Dodaj do ulubionych

kobieta contra kobieta

IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 16.02.03, 20:07
Skąd się bierze w kobiecie chęć dokopania innej? Ja nie mogę rozgryźć mojej
szwagierki.Od kilkunastu lat szuka okazji , by udowodnić , że jestem
gorsza.Jako żona , matka , gospodyni , kobieta.Miałabym to w nosie , ale
zaczyna swoje zaczepki na forum rodzinnych zgromadzeń.Staram się nie wchodzić
w dyskusje , ale nie jest to przyjemne.Naprawdę , uwierzcie , że nie zaczynam
tych głupich wywodów.W ogóle należę do osób , którym szkoda życia na takie
głupoty.Ale ile można wysłuchiwać uwag w stylu: psa bez rodowodu nie
trzymałabym w domu(bo mój oczywiście papierów nie ma) , moje dzieci nigdy nie
sprowadzały do domu kolegów(moje i owszem) , ja bym tego nigdy nie kupiła,
nie umiem gotować w innych garnkach niż cepter(ja gotuję w "bele czym") ,
wszyscy nauczyciele to niedouki(jestem nauczycielką) , w szkole powinno się
uczyć języków obcych a nie polskiego ,bo polski to przeżytek , dlaczego nie
jesteś prawdziwą kobietą , bo nie szyjesz i nie szydełkujesz...Niby bzdury ,
ale nie słyszycie tego zjadliwego tonu! Mnie naprawdę nie obchodzi jej
życie , mam udane małżeństwo i jestem osobą naprawdę zadowoloną z życia. Nie
wiem , czym wywołuję taką agresję. Na pewno nie wypowiedziami.Poza tym - mam
kuuuupę koleżanek , więc chyba nie jestem wredzizna.O co tu może chodzić?
Obserwuj wątek
    • calusna Re: kobieta contra kobieta 16.02.03, 20:55
      Jakież to proste oki!
      jej podoba się Twoje życie , Twój styl , sposób wychowywania dzieci , stosunek
      do zwierząt , wykształcenie , zawód wykonywany ale z powodu przeróżnych
      zahamowań, pozostałości z dzieciństwa ,uwarunkowań wychowawczych nie umie , nie
      potrafi tak żyć i tego wszystkiego baaaaaaaaardzo Ci zazdrości.
      Śmiej się szczerze (z ironicznym pobłażaniem) z tych idiotycznych opinii
      i wywodów , niech widzi jak bardzo jesteś ponad maluczkie poglądy.

      Pozdrawiam Cię całuśnie.
      calusna
      • procesor Re: kobieta contra kobieta 16.02.03, 23:16
        Tak mi sie widzi co całusna rację ma.
        Strasznie zazdrosna chyba jest ta kobitka.

        Choć ona niby ma takie fajne zycie - czego strasznie w nim brak.
        Miłości?

        To siostra twojego męża?? Może jest po prostu nieszczęsliwa. Jest taki typ
        ludzi. Mają dobrze, inni sa niby gorsi, ale cos im nie daje spokoju..
    • Gość: sofia Re: kobieta contra kobieta IP: *.215.155.173.Dial1.Washington1.Level3.net 17.02.03, 05:45
      Wspolczuje wrendej szwagierki!!
      Zgadzam sie z przedmowcami/przedmowczyniami - znam podobny przypadek wiecznie
      krytykujacej krewnej (obiektem krytyki byla w tym przypadku moja babcia) i
      jestem przekonana ze zrodlo wszelkich zlosliwych uwag to kompleksy, kompleksy i
      jeszcze raz kompleksy. Jesli jestes swieta, to mozesz sprobowac zdobyc serce
      szwagierki cieplem i dowartosciowujaca zyczliwoscia. A jesli jestes normalna :)
      smiertelniczka - to sie tylkob smiej!
      Na zdrowie,
      Sofia
    • Gość: Martyna Re: kobieta contra kobieta IP: *.proxy.aol.com 18.02.03, 20:20
      Gość portalu: oki napisał(a):

      > Skąd się bierze w kobiecie chęć dokopania innej? Ja nie mogę rozgryźć mojej
      > szwagierki.Od kilkunastu lat szuka okazji , by udowodnić , że jestem
      > gorsza.Jako żona , matka , gospodyni , kobieta.Miałabym to w nosie , ale
      > zaczyna swoje zaczepki na forum rodzinnych zgromadzeń.Staram się nie wchodzić
      > w dyskusje , ale nie jest to przyjemne.Naprawdę , uwierzcie , że nie zaczynam
      > tych głupich wywodów.W ogóle należę do osób , którym szkoda życia na takie
      > głupoty.Ale ile można wysłuchiwać uwag w stylu: psa bez rodowodu nie
      > trzymałabym w domu(bo mój oczywiście papierów nie ma) , moje dzieci nigdy nie
      > sprowadzały do domu kolegów(moje i owszem) , ja bym tego nigdy nie kupiła,
      > nie umiem gotować w innych garnkach niż cepter(ja gotuję w "bele czym") ,
      > wszyscy nauczyciele to niedouki(jestem nauczycielką) , w szkole powinno się
      > uczyć języków obcych a nie polskiego ,bo polski to przeżytek , dlaczego nie
      > jesteś prawdziwą kobietą , bo nie szyjesz i nie szydełkujesz...Niby bzdury ,
      > ale nie słyszycie tego zjadliwego tonu! Mnie naprawdę nie obchodzi jej
      > życie , mam udane małżeństwo i jestem osobą naprawdę zadowoloną z życia. Nie
      > wiem , czym wywołuję taką agresję. Na pewno nie wypowiedziami.Poza tym - mam
      > kuuuupę koleżanek , więc chyba nie jestem wredzizna.O co tu może chodzić?


      Ja tez uwazam, ze kobieta Ci zazdrosci i ma do tego wiele problemow z sama
      soba bo wedlug mojej teorii szczesliwi , zyjacy w harmonii ze soba ludzie nie
      sa krytykukacy i nie kontroluja. Twoja szwagierka ma problemy. Ja na Twoim
      miejscu porozmawialabym najpierw z bratem o tym jak sie czujesz slyszac takie
      uwagi i rowniez z nia . Powiedzialabym ze rodzina jest dla mnie wazna ale
      czujesz sie obrazona i ztaniona i, ze nie zyczysz sobie wiecej uwag o tobie, o
      Twoim zawodzie, wychowywaniu dziecka itp
      Jesli to nie poskutkuje ja chyba bym zerwala stosunki zeszwagierka bo on takim
      zachowaniem nie szanuje Ciebie i Twoich uczuc .


      P.S z tWOJEGO OPISU SZWAGIERKI wynika, ze jest ona snobka i na wszystkich
      patrzy z gory. Prawdopodobnie sama ma niskie poczucie wartosci i stara sie
      wygladac na lepsza -dokopujac innym.

      Pozdrawiam
      • Gość: mycha Re: kobieta contra kobieta IP: 213.241.2.* 18.02.03, 22:16
        Odpowiedz: zazdrosc.
        Bo Ty dajesz sobie rade i jestes zadowolona ze swojego zycia. Jestes osoba
        pogodna i lubiana. Masz swietna choc malo platna prace, a ona ?
        Wypowiada sie, choc nie zna praktyki ...
        Jedno jest pewne: przyjaciolki i przyjaznej duszy w niej nie masz oraz miec nie
        bedziesz.
        Przestan myslec dlaczego ona taka jest zgorzkniala. Nie uzdrowisz swiata.
        Zajmij sie lepiej soba i swoja rodzina.
        Zbliza sie weekend, zaplanuj wspolny spacer i dobry obiadek.
        Pozdrawiam
    • kamfora Re: kobieta contra kobieta 18.02.03, 22:28
      Gość portalu: oki napisał(a):

      > Skąd się bierze w kobiecie chęć dokopania innej? Ja nie mogę rozgryźć mojej
      > szwagierki.Od kilkunastu lat szuka okazji , by udowodnić , że jestem
      > gorsza.Jako żona , matka , gospodyni , kobieta.Miałabym to w nosie , ale
      > zaczyna swoje zaczepki na forum rodzinnych zgromadzeń.

      A jak Ty reagujesz na te jej zaczepki na forum rodzinnym?
      Co na to rodzina?

      Czasami tematy "zaczepkowe" są okazją do spojrzenia na siebie
      oczyma innych, z dystansu. Nie ma człowieka, który miałby uznanie wszystkich.

      Nie przejmuj się aż tak :-)
    • tamatka Re: kobieta contra kobieta 26.02.03, 12:54
      Twoim bledem jest,ze sie nie bronisz.Najlepsza obrona jest atak.Moze jak jej
      raz dosadnie powiesz co myslisz o jej zlosliwosciach,to zamkniesz jej tym
      buzie.Sama to kiedys przezylam i ta metoda pomogla.Grzecznosc i wyrozumialosc
      nie zawsze poplaci.Zycze powodzenia.
      • Gość: shf Re: kobieta contra kobieta IP: 144.134.77.* 26.02.03, 13:01
        tamatka napisała:

        > Twoim bledem jest,ze sie nie bronisz.Najlepsza obrona jest atak.Moze jak jej
        > raz dosadnie powiesz co myslisz o jej zlosliwosciach,to zamkniesz jej tym
        > buzie.Sama to kiedys przezylam i ta metoda pomogla.Grzecznosc i
        wyrozumialosc
        > nie zawsze poplaci.

        Ot, to to !!! Slusznie prawisz, kobieto, odgryzc sie, z wdziekiem, elegancja i
        ciepelkiem, ale sie odgryzc, ulzy ci, a ja otrzezwi

    • Gość: cholera Re: kobieta contra kobieta IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 26.02.03, 17:00
      Zgadzam sie w calej rozciaglosci z przedmowczyniami/mowcami. Kobitka musi byc
      bardzo rozczarowana swoim zyciem i probuje odwrocic swoja uwage sama od siebie,
      wlac gorycz tam, gdzie jest pysznie.
      I rowniez mysle, ze nie powinnas sie juz dluzej zgadzac na rozlewanie coraz
      bardziej tego fermentu i zolci po calej rodzinie i znajomych-musisz ja
      skutecznie w tym przystopowac.
      Ale z drugiej strony moze warto sie zastanowic i podjac jakies delikatne kroki,
      co by kobiecine z tego zgorzknienia jakos wydostac, dowiedziec sie w czym tkwi
      sedno jej frustracji i zlosci? moze trzeba by jej pomoc jakos? moze jej ataki
      wynikaja z jakichs problemow, z ktorymi sobie nie radzi, moze to taki krzyk-o
      uwage, o kolo ratunkowe?
    • Gość: dorota Re: kobieta contra kobieta IP: *.ruda-slaska.sdi.tpnet.pl 26.02.03, 17:25
      wydaje mi się, że odpowiedź jest w miarę prosta to twoja szwagierka nie jest
      zadowolona ze swojego życia, mimo granków zepter i psa z rodowodem.
      Myślę, że Tobie po prostu zazdrości Twojego życia, może tego jaka jesteś a
      jaka ona też by chciała tak naprawdę być.
      Dokuczając Tobie chce sama się dowartościować.
    • anahella Re: kobieta contra kobieta 27.02.03, 02:48
      w mojej rodzinie jest kobieta, ktora przeciwstawia mnie wlasnie w taki sposob
      swojej corce. moja kuzynka jest najlepsza, a ja byle co. kiedys sie odcielam na
      forum rodzinnym slowami: no i super, przynajmniej ma ciocia sobie o czym
      pogadac. spodziewalam sie oburzenia, przynajmniej z tego powodu ze to duzo
      starsza ode mnie kobieta. nic takiego! rodzina przy stole udala ze w ogole tego
      nie bylo a ciotka zamilkla. pozdro
    • Gość: misio Oki! IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 27.02.03, 03:56
      Ta tamatka ma racje,
      "Twoim bledem jest,ze sie nie bronisz.Najlepsza obrona jest atak.Moze jak jej
      raz dosadnie powiesz co myslisz o jej zlosliwosciach,to zamkniesz jej tym buzie.

      No pewnie.

      Ja dodam od siebie.
      Sa ludzie ktorzy lubia innych.
      To jestes ty. Patrzysz na swiat przez pryzmat swojego zycia i chcesz byc dobra.

      I sa ludzie ktorzy nie lubia innych.
      To ta twoja szwagirka. I nie dogadacie sie. Bo ona nawet nie tyle ze jest
      zazdrosna. Ona jest zla kobita.

      Jakakolwiek walke z nia podejmiesz to przegrasz. Bo do takich nie dociera
      rzeczywistosc. Ich sumienia sa jak kamien, brak wrazliwosci na cudze uczucia.
      Jezeli ta baba tak ci dogaduje to znaczy, ze jest zwykla suka a nie czlonek
      rodziny. Olej ja. Tak bedzie najlepiej. I tak nic ci po takiej znajomosci.
      A ludzie sie raczej NIE ZMIENIAJA.
      I tyle.


    • Gość: hanka Re: kobieta contra kobieta IP: *.ichf.edu.pl 27.02.03, 08:29
      Ja bym stopowała np.
      " psa bez rodowodu nie trzymałabym"- jak ktoś kocha zwierzęta to wszystkie albo
      żadnych
      "moje dzieci nigdy nie sprowadzały do domu kolegów" - zainteresuj się może nie
      mają przyjaciół a szkoda
      "ja bym tego nigdy nie kupiła"- i dobrze zostało przynajmiej dla mnie
      "nie umiem gotować w innych garnkach" - szkoda prawdziwa gospodyni ugotuje we
      wszystkim itd.
      Myślę że pojmie,wścieknie się i zamilczy
      • Gość: oki Re: kobieta contra kobieta IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 27.02.03, 20:03
        Odzywam się dopiero teraz , bo miałam kłopoty z dostępem.Dziękuję za wszystkie
        wypowiedzi. Może to i racja - ta zazdrość. Tylko tak naprawdę nie wiem o co?
        Jest ładniejsza ode mnie , zamożniejsza , jest lepszą panią domu.Chyba to w
        ogóle jakieś problemy w relacjach z ludźmi , bo nie ma bliskiej koleżanki , a z
        dorastającymi córkami dogaduje się z trudem.Mają być wizytówką jak z
        amerykańskiej opery mydlanej - wiecznie im zarzuca , że są grube(nie są) ,
        marnują czas , kosztują fortunę. Ale to nie temat do rozwijania na tym
        wątku.Naprawdę nie chcę obgadywać , ale próbuję rozgryźć ten problem.Kiedy
        przed laty wchodziłam do rodziny męża jako druga, miałam nadzieję na
        porozumienie. Nie mam siostry , a lubię przyjaźnić się z kobietami. Byłam
        nastawiona na tak , tym bardziej , że mój mąż dobrze z bratem żyje(ja zresztą
        też szwagra cenię).Od razu jednak nastąpił atak , dziwaczna rywalizacja o
        względy teściów.Robiła wszystko , by udowodnić , że jestem złą żoną , że mój
        mąż jest gorszym synem , a moje dzieci gorszymi wnukami.Próbowała nas traktować
        jak ubogich i głupszych krewnych.Słuchajcie , to były takie numery , że jak
        powiedzieliśmy ,iż pojechaliśmy na weekend do hotelu (przed ślubem) , to
        natychmiast zadzwoniła do teściowej , by ją poinformować. W kontekście , że
        jestem nieprzyzwoita.Smaczek polega na tym , że było to po dwóch latach
        narzeczeństwa , tuż przed ślubem , a moja szwagierka po miesiącu znajomości
        spodziewała się już potomka.Ale była przyzwoita , bo nigdy u faceta na noc nie
        została.To jej wypowiedziane ze świętym oburzeniem słowa Ludzie , ja tego
        naprawdę nie zmyślam.Na szczęście teściową to tylko rozbawiło.
        • Gość: oki Re: kobieta contra kobieta cd. IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 27.02.03, 20:35
          W tej chwili teściowie nie żyją , nie mamy teoretycznie punktów spornych , nie
          jesteśmy w niczym zależni od siebie , a ataki trwają nadal.Mam przy tym fajne
          układy z jej mężem i dzieciakami.Nie widzę realnej przyczyny.Ostatnio na
          urodzinach nie wytrzymał mój spokojny , kulturalny szwagier.Po prostu warknął ,
          że ma siedzieć cicho , bo nie będzie się więcej za nią wstdził i ostro
          zakomunikował , że ma mnie przeprosić. I jest mi podwójnie przykro , że w
          dodatku jestem powodem ich wzajemnych tarć. Nie liczę , że mnie polubi , ale po
          co to wszystko? Ciekawe czy tylko ja , czy też każda inna denerwowałaby ją tak
          bardzo? Czasami czuję się jak worek treningowy , na którym wyładowuje wszystkie
          swoje żale do świata.Skąd one jednak? Jest zdrowa , urodziwa , zamożna.Mnie
          może zazdrościć tylko tego , że mąż mnie kocha jak za dawnych lat , a dzieciaki
          są bliskie i serdeczne.Ja się cieszę moją rodziną , ona ciągle się poświęca ,
          pucuje i opowiada jaka we wszystkim jest świetna.Tylko naprawdę niczego
          udowadniać nie musi.Przecież nic tu do zdobycia nie ma.Przepraszam jeśli to
          zabrzmi jak obgadywanie , ale w realu staram się być lojalna - nie robię
          jej "koło pióra". Natomiast chciałabym to jakoś zrozumieć i poskładać.Zależy mi
          na kontaktach , głownie ze względu na męża.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka