Dodaj do ulubionych

Czy miewacie czasami

IP: *.unl.edu 14.02.03, 19:38
takie dziwne uczucie, ze zachowujecie sie jak wasi rodzice ? Mnie to czesto
uderza; sposob wypowiadania sie, sposob siadania, skladania rak, i dziesiatki
malych reakcji na jeszcze mniejsze wydarzenia. Nie jestem nawet wolnym od
tego uczucia przy zwyklym odkaszlnieciu. Nie, nie przesladuje mnie to, ale
towarzyszy mi od zawsze.
Pozdr, Imagine.
Obserwuj wątek
    • Gość: 123 Re: Czy miewacie czasami IP: *.inco.wroc.pl 14.02.03, 21:16
      Oj,tak. Zdarza mi sie to. Pierwszy raz zdalam sobie sprawe z takiego
      podobienstwa, gdy odtworzono nagrana na tasme magnetofonowa jakas moja
      wypowiedz. Posluchalam i uslyszalam...swoja mame. To byl jej glos i sposob
      mowienia. Odpoczywam z kolei siadajac charakterystycznie na podgietej nodze,
      tak samo jak robil to moj tato. Mam ponadto charakter pisma tak bardzo podobny
      do charakteru pisma mojej mamy, ze trudno odroznic ktora z nas jest autorka.
      Pozdrawiam, Imagine. Lubie czytac twoje wypowiedzi, choc czasem sie z nimi nie
      zgadzam.

      • Gość: Imagine Re: Czy miewacie czasami IP: *.unl.edu 14.02.03, 21:20
        Gość portalu: 123 napisał(a):

        > Oj,tak. Zdarza mi sie to. Pierwszy raz zdalam sobie sprawe z takiego
        > podobienstwa, gdy odtworzono nagrana na tasme magnetofonowa jakas moja
        > wypowiedz. Posluchalam i uslyszalam...swoja mame. To byl jej glos i sposob
        > mowienia. Odpoczywam z kolei siadajac charakterystycznie na podgietej nodze,
        > tak samo jak robil to moj tato. Mam ponadto charakter pisma tak bardzo
        podobny
        > do charakteru pisma mojej mamy, ze trudno odroznic ktora z nas jest autorka.
        > Pozdrawiam, Imagine. Lubie czytac twoje wypowiedzi, choc czasem sie z nimi
        nie
        > zgadzam.
        >
        Dzieki 123. Ciagle pracuje nad soba by byc milszym dla Was. Czasem jednak
        mnie cholera jakas poniesie, alem niegrozny w zasadzie.
        Pozdr, Imagine.
        • Gość: 123 Re: Czy miewacie czasami IP: *.inco.wroc.pl 14.02.03, 21:28
          Wiem to. Czuje tu "rogata", troche moze poobijana ale w sumie sympatyczna i
          zyczliwa nature.
          • Gość: Imagine Re: Czy miewacie czasami IP: *.unl.edu 14.02.03, 21:33
            Gość portalu: 123 napisał(a):

            > Wiem to. Czuje tu "rogata", troche moze poobijana ale w sumie sympatyczna i
            > zyczliwa nature.
            Nikt by chyba tego lepiej nie ujal. Jeszcze raz dziekuje.
            Imagine.
    • joanna_1 Re: Czy miewacie czasami 14.02.03, 21:40
      Wiele razy się nad tym zastanawiałam. Takie małe ksero sposobu prowadzenia
      rozmowy, ta sama żelazna dyscyplina - to po ojcu. Po mamie podobna mimika
      twarzy w trakcie zamyslenia, to samo skrępowanie w niektórych sytuacjach. Wiele
      tego. Dopiero po latach mozna spokojnie sobie odtworzyć styl bycia, niektore
      zachowania naszych rodziców i porównać z własnymi. Wczesniej, gdy jeszcze z
      Nimi mieszkalam zupełnie tego nie zauważałam. I co ciekawe, teraz gdy borykam
      się z takimi problemami doroslego zycia, ktore to oni przerobili juz na wskroś,
      nasze reakcje sa takie podobne, tyle że przesuniete o wektor "czas".
      Łapię sie nawet na podobnej konstrukcji zdań, precyzowania mysli, identycznych
      powiedzeniach ( ha i to nawet babcinych)- ciąg pokoleń, taka mała własna
      historia.
      Tak, ale faktycznie, najciekawsze sa te "zestawienia" niewerbalne, jak sposób
      siadania, podpierania twarzy ręką w zadumie, marszczenie brwi...
      I ciekawe są również małe dzieci, takie świeżutkie, tak jeszcze mało zycia mają
      za sobą i też tak samo marszczą brwi jak ich rodzice. A przeciez nie zdążyły
      jeszcze pewnych gestów aż tak utrwalić.

      PS
      Pisz nam, pisz Imagine. My lubieć Cie czytać :)
      • Gość: Imagine Re: Czy miewacie czasami IP: *.unl.edu 14.02.03, 21:46
        Spoko, aby tylko nam tasmy do zaklejania mieszkan starczylo,
        to pisywac bedziem. Rozkleilas mnie tymi "swiezutkimi dziecmi".
        Pozdr, Imagine.
    • lukrecya Re: Czy miewacie czasami 14.02.03, 21:48

      Moja mama, gdy się zamyśla, albo jest zakłopotana czymś, przygryza sobie kąciki
      ust. Ja robię dokładnie to samo, jakoś tak odruchowo... Tylko najgorsze jest
      to, że mama zawsze zwraca mi uwagę, bym tego nie robiła, a ja jej nie :-( Ot i
      cała niesprawiedliwość losu :-)


      • Gość: Imagine Re: Czy miewacie czasami IP: *.unl.edu 14.02.03, 21:57
        lukrecya napisała:

        >
        > Moja mama, gdy się zamyśla, albo jest zakłopotana czymś, przygryza sobie
        kąciki
        >
        > ust. Ja robię dokładnie to samo, jakoś tak odruchowo... Tylko najgorsze jest
        > to, że mama zawsze zwraca mi uwagę, bym tego nie robiła, a ja jej nie :-( Ot
        i
        > cała niesprawiedliwość losu :-)
        >
        >
        Zupelnie jak moj ojciec mowiacy zebym nie pij podczas gdy sam ledwo stal na
        nogach. Hej, moze w tym jest metoda. Oduczac najlepiej kogos jak sie samemu
        wie jak cos smakuje. Teraz dopiero rozumniem jego "troske" o mnie. Aha.
        Pozdr, Imagine.
      • procesor Re: Czy miewacie czasami 14.02.03, 21:59
        Łapie się na takich podobieństwach zwłaszcza w kontakcie z własnym dzieckiem!
        Moduluje głos jak moja mam. :)) I te teksty.. :))

        A co do świeżutkich dzieci - to przyłąpałam kiedys moje jak trenowało (!) miny
        dziadka przed lustrem!! W wieku jakichs 2-3 lat. :))

        Chyba nie da sie przed tym uciec.
        Czasem powtarzamy nawet to co nie podobało nam sie w naszych rodzicach i
        obiecywalismy sobie solennie że MY to NIGDY tak nie będziemy. :))))
        • Gość: Imagine Re: Czy miewacie czasami IP: *.unl.edu 14.02.03, 22:44
          Czyli oni zyja w nas i my bedziemy zyli w naszych dzieciach. Czy to nie jest
          jakas forma reinkarnacji ? A moze jedyna ? A moze my sobie zdajemy sprawe tylko
          z czubka gory lodowej naszych podobienstw ? MOZE MY JESTESMY NASZYMI RODZICAMI
          I NASZYMI DZIECMI ???????????????????? O rany, co ja odkrylem ?
          Pozdr, Imagine.
          • ispa Re: Czy miewacie czasami 14.02.03, 22:48
            Imagine watek bardzo ciekawyi zastanawiajacy. Mam troche inne wrazenie jednak. Od zawsze bylem
            zadziornym bandziorkiem, bilem sie z kim popadnie i czesto zbyt porywczo. Mialem kiepskie konatkty z
            rodzicami od kiedy pamietam. Tzn. nigdy nie interesowaly mnie ich poglady, zdanie na temat co
            powinienem a czego nie i co "bedzie dla mnie dobre", zawsze wiedzialem swoje i wpedzalem sie tym nie
            raz w klopoty powazne. Przy tym wszystkim czulem, ze nie lubia mnie a kontakt jest utrudniony a wrecz
            niemozliwy wlasnie dlatego, ze za malo jestem do nich podobny i mysle jakos inaczej. Mimika,
            glos...moze, bo to geny ale temperament i system wartosci chyba calkiem odmienny
            • Gość: Imagine Re: Czy miewacie czasami IP: *.unl.edu 14.02.03, 22:53
              A moze to z dziadka masz ? Moze to jakies ukryte cechy, ktore manifestuja sie
              w ktoryms tam pokoleniu ? Zreszta jak buddysci mowia: odradzamy sie, niby tacy
              sami, a jednak rozni.
              Pozdr, Imagine.
    • Gość: Pola Re: Czy miewacie czasami IP: *.extern.kun.nl 14.02.03, 22:52
      najgorzej jest, jak zauwaza sie wady dziedziczone po
      rodzicach ;-)


      A tak powaznie, to chyba nie zauwazam takich zachowan,
      moze to, ze jestem zamknieta w sobie, pracowita jak
      ojciec i nerwowa jak mama...
      ale jakichs gestow, czy mimiki...tego nie zauwazylam...

      Zauwazylam natomiast, ze przejmuje takie rzeczy od osob,
      z ktorymi przebywam, kiedys zlapalam sie na tym, ze
      charakterystycznie poprawiam okulary marszczac tak
      smiesznie nos - to od mojego ukochanego :)
      P.
      • Gość: Imagine zlota mysl IP: *.unl.edu 14.02.03, 22:56
        Gość portalu: Pola napisał(a):

        > najgorzej jest, jak zauwaza sie wady dziedziczone po
        > rodzicach ;-)
        >
        >
        > A tak powaznie, to chyba nie zauwazam takich zachowan,
        > moze to, ze jestem zamknieta w sobie, pracowita jak
        > ojciec i nerwowa jak mama...
        > ale jakichs gestow, czy mimiki...tego nie zauwazylam...
        >
        > Zauwazylam natomiast, ze przejmuje takie rzeczy od osob,
        > z ktorymi przebywam, kiedys zlapalam sie na tym, ze
        > charakterystycznie poprawiam okulary marszczac tak
        > smiesznie nos - to od mojego ukochanego :)
        > P.

        "Jesli czegos nie zauwazamy, to nie znaczy ze to cos nie istnieje" - Imagine.
        (powiedzial co wiedzial, hihihihihihi)
        Pozdr, Imagine.
      • ispa Re: Czy miewacie czasami 14.02.03, 22:57
        hehehe - te okulary, wesola sprawa.
        A czy myslicie moze ze jesli juz przychodzi to wrazenie ze jest sie w czyms podobnym, takim "odbitym"
        rodzicem to jest to przyjemne (ohh jestem taki cudowny jak matka) czy wrecz przeciwnie (boze gadam jak
        moj stary)?? jak jest?
        • Gość: Pola Re: Czy miewacie czasami IP: *.extern.kun.nl 14.02.03, 23:00
          > hehehe - te okulary, wesola sprawa.

          smiesznie jest jak zlapiemy sie na tym, ze robimy to
          rownoczesnie :))

          Imagine - piekna mysl, ale ja nie powiedzialam, ze TEGO
          NIE MA, ja tego nie widze, ale z zewnatrz na pewno mozna
          takiego zachowania uslyszec, choc szczerze mowiac, nie
          chcialabym, zeby mi ktos powiedzial: jestes upierdliwa
          jak twoja rodzicielka :))

        • Gość: Imagine Re: Czy miewacie czasami IP: *.unl.edu 14.02.03, 23:01
          ispa napisała:

          > hehehe - te okulary, wesola sprawa.
          > A czy myslicie moze ze jesli juz przychodzi to wrazenie ze jest sie w czyms
          pod
          > obnym, takim "odbitym"
          > rodzicem to jest to przyjemne (ohh jestem taki cudowny jak matka) czy wrecz
          prz
          > eciwnie (boze gadam jak
          > moj stary)?? jak jest?

          Nie myslalem o wszystkich przypadkach, ale czasami spogladajac w lustro i
          widzac swego ojca zamiast siebie (?)jestem troche zly, zdegustowany.
    • Gość: Ana Re: Czy miewacie czasami IP: *.krakow.pl 14.02.03, 23:25
      Chyba coś w tym jest. Czytałam kiedyś że jak się chce zobaczyć jaka będzie
      Twoja żona (mąż) za 20 lat to trzeba spojrzeć na jej (jego) matkę (ojca).
      • Gość: enno Re: Czy miewacie czasami IP: *.chello.pl 14.02.03, 23:42
        Ja zauważam ,że czasami zdarza mi się zaciągać po wschodniemu tak jak Mama ,
        kiedyś tego nie dostrzegałam.No i mówiąc o kims niepochlebnie ,używam wyrażeń z
        yidysz ( przed wojną Mama chodziła do szkoły z Żydówkami) tak bez specjalnego
        zastanowienia, samo przychodzi i zawsze mnie zadziwia.Po Tacie mam nerwowe
        wywijanie stopą w chwilach buzujacych emocji- podczas gdy reszta ciała z
        twarzą włącznie zachowuje kamienny spokój.Zauwazyłam też, że sangwiniczno-
        choleryczny charakter mojego dziadka nie zaginął- odziedziczyła go moja Mama ,
        a także córka jej siostry.
        I jak tu nie wierzyć w potęgę genów ?
    • cossa Re: Czy miewacie czasami 14.02.03, 23:40
      i ja swoje trzy grosze:)
      troche sie tym tematem interesowalam, z roznych powodow.
      proponuje spojrzec na to z tej strony: moim zdaniem
      najlepszym sposobem na wychowanie dzieci jest dobry
      przyklad (to celem wstepu:). dzieci maja to do siebie, ze
      wola widziec, doswiadczac i wyciagac swoje wnioski niz
      sluchac moralow. I od najmlodszych lat podpatruja
      doroslych, ktorzy sie nimi opiekuja. ucza sie okazywac
      uczucia, ucza sie reagowac na rozne zachowania innych
      ludzi tak jak to robia dorosli. wrecz doslownie dreptaja
      w cieniu rodzicow i nasladuja ruchy, mimike.. i nasze
      podobienstwa w marszczeniu brwi w wiekszosci przypadkow
      nie sa genetycznymi predyspozyjami (moje zdanie). tego
      uczymy sie od naszych rodzicow. to jest naturalne w
      procesie stawania sie doroslym czlowiekiem.
      zauwazylam u siebie podobienstwa w reakcjach, w tonie
      glosu itp. dopiero po wyjsciu z domu. poki w nim bylam
      bylo to niedostrzegalne. dopiero wsrod innych ludzi
      moglam zauwazyc bez specjalnego wysilku, ze jestem raz
      podobna do matki, raz do ojca.
      ja to widze w ten sposob, moze sie myle, ale chetnie
      poznam Wasze opinie:)

      pozdrawiam
      cossa
    • Gość: Izis Re: Czy miewacie czasami IP: *.resetnet.pl 14.02.03, 23:46
      Ależ tak jest! Uświadomili mi to dobitnie znajomi, którzy od wieków nie wiedzą
      czy rozmawiają ze mną czy z moją mamą przez telefon. Poza tym twierdzą, że
      gesty, sposób poprawiania włosów itp mamy identyczny. Natomiast jeśli chodzi o
      pojmowanie świata... Wydaję mi się, że człowiek nasiąka innymi ludźmi jak
      gąbka. To co myśli robi jest jakąś wypadkową... Więc rodzina, przyjaciele,
      nauczyciele a nawet ktoś z pozoru nieistotny kształtuje mój umysł
      Pozdrawiam :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka