Dodaj do ulubionych

zmieniłam pracę

13.08.22, 09:33
Wątek chyba z tych żalących się.

Zrealizowałam to, o czym mówi się: dokształć się i zmień pracę. Skończyłam podyplomówkę, zmieniłam pracę, wynegocjowałam bardzo fajne zarobki i 1,5 ms temu zaczęłam pracę. W drugim dniu pracy okazało się, że dziewczyna która przekazuje mi swoje obowiązki za tydzień idzie na l4 ciążowe, więc przez ten tydzień leciałyśmy z tematami jak szalone. Zostawiła mi trochę manuali, część notatek zrobiłam sama, ale pokazała mi w tydzień część rzeczy, część się nie wydarzyła a teraz ja się z nimi zmierzam, nie mając o tym pojęcia. Generalnie w firmie nie ma spisanych procedur, każdy ma swoją działkę, niby ludzie się zastępują, ale jak robią coś z doskoku więc jak mam jakieś pytania to wzruszają ramionami. Mam jeszcze lekki support z osobami z innej części świata, ale jest różnica czasowa i moge na nich liczyć tylko przez 3 godziny swojej pracy.
Część rzeczy ogarnęłam, radzę sobie dobrze, ale są 2 procesy o których nie mam bladego pojęcia i one powodują u mnie strach i paraliz. Nikt w nich mi nie pomoże (nikt z Polski).

Miałam ogromny stres, ze sobie nie radzę, że coś spieprze. Odreagowywałam na dzieciach w domu, miałam nerwobóle, wizje, że zostanę bez pracy. Znowu zaczęłam oglądać pracuj.pl Teraz to już zaczęłam się z tego śmiać. Tak teraz się ludzi wdraża na zasadzie "rób", albo sobie poradzisz albo nie? Z poprzedniej pracy odeszłam po 2,5 roku i dobrze wspominam okres wdrażania, sama zawsze starałam się wdrażać osoby poświęcając im czas, bo im więcej poświęcałam czasu tym mniej zadawały pytań później.

Umowę mam do końca września, nie wiem co dalej. Może z perspektywy przełożonych to nie wygląda tak, jak odbieram to ja? Ja się czuje jak dziecko we mgle smile Nie mam bladego pojęcia. Może Wy zarządzacie ludźmi i wiecie jak to jest?
Ciężko mi wskoczyć w buty osoby, która się tym zajmowała 4 lata a ja tez jestem nerwusem i chciałabym wiedzieć i robić wszystko już na 100% big_grin
Chciałabym, żeby ten koniec września już nastał, żebym wiedziała czy mi przedłużą umowę czy nie, nie chciałoby mim się szukać nowej pracy

Może ktoś z Was zmieniał ostatnio pracę i ma jakieś doświadczenia? Albo jak to wygląda z perspektywy przełożonego. Może jakiś słowem na sobotę mnie uspokoicie, albo sprowadzicie na ziemię, dziękuje. Musiałam się wygadać smile


Uprzedzając odpowiedzi na pytania - umowę mam o pracę, nie na zastępstwo, firma się rozwija, buduje nową fabrykę więc dział też się powiększa.
Obserwuj wątek
    • kk345 Re: zmieniłam pracę 13.08.22, 09:48
      Masz chyba jakiegoś przełożonego? Co odpowiada na Twoje pytania o procedury, z którymi nikt cie nie zapoznał? Dlaczego walczysz z tym sama, skoro szkolenie trwało tydzień? Pracujesz w jakimś Januszexie?
      • yannefer Re: zmieniłam pracę 13.08.22, 10:12
        raz powiedziałam szefowej, że nie wiem co z tym zrobić bo mi Pani X nie powiedziała. Odpwiedziała, że na pewno musiała mi to przekazać smile potem jak juz o coś podpytywałam to nie rzucała takich tekstów smile
    • clk Re: zmieniłam pracę 13.08.22, 09:49
      Rozmowa z przełożonym? Postawienie sprawy jasno: tego się nauczyłam, tego mi brakuje, chce tutaj pracować, chce się uczyć. CZasem szczerość pomaga.

      Ps.przeżyłam przeprowadzkę do innego kraju - kiedy stawiłam się w miejscu pracy osoba która miała się mną zajmować poszła na zwolnienie i nigdy mie wróciła, firma była w chaosie a ja codziennie myślałam Ze mnie zwolnią. Nie zwolni - sama szukałam odpowiedzi i szlam do przodu. Poza tym - jeśli ciebie „zwolnią” i przyjmą nowa osobę ona tez nie będzie wiedziała co robić smile
      • yannefer Re: zmieniłam pracę 13.08.22, 10:13
        Właśnie mimo wszystko jestem o wiele rzeczy do przodu, niż jakby przyszedł ktoś nowy. Sporo rzeczy robię, jestem samodzielna. smile
        • kira02 Re: zmieniłam pracę 15.08.22, 06:49
          Pokaż przełożonemu, ze Ci zalezy, ze się starasz poznać proces, znalezc odpowiedzi, wykonywac dobrze swoją pracę. Nie zwolnią Cię, nastepna osoba bylaby jeaszcze bardziej pozostawiona sama sobie.
          P.S. moze Ci ludzie z innego regionu mogliby jeszcze raz cie przeszkolic z tych dwoch procesow?
    • chococaffe Re: zmieniłam pracę 13.08.22, 09:50
      Powiem tak... wiele razy byłam wpuszczana na głęboką wodę bez wsparcia, w tym też na początku pracy. Dałam radę, nauczyło mnie to o wiele więcej niż tylko opanowanie konkretnego działania. Dodało wiary w siebie i nauczyło jak korzystać ze wszystkich zasobów, które już mam. Jeżeli jesteś zadowolona z kolezanek/kolegów, atmosfery w pracy, samej pracy jako takiej, uwierz w siebie, dasz radę. Powodzenia.
      • yannefer Re: zmieniłam pracę 13.08.22, 10:14
        Czasem też tak myślę, że cackać się ze sobą w nieskończoność i nadal nie będę samodzielna. Może ta głęboka woda to własnie clou samodzielności smile
        • chococaffe Re: zmieniłam pracę 13.08.22, 10:27
          Nie tylko samodzielności, ale wiary w siebie i korzystania z własnych zasobów. Z jakiegoś powodu Ciebie zatrudnili czyli masz z czego korzystać. I nawet ten ograniczony kontakt trzygodzinny też jest super, jeżeli po drugiej stronie komputera siedzi ktoś fajny - zawodowo i ludzko.
        • kk345 Re: zmieniłam pracę 13.08.22, 10:38
          Stawiasz temat na głowie. Nie masz być siłaczka, jednoosobowo zbawiającą firmę kosztem zdrowia i rodziny. Masz być skutecznym pracownikiem który wydajnie wykorzystuje narzędzia, otrzymane od pracodawcy. Ty narzędzi nie dostałaś, a pracodawca żeruje na twoim poświęcaniu się i udowadnianiu światu, że dasz radę.
          • yannefer Re: zmieniłam pracę 13.08.22, 10:46
            Bardzo Ci dziękuje za ten komentarz kiss
            • kk345 Re: zmieniłam pracę 13.08.22, 11:08
              Drobiazg. Sama sobie w głowie musiałam poprzestawiać i zrozumieć, że poświęcanie się dla firmy nigdy się nie opłaca. Nikomu na nagrobku nie wyryją, że był najbardziej samodzielnym pracownikiem. Walcz o narzędzia, mów, że nie znasz tej procedury i proś o wskazanie, kto ma Cię przeszkolić. Gdyby Twoje dzieci w szkole były odpytywane z materiału, którego nie przerobiono z komentarzem, że same mają się nauczyć, to byś w szkole zrobiła dżihad. Dlaczego więc nie walczysz o siebie będąc w takiej samej sytuacji?
              • yannefer Re: zmieniłam pracę 13.08.22, 11:29
                ale ja chyba też tak mam w prywatnym życiu, dam sie zaorać, nie poproszę o pomoc, nie powiem: "nie wiem" ani "nie mam na to siły/czasu". Tego trzeba sie nauczyć na wielu płaszczyznach
                • kk345 Re: zmieniłam pracę 13.08.22, 11:37
                  Warto, dla siebie i rodziny. Nikt nie doceni męczennicy
                  • chococaffe Re: zmieniłam pracę 13.08.22, 16:01
                    imho - nie chodzi o męczennictwo tylko realną ocenę sytuacji
                    • kk345 Re: zmieniłam pracę 13.08.22, 16:17
                      Brak umiejętności poproszenia o pomoc i zakomunikowania :nie mam siły to realna ocena sytuacji? Raczej martyrologia
                      • chococaffe Re: zmieniłam pracę 13.08.22, 17:11
                        Ale samodzielnośc nie wyklucza poproszenia o radę i pomoc!
                        • kk345 Re: zmieniłam pracę 14.08.22, 18:14
                          Ale ona nie prosi i to na tym polega omawiany problem.
      • yannefer Re: zmieniłam pracę 13.08.22, 10:21
        Oczywiście jestem zadowolona. Ekipa jest fajna, po 2,5 roku głównie pracy z domu kontakt z ludźmi dobrze mi robi. Dziewczyny są miłe, poczułam się w zespole dobrze. Szefowa też ma usposobienie przedszkolanki, jest spokojna, nie denerwuje się, zupełne przeciwieństwo poprzedniego szefa, gbura który klnął jak szewc.
    • mar_i_monte Re: zmieniłam pracę 13.08.22, 09:53
      Skoro masz się denerwować, to może podpytaj dyplomatycznie przełożonego o feedback.
    • nevertheless123 Re: zmieniłam pracę 13.08.22, 10:13
      Niestety, tak obecnie najczęściej wyglądają początki w nowej pracy: rzucenie kandydata na głęboką wodę i niech sobie radzi. Jednak pozytywną stroną takiego stanu rzeczy jest, że nikt Ci głowy nie urwie, jeśli nie wystartujesz z poziomu eksperckiego. Twoim zadaniem na tym etapie jest pokazanie, że chcesz i masz ochotę pracować, więcej raczej nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie od Ciebie egzekwował, tym bardziej, że "szkolenie" było krótkie i powierzchowne.
      • yannefer Re: zmieniłam pracę 13.08.22, 10:18
        Ja jestem tam dopiero 1,5 ms, poprzedniczka robiła to kilka lat, może to ja sama sobie narzuciłam, że powinnam wskoczyć w jej buty po tym tygodniu a z perspektywy przełożonego to tak nie wygląda.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: zmieniłam pracę 13.08.22, 10:21
      A ta w ciaży na l4 jest umierajaca?
      Bo ja bym dzwoniła z pytaniami bez skrupułów.
      Jak mój kolega/przełożony odszedł z pracy to przez kilka miesięcy byliśmy na łączach, w tym bylam u niego w nowej pracy z papierami kilka razy - i nie byly to pytania jak to zrobić, bo to ogarnialam ale pyt. z serii: czy pamiętasz dlaczego, jak do tego doszło, kto uczestniczył, gdzie szukać uzgodnień z 20 lat wstecz.

      • yannefer Re: zmieniłam pracę 13.08.22, 10:28
        nie mam z nią kontaktu. Jak była jakas ultra paląca kwestia to już szefowa jeden, jedyny raz sama zadzwoniła big_grin
        Ja w starej firmie nie pracuje 1,5 ms a byłam dostepna na whatapp dla dziewczyn, jak miały pytania. Ale to chyba kwestia charakteru człowieka.
        • kloi0505 Re: zmieniłam pracę 13.08.22, 16:28
          Bardziej kwestia tego, jak pracownik był traktowany przez przełożonych i z jakiego powodu odszedł z firmy.
    • yannefer Re: zmieniłam pracę 13.08.22, 10:26
      jeszcze jedna kwestia.

      Rozmowę o prace miałam z szefową bardzo fajną, poczułam od niej super wibracje. Widziała moje cv, widziała co robiłam i co robiłam w ówczesnej pracy. Gdy przyszłam do pracy i miałam z nią rozmowę 1 dnia to mi powiedziała, że poczuła takie fajne flow na rozmowie o prace, i tak sobie pomyślała, że ona właściwie nie ma zastępcy, że na urlopie też jest dostępna i i widziałaby we mnie swojego zastępcę. I nie wiem, czy to jest takie pieprzenie w tych korporacjach, żeby ludziom posłodzić a potem wrzucić ich na głeboką wodę, takie coachingowe pierdololo żebym się wykazała. Wszak od razu dostałam stanowisko seniora i większą jak na moje pierwotne oczekiwania pensje.
      • simply_z Re: zmieniłam pracę 13.08.22, 13:13
        pieprzenie korporacyjnewink
        • yannefer Re: zmieniłam pracę 13.08.22, 15:48
          czyli miałam nosa tongue_out
    • swiecaca Re: zmieniłam pracę 13.08.22, 10:43
      Z perspektywy przełożonego- dopiero połowa okresu próbnego i nieco za wcześnie pytać się czy Ci przedłużą. A na pocieszenie- jeśli robisz 80% to raczej tak, proces rekrutacyjny jest długi i upierdliwy. W kwestii brakujących kompetencji domagałabym się przeszkolenia do skutku. Im dłużej będziesz z tym zwlekać tym gorzej, bo wszyscy będą zakładać że to wiesz.
      • bominka Re: zmieniłam pracę 13.08.22, 12:20
        Nie sądzę,że szefostwo z Toba nie przedluzy umowy. Pomyśl,że ktoś musi ten wakat wypełnić i Ty masz największe szanse. Postaraj się nie panikować a spokojnie realuzuj tematy w swoim tempie. Troszke przecierasz te szlaki. Ostatecznie kto jak nie Ty?.
        Moze poproś o rozmowę z szefowa i powiedz o dwóch niezaopiekowanych tematach, potrzebujesz wsparcia. Niech Ci zaaranżuje spotkanie online z ludźmi z innych miejsc,którzy cokolwiek maja o tym pojęcie. A przy okazji rozmowy z szefowa podpytaj co sądzi nt Twojej pracy.
    • esperantza Re: zmieniłam pracę 13.08.22, 13:01
      Porozmawiaj z przełożonym, to jego odpowiedzialność aby dobrze zorganizować proces wdrażania.
    • irma223 Re: zmieniłam pracę 13.08.22, 16:45
      Ale jak? Masz odpowiedzialne stanowisko w międzynarodowej korporacji, a jesteś jak tzw. "Kasia" bez informacji i wdrożenia? Masz przełożonych, w takiej firmie MUSI istnieć nie tylko procedura, ale i osoba odpowiedzialna za jej wdrażanie i przestrzeganie. A ostatecznie, to pani na ciążowym L4 chyba nie zniknęła calkowicie z tej rzeczywistości i może ci jakiś swój nr telefonu do konsultacji zostawiła.
      Dzwonić po półtora miesiąca wprawdzie już może dziwnie, ale dla nie to może być prościzna typu: "Kliknij tam, wypełnij to, a tamto masz w trzeciej szufladce od góry".
      • yannefer Re: zmieniłam pracę 13.08.22, 17:26
        Wiesz, nawet jeśli coś mi raz pokazała 5 lipca to mam prawo tego nie pamietać dzisiaj. Dziewczyna nie zostawila do siebie zadnego kontaktu. Raz jak byla mega podbramkowa sytuacja to szefowa do niej zadzwoniła i tyle.
    • jednoraz0w0 Re: zmieniłam pracę 13.08.22, 17:05
      Każdy facet na twoim miejscu by powiedział „I nailed it” zamiast się biczować. Twoi przełożeni dobrze wiedzą w jakiej sytuacji cię postawili.
      • yannefer Re: zmieniłam pracę 13.08.22, 17:28
        Myślisz, ze faceci szybciej egzekwują swoje prawa? smile
        • jednoraz0w0 Re: zmieniłam pracę 13.08.22, 19:19
          Nie mają problemu z tym ani skrupułów.
    • yannefer Re: zmieniłam pracę 14.08.22, 14:19
      Dziękuje Wam za wypowiedzi. We wtorek porozmawiam z szefową. smile
    • yannefer Re: zmieniłam pracę 17.08.22, 06:55
      Rozmawiałam z szefową. Powiedziałam w czym nie czuje sie pewnie bo mi nie przekazano, że potrzebuje pomocy merytorycznej w niektorych kwestiach. Przyjęła, obiecała spisać jakieś Q&A najważniejszych rzeczy, obiecała pomóc w pewnej kwestii w ktorej systemowo namieszałam w piątek (w swojej niewidzy big_grin). Miałysmy do tego siąść, ale wczoraj nie zdążyłyśmy. Jako,że miarą w moich oczach są czyny nie słowa czekam na to co zrobi, do tego czasu uważam to za coachingowe pierdololo.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka