lenado
01.07.06, 21:28
Odkąd pamiętam co jakis czas dostaje potwornego ataku bólu, który ma swoje
centrum w okolicy mostka, ale czuje tez niemilosierne sciskanie w przełyku,
drogach oddechowych, boli mnie przy okazji żołądek i ...dziąsła (?) Robilam
badania serca, ponoc okaz podręcznikowy, wszytsko super, kolejni lekarze
sugeruja, że to nerwoból. Twierdzą, ze to bardziej kwestia psychiki niż
ciała. Tak, tylko, że ja czasem nie denerwuje sie wcale a w nocy umieram z
bólu....a generalnie jestem furiatką i okropnym nerwusem, tłukącym naczynia w
przypływie złosci. Czy ktoś móglby sie wypowiedzieć na ten temat?