IP: *.sympatico.ca 09.11.01, 03:52
Niby wszystko jest pieknie. Kochajaca sie rodzinka, ustatkowana pozycja
finansowa. Nagle dziecko zaczyna miec klopoty w szkole. Po rozmowie ze
specjalistami dowiadujesz sie, ze to powazne zaburzenie umyslowe ( nie
opoznienie w rozwoju). jak sie z tego otrzasnac, jak wytlumaczyc sobie, ze to
nie moja wina ( jest to wrodzone, ujawnia sie we wczesnym dziecinstwie).
dodajcie mi otuchy, bo bywaja dni, kiedy mam ochote po prostu .....
mama
Obserwuj wątek
    • lachatte Re: klopoty 09.11.01, 05:00
      To rzeczywiscie okrutne. Nie pomoga pociechy ze moglo by byc gorzej (paraliz,
      czy choroba wymagajaca stalego przebywania w krzesle). Moja siostra ma
      dziecko z podobnym problemem, ale dziecko poza tym ma wspaniala osobowosc i
      szybko sobie zyskuje otoczenie. Sa przeciez ludzie, ktorzy maja zaburzenia
      w osobowosci..

      A co do winy.. to jej dzieci maja wszystko ++++ bo rodzice b.dobrze sytuowani:
      najlepsze szkoly, zabawki, rozne kursy: plywanie, malowanie, regularne wizyty
      do psychology (dla sprawdzenia rozwoju). No i ciagle rozmowy z dziecmi,
      przytulanie, indywidualny czas itd. Pozatym siostra jest lekarka takze i to
      powinno pomoc. Ale coz..okazalo sie ze dziecko umyslowo ma problemy.


      Ale oczywiscie zeby zrozumiec Twoj bol trzeba byc w podobnej sytuacji i pewne
      rady moga tylko spowodowac irytacje.
      • Gość: Edyta Re: klopoty IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.01, 13:35
        wiem,ze zadne slowa nie dodadza Ci otuchy ale jesli chcesz podaj adres email to
        moze jakos postaram sie pocieszyc Cie, powiedzmy ze przeszlam cos podobnego
        • roseanne Re: klopoty 09.11.01, 15:20
          dziekuje za dobre mysli.
          Moj adres: roseanne@poczta.gazeta.pl
          • Gość: Iwona Re: klopoty IP: *.elblag.dialog.net.pl 09.11.01, 19:29
            Niewiele napisałaś,ale wiem,że dziecko potrzebuje miłości,ciepła/nieustającego/
            ,akceptacji i nigdy,przenigdy nie powinno pomyśleć,że ono może być przyczyną
            Twojego zmartwienia czy zaczerwienionych oczu.Dużo siły Ci życzę.
    • bajeczka Re: klopoty 09.11.01, 20:00
      Wszystko nadal moze byc piekne.

      Kazda matka chce, zeby dzieci byly szczesliwe.
      I zeby osiagnely to, czego moze ona sie dla nich wyrzekla.
      I zeby w szkole gratulowali.
      I zeby na pytanie, co slychac u ciebie mozna bylo
      odpowiedziec : wszystko dobrze, dzieci zdrowe, dobrze sie ucza...

      Czasem trzeba zatrzymac sie,
      pomyslec - co jest najwazniejsze.

      Kochac. Nie uciekac.
      Milosc to obecnosc.

      Nie jestes sama.

      Pozdrawiam serdecznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka