Dodaj do ulubionych

pogrążam się w depresji

05.10.06, 14:26
Mija już dwa miesiące jak jestem bezrobotna i bezskutecznie szukam pracy.
Jestem tym coraz bardziej przybita. Obiecałam sobie, że teraz, skoro mam
wolne zacznę rozwijać zainteresowania, zrobie porządki w domu i nic. Mam
coraz gorszego doła i nie jestem w stanie się za nic zabrać. Cały dzień
potrafię przesiedzieć z głową w dłoniach, skulona w kącie. Ogarnia mnie
poczucie beznadziejności, nie mam ochoty na nic, nic nie sprawia mi
przyjemności. Codziennie wstaje lewą nogą z łóżka i nie potrafie sobie
wmówić, że są plusy mojego siedzenia na kuroniówce. Nie mam ochoty dbać o
siebie, a nawet wstać z łózka. Nie wiem jak długo to potrwa, ja nie mam siły
wziąść się w garść.
Obserwuj wątek
    • kohol Re: pogrążam się w depresji 05.10.06, 16:30
      Miałam to samo. Cały dzień potrafiłam przesiedzieć w szlafroku grając na
      komputerze w Heroesy. Nic nie robiłam. Nic nie robiłam w domu. Byłam okropna,
      okropna. Ciężki okres.
      Znajdź szybko pracę, życzę Ci tego mocno.
      • foxy_george Re: pogrążam się w depresji 05.10.06, 17:22
        Heroesy....tak, to były czasy. Jak wejście do innej, lepszej krainy. Kiedy
        wchodziłem do fortecy (ten zamek z elfami i jednorożcami) Steelwater i
        zaczynała się muzyczka z tego zamku: laaaaa, la, la, laaaaaa, la, la, laaaa,
        laaa ,laaaa.....Taka piękna nazwa (Steelwater), taka piękna muzyczka i taki
        piękny domek na polanie w lesie. Wcale nie chciało się z tego wychodzić.

        ------
        The only way to do it is to do it
        • shangri-la Re:Przesiadywanie na kompie godzinami..... 05.10.06, 17:34
          ....nazywa się NETOMANIĄ i nie ma nic wspólnego z depresją.
          A depresji, tej prawdziwej....nikomu nie życzę(!)
          • foxy_george Re:Przesiadywanie na kompie godzinami..... 05.10.06, 17:41
            A tam od razu netomania. Śmiem domniemywać, że nie grałaś nigdy w Heroesów i
            nie wiesz, co to jest. A szkoda.

            Laaaa la la laaaaa la la laaaaaaaaaa

            ---
            The only way to do it is to do it
    • gszesznica Re: pogrążam się w depresji 05.10.06, 17:16
      podniesiesz sie..
      zrob to dla nas.-)
    • solaris_38 cokolwiek 05.10.06, 17:29
      weź jakąkolwiek pracę
      bądz opiekunką spzrataczką asystentką - byle wyjśc z domu i wściakwać sie ze
      chcesz jednakj troche lepiej inaczej
      depresja paraliżyje a to nei ejst w naszym interesie

      NIESAMOWICIE POMAGA mocny ruch i naświetlanie rano
      ale czy dasz rady sie do tego zmobilizowac to inna sprawa

      na roazie zrób COKOLWIEK

      pamietam że kiedy wiedząc o tym ( a nie maiałm siły nawet palcem kiwnąć)
      postanowiłam zrobić owo "cokolwiek" z intencją przełmania tego stanu który był
      dla mnie cierpieniem. Podniosałam rękę i pokiwałam małym palcem.
      i zaczęłąm płąkac
      i wstałam
      i .. dziekowałam bo stał sie cud

      to była najdziwneijsza rzecz jaką zrobiłam a choć byłą mała ja w nią wierzyłam
      i dlatego stał sie cud
      mały cud za kóry wdzieczna jestm światu

      wciąż jeszcze pamiętam jak to jest mieć depresję
      pamiętam sposoby które na nią wymyślałam
      od wielu, wieleru lat nie mam depresji
      mam nadzieję że nigdy mnie ta bezradna lepkość z aktywnym aneksem do przeszłości
      i pzrzyszłości - nie ogarnie :)

      jedno wiem
      lepiej jest nie miec depresji
      kiedy to naparwde zrozumeisz wyjdziesz z nije
      znajdziesz swoje sposoby
      swoją zaciętośc
      swoją determinację podstepy nadzieję i aktywność

      i na pewno dobrze jest coś takiego przreżyć
      to daje całe morza pokory
    • ciekawa-zycia musisz to zmienic......... 05.10.06, 17:50
      Jesli zaczniesz sie sama dolowac a chodzisz na spotkania w spr. pracy to sorry
      ale zmeczenie psychiczne odbije sie i na Twoim wygladzie i na tym jak bedziesz
      sie zachowac w trakcie rozmowy. Nie mozesz wciaz o tym myslec, bo to moze
      doprowadzic do stanu w ktyrm bedziesz skrajnie wyczerpana od myslenia i nie
      bedziesz a wtsanie myslec o niczym innym tylko o tym, ze nie masz pracy, jestes
      beznadziejna itd. A napewno jest odwrotnie tylko akurat masz pecha, ktory
      wkrotce sie zmieni bo Ty zmienisz swoje podejscie do niepowodzen. Wiecej
      dystansu, masz jakis dochod kuroniowka, ktora nie jest rewelacja ... ale
      jednak. Nie masz poki co dzieci, rodziny na utrzymaniu a zapewne bliskich,
      ktorzy Cie wesprza jeszcze w ciezkich chwilach. Zacznij myslec i milych
      sprawach a nie zamykac sie w skorupce i tkwic w lozku. Moze spacer, wyjscie ze
      znajomymi poprawi Ci nastroj. Napewno musisz to zmienic... zacznij od siebie,
      szukaj przyczyn i staraj sie naprawiac......... nie stoj w miejscu, nie cofaj
      sie do tylu... mysl pozytywnie. Nabierz wiary w siebie i napewno brak Ci
      poczuciw wlasnej wartosci. Musisz sama sobie pomoc, bo jesli dalej tak bedziesz
      sie dolowac to nie skonczy sie to dobrze a wrecz przeciwnie mozesz potrzebowac
      konsultacji psychologicznych a moze i lekow i co wtedy. Skad pieniadze....
      wydasz na to cala kurowniowke.... Nie warto marnowac sobie zdrowia... Musisz to
      zrobic dla siebie, stac sie silna i optymistycznie nastawiona do niepowodzen.
      Nie masz ich tylko ty.
      Powodzenia!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
    • shangri-la Re: Jeszcze nie depresja 05.10.06, 18:01
      Stan który opisujesz , jest stanem przeddepresyjnym...zwiastunem dramatu.
      Jeszcze możesz się uchronić przed najgorszym.
      Mam nadzieję, że masz kogoś bliskiego...to jedyny ratunek.
      Nie daj się!
    • patrycja033 [...] 05.10.06, 18:02
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • patrycja033 [...] 05.10.06, 18:05
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • blackforever Re: prostytutko anno b. 05.10.06, 20:30
          matuchno, a to do kogo?
    • triss_merigold6 Re: pogrążam się w depresji 05.10.06, 22:57
      Ale nie rozumiem w czym problem, żeby znaleźć pracę?
      • hyper_mouse Re: pogrążam się w depresji 06.10.06, 12:03
        Znalezienie dobrej pracy (a czasem jakiejkolwiek) nie jest proste, zabiera
        zwykle pare miesięcy. Nie możesz się poddawać, pomyśl, że tysiace ludzi są w
        twojej sytuacji i każdy w końcu z niej wychodzi. Skup się na poszukiwaniach,
        ulepszaniu cv itp, przeszukiwaniu ogłoszeń, a wieczorem staraj się wychodzić z
        domu. Głowa do góry, na pewno wkrótce znajdziesz coś fajnego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka