Dodaj do ulubionych

nie potrafię się zintegrować

22.07.06, 22:22
jestem z natury osobą introwertyczną, raczej nieśmiałą. trzy tygodnie temu
zaczęlam nową pracę. zupełnie nowi ludzie, nowe miasto etc. dział jest
tworzony od podstaw więc wszyscy byli nowi, 10 osób. i problem polega na tym,
że nie potrafię się jakoś zintegrować, mimo że były już okazje ku temu, np.
wyjazd integracyjny, wspólne wypady na piwo. staram się nie izolować, ale
średnio mi to wychodzi. zawsze przebywam w grupie, ale raczej jako obserwator,
nigdy nie nie odzywam etc. jakoś nie mogę się przemóc, zaczynam się bać, że
mogę być odbierana jako dziwna osoba. jakoś nie potrafię dać na luz, mimo że
bardzo bym chciała. a ludzie są raczej otwarci... nie chciałabym, żeby
przylgnęła do mnie jakaś etykietka dziwaka, ale boję się, że jak tak dalej
pójdzie to może być tylko gorzej... a praca naprawde fajna, dobrze płatna,
rozwojowa...to moja druga praca, w pierwszej byliśmy w dziale w trzy osoby i
chyba w sumie jakoś łatwiej było, jakoś otwarciej, kameralniej. miejsce w
którym obecnie pracuję to międzynarodowy koncern.
czy jest jakieś rozsądne wyjście z tej sytuacji? co zrobić żeby zostać
zaakceptowanym przez grupę, nie koniecznie będąc przebojowym i sypiącym
dowcipami jak z rękawa. liczę na rady.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • victoria007 Re: nie potrafię się zintegrować 23.07.06, 01:41

      Niczego nie rob na sile, daj sobie i innym czas na wzajemne poznanie. A kto
      powiedzial, ze trzeba od razu bratac sie ze wszystkimi?
      Najwazniejsze to byc soba, reszta przyjdzie pozniej, naturalnie, jak to w
      pracy.Ja tez jestem introwertyk i potrzebuje czasu na adaptacje, nic to
      strasznego.
    • kaszunia Re: nie potrafię się zintegrować 23.07.06, 02:10
      Moja metoda jest taka: poznaj bliżej jedną osobę i dopiero powoli resztę,
      zagaduj o głupotach (ładną mamy dziś pogodę, och, kiedy te upały się
      skończą ;) ), uśmiechaj się i nie martw się. Będzie dobrze, zobaczysz :)
      Powodzenia
    • waldek1610 po prostu nie jestes odoba gadatliwa... 23.07.06, 07:47
      ..moze powinnas byc artystka malarka lub pisarka, wtedy twoja zdolnosc
      pbserwacji napewno by sie przydala.

      Swoja droga to ja tez bylem niesmialy gdy bylem nastolatkiem, i czulem sie na
      luzie tylko w waskiej grupie znajomych i kolegow. Teraz mam 33 lata i potrafie
      nawiazac kontakt z kazdym, jestem pozytywnie nastawiony do zycia, oraz bardzo
      gatatliwy, bo bardzo lubie wyrazac swoje opinie...

      Mysle jednak ze jestem "bipolar" czyli mam okresy gdy orarnia nmie melancholia,
      i okresy w ktorych tetnie zyciem, dokladnie tak jak typowy artysta; Chopin itd.
    • gappa1 Re: nie potrafię się zintegrować 26.07.06, 12:22
      BADZ SOBA. tylko tyle.
    • maureen2 Re: nie potrafię się zintegrować 26.07.06, 13:27
      czy do zakresu obowiązków w nowej pracy należy opowiadanie dowcipów ?
    • paco_lopez Re: nie potrafię się zintegrować 26.07.06, 16:04
      trzy tygodnie to jeszcze krótko, ale nie opuszczaj spotkań. jesli jestes
      kobietą to wcześniej czy później któryś łoś cie zagadnie. Nie ma siły. wiadomo,
      ze poczujesz sie jakbys udzielała wywiadu, ale udzielaj go z wdziękiem i bez
      uprzedzeń do redaktora pytającego.
      dasz radę. kobietom ładnym jest dzis łatwiej, a bystrym jeszcze łatwiej niz nie
      jednemu facetowi, a ze gaduła nie jesteś upierdliwą, to nawet lepiej.
      • maureen2 Re: nie potrafię się zintegrować 26.07.06, 18:57
        gaduły na ogół żle kończą.
    • markus.kembi Re: nie potrafię się zintegrować 26.07.06, 18:04
      Widocznie jesteś niekompatybilna.
      • yagu Re: nie potrafię się zintegrować 26.07.06, 19:40
        widze ze diagnoza juz postawiona(patrz: post wyzej)
    • absolwencina Re: nie potrafię się zintegrować 27.07.06, 23:28
      ja też nie umiałem funkcjonować w grupie - większa skupisko nieznanych mi
      ludzi peszyło mnie, nie umiałem się wyluzować, co gorsze - na swoją niekorzyść
      interpretowałem gesty, spojrzenia, uśmiechy, itd. , itp. innych osób; podczas
      studiów udało mi się tą swoją ułomność, niedoskonałość, aspołeczność
      przezwyciężyć - przez działalność w organizacjach studenckich - dostałem po
      prostu nieźle w kość i uczyłem się na własnych błędach;

      ty na taką naukę, przy ok. 20 % bezrobociu - nie masz już czasu, jak grupa cię
      nie zaakceptuje, możesz mieć problemy z utrzymaniem tej pracy;

      nie poddawaj się, powodzenia , przedewszystkim - choć może to zabrzmieć
      banalnie - bądź sobą;
    • aszmich ;) 28.07.06, 15:54
      Wiesz jak działa makdonaldyzacja? Superfajnie, superszybko, superuniwersalnie i
      zabawka gratis. Nie daj sobie wmówić że makdonaldyzacja relacji miedzyludzkich
      to dzisiaj standard :D Myśle że jesteś bardzo wartościową osobą (szkoda że
      nie jestem w tym zespole :/ ), nie stawiasz na płytkie i głośne zwiazki pełne
      pustego rechotu, ludzie wrażliwi i inteligentni stawiają na Jakość :) Kiedy
      inni Cię poznają docenią Cię, włąśnie za to masz w sobie coś wiecej oprócz
      błyskotliwych ripost i i wielogodzinnych monologów o niczym.

      POWODZENIA, dużo odwagi i wiary w siebie :*
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka