Dodaj do ulubionych

buddyzm- ZEN

IP: *.waw.ppp.coolnet.pl 07.11.01, 23:54
Czy ktos z was praktykuje Zen, co o tym myslicie, mnie bardzo namawia kumpel,
zebym zaczal praktykowac
Obserwuj wątek
    • Gość: kwieto Re: buddyzm- ZEN IP: *.ipartners.pl 08.11.01, 00:07
      Interesowalem sie tym, ale nie starczylo mi cierpliwosci na medytacje (zawsze wolalem
      skroty, wiec urzekla mnie idea "blyskawicznego oswiecenia"). Jesli masz ochote i cierpliwosc
      medytowac - polecam, uspokaja wewnetrznie, rozluznia...
    • Gość: Maj Herr Re: buddyzm- ZEN IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.01, 00:13
      Gość portalu: karol napisał(a):

      > Czy ktos z was praktykuje Zen, co o tym myslicie, mnie bardzo namawia kumpel,
      > zebym zaczal praktykowac

      Zajebista rzecz .
      Wyłącznie dla bardzo zdeterminowanych ludzi .
      Potrzebna jest wielka wytrwałość - wtedy powoli przyjdą wspaniałe efekty .
      Mi jej zabrakło ,ale kiedyś spróbuję jeszcze raz ...
      :-)))



      Powodzenia !

      -Maj Herr
    • evag Re: buddyzm- ZEN 08.11.01, 03:25
      Ja probowalam przerozne medytacje. zNadal probuje i nic. Czy ktos ma jakies
      spostrzezenia co naprawde pomaga - jaki rodzaj medytacji?
      • Gość: Olena# Re: buddyzm- ZEN IP: *.icpnet.pl 23.11.01, 14:31
        evag napisał(a):

        > Ja probowalam przerozne medytacje. zNadal probuje i nic. Czy ktos ma jakies
        > spostrzezenia co naprawde pomaga - jaki rodzaj medytacji?

        Wybralam sie na medytacje zazen. To bylo ciezkie doswiadczenie (psycho -
        fizyczne). I to raczej nie dla mnie, ale mam ochote poprobowac innych. Wiesz,
        Mistrz prowadzacy medytacje powiedzial cos takiego: "przychodzenie tutaj nie ma
        celu, nie przychodzicie tu PO COS.....". Czyli medytowac nie tyle, zeby sobie
        pomoc, a raczej - bez konkretnego celu (jesli w ogole). Nie wiem, bo podejrzewam,
        ze chcemy sobie pomoc medytacja. Dotychczas myslalam, ze medytacja, zen i tym
        podobne - to jakies mistyczne uniesienia i permanentny spokoj. W jednej ksiazce o
        zen, wyczytalam, ze "o zen sie nie rozprawia, zen sie praktykuje", ze "zen to
        codzienne zycie". Zupelnie zwyczajne. "Zjadles? To umyj miske". "Kiedy idziesz,
        to idz" itd. I praktykujac zen doswiadcza sie cierpienia, ale pozwala mu sie
        swobodnie przeplynac. Nie bede sie dluzej wymadrzac, bo ciagle za malo wiem o zen
        i medytacji. Jak inni, ktorzy tu pisza, brakuje mi tej wytrwalosci by medytowac.
        Pozdrawiam Cie,
        Olena :-)

    • Gość: fnoll Re: buddyzm- ZEN IP: *.ds.uj.edu.pl 08.11.01, 09:38
      Gość portalu: karol napisał(a):

      > Czy ktos z was praktykuje Zen, co o tym myslicie, mnie bardzo namawia kumpel,
      > zebym zaczal praktykowac

      to ciekawe, ze cie namawia - co nim kieruje? brakuje mu towarzystwa czy
      przechodzi faze entuzjazmu neofity?

      bo, zdaje sie, ze do praktykowania Zen generalnie sie nie namawia ;-)

      to twoja chec, twoja decycja, twoje dazenie, twoja sprawa

      pzdr!

      fnoll
      • Gość: Kenji S. Re: buddyzm- ZEN IP: 192.168.1.* 22.11.01, 21:34
        W 100% zgadzam się z Fnoll'em...
        Jeżeli ten Twój kumpel namaiwa Cię nagminnie do praktyki to znaczy, że nie jest
        prawdziwym buddystą albo pseudo-buddystą ... uważa sie za niego lecz nie zna
        lub nie chce przestrzegać pewnych regół ...
        np. w Buddyzmie NIE ma czegoś takiego jak "nawracanie" ... od ewangelizacji są
        świadkowie jechowy...
        Karolu - jeżeli choć trochę interesuję Cię Buddyzm, podejdź do najbliższego
        centrum i postaraj się otrzymać podstawowe informacje ... jeżeli to nie
        wystarczy zapisz sę na kurs przygotowawczy ... a dopiero potem zdecydujesz SAM
        czy praktykować czy nie ...


        Tutaj jednocześnie chciałbym odpowiedzieć wszystkim któzy mają problemy z
        medytacją ...
        otóż nie należy sie zniechęcać ... ja przełamałem pewną barierę i teraz czerpię
        prawdziwe korzyści i przyjemność z moich medytacji ...
        osobiście praktykuje Buddyzm linii Karma Kagyuu czyli buddyzm Tybetański ...
        Każdy powinien wybrać tą linię która nabardziej mu "pasuje" ...
        nie zmuszajcię się do innej linii np. z powodu że centrum ZEN jest bliżej a
        Karma Kagyuu daleko ... należy zdecydować co odpowiada i co jest dla Nas
        najlepszą drogą ...
        Nigdy nie mówcie że TA linia jest najlepsza ... TA jest dla mnie ...
        skosztujcie kilku ... a potem wybierzcie ... mozliwe ze traficie od razu
        na "tą" dla Was ... ale moze sie okazać ze to jednak nie ta ... a takie
        skakanie "z kwiatka na kwiatek" nie jest zbyt dobrym pomysłem ....

        Moja druga rada - nie wieżcie od razu wszytkim tekstom i artykułom na temat
        buddyzmu które ukazują sie w necie ...
        często przegladajać strony znajduje wręcz kategoryczne błędy !!
        Mogę powiedzieć że na stronach osrodków są rzetelne informacje ...

        Jeżeli ktokolwiek chciałby więcej porozmawiać na ten temat zapraszam ...
        e-mail: genzo@go2.pl
        www: manga.kai.prv.pl
        (portal jak na razie w budowie ale juz jest troszke fajnych materiałów)

        Pozdrawiam:
        Kenji Shiraishi
        Otaku from Krakow
    • Gość: Wit Re: buddyzm- ZEN IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.01, 18:52
      Znacie może jakieś adresy, gdzie można zacząć praktykę? Jestem ze stolicy
      • Gość: Kreska Re: buddyzm- ZEN IP: 10.129.132.* 11.11.01, 10:43
        Gość portalu: Wit napisał(a):

        > Znacie może jakieś adresy, gdzie można zacząć praktykę? Jestem ze stolicy

        Ja też szukam i też powoli się rozglądam. Podziel sie wiedzą, jak ja uzyskasz,
        dobrze?
        Ale mnie zniechecają opinię o wielkiej sile woli, jakiej y tu trzeba. Tego mam za
        mało... :-)
        Kreska
    • Gość: karol Re: buddyzm- ZEN IP: *.waw.ppp.coolnet.pl 08.11.01, 22:22
      Napiszcie cos wiecej o Zen, czy praktyka zmienia jakos osbowosc, czy jest to
      religia czy bardziej filozofia?
      • Gość: kwieto Re: buddyzm- ZEN IP: *.ipartners.pl 08.11.01, 22:30
        Filozofia - jak dla mnie - takie zespolenie Taoizmu z Buddyzmem - czyli uczy radosci zycia, z
        jednoczesnym poszukiwaniem "oswiecenia" - takiego stanu "jednosci ze swiatem". Zajmuje
        sie udzielaniem inteligentnych odpowiedzi na glupie pytania (np. slynne: "Jaki jest dzwiek
        jednej klaszczacej dloni?") Bardzo lubie Zen za inteligencje i dowcip jego mistrzow
        (przynajmniej tych "slawnych"). A takze wspanialy luz, dystans do siebie i swiata i jeszcze
        pare rzeczy ktore ich cechuja...
    • Gość: Czart Re: buddyzm- ZEN IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 08.11.01, 23:37
      Ach ta dzisiejsza mlodziez, zamiast na wodke, czy na dziwki - "chodz kolego do
      swiatyni posluchac porannego dzwonu!".
      Czyz to nie piekne.
      • Gość: Maj Herr Brunetka, blondynka i ruda ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.01, 00:43
        Gość portalu: Czart napisał(a):

        > Ach ta dzisiejsza mlodziez, zamiast na wodke, czy na dziwki - "chodz kolego do
        > swiatyni posluchac porannego dzwonu!".
        > Czyz to nie piekne.

        Nie sądzę .
        Mniejsze spożycie wódy = przecież mniejsze wpływy do dziury budżetowej = wielkie
        zagrożenie dla naszej kochanej III RP ... :-(((

        A piękne, to byłoby dopiero ,gdyby jakiś bardzo tęgi spryciaż, zcalił w jednen
        logiczny konglomerat - Nowej Genialnej Religii wymienione przez Ciebie tu
        atrakcje ...

        To znaczy ,gdyby np. każdego ranka, na dżwięk porannych dzwonów trzy przepiękne
        dziwki (dajmy na to: brunetka,blondynka i ruda ) dostarczały do mej pustelni
        dobrą wódkę + własne dobrze podmyte cipki ...


        Pozdrawia
        metafizycznie rozmarzony


        -
        Maj Herr
        • Gość: nadja Re: Brunetka, blondynka i ruda ... IP: *.waw-pie.leased.ids.pl 10.11.01, 14:05
          zajebiscie metafizycznie - powiedzialabym ....

          :)


          n.
          • Gość: Maj Herr Re: Brunetka, blondynka i ruda ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.01, 15:38
            Gość portalu: nadja napisał(a):

            > zajebiscie metafizycznie - powiedzialabym ....
            >
            > :)
            >
            >
            > n.


            :-)
            • Gość: nadja Re: Brunetka, blondynka i ruda ... IP: *.devs.futuro.pl 15.11.01, 21:53


              ... jak zwykle pieknie sie usmiechasz...


              ...
              :)


              n.
              • Gość: Maj Herr Re: Brunetka, blondynka i ruda ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.01, 15:04
                Gość portalu: nadja napisał(a):

                >
                >
                > ... jak zwykle pieknie sie usmiechasz...
                >
                >
                > ...
                > :)
                >
                >
                > n.

                Dzieki :-)
                Nawzajem .
                • Gość: nadja Re: Brunetka, blondynka i ruda ... IP: *.devs.futuro.pl 25.11.01, 17:10


                  Tylko chyba rzadziej :))).




                  n.
        • anomen Re: Brunetka, blondynka i ruda ... 17.12.01, 03:25
          Tobie Islamu trzeba
    • Gość: ad Re: buddyzm- ZEN IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.01, 02:13
      10 lat temu moj przyjaciel opowiedzial mi - malo kumajacej o buddyzmie zen.
      Bardzo mi sie spodobalo, bylam na warsztatach i takie tam.
      Kilka lat pozniej, ten sam znajomy napisal do mnie list. Jakby mu podyktowal
      ojciec Rydzyk. Do tej pory probuje mnie nawrocic, poprawic, to co wg. niego
      zepsul we mnie 10 lat temu.
      Buddyzm Zen, mimo, ze nie praktykuje, wydaje mi sie najczystsza i najprostsza
      postacia buddyzmu w ogole. Ale , tak naprawde, to nie wiem.
    • lachatte Re: buddyzm- ZEN 09.11.01, 04:46
      A mi najbardziej odpowiada ich filozifia - reinkarnacja. Tylko szkoda ze
      swiadamosc przeszlego zycia ni pojawia sie w nastepnym. A pozatym najbardziej
      lubie sluchac tykania zegarka, czy kapiacej wody za oknem (prosze sie nie smiac)

      A jeszcze wracajac do Buddyzmu, to polecam ksiazke "Ksiega Umarlych" -
      interesujaca, aczkolwiek troche przerazajaca.
      • Gość: kwieto Re: buddyzm- ZEN IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.01, 09:05
        Akurat Zen do reinkarnacji przywiazuje dosc malo uwagi...
        • lachatte Re: buddyzm- ZEN 09.11.01, 10:53
          Oooops! Wyglupilam sie!
          • Gość: kwieto Re: buddyzm- ZEN IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.01, 12:13
            oj, zaraz wyglupilas sie... a moze to ja plote bzdury?
            Na pocieszenie Zen-istyczny wierszyk smierci - skojarzyl mi sie z tytulem
            "ksiega umarlych" (Mistrzowie Zen pono przed smiercia zgodnie z tradycja pisali
            pozegnalny wiersz, inspiracje dla uczniow, podsumowanie zycia)

            Zycie jak
            Odkrywamy - to tez smierc
            Pozegnalny wiersz?
            Dlaczego sie upierac?

            (TA-HUI TSUNG-KAO)
            • maarzena Re: buddyzm- ZEN 09.11.01, 13:56
              Podstawa buddyzmu jest wiara ze wszystkie stworzenia maja te sama doskonala
              nature. Dotarcie do niej uwalnia od cierpienia. W Zen mowi sie " jestes u celu
              zanim uczynisz pierwszy krok". To piekny paradoks tej praktyki.

              Jest wiele roznych szkol buddyzmu ktore roznia sie od siebie metodami.
              Generalnie akurat zen ...glowny nacisk kladzie na medytacje. Medytacja w jezyku
              tybetanskim oznacza "to get used to"- przyzwyczaic sie. Zaczynamy medytacje od
              skupiania sie na oddechu (bez tego mozna pozegnac sie z ZEN). Podczas medytacji
              zatrzymujemy swoj umysl. Siadamy, przestajemy gonic, biegac, szukac...wystarczy
              tylko sie zatrzymac i ignorowac wszystko to co produkuje nasz mozg. Skierowac
              uwage na to co JEST rzeczywistym doswiadczeniem danej chwili. W zen mowia: jak
              jesz to jedz, gdy pracujesz to pracuj, gdy cierpisz to badz tym cierpieniem.
              Zen otwiera oczy na to co po prostu jest. Pozbywamy sie ego-centrycznego
              spojrzenia na swiat.

              Dla mnie zen to religia choc sa tacy ktorzy nazywaja go filozofia.

              Ooops... chyba za bardzo sie rozpisalam a o zen nie powinno sie za wiele mowic:)

              Marzena

              • alka_xx Re: buddyzm- ZEN 09.11.01, 15:19
                maarzena napisał(a):

                > Podstawa buddyzmu jest wiara ze wszystkie stworzenia maja te sama doskonala
                > nature. Dotarcie do niej uwalnia od cierpienia. W Zen mowi sie " jestes u celu
                > zanim uczynisz pierwszy krok". To piekny paradoks tej praktyki.
                >
                > Jest wiele roznych szkol buddyzmu ktore roznia sie od siebie metodami.
                > Generalnie akurat zen ...glowny nacisk kladzie na medytacje. Medytacja w jezyku
                >
                > tybetanskim oznacza "to get used to"- przyzwyczaic sie. Zaczynamy medytacje od
                > skupiania sie na oddechu (bez tego mozna pozegnac sie z ZEN). Podczas medytacji
                >
                > zatrzymujemy swoj umysl. Siadamy, przestajemy gonic, biegac, szukac...wystarczy
                >
                > tylko sie zatrzymac i ignorowac wszystko to co produkuje nasz mozg. Skierowac
                > uwage na to co JEST rzeczywistym doswiadczeniem danej chwili. W zen mowia: jak
                >
                > jesz to jedz, gdy pracujesz to pracuj, gdy cierpisz to badz tym cierpieniem.
                > Zen otwiera oczy na to co po prostu jest. Pozbywamy sie ego-centrycznego
                > spojrzenia na swiat.
                >
                > Dla mnie zen to religia choc sa tacy ktorzy nazywaja go filozofia.
                >
                > Ooops... chyba za bardzo sie rozpisalam a o zen nie powinno sie za wiele mowic:
                > )
                >
                > Marzena

                Szkoda ze przerwalas , to bardzo ladne i interesujace. Czy mozna o ZEN gdzies
                poczytac szczegolowo?/autor,tytul /.dzieki.
                alka

                • Gość: kwieto Re: buddyzm- ZEN IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.01, 15:38
                  Polecam (od najbardziej do najmniej polecanej):

                  Dennis Genpo Merzel - "Oko nigdy nie spi" wyd. Jacek Santorski & Co, 1994

                  Raymond M. Smullyan - "Tao jest milczeniem" wyd. Rebis, 1995 (pogranicze
                  Taoizmu i Zen - swietna, dowcipna i blyskotliwa - bardzo ladnie oddaje istote
                  "o co chodzi" a nie sama formule czy metode Drogi)

                  Neville Shulman - "Zen w sztuce zdobywania szczytow", wyd Rebis, 1996

                  Thich Nhat Hanh - "Kazdy krok niesie pokoj - Zen w sztuce codziennego zycia",
                  wyd. Jacek Santorski & Co, 1991

                  Thich Nhat Hanh - "Cud uwaznosci - Zen w sztuce codziennego zycia", wyd. Jacek
                  Santorski & Co, 1992

                  Alan Watts - "Tao strumienia", wyd. Zysk i s-ka, 1996

                  Eugen Herrigel - "Droga Zen", wyd. Thesaurus - press, 1992

                  Eugen Herrigel - "Zen w sztuce lucznictwa" - podobno swietne, nigdy nie udalo
                  mi sie tego znalezc

                  • maarzena Re: buddyzm- ZEN 09.11.01, 15:54
                    Do ksiazek wymienionych przez kwieto dorzucilabym: "Trzy filary Zen"- Philipa
                    Kapleau.
                    Osobiscie wielu rzeczy dowiedzialam sie podczas warsztatu zen (wyklad
                    kilkugodzinny na temat tego co to jest zen itd. oraz dla zainteresowanych
                    nauka medytacji) organizowanego przez warszawski osrodek buddyjski.
                    Prowadzacym byl znany psychoterapeuta i buddysta pan Wojciech Eichelberger.
                    Marzena
                    • Gość: kwieto Re: buddyzm- ZEN IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.01, 17:02
                      Fakt, o "Trzech filarach Zen" zapomnialem - pewnie dlatego, ze to tez pozycja
                      ktorej mi sie nie udalo zdobyc :((
                      • alka_xx Re: buddyzm- ZEN 09.11.01, 18:53
                        do Marzeny i Kwieto
                        dziekuje bardzo za odzew.Od poniedzialku zaczynam marsz po ksiegarniach .
                        alka
                        • Gość: kwieto Re: buddyzm- ZEN IP: *.ipartners.pl 10.11.01, 00:18
                          Jesli chodzi o moja liste - nie ruszaj pozostalych, dopoki nie przejdziesz przez dwie pierwsze
                          pozycje z listy :")))))
    • evag Re: buddyzm- ZEN 10.11.01, 03:53
      to mi to skoncentrowanie na terazniejszosci nie odpowiada, bo ja lubie jesc
      przed TV.
      • maarzena Re: buddyzm- ZEN 10.11.01, 09:32
        evag napisał(a):

        > to mi to skoncentrowanie na terazniejszosci nie odpowiada, bo ja lubie jesc
        > przed TV.

        No i ok evag. Wiec jak jesz przed TV to jedz przed TV:)

        Marzena
    • evag Do Marzeny 10.11.01, 13:13
      Dziekuje za pozwolenie. A co ten znacze: 2 kropki + nawias znacza? Powazne
      pytanie, bo sie nie znam na tych znakach. Z gory dziekuje za wytlumaczenie.

      • Gość: Czart Re: Do Marzeny IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 10.11.01, 13:22
        :) ten znaczek to taki usmiech Zen po glebokim oswieceniu :o)
        i nie pytaj co moj oznacza!
        • Gość: kwieto Re: Do Marzeny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 13:28
          ":o)" - ktos rozkwasil Ci nos? :"))))
          • Gość: Czart Re: Do Marzeny IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 10.11.01, 13:32
            Gość portalu: kwieto napisał(a):

            > ":o)" - ktos rozkwasil Ci nos? :"))))

            Nie ide ku nirVannie

      • Gość: Czart oswiecenie po polsku IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 10.11.01, 13:30
        1 pivo = przebudzenie
        2 piva = oswiecenie
        3 piva i wiecej = nirwana (kilka stopni)
        DROGA JEST PROSTA - pare groszy i do najblizszego sklepu.
    • Gość: nadja Re: buddyzm- ZEN IP: *.waw-pie.leased.ids.pl 10.11.01, 14:04


      Zacznij.
      A masz duzo cierpliwosci?



      pzdr

      n.
      • Gość: karol Re: buddyzm- ZEN IP: 212.76.37.* 03.09.02, 19:23
        Ciekaw jestem Waszych opinii co do roznych szkol Zen, jaki macie kontakt z
        mistrzami, bo ja jestem srednio zadowolony, ale nie chce zmieniac Szkoly, bo sa
        tam dosyc fajni ludzie
    • Gość: Kasia P. Re: buddyzm- ZEN IP: 204.155.16.* 21.11.01, 19:28
      Praktykuje buddyzm koreanski, od okolo 10 lat. Polecam wszystki
      zainteresowanym, zdeterminowanym mniej lub bardziej i nie tylko. Osrodek
      warszawski miesci sie w Falenicy, ul. Malowiejska 24, tel. 22-612-72-23. Strony
      w Internecie -
      www.zen.pl. Tam mozna znalezc wszystkie podstawowe informacje, z adresami
      osrodkow w calej Polsce.

      Pozdrawiam wszystkich

      Kasia P.
    • Gość: Agata Re: buddyzm- ZEN IP: *.fotel.pl 21.11.01, 20:51
      Jeżeli chodzi o buddyzm to jest tak naprawdę wiele szkół które się nim zajmują,
      a co za tym idzie wiele różnych praktyk dostosowanych do różnych osób...nie
      istnieje tak naprawdę nic jednego uniwersalnego dla wszystkich, mamy różne
      możliwości, różne też słabe i moce punkty, niektórzy wolą się wycofać trochę z
      codziennego, zaganianego życia i nabrać odechu z oddali a niektórzy chcą żyć na
      maxa i jak najwięcej doświadczać-dla każdych z nich istneją różne praktyki. Ja
      osobiście zajmuję się od kilku lat buddyzmem szkoły Karma Kagyu (polecam stronę
      www.buddyzm.pl),ma ona wiele ośrodków - w Warszawie jest to Stupa
      House.....jeżeli mogę Ci coś poradzić to, że poprostu sama poszukaj swojej
      drogi,wysłuchaj rad innych, ale wnioski z obserwacji wyciągnij sama,i jeżeli
      poczujesz w pełni,że to jest to to wtedy zaczynaj praktykować
      • Gość: inayat pytanie IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 21.11.01, 21:03
        czy mozna byc buddysta i chrzescijaninem jednoczesnie?
        nauki buddyjskie sa chyba bardzo bliskie temu co mowi jezus...
        i.
        • Gość: Agata Re: pytanie IP: *.fotel.pl 21.11.01, 22:24
          chrześcijaństwo i buddyzm różnią się celem i metodami, medytacja w buddyzmie to
          tak naprawdę specjalne konkretne ćwiczenie umysłu, które ma doprowadzić do
          poznania natury wszystkich zjawisk, ma nas oderwać od nawykowego, pełnego
          emocji postrzegania wszystkiego, w buddyzmie nie ma żadnego boga w którego
          trzeba wierzyć ani też żadnego dogmatu, czy tajemnicy... buddyzm trudno też
          nazwać wiarą, to bardziej nauka oparta na doświadczeniu....zadaniem tutaj jest
          nie wierzyć, ale być przekonanym do sposobu funkcjonowania rzeczy...to nauka
          doświadczenia....moim zdaniem buddyzm uczy jak być szczęśliwym a
          chrześcijaństwo tłumaczy-pochwala cierpienie... buddyzm uczy szczęścia i
          tego,że jeżeli się cierpi to znaczy,że gdzieś w swoim życiu popełniło się
          błąd......chrześcijaństwo jest bardzo piękną nauką...ale nie wszystko jest dla
          wszystkich..jedno opiera się na wierze drugie na doświadczeniu..
          • Gość: inayat Re: pytanie IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 21.11.01, 22:46
            mnie zastanawia to buddyjskie szczescie o ktorym piszesz. bo wedlug mnie nasze
            zycie nieodlacznie laczy sie z cierpieniem i nigdy nie zniknie do konca bol i
            zal. nie ma czegos takiego jak wieczne szczescie.
            czy buddyzm jest wycwiczona obojetnoscia? nie ma w nim miejsca na wspolczucie?
            i.
            • Gość: Toi Re: pytanie IP: *.cm-upc.chello.se 21.11.01, 23:26
              Alez buddyzm JEST wspolczuciem...
              • Gość: kwieto Re: pytanie IP: *.ipartners.pl 21.11.01, 23:42
                A zycie NIE jest cierpieniem...
        • Gość: Kasia P. Re: pytanie IP: 204.155.16.* 27.11.01, 16:19
          Moge powiedziec o sobie, ze jestem buddystka, bo praktykuje buddyzm od kilku
          lat. Chodze z mezem do kosciola katolickiego bez problemow, od roku. Uczeszczam
          tez na lekcje religii i zamierzam przystapic do komunii sw. Jak sie potoczy to
          godzenie roznych tradycji, zobaczymy.
    • Gość: Drago Re: buddyzm- ZEN IP: *.waw.ppp.coolnet.pl 21.11.01, 23:44
      Do Kasi P.
      Napisz cos wiecej o koreanskiej odmianie zen, czym rozni sie od japonskiej,
      jest to szkola soto czy rinzai?
      • Gość: Czart Re: buddyzm- ZEN IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 24.11.01, 19:21
        Gość portalu: Drago napisał(a):

        > Do Kasi P.
        > Napisz cos wiecej o koreanskiej odmianie zen, czym rozni sie od japonskiej,
        > jest to szkola soto czy rinzai?

        Tak naprawde w Buddyzmie nie sa wazne roznice; koreanski, japonski, tybetanski -
        to tylko techniki - Buddyzm jest JEDEN! Mozesz praktykowac gdzie chcesz,
        najwazniejsze aby miec kontakt z mistrzem. Rodzaj praktyki tak naprawde wyznaczy
        mistrz w czasie pierwszej rozmowy osobistej...
        Pozdrawiam
        • Gość: karol Re: buddyzm- ZEN IP: *.waw.ppp.coolnet.pl 26.11.01, 22:34
          Gość portalu: Czart napisał(a):


          >
          > Tak naprawde w Buddyzmie nie sa wazne roznice; koreanski, japonski, tybetanski
          > -
          > to tylko techniki - Buddyzm jest JEDEN! Mozesz praktykowac gdzie chcesz,
          > najwazniejsze aby miec kontakt z mistrzem. Rodzaj praktyki tak naprawde wyznacz
          > y
          > mistrz w czasie pierwszej rozmowy osobistej...
          > Pozdrawiam

          I tu sie z Toba nie zgadzam, forma tez jest wazna, tak jak w Prawoslawiu i
          Katolicyzmie, gdzie roznie stawiane sa akcenty, w buddyzmie Karma Kagyuu duzo
          jest roznorakich ceremonii, co nie wszystkim odpowiada, w Zen stawia sie na
          medytacje, kazdy powinien wybrac taka linie, ktora mu najbardziej pasuje
          • Gość: Czart Re: buddyzm- ZEN IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 26.11.01, 23:34
            Gość portalu: karol napisał(a):


            > I tu sie z Toba nie zgadzam, forma tez jest wazna, tak jak w Prawoslawiu i
            > Katolicyzmie, gdzie roznie stawiane sa akcenty, w buddyzmie Karma Kagyuu duzo
            > jest roznorakich ceremonii, co nie wszystkim odpowiada, w Zen stawia sie na
            > medytacje, kazdy powinien wybrac taka linie, ktora mu najbardziej pasuje

            Och Karol
            Na poczatku tez tak myslalem - tak juz jest z poczatkujacymi - szukaja "wygodnej
            formy". Dosc szybko zmienilem zdanie.
            Pozdrawiam
      • Gość: Kasia P. Re: buddyzm- ZEN IP: 204.155.16.* 27.11.01, 16:27
        Sorry, nie praktukuje buddyzmu japonskiego i niestety nie wiem dokladnie, jakie
        to roznice. Podobno styl japonski jest troche bardziej surowy.

        Pa, Kasia
    • Gość: Agata Re: buddyzm- ZEN IP: *.fotel.pl 21.11.01, 23:47
      jest wpółczuciem, ale nie użalaniem, nie jest sentymentalny....wg buddyzmu
      wpółczucie powinno iść w parze z mądrością i powinno przynosić konkretne
      działania dla dobra innych ...ciężko o tą mądrość gdy się jest ciągle targanym
      różnymi emocjami...żeby pomagać i czynić ich szczęśliwymi trzeba najpierw
      zrobic to ze sobą....a co do szczęścia to trzeba się rozejrzeć i zastanowić
      gdzie ono jest..czy w pieniądzach? w partnerach?karierze? wszystko jest
      przemijalne..buddyzm to filozofia..postaraj się znaleść siebie..gdzie
      jesteś..czy w konkretnych działaniach...jaka byłaś wczoraj, jaka jutro?
    • Gość: kwieto Re: buddyzm- ZEN IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.11.01, 19:47
      Wedlug mnie da sie pogodzic Zen z chrzescijanstwem, przeciez nie ma
      sprzecznosci miedzy wiara i doswiadczeniem
      • Gość: kwieto Dlaczego ktos sie pode mnie podszywa? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.11.01, 19:53
        Dziwne... post powyzej jest pisany przez kogos innego - tylko dlaczego z moim
        nickiem?
      • Gość: Andrzej Re: buddyzm- ZEN IP: *.unl.edu 26.11.01, 23:38
        Do prawdziwego czy nieprawdziwego kwieto: wiara i doswiadczenie to dwie rozne
        kategorie. Tam, gdzie jest doswiadczenie, konczy domena wiary.
        Andrzej.
    • Gość: karol Re: buddyzm- ZEN IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.01, 18:00
      Znalazlem w necie kilka kontaktow do szkol Zen (tylko Wawa niestety):
      Bodhidarma- ul. Filmowa 32 tel. 872-47-57
      Zw. Buddyjski"Czan"- Zen chinski
      0-601-22-49-99
      Niedlugo sie wybieram na zazen, no i obaczymy....
    • maarzena do Czarta 24.11.01, 19:37
      Czart praktykujesz cos buddyjskiego?
      • Gość: Czart Re: do Czarta IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 25.11.01, 19:30
        Od wielu lat nie, ale z pewnoscia kiedys do tego wroce.
        Pozdrawiam
    • Gość: Ines (do Karola) BUDDYZM a pochopne opinie IP: *.fotel.pl 26.11.01, 23:41
      mam wrażenie,że część z osób wypowiadająych się na tym forum na temat buddyzmu
      tak naprawdę niewiele o nim wie...dobrze byłby żeby osoby chcącego czegokolwiek
      się o nim dowiedzieć nie czerpały informacji z tego forum,ani też co gorsza nie
      wyrabiały sobie pochopnych osądów..aha i pytanie do Karola -skąd wziąłeś info
      na temat ceremonii w Karma Kagyu, myślałam,że wszystkie szkoły buddyjskie
      stawiają jednakowy nacisk na praktykę (medytacje),na Twoim miejscu zanim
      odważyłabym się na wyrażanie jakichkolwiek sądów na temat różnych szkół
      najpierw postarałabym się czegoś o nich dowiedzieć........JEDNO JEST WAŻNE SAMI
      SZUKAJCIE I NIE SŁUCHAJCIE, ŻE TU JEST TAK A TAM INACZEJ,SĄ KSIĄŻKI, INTERNET Z
      KTÓREGO KORZYSTACIE WARTO SIĘ POWYSILAĆ I SAMEMU ZEBRAĆ INFORMACJE..tutaj mało
      dostaniecie konkretnych informacji, bardziej cudze osądy- przepraszam za ostry
      ton, ale bardzo nie lubię powierzchownych opinii. POWODZENIA W POSZUKIWANIU
      WŁASNEJ DROGI)
      • Gość: Kasia P. Re: (do Karola) BUDDYZM a pochopne opinie IP: 204.155.16.* 27.11.01, 16:12
        W pelni sie z Toba zgadzam Ines. Jesli ktos sie chce czegos dowiedziec, to
        najelpiej bedzie, jesli dotrze do zrodla. Dlatego ja nie bede sie wypowiadac na
        temat buddyzmu, mimo ze praktykuje juz kilka lat.

        Podaje jeszcze raz adres internetowy szkoly Zen Kuan Um (styl koreanski,
        siedziba w Warszawie-Falenicy, osrodki i grupy w calej Polsce)
        www.zen.pl

        Pozdrawiam wszystkich dyskutantow

        Kasia P.
        • Gość: Ines Re: (do Karola) BUDDYZM a pochopne opinie IP: *.fotel.pl 27.11.01, 16:51
          Gość portalu: Kasia P. napisał(a):

          > W pelni sie z Toba zgadzam Ines. Jesli ktos sie chce czegos dowiedziec, to
          > najelpiej bedzie, jesli dotrze do zrodla. Dlatego ja nie bede sie wypowiadac na
          >
          > temat buddyzmu, mimo ze praktykuje juz kilka lat.
          >
          > Podaje jeszcze raz adres internetowy szkoly Zen Kuan Um (styl koreanski,
          > siedziba w Warszawie-Falenicy, osrodki i grupy w calej Polsce)
          > www.zen.pl
          >
          > Pozdrawiam wszystkich dyskutantow
          >
          > Kasia P.

          dzięki Kasiu za poparcie, ja odnalazłam się w KarmaKagyu, ale niezależnie od tego
          polecam wszystkim stronę tzw Cyber Sangi www.buddyzm.edu.pl - można tam znaleść
          wiele linków do stron różnych szkół oraz www.buddyzm.pl, oraz oczywiście stronę
          szkoły zen www.zen.pl
          • Gość: inayat Re: (do Karola) BUDDYZM a pochopne opinie IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 27.11.01, 17:07
            ines moglabys nie krzyczec?:(

            zgadzam sie z karolem. buddyzm tybetanski ma zupelnie inna forme niz zen i wiele
            roznych ceremonii. zen jest o wiele prostszy i rzeczywiscie glowny nacisk kladzie
            sie w nim na medytacje.
            pozdrawiam
            i.

            • Gość: Czart Re: (do Karola) BUDDYZM a pochopne opinie IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 27.11.01, 21:12
              Gość portalu: inayat napisał(a):

              > ines moglabys nie krzyczec?:(
              >
              > zgadzam sie z karolem. buddyzm tybetanski ma zupelnie inna forme niz zen i wie
              > le
              > roznych ceremonii. zen jest o wiele prostszy i rzeczywiscie glowny nacisk kladz
              > ie
              > sie w nim na medytacje.
              > pozdrawiam
              > i.
              >

              Ale to nie istota Buddyzmu!
              ps. Forma jest pustka
              pustka jest forma
              • Gość: inayat Re: (do Karola) BUDDYZM a pochopne opinie IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 27.11.01, 21:27
                czart pewno wiesz lepiej niz ja skoro praktykujesz czy praktykowales onegdaj.
                swoja wiedze o buddyzmie czerpie z lektury olbrzymiej ilosci stron w necie i od
                przyjaciela ktory praktykuje od wielu lat. bylem tez na dwoch wykladach ole
                nydhala i jesli kiedys rozpoczne praktyke to na pewno bedzie to zen a nie
                karma kagyu. powtarzanie mantr, robienie poklonow i inne kolorowe atrakcje
                buddyzmu tybetanskiego mi nie odpowiadaja. wole tylko medytacje.
                i.
                ps
                ines i kasia prosze nie czytac:)
                • Gość: Czart Re: (do Karola) BUDDYZM a pochopne opinie IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 27.11.01, 21:44
                  Gość portalu: inayat napisał(a):

                  > czart pewno wiesz lepiej niz ja skoro praktykujesz czy praktykowales onegdaj.
                  > swoja wiedze o buddyzmie czerpie z lektury olbrzymiej ilosci stron w necie i od
                  >
                  > przyjaciela ktory praktykuje od wielu lat. bylem tez na dwoch wykladach ole
                  > nydhala i jesli kiedys rozpoczne praktyke to na pewno bedzie to zen a nie
                  > karma kagyu. powtarzanie mantr, robienie poklonow i inne kolorowe atrakcje
                  > buddyzmu tybetanskiego mi nie odpowiadaja. wole tylko medytacje.
                  > i.
                  > ps
                  > ines i kasia prosze nie czytac:)
                  Wiec zacznij praktykowac Zen, a madrosc przyjdzie pozniej... Ale pamietaj:
                  buddyzm jest jeden...
                  Serdecznie pozdrawiam

                  • Gość: inayat do Czarta IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 27.11.01, 21:57
                    jaka madrosc przyjdzie pozniej?
                    i.
                    • Gość: Czart Re: do Czarta IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 28.11.01, 18:03
                      Gość portalu: inayat napisał(a):

                      > jaka madrosc przyjdzie pozniej?
                      > i.

                      i jesli kiedys rozpoczne praktyke to na pewno bedzie to zen a nie
                      > karma kagyu. powtarzanie mantr, robienie poklonow i inne kolorowe atrakcje
                      > buddyzmu tybetanskiego mi nie odpowiadaja. wole tylko medytacje.

                      Praktykowalem Zen i wierz mi byla to dosc "surowa" odmiana (koreanska). Moze nie
                      bylo zbyt wiele "kolorowych atrakcji", ale 108 poklonow to normalna praktyka, do
                      tego dochodzily spiewy przed medytacja (o ile pamietam trwalo to ok. 40 min) i co
                      moze Tobie wydac sie smieszne - walenie kyosoku... No i te glupawe pytania; "Jaki
                      kolor ma sciana", "Kim jestes" itp. ... To sa tylko srodki, ktore maja Tobie
                      pomoc w osiagnieciu celu, ktorego tak naprawde "nie ma".
                      Buddyzm nie jest religia agresywna - tam gdzie sie pojawial (Tybet, Korea,
                      Japonia, itd.) - szanowal panujace obyczaje, kulture, religie... dlatego powstalo
                      tak wiele odmian.
                      To ze zwracam szczegolna uwage na to, ze Buddyzm jest JEDEN wynika z moich
                      doswiadczen. Pamietam mlodych adeptow (noefitow) sangi koreanskiej, ktorzy
                      nasmiewali sie z "kaplowcow" - czyli praktykujacych w drugiej sandze (tradycja
                      japonska), czy tybetanczykow. Nie tedy DROGA.
                      Na poczatku bardzo wazny jest kontakt z mistrzem - on czesto sprowadza
                      na "ziemie".
                      Pozdr
                  • Gość: Ines Re: (do Karola) BUDDYZM a pochopne opinie IP: *.fotel.pl 27.11.01, 22:09
                    Gość portalu: Czart napisał(a):

                    > Gość portalu: inayat napisał(a):
                    >
                    > > czart pewno wiesz lepiej niz ja skoro praktykujesz czy praktykowales onegd
                    > aj.
                    > > swoja wiedze o buddyzmie czerpie z lektury olbrzymiej ilosci stron w necie
                    > i od
                    > >
                    > > przyjaciela ktory praktykuje od wielu lat. bylem tez na dwoch wykladach o
                    > le
                    > > nydhala i jesli kiedys rozpoczne praktyke to na pewno bedzie to zen a nie
                    >
                    > > karma kagyu. powtarzanie mantr, robienie poklonow i inne kolorowe atrakcje
                    >
                    > > buddyzmu tybetanskiego mi nie odpowiadaja. wole tylko medytacje.
                    > > i.
                    > > ps
                    > > ines i kasia prosze nie czytac:)
                    > Wiec zacznij praktykowac Zen, a madrosc przyjdzie pozniej... Ale pamietaj:
                    > buddyzm jest jeden...
                    > Serdecznie pozdrawiam
                    >


                    no,kochani ale o co chodzi?
                    -wielekie litery jakich użyłam w moim poprzednim mailu to nie był mój krzyk :),
                    ale chęć zaakcentowania pewnych treści,
                    - a teraz coś do Inayata...ups ciężko mi znaleść słowa...nie oceniaj cudzej
                    praktyki,szkoły i metod których nie potrafisz zrozumieć, taka postawa kojarzy się
                    niestety z zaściankowym podejściem do tego co jest nam nieznane i obce, wieje tu
                    niestety wrogością....a tak poza tym to mantry, pokłony i nie wiem co rozumiesz
                    pod słowami "kolorowe atrakcje" to też jest medytacją...mantry i pokłony są też w
                    szkole Zen.... a tak poza tym to fajnie że byłeś na wykładzie Olego, pamiętaj,że
                    nie ma nic na siłę i nie istnieje jedna wspólna metoda dla wszystkich,pozostaje
                    Ci poszukać dalej...jedno jest pewne i ręczę Ci,że Ole jest wspaniałym
                    nauczycielem dla wielu osób,które są w stanie panować nad swoim życiem,być
                    szczęśliwymi i naprawdę dać wiele dobrego z siebie innym.... i zapeniam Cię nie
                    interesują nas tylko "kolorowe atrakcje"...przy takiej postawie nasz praktyka nie
                    zaszłaby za daleko......gorąco pozdrawiam
                    • Gość: inayat Re: (do Karola) BUDDYZM a pochopne opinie IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 27.11.01, 22:19
                      nie ocenialem ines. wyrazilem swoja opinie. wiem ze ole robi wiele dobrego dla
                      rozwoju karma kagyu (choc jak dla mnie jest zbyt populistyczny). to co mowi i
                      pisze w ksiazkach jest bardzo ok. przepraszam jesli urazilem kogos z karma
                      kagyu swoimi wypowiedziami. to chyba bardzo niebuddyjskie...inayat popraw sie i
                      wez sie za medytacje.
                      dzieki za odpowiedz ines:)))
                      i.
                      • Gość: Ines Re: (do Karola) BUDDYZM a pochopne opinie IP: *.fotel.pl 27.11.01, 22:32
                        Gość portalu: inayat napisał(a):

                        > nie ocenialem ines. wyrazilem swoja opinie. wiem ze ole robi wiele dobrego dla
                        > rozwoju karma kagyu (choc jak dla mnie jest zbyt populistyczny). to co mowi i
                        > pisze w ksiazkach jest bardzo ok. przepraszam jesli urazilem kogos z karma
                        > kagyu swoimi wypowiedziami. to chyba bardzo niebuddyjskie...inayat popraw sie i
                        >
                        > wez sie za medytacje.
                        > dzieki za odpowiedz ines:)))
                        > i.


                        o rany strasznie chce mi się śmiać....w sumie to nasza dyskusja to trochę jak
                        licytowanie co jest bardzie ekscytujące windsurfing czy zjazdy narciarskie...(no
                        nie wiem czy to dobre porównanie)....tylko najbardziej nie lubiłam
                        powierzchownych opinii np windsurfingowców o tym jak nudne są zjazdy
                        narciarskie..nie wszystko dla wszystkich..ale dla wszystkich i dla Ciebie duża
                        buźka :-D
                        • Gość: inayat Re: (do Karola) BUDDYZM a pochopne opinie IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 27.11.01, 22:39
                          ladnie sie usmiechasz:)
                          i.
                          • Gość: karol Re: (do Karola) BUDDYZM a pochopne opinie IP: *.waw.ppp.coolnet.pl 27.11.01, 23:08
                            Wow, widze, ze wywolalem wielka burze. Zle zostalem zrozumiany, ja nie oceniam-
                            to jest lepsze, to gorsze, po prostu stwierdzam fakty, ktore zauwazylem,
                            przyznaje, buddyzmem zainteresowalem sie niedawno, ale duzo ostatnio czytam i
                            wiadomosci nie czerpie z tego forum i list dyskusyjnych, ale z ksiazek i rozmow
                            z ludzmi, ktorzy praktykuja. Moze to, ze szukam i jestem "nowy" daje mi po
                            prostu swiezosc spojrzenia.
                            Opinie, ze w Karma Kagyu jest duzo wiecej obrzedow, swiat i ceremonii
                            uslyszalem od czlowieka, ktory praktykuje K.K. od kilku lat, tak wiec mysle, ze
                            wie co mowi. Nie wiem, Ines dlaczego w Twoim poscie znalazlo sie tyle agresji i
                            poszturchiwan wobec mojej osoby. Powtorze, forma tez jest wazna, niektorzy wola
                            forme surowa buddyzmu (Zen), inni chca isc inna droga i nie piszcie, ze to nie
                            ma znaczenia. Chrzescijanstwo tez jest jedno, a jednak ciezko stwierdzic, ze
                            nie ma roznicy miedzy Prawoslawiem i Protestantyzmem.
                          • Gość: karol Re: (do Karola) BUDDYZM a pochopne opinie IP: *.waw.ppp.coolnet.pl 27.11.01, 23:10
                            Pozdrawiam Was i nie unoscie sie za bardzo, bo przeciez nie o to chodzi, zeby
                            sie obrazac, taka postawa jest chyba bliska naukom Buddy :-)
                            Aha, w niedziele ide na pierwszy zazen
    • Gość: Ines do Karola IP: *.fotel.pl 27.11.01, 23:51
      Karolu, mam wrażenie,że źle mnie zroumiałeś, czytam i czytam te moje posty i
      nijak agresji znaleść nie mogę...dobra uzyłam wielkich liter,ale nie do
      krzyku..proszę nie bierz tego do siebie i nawdę nie czuję się poszturchiwana
      przez nikogo ani też nikogo nie poszturchuję, nie wiem dlaczego poczułeś się
      zaatakowany...chciałam po prostu zaznaczyć żeby osoby dla których może to forum
      jest pierwszym kontaktem z buddyzmem w ogóle, nie wyrabiały sobie na podstawie
      jego opinii....niestety albo stety różnimy się nieco, dla Ciebie forma jest
      ważniejsza, ja jestem bardziej typem emocjonalnym i może mam mniej uważności co
      do szczegółów...jeszcze raz proszę nie bierz tyle do siebie.....przeczytaj
      dokładnie i nienadinterpretuj moich słów...słowa, słowa,słowa - mamy tu niezły
      przykład jakim są czasami ograniczeniem i ile może byc nieporozumień ale środki
      komunikacji to niezły temat na nowy wątek ....pozdrawiam jak najbardziej
      przyjaźnie i nieco z żalem,że słowo pisane jest teraz ograniczeniem,że nie
      widzę rozmówcy (Ciebie) a Ty mojego uśmiechu i jak najlepszych życzeń jakie
      teraz wysyłam ..no i strzelam ponownie dużą buźką :-D
      • Gość: Kasia P. Re: do Wszystkich IP: 204.155.16.* 28.11.01, 16:43
        Hej, hej, pozdrawiam.

        Dzisiaj niebo jest niebieskie, a trawa juz nie zielona.

        Trzymajcie sie, milego dnia!

        Kasia P.
        • Gość: Czart Re: do Wszystkich IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 28.11.01, 20:01
          "Polem
          Idzie wrona
          Jakby orala"
          Issa
          Pozdrawiam
        • Gość: inayat tez dla wszystkich IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 28.11.01, 20:26
          Pewien mnich stary, zdeterminowany, zrozpaczony, agresywny dopadl swojego
          nauczyciela opata i pyta(bardzo gwaltownie): "Powiedz mi....gdzie moge znalezc
          te PRAWDE!!!!! "
          Nauczyciel lapiac klimat tej rozmowy (chwytajac mnicha za frak) odpowiedzial:
          "Przestan sie wreszcie uganiac za PRAWDA, spocznij na chwile a prawda walnie
          cie w pysk" Prawda jest wszedzie, w kazdej chwili. Tutaj wlasnie i teraz.
          i.
    • Gość: mano Re: buddyzm- ZEN IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.11.01, 20:21
      Popieram karola, ja zaczalem praktykowac Zen japonski, szkoly Czogie, dlatego,
      ze odpowiadala ma jego forma, teraz oczywiscie forma nie ma znaczenia dla mnie-
      buddyzm jest jeden, ale na poczatku zwracalem na to uwage. Pozdrawiam!
      • Gość: karol do Ines IP: *.waw.ppp.coolnet.pl 29.11.01, 22:30
        Rzeczywiscie moze zbyt nadinterpretowalem twojego maila. Tez sie do Ciebie
        usmiecham i pozdrawiam :-)))))))))))
        • Gość: kiku Re: do Ines IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.01, 12:10
          Tak sobie czytam i czytam i się usmiecham. (ines czy my się nie znamy??? ;-))
          MOże już nikt tutaj nie wejdzie, ale dla zainteresowanych powiem kilka słów o
          moich doświadczeniach, ponieważ moja droga z buddyzmem zaczęła się w Zen a
          skończyła w Karma Kagyu, i dzisiaj na pewno wiem (jeżeli chodzi o mnie) że nie
          ma wyższych , szybszych, nauk, metod niż te w buddyźmie tybetańskim. (Tu mała
          dygresja w buddyxmie tybetańkim też macie różne szkoły w zależności od emocji
          które was najbardziej szarpią do tej trafiacie).
          Więc kiedy praktykowałam Zen poszliśmy kiedyś na medytację do Ośrodka Karma
          Kagyu. I byłam w szoku. Właśnie tyle kolorowych obrazków, kolorwi buddowie, o
          co chodzi. Nie dość że swiat dookoła nas atakuje nas swoimi wrażeniami to
          jeszcze medytacja, która ma być swego rodzaju formą wyciszenia proponuje
          jeszcze więcej wrażeń. Niepojęte. Niezrozumiałe.
          Więc dalej praktykowałam Zen. I pojawił się pewien problem, brakowało mi
          kontaktu z nauczycielem, brakowało mi związku z osobą mnie poprowadzi w moich
          doświadczeniach, których było więcej i więcej.
          Zaczęłam czytać książki Olego, ale przez jakieś dwa lata ciągle nie mogłam
          trafić na jego wykład, ciągle pojawiały się jakieś przeszkody. W końcu udało
          się! Przyjęłam schronienie i dzisiaj wiem że te kolorowe obrazki (między
          wieloma innymi metodami), o których mówiliście wyżej to jak lot odrzutowcem.
          TO SĄ NAJWYŻSZE NAUKI! Zen to była jazda wygodnym samochodem, pustka jest
          formą, formą jest pustką, współczucie, mądrość - wielkie, mądre, skuteczne
          nauki, ale dla mnie to było zbyt powolne. W Karma Kagyu trafiłam na
          najlepszego nauczyciela jakiego mogłam sobie wymarzyć, i zaczęła się ciężka
          praca z umysłem.
          Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie
          • kwieto Re: do Ines 02.12.01, 12:34
            Wniosek - kazdemu co lubi :")))
            Ja odrzucilem caly buddyzm jako taki (choc do zen nadal mam sentyment) i tez mi
            dobrze (chyba nawet lepiej niz z gdybym medytowal)
            • Gość: inayat nauczyciel IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 02.12.01, 14:52
              dlaczego w karma kagyu mialby byc latwiejszy dostep do nauczyciela a w
              osrodkach zen utrudniony? czym to jest spowodowane? czy ktos wie moze
              i.
              • kwieto Re: nauczyciel 02.12.01, 15:24
                Nie wiem na czym polega Karma Kagyu (a w kazdym razie nie dokladnie)

                Wiec moje GDYBANIE laickie czysto bedzie:
                Bo w Zen nauczyciel zadaje pytania nad ktorymi sam musisz myslec i sam musisz
                dojsc do ladu z emocjami, czy innymi takimi a w K.K. jest jakos inaczej?
                W sumie tez jestem ciekaw...
                • Gość: kiku Re: nauczyciel IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.12.01, 09:48
                  Po długiej nieobecności witam wszystkich,
                  www.diamentowadroga.buddyzm.pl/
                  jest to adres strony "Diamentowej Drogi" (kwartalnika)
                  w nr 21 jest artykuł pod tytułem "Nauczyciel w buddyźmie Diamentowej Drogi"
                  napisany przez osobę która jest o wiele bardziej kompetentna ode mnie aby
                  rozwiać Wasze wątpliwości i odpowiedzieć na Wasze pytania.
                  Pozdrawiam
    • anomen Re: buddyzm- ZEN 17.12.01, 03:30
      Myslę, że nic nie stracisz, jak kumpla nie posłuchasz.

      Zen to inna wizja świata. Nie sądze, że Twoja.
      I moim zdaniem, nie za bardzo prawdziwa. Może rozwiewa problemy moralne i
      odpreża, ale koniec końców to utopia.
      • Gość: inayat Re: buddyzm- ZEN IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 19.12.01, 19:52
        Amen
    • Gość: karol Re: buddyzm- ZEN IP: *.waw.ppp.coolnet.pl 21.12.01, 22:30
      Tak mi sie zdaje, ze kazda religia to utopia, ale co takiego utopijnego
      znalazles w Zen, idee czystego umyslu? Powrot do pierwotnej natury?
      • Gość: czarek Re: buddyzm- ZEN IP: 65.128.156.* 22.12.01, 02:16
        to-pienie sie albo babranie w mozgwej pianie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka