tomek_abc1
06.09.06, 18:17
W erze, gdy młode pary rozjeżdżają się po Europie, dopadło to i nas - mnie i
moja dziewczynę. Nie widzielismy sie już ok.2,5 miesiąca.
I niestety, czuje, ze troche negatywny wpływ ta rozłąka ma na nasz związek. A
na dokładkę fakt ,ze za kilka dni Ona wraca do Polski, do mnie, a my sie
sprzeczamy przez ( TE DURNE!!!) smsy. Tzn dyskutujemy,ale to jest dla mnie
deprymujace-dyskutowac przez te smsy, i w ogole taki kontakt.
Ona pisze ze strasznie za mna teskni, juz tak pisze od miesiaca.
Ale dla mnie najbardziej zastanwiajace jest to,ze pod koniec naszek rozlaki,
a kilka dni przed jej powrotem MY SIE SPRZECZAMY, bo cos albo Jej, albo mi
nie pasuje ( no, częściej Jej ;) )
Czemu się tak dzieje? Jak to bylo z Wami? Czy nie ma co rzostrzasac-a ta
sytuacja swiadczy tylko o naszych relacjach?
Pozdrawiam (ten wątek to tez z nudów załozyłem, hehe ;) )