Moja córka ma 9,5 roku.Jest wspaniałą dziewczynką,choć to w tej sytuacji nie ma znaczenia

Od kilku dni co jakiś czas mówi mi,że ją "boli" gdzieś z boku (jak żebra) ,albo "gniecie" w klatce piersiowej. Przy czym zachowuje się normalnie,bawi się,ma apetyt i w ogóle. Tyle wiem,że nie serduszko,nie pokazuje tych okolic. No i co byście pomyślały? mam jeszcze pewne przemyślenia,że to mogą być nerwobóle - jeśli u dziecka mogą takie występować.