blackforever
05.10.06, 14:26
Mija już dwa miesiące jak jestem bezrobotna i bezskutecznie szukam pracy.
Jestem tym coraz bardziej przybita. Obiecałam sobie, że teraz, skoro mam
wolne zacznę rozwijać zainteresowania, zrobie porządki w domu i nic. Mam
coraz gorszego doła i nie jestem w stanie się za nic zabrać. Cały dzień
potrafię przesiedzieć z głową w dłoniach, skulona w kącie. Ogarnia mnie
poczucie beznadziejności, nie mam ochoty na nic, nic nie sprawia mi
przyjemności. Codziennie wstaje lewą nogą z łóżka i nie potrafie sobie
wmówić, że są plusy mojego siedzenia na kuroniówce. Nie mam ochoty dbać o
siebie, a nawet wstać z łózka. Nie wiem jak długo to potrwa, ja nie mam siły
wziąść się w garść.