02.02.03, 11:51
No dobra...to jeszcze jeden temat od Kamfory ;-)

Często słyszy się (czyta na forum nawet!), że coś było
"poniżej mojej godności".

Co właściwie rozumiecie pod tym hasłem? Co to jest godność?
(nie chodzi mi o pytanie: "pana godność, poproszę" - na koniec rozmowy
telefonicznej)

Czy są rzeczy, na które nie zgodzicie się, bo nie pozwala na to "Wasza
godność"? Czy "godność" jest w pewnym sensie poczuciem własnej wartości?

Czy jest zależna od innych, czy tylko od nas samych?

A może coś takiego jak godność - to tylko puste słowo?
Obserwuj wątek
    • Gość: Malwina Re: GODNOŚĆ IP: proxy / *.d1.club-internet.fr 02.02.03, 13:17
      o rany, wynika z tego ze sa wyrazenia ktorych nigdy nie uzywam ! czyzbym nie
      posiadala godnosci ?
      nie mam pojecia co ludzie chca przez to powiedziec. Np praca ponizej mojej
      godnosci ? Co to moze byc ? bo ja bylabym zdolna wykonac kazda w drastycznej
      sytuacji i z pewnoscia nie uwazalabym ze to ponizenie. Wprost przeciwnie ;-)
      Kiedy w jakich okolicznosciach uzywacie tego wyrazenia ?
      • samotnawyspa Re: GODNOŚĆ 02.02.03, 13:22
        np. mieszkając z facetem który cię zdradza i poniża a ty nie masz dokąd pójść
        bo nie masz pracy. Życie z nim jest poniżej godności ale cóż zrobić?
        • Gość: Malwina Re: GODNOŚĆ IP: proxy / *.d1.club-internet.fr 02.02.03, 13:25

          faktycznie :-(
          ale mozna :
          wrocic do rodzicow, zamieszkac u przyjaciol, isc sprzatac i prasowac u ludzi
          zeby zarobic na samodzielnosc...
          • krasnoludek1 Re: GODNOŚĆ 02.02.03, 13:33
            Godność jest stanem umysłu. Jeśli człowiek szanuje samego siebie, posiada
            godność. Bardzo łatwo utracić godność bezrobotnemu, który idzie pracować za 2
            zł za godzinę. Ale to nie on jest sprawcą jej utarty, a człowiek, który mu taką
            ofertę proponuje. Zatem według mnie to pracodawca nie ma godności, a nie
            bezrobotny.


            Bardzo ciekwy temat.
        • Gość: e tam Re: GODNOŚĆ IP: *.rasserver.net 02.02.03, 22:39
          >mieszkając z facetem który cię zdradza i poniża a ty nie masz dokąd pójść
          >bo nie masz pracy.


          Mieszkasz w takim razie nie z facetem tylko w miejscu zamieszkania tego faceta.
          Jezeli nie jestes juz Z nim to znaczy, ze nie moze Cie zdradzic. Inaczej o co
          Tobie chodzi? Nie mozesz sie wyprowadzic bo nie masz kasy. Wiec skoro stopien
          degradacji zwiazku jest az taki - to co to za myslenie ze facet Ciebie zdradza?!
          Przeciez skoro chcesz sie wyprowadzic to nie powinno Cie to obchodzic, nie?

          A moze Ty jestes o tego faceta zazdrosna? I boli Cie ze jakas inna zdzira jest
          lepsza? Natomiast to ponizanie to tez jest kwestia wzgledna.
          NIE mozna dawac sie ponizac. Ponizej godnosci jest jezeli czlowiek daje soba
          pomiatac. Co to za uklad? Dajesz soba pomiatac bo nie masz kasy aby sie
          wyprowadzic? To jest sprzedawanie swojego dobrego samopoczucia za mozliwosc
          zamieszkania. To faktycznie ponizej godnosci. To kurestwo.
          Jezeli mieszkasz to masz rowne prawa wiec ZNISZCZ tego faceta, zmieszaj z
          blotem - zamien jego zycie w proznie, zatruj mu kazdy dzien, badz silniejsza i
          madrzejsza. Nie daj sie. TY go ponizaj. Wtedy bedziesz miala pieklo w domu ale
          bedzie to wyjscie honorowe. Godne. Bedziesz mogla sie spokojnie patrzec w
          lustro. Bez pretensji do samego siebie. Na tym polega wybor walki.

          Unikanie walki czasem nie jest godne. Wiec trzeba sie bic.
      • kamfora Re: GODNOŚĆ 03.02.03, 07:55
        Gość portalu: Malwina napisał(a):

        > Kiedy w jakich okolicznosciach uzywacie tego wyrazenia ?

        Może nie tyle chodzi o użycie w zdaniu, co o zastosowanie w życiu...
        Piszesz, że gotowa jesteś wykonywać każdą pracę, jeśli by było
        konieczne.
        A gdyby było konieczne poprosić o wsparcie?
        Nie o pożyczkę, ale o darowiznę? Ze świadomością, że na pewno nie
        będziesz w stanie spłacić?
    • re_ne Re: GODNOŚĆ 02.02.03, 15:33
      W moim przekonaniu czlowiek najbardzie ujmuje sobie na godnosci, kiedy klamie.
      Kiedy nie ma odwagi przyznac sie do czegos co zrobil, daje slowo honoru, a
      nawet krzywoprzysiega. W takim przypadku, ktos taki utraclil godnosc czlowieka,
      i jest po prostu szmata!
      • Gość: dodo Re: GODNOŚĆ IP: *.sympatico.ca 03.02.03, 01:17
        ja nienawidze siebie kiedy tchorze -
        gdy wytlumaczen dla lajdactw szukam swych,
        kiedy usmiecham sie do tych, ktorym sluze
        choc z calej duszy nienawidze ich.

        tak to z grubsza wysocki odspiewany przez kaczmarskiego
        definiuje moje rozumienie godnosci, honoru i szacunku dla
        samej siebie. czy ta odpowiedz jest ok, kamforo? czy
        wciaz za bardzo polegam na "literaturze"? :-)
        • kamfora Re: GODNOŚĆ 03.02.03, 07:37
          Gość portalu: dodo napisał(a):

          czy ta odpowiedz jest ok, kamforo? czy
          > wciaz za bardzo polegam na "literaturze"? :-)

          Dodo, wybacz tamte uwagi :-)

          (Tak coś ostatnio chyba jakby bardziej "drażliwa" jestem ;-)
    • cossa Re: GODNOŚĆ 03.02.03, 01:33
      mozesz spojrzec sobie w oczy - wtedy zachowujesz swoja
      godnosc. zyjesz i postepujesz zgodnie z wlasnym przekonaniem.

      tylko, ze kazdy ma prawo do swoich przekonan i tym samym
      roznie jest z ta godnoscia:) i nie dla kazdego jest ona
      wazna :)

      pozdrawiam
      cossa
    • maly.ksiaze Re: GODNOŚĆ 03.02.03, 02:07
      Praca 'poniżej mojej godności'? Czyli taka, której
      wykonanie podważałoby opinię, którą mam o sobie?
      Zatem 'godność" to po prostu 'samoocena'. Czy tak?

      Pozdrawiam,

      mk.
    • _eneasz Re: GODNOŚĆ 03.02.03, 02:15
      kamfora napisała:

      >
      >
      > Czy są rzeczy, na które nie zgodzicie się, bo nie pozwala na to "Wasza
      > godność"? Czy "godność" jest w pewnym sensie poczuciem własnej wartości?
      >
      > Czy jest zależna od innych, czy tylko od nas samych?
      >
      > A może coś takiego jak godność - to tylko puste słowo?
      >
      Postepowanie z godoscia to zachowanie szacunku dla wlasnej osoby.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka