Dodaj do ulubionych

Prawdziwa samotność w sieci

24.09.06, 15:42
na forum regionalnym otworzyłam wątek,,Samotność w sieci,kto pójdzie ze mną do
kina?'',nadmieniłam,ze każdy płaci za siebie i... cholera,nikt się nie
zgłosił.czy to był głupi pomysł?prosiłam znajomych w realu,żeby ze mną poszli
i wszystkim szkoda kasy.czeka mnie kolejna samotna niedziela przed kompem i
ekranem telewizora,prawdziwa samotność w sieci.ale się dziś użalam nad sobą.
Obserwuj wątek
    • cuk.inia.99 Re: Prawdziwa samotność w sieci 24.09.06, 16:14
      Poszłabym do kina chętnie, ale nie na "Samotnosc w sieci". Niestety, juz byłam,
      a drugi raz się nie odważe na to iśc. Chyba wolę przeczytać książkę, ponoc jest
      świetna. Film był nie ciekawie zrobiony...
      • faq Re: Prawdziwa samotność w sieci 24.09.06, 20:26
        nie wiem jaki jest film, ale ksiazka do bani.
        do kina na zakochany paryz wybrac sie lepiej :)
      • lune ksiazka to tandeta 24.09.06, 21:10
        herlequin ; nie daj sie nabrac na reklamy

        trudno uwierzyc ze facet napisal ;) ze tez chcialo mu sie schlebiac gustom-
        bezgustom ...

        na film w zyciu nie pojde (ksiazke zmoglam w 1/3) - szkoda Chyry tylko :(

        lune

    • ulala1979 Re: Prawdziwa samotność w sieci 24.09.06, 20:32
      a ja tam chodzę do kina sama...
    • monikinha Re: Prawdziwa samotność w sieci 26.09.06, 10:46
      Nie no, idź koniecznie. Film jest kapitalny. Z początku naprawdę starałam się
      bezkrytycznie chłonąć tę landrynkę podlaną patosem, ale od sceny gdy Cielecka
      robi sobie dobrze patrząc na Pałac Kultury a operator udaje zacięcie, że w tym
      czasie koncentruje się na jej krwisto-czerwonych pazurkach u nóg, to doceniłam
      walory rozrywkowe tego filmu. Nie tylko ja. Kulminacyjna scena pełnego
      namiętności spotkania bohaterów została okraszona scenicznym szeptem sąsiada:
      -Ty patrz....On ma głowę jak grzyb! Jak ten, no, muchomor!
      No cóż....już nie udało mi się do końca filmu wskoczyć na 'patos mode', więc
      bawiłam się świetnie.
      Gorąco polecam - w swoim gatunku - perełka!
      • vitoria3 Re: Prawdziwa samotność w sieci 26.09.06, 11:07
        Faktycznie - pięknie nawiązuje do klasyki gatunku, w myśl słusznej zasady, że
        przecież koło już zostało wynalezione, więc po co się męczyć :)

        Jest więc obraz, który 'przypadkowo' połączy losy dwojga bohaterów.
        Jest główny bohater męski z mroczną i tragiczną przeszłością, jednak
        niezmiernie interesujący.
        Jest też heroina gnębiona przez swego prześladowcę. (tutaj mąż, nie zauważa
        biduli)
        Są nieprzewidziane wypadki losowe i piętrzące się przeciwności mające na celu
        uniemożliwienie dwojga zainteresowanym bycie razem.
        Jest nieziemska namiętność, grzeszna oczywiście.
        Trochę brakuje mi tu interwencji sił nadprzyrodzonych, ale w ostateczości mogę
        zaakceptować tę awarię serwera jako substytut.

        No, zasadniczo trochę mało za emocji, ale nadrabia patosem (chyba chodzi o to,
        żeby przemknęło jako dzieło 'ambitne' lotów Coehlo :D.
        Podsumowując - smakowite romansidło. Miłośnikom gatunku gorąco polecam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka