyzji, determinacji i nie musi dodawac sobie sztucznie animuszu. w
                                            przeciwienstwie do ciebie.

                                            Dzisaj nie wystarczy "dawac
                                            > mleka trzeba reklamowac swoje mleko" :) Mam nadzieje ze rozumiesz ze uzylem
                                            > przenosni.

                                            nie rozumiem. wyjasnisz?



                                            > I to ze ja mowie na przyklad ze "podobam sie kobietom", wcale nie znaczy ze
                                            > jest dokladnie na odwrot, albo ze mam kompleksy, albo potrzebuje sie
                                            > dowartosciowac. Zrozum poza Polska ludzie nie sa tacy krnabrni i przewrotni,
                                            i
                                            > jesli ktos mowi ze podoba sie kobieta, to mowi prawde, koniec kropka :)


                                            bzdura.

                                            wiesz waldku, duzo mowisz o pewnosci siebie, poczyciu watosci etc. wujek dobra
                                            rada radzi: mniej gadaj. a cwicz to nie na forum internetowym, tylko jak bedzie
                                            cie zaczepial duzy murzyn z kijem. wtedyy badz pewny siebie, a nie obwieszczaj
                                            tego wirtualnym literkom...

                                            • waldek1610 Re: Drogi Hsirk, 03.07.06, 11:40
                                              Hsrik,
                                              Ty widzisz jedynie co ja pisze na ty forum...czarno na bialym, co nie znaczy ze
                                              to rozumiesz.

                                              Natomiast nie mozesz miec pojecia co ja robie w realnym zyciu. Wiec powiedz mi
                                              dlaczego automaytcznie myslisz ze nie mam zadnych osiagniec w tzw; realu? No
                                              wlasnie skad mozesz wiedziec? :)

                                              Wiem wielu forumowiczow woli widziec innych jako; "nieswiadomych 14 latkow
                                              ktorzy nigdy nie mieli seksu i nie maja zielonego pojecia o niczym"...jednak
                                              prawda jest taka ze ludzi sukcesu tez odwiedzaja to forum :) Oczywiscie uwazam
                                              sie za czlowieka sukcesu, choc moj sukces moze nie byc sukcesem wedlug innych.
    • qw5 Re: krowa co duzo ryczy-potentat na rynku mleczar 27.06.06, 20:34
      > W USA i calym cywilizowanym swiecie;
      > "wazny jest ten ktorego slychac, i ma na to czas i pieniadze"
      > "jesli ciebie nie slychac, nie istniejesz"
      > "nie wystarczy robic, trzeba sie promowac (reklamowac)".
      >
      Nie wiem, czy sie interesujesz polityką, ale te 3 amerykańskie hasła, to
      dokładnie jest to, czym zajmują się teraz w Polsce politycy. A polityków
      wybrali Polacy sami. Więc chyba jednak nie są tacy naiwni ?
      • waldek1610 Re: krowa co duzo ryczy-potentat na rynku mleczar 29.06.06, 09:00
        Masz racje, ale dlaczego wymaga sie od ludzi; "skromnosci" i innych cnot
        chrzescijanskich skoro te nie sa juz takie aktualne w dzisiejszym swiecie,
        przeciez ja nie pretenduje do tytylu nowej Matki Teresy...?
    • witch-witch Re: krowa co duzo ryczy-potentat na rynku mleczar 28.06.06, 22:58
      Jest dużo prawdy w tym co piszesz....
      • waldek1610 Re: krowa co duzo ryczy-potentat na rynku mleczar 29.06.06, 09:03
        problem w tym ze ty chyba mieszkasz za granica jak sie dobrze orientuje?...I
        chyba o czyms to swiadczy ze zgadzaja sie ze mna glownie ludzie ktorzy
        mieszkaja za granica..
        • 7zahir Re: krowa co duzo ryczy-potentat na rynku mleczar 29.06.06, 11:58
          A może Waldku to jest tak,
          że latwiej mieszkając za granicą krytykować "polski kabaret"
          niż czuć się odpowiedzialnym żyjąc w kraju?
        • witch-witch Re: krowa co duzo ryczy-potentat na rynku mleczar 29.06.06, 18:06
          Mieszkam w Szwecji...piękny to kraj. Mieszkałam w USA 1991/93 w Los Angeles...
          Szwecja to zdecydowanie inny kraj niż USA. Mój znajomy, ktory studiował
          Marketing i wyjechał na pół roczną praktykę do USA powiedział, że w USA aby
          zarobić na tobie 2 miljony pozwolą Tobie zarobić 20 miljonów...W tym coś jest,
          jednak Szwecja nie jest takim krajem. Dopiero ostatnimi laty zaczyna się tutaj
          wiele zmieniać na lepsze...tak, że może mentalnie dogonimy USA i pozwolą mi
          zarobić 20 milców aby zarobić na mnie 2, na razie jest na odwrót ze wzgledu na
          podatki...:))))
        • onka75 Re: krowa co duzo ryczy-potentat na rynku mleczar 30.06.06, 09:22
          Owszem świadczy. Będąc daleko fajnie się gada (jak ta krowa co dużo ryczy i nic
          poza tym), fajnie się krytykuje, a robić nic nie trzeba. Nie trzeba też walczyć
          tu co dzień z tym bałaganem.
          Ciekawe to w sumie i potwierdza, że historia lubi się jednak powtarzać. A cechy
          emigranta są bardziej pewne od tzw. cech Polaka. :))
          W końcu lud, który na początku zasiedlił Twoje kochane Stany Zjednoczone to w
          większości nie byli mili i sympatyczni ludzie... :/ Tyle że oni mniej gadali, a
          więcej strzelali. :D
    • oliwian Re: krowa co duzo ryczy-potentat na rynku mleczar 29.06.06, 13:14
      zatem co proponowałbyś wspomnianej przez ciebie Marie Curie Skłodowskiej?
      Abstrakcję, kolejną abstrakcję?
      Poza tym, jaki związek ma załozony przez ciebie wątek z forum psychologia? Może
      należałoby wątek przenieść na forum Kraj albo Nauka.
      • waldek1610 Re: krowa co duzo ryczy-potentat na rynku mleczar 29.06.06, 13:19
        Ten watek jest o sposobie myslenia wielu Polakow...wiec chyba forum psycholgia
        jest odpowiednim miejscem do dyskusji na ten temat.
    • onka75 Re: krowa co duzo ryczy-potentat na rynku mleczar 30.06.06, 09:02
      W gadaniu nie chodzi o to, żeby mówić, tylko żeby mieć co powiedzieć. :) A w
      tym powiedzeniu, które Cię tak boli nie chodzi o reklamę tylko o gadulstwo, z
      którego nic kompletnie nie wynika.
      To, że Ci zacznę opowiadać jaką ciężką mam robotę to jeszcze nie znaczy, że
      cokolwiek dzisiaj zrobię. :) Moja znajoma z pracy ciągle marudzi, że nie ma w
      domu czasu na nic, na pokremowanie się, na spacer do lekarza, na wypad
      rowerowy, na nic. Wygląda na strasznie zapracowany egzemplarz. :) A jak
      podrążysz okazuje się, że ogląda co dzień minimum trzy seriale. :D
      Gadanie nie daje efektów i o to w tym chodzi. Im więcej ktoś gada o tym co robi
      tym mniej robi zwykle. :)))
      Nadinterpretacja tego powiedzonka nie ma sensu. :)
      • waldek1610 Re: krowa co duzo ryczy-potentat na rynku mleczar 30.06.06, 10:28
        Z tym ze to jest forum, i bez "gadajacych" umarlo by smiercia naturalna...Jak
        jestes w pracy to pracuj, jak jestes na forum to gadaj, pisz....No ja jestem w
        o tyle lepszej sytyacji ze jestem jednoczesnie w pracy i na forum :)


        • onka75 Re: krowa co duzo ryczy-potentat na rynku mleczar 30.06.06, 10:37
          Może się jednak zdecydujesz czy chodzi Ci o absurdalność powiedzenia, czy o
          forum? :) Temat zacząłeś od powiedzenia, reklamy, sprzedania się itd. O forum
          nie było mowy.
          Więc stosownie do tematu melduję, że hasło o krowie nie dotyczy reklamy, czyli
          umiejętności sprzedania się za pomocą słów, a faktu gadania bez sensu, czyli o
          niczym i bez efektu.
          Nie na forum!!! W życiu!
          • waldek1610 Re: krowa co duzo ryczy-potentat na rynku mleczar 30.06.06, 10:42
            to nie jest zycie tylko forum...

            A kto powiedzial ze ja w zyciu wiecej mowie niz robie??? No wlasnie, to sa
            tylko twoje przypuszczenia :)

            Wydaje mi sie ze wielu Polakow nie lubi jak inni maja swoje wyrobione zdanie na
            dany temat bo wtedy nie mozna nimi manipulowac, no i wpychaja sie w parade..Ach
            ta Polska zawisc! :(
            • onka75 Re: krowa co duzo ryczy-potentat na rynku mleczar 30.06.06, 10:56
              Polska zawiść, jeśli w ogóle istnieje, dotyczy także Ciebie. :)

              A swojego wyrobionego zdania trzeba umieć bronić logicznie, argumentami. A tego
              mi u Ciebie brakuje.

              "w Polsce mowi sie;
              "krowa co duzo ryczy nie daje mleka"- ciekawy jestem co za idiota (albo
              zazdrosnik) wymyslil to powiedzenie? :)" itd.
              Tu miałeś na myśli forum?????
              • waldek1610 Re: krowa co duzo ryczy-potentat na rynku mleczar 30.06.06, 12:18
                mialem na mysli osoby dokladnie takie jak ty; takie niedowiarki, ktore wydaja
                sie ze istnieja tylko po to zeby zaprzeczac innym i sie z nimi spierac.

                Czy zastanawialas sie nad tym ze skoro ktos wypowiada sie na dany temat, to
                chyba ma potrzebe wyrazenia swoich pogladow. A to ze tobie wydaja one
                sie "nielogiczne" to chyba swiadczy ze ich poprostu nie rozumiesz, a nie ze
                takie naprawde sa :)
                • onka75 Re: krowa co duzo ryczy-potentat na rynku mleczar 03.07.06, 08:42
                  Niedowiarki? A co ma zła interpretacja jakiegoś powiedzenia do braku
                  wiary? :)))))))))))
                  To że ktoś się wypowiada faktycznie znaczy, że ma potrzebę. Nie znaczy
                  natomiast, że ma coś do powiedzania ani że ma rację. :)
                  Zwłaszcza jak zaczyna od czepiania się przysłowia, którego nie rozumie. :D
                  • waldek1610 Re: krowa co duzo ryczy-potentat na rynku mleczar 03.07.06, 08:48
                    Nie ma czegos takiego jak "rozumienie" tylko raczej "interpretowanie". To ze
                    dla Ciebie i byc moze wiekszosci z 38 milionow... przyslowie "Krowa co duzo
                    ryczy, daje malo mleka" oznacza ze ktos kto mowi o sobie, zawsze klamie lub nie
                    ma sie czym chwalic....nie znaczy ze resza czyli ponad 6 miliardow ludzi na
                    swiecie sadzi tak samo.

                    Byc moze wlasnie dlatego poza Polska zaden kraj nie ma takiego przyslowia.
                    • onka75 Re: krowa co duzo ryczy-potentat na rynku mleczar 03.07.06, 09:22
                      Nie ma "rozumienia"? :) A to ciekawe. W moim słowniku jest. :) A dokładnie w
                      słowniku PWN. :D

                      Jeśli przysłowie jest polskie i żaden inny kraj go nie ma (a faktycznie nie ma)
                      to raczej te 6 miliardów ludzi go po prostu nie zna.
                      W takim układzie 38 milionów oznacza 100%. To Ty jesteś jeden jedyny. :)
                      • waldek1610 Re: krowa co duzo ryczy-potentat na rynku mleczar 03.07.06, 09:34
                        Jesli poza Polska zaden kraj/kultura nie ma tego przyslowia to nie dlatego ze
                        go nie zna, tylo dlatego ze nie w to poprostu nie wierzy. Dlaczego jakis
                        Amerykanin lub Japonczyk ma mowic; "krowa co duzo mowi..." skoro wogole nie
                        wierzy w taka filozofie...?
                        • onka75 Re: krowa co duzo ryczy-potentat na rynku mleczar 03.07.06, 09:41
                          :)))))))))))))))))))))))
                          Jak babcię kocham, że Ty nie myślisz co piszesz. :)))))
                          Jak można wierzyć w coś czego się nie zna, o czym się nie wie? Każdy kraj ma
                          swoje przysłowia i powiedzenia. Jedne zostały zapożyczone, inne nie. My nie
                          znamy wiekszości obcych, inne kraje nie znają naszych.

                          Maja koleżanka z Paryża bardzo się zdziwiła jak jej powiedziałam, że jest u nas
                          takie przyszłowie. I nie zdziwiła się dlatego, że w nie nie wierzy, tylko że
                          pierwsze je słyszy.
                          Swoją drogą - uznała, że jest bardzo trafne. :)

                          Japończyk nie może wierzyć w taką filozofię, bo pewnie nigdy o niej nie
                          słyszał. :) Jak usłyszy to zdecyduje czy wierzy, czy nie. :)
                          • waldek1610 Re: krowa co duzo ryczy-potentat na rynku mleczar 03.07.06, 09:59
                            onka75 napisała:

                            > Japończyk nie może wierzyć w taką filozofię, bo pewnie nigdy o niej nie
                            > słyszał. :) Jak usłyszy to zdecyduje czy wierzy, czy nie. :)

                            Filozofja to jest nauka ktora jest zawsze zakorzeniona w kulturze lokalnej,
                            wiec filozofia Japonska bedzie oparta na realiach Japonskich, Polska na
                            realiach...Polskich.

                            Jesli jakis Japonczyk uslyszy przyslowie: "Krowa co duzo ryczy.." to sie zdziwi
                            albo zupelnie go nie zrozumie, dlaczego? Dlatego ze nie wiezy w skromnosc i
                            nigdy nie uwierzy doploku nie zamieszka w Polsce i zostanie zbalamucony przez
                            Polska kulture :) Kapujesz? :)

                            • onka75 Re: krowa co duzo ryczy-potentat na rynku mleczar 03.07.06, 10:20
                              Chyba zły przykład. Japończycy to naród mało gadający, a dużo robiący. Nie znam
                              Japończyków osobiście, ale idę o zakład, że oni akurat potwierdzą, ze to
                              powiedzonko ma sens. :)
                            • procesor Re: krowa co duzo ryczy-potentat na rynku mleczar 03.07.06, 10:30
                              Waldek

                              kiedy ty w tym kraju ojczystym byłes ostatnio FIZYCZNIE?
                              i na dłużej?

                              a co do przysłów - to że nie ma dosłownych odpowiedników nie znaczy że sens
                              takiej obserwacji nie jest oddany w inny spsób w innym przysłowiu..

                              nawiasem mówiąc - to przysłwoei jest oparte na prostej OBSERWACJI! :)

                              a tu masz takie:
                              Pies który dużo szczeka mało gryzie. - Barking dogs seldom bite.
                              brzmi podobnie?? :P


                              i wiesz co? Polacy juz od dawna wcale nie sa tacy skromni.. to raczej w twojej
                              głowie pozostał ten stereotyp..
                              • zorz_ponimirski nie szkoda wam czasu na tego Dyzme? 03.07.06, 10:34
                                doprawdy...
                                • waldek1610 nie szkoda Tobie czasu na ta zawisc :) 03.07.06, 11:49
                                  bac dumny z siebie, i ciesz sie z osiagniec innych. Wojna skonczyla sie 60 lat
                                  temu, nie trzeba byc krnabrnym bo Hitlerowcow juz nie ma i nie ma sie komu
                                  przeciwstawiac :)

                                  Tak, krnobrnosc, Polacy zdobyli dzieki zaborom, w ten sposob walczyli z
                                  wynarodowieniem i obcymi wplywami. Zagrozenie minelo jednak dawno temu, wiec
                                  wyrzuccie ta swoja krnabrnosc na smietnik histori rodacy! :)
                              • waldek1610 Re: krowa co duzo ryczy-potentat na rynku mleczar 03.07.06, 11:46
                                procesor napisała:

                                > Pies który dużo szczeka mało gryzie. - Barking dogs seldom bite.
                                > brzmi podobnie?? :P

                                Wiesz co mam prace biurowa w USA, skonczylem tutaj college i na codzien
                                rozmawiam z Amerykanami i slucham Amerykanskich mediow...i musze przyznac ze
                                nie pamietam kiedy ostatni raz slyszalem to powiedzenie, jesli wogole :)

                                Malo tego w USA ludzi sukcesu, pchaja sie do mediow, dajmy na to taka Oprah
                                Winfrey...oprocz swojego talk show, wydaje swoj magazyn kobiecy p.t; "O" i jej
                                podobizna jest na okladce kazdego wydania, i w srodko rowniez wypowiada sie na
                                kazdy temat.

                                Krowa co duzo ryczy, ryczy bo ma duzo do przekazania :)!!!!!!!!!!!!!
                                • onka75 Re: krowa co duzo ryczy-potentat na rynku mleczar 03.07.06, 11:52
                                  Oprah pracuje, pracuje słowem. Ona nie ryczy, ona daje mleko. :)
                                • procesor Re: krowa co duzo ryczy-potentat na rynku mleczar 03.07.06, 12:19
                                  Walduś
                                  a ciebie to jaka krowa nie kopnęła czasem?
                                  bo piszesz jak potłuczony.. :)

                                  wiesz tego przysłowia to i ja od baaaaardzo dawna nie słyszałam póki ty -
                                  oczywiście wiedząc najlepiej jakie sa w Polsce popularne powiedzonka - nie
                                  wyskoczyłeś z nim znienacka na forum..

                                  media i praca słowem to nie jest ryczenie - ryczenie to odpowiednik gadania jak
                                  to sie duzo robi i nicnierobienie.. ale to już ci tłumaczyliśmy a ty nic.. choc
                                  my ci to tutaj tłumaczymy jak chłop krowie na miedzy.. :P

                                  krowa co dużo ryczy - pewnie ma wzdęcie od nadmiaru wilgotnej koniczyny.. w
                                  każdym razie - CIERPI :)
                                  ale ty oczywiście wiesz lepiej bo w Ameryce mieszkasz, yeee
                                  :)

                                  trzeba przyznać że Amerykanie to mistrzowie samoreklamy.. tylko że warto
                                  pamiętac że reklama jest reklamą :) i nie zawsze prawde mówi..
                                  mit Ameryki ma sie nieźle ale jak to wszystko pier.......
                                  to się świat zdziwi..

                                  Ameryka stoi na drenażu reszty świata..
                                  no al enie o tym ten wątek
                                  MUUUUUUUUUUUU
                                  :P
                                  • waldek1610 Re: krowa co duzo ryczy-potentat na rynku mleczar 03.07.06, 12:25
                                    Chyba zartujesz Procesor :) Non stop slysze to przyslowie, za kazdym razem gdy
                                    mowie o sobie pozytywnie na tym forum. W Polsce ludzie sa nauczeni rozmwaiac
                                    tylko o swoich problemach, wiec gdy ja pojawiam sie i mowie; "Jestem szczesliwy
                                    i ciesze sie zyciem kazdego dnia" to rzeczywiscie, zmartwienie dla rodakow,
                                    wszak Polak niecierpi gdy rodakowi dzieje sie dobrze :)
                                    • procesor Re: krowa co duzo ryczy-potentat na rynku mleczar 03.07.06, 12:29
                                      alez ciesze się twoim szczęściem! :)

                                      nie przyszło ci do głowy że osoby które nie mają problemów i są szczęślwie - nie
                                      zaglądają na to forum (i wiele innych) bo nie mają czasu - wola go zużywac na
                                      bycie szczęśliwym gdzie indziej?? :)

                                      wiesz, niektóryz twierdza że w innych widzi sie własne cechy.. te nieuświadomione :)

                                      ide Waldus bo mi czasu na moje szczęście zabraknie! ;P
                                      • waldek1610 Re: krowa co duzo ryczy-potentat na rynku mleczar 03.07.06, 12:34
                                        procesor napisała:


                                        > nie przyszło ci do głowy że osoby które nie mają problemów i są szczęślwie -
                                        > nie zaglądają na to forum (i wiele innych) bo nie mają czasu - wola go
                                        > zużywac na bycie szczęśliwym gdzie indziej?? :)

                                        No chyba ze maja duzo czasu do zabicia w pracy tak jak ja...wtedy przychodza na
                                        to forum pogadac o tym i owym :)
                                    • onka75 Re: krowa co duzo ryczy-potentat na rynku mleczar 03.07.06, 13:03
                                      Co Ty powiesz? Niedawno znajoma z Francji zapytała mnie na gg co u mnie.
                                      Odpowiedziałam: wszystko super. Na co ona: ooo, poważnie? To się masz dobrze,
                                      bo u mnie beznadzieja.
                                      :)))))
                                      Nie tylko Polacy tak mają. :) I nie tylko w Polsce.
                                  • onka75 Re: krowa co duzo ryczy-potentat na rynku mleczar 03.07.06, 13:00
                                    > krowa co dużo ryczy - pewnie ma wzdęcie od nadmiaru wilgotnej koniczyny.. w
                                    > każdym razie - CIERPI :)
                                    > ale ty oczywiście wiesz lepiej bo w Ameryce mieszkasz, yeee
                                    > :)

                                    Rany :) Nie piszcie takich rzeczy, bo ja w pracy jestem. :) Wyleją mnie za
                                    chichranie się do monitora. :)))))))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka