Dodaj do ulubionych

nudny seks?

IP: *.rmf.pl 25.03.03, 16:31
Czy wam sie nudzi seks po np. 5 latach bycia z kims? Mimo ze tego kogos dalej
kochaccie nei macie ochoty juz tak czesto jak dawniej na seks? Kurde, czy to
normalne????
Obserwuj wątek
    • Gość: Imagine Re: nudny seks? IP: *.unl.edu 25.03.03, 18:21
      Gość portalu: mmm napisał(a):

      > Czy wam sie nudzi seks po np. 5 latach bycia z kims? Mimo ze tego kogos dalej
      > kochaccie nei macie ochoty juz tak czesto jak dawniej na seks? Kurde, czy to
      > normalne????
      Normalne. Ale obawiam sie, ze moga skoczyc na Ciebie i skierowac Cie do
      lekarza. Nie przejmuj sie, ze wedlug wiekszosci musisz byc "wydajnym" chomikiem.
      Pozdr, Imagine.
    • casper_ Re: nudny seks? 26.03.03, 10:06
      Normalne buuuu. albo jest nas nienormalnych więcej.
      • Gość: Mevillian Re: nudny seks? IP: *.blich.krakow.pl 26.03.03, 10:26
        casper_ napisała:

        > Normalne buuuu. albo jest nas nienormalnych więcej.
        normalne..?
        tak. niestety. Seks w dlugich zwiazkach raczej juz nie wyglada jak ten na
        poczatku - pelen namietnosci. Zdarza sie tez rzadziej...
        Pytanie tylko, czy dla kogos zwiazek to tylko seks [i "cos" obok], czy przede
        wszystkim milosc - i seks jest czyms "obok"...
        Mevillian


        • Gość: mm Re: nudny seks? IP: *.rmf.pl 26.03.03, 10:36
          Macie racje tylko na poczatku bylo tak SUPER, a teraz cieplo, bliskosc, milosc
          itp. jest super razem ale seks juz nei ten.... i zal mi tego...
          • matrek Re: nudny seks? 27.03.03, 16:03
            Postaraj się to zmienić. To akurat zależy tylko od Was.
    • atlantis75 Re: nudny seks? 26.03.03, 11:16
      Gość portalu: mmm napisał(a):

      > Czy wam sie nudzi seks po np. 5 latach bycia z kims? Mimo ze tego kogos dalej
      > kochaccie nei macie ochoty juz tak czesto jak dawniej na seks? Kurde, czy to
      > normalne????


      A ja myślę sobie tak: seks po 5, 10, 20 latach , może ale
      nie musi być nudny :) Tylko trzeba bardziej nad nim
      "popracować" ;) Przyda się jakiś fajny erotyczny gadżet,
      potrawy rozpalające zmysły itp. - wszystko zależy od
      naszej pomysłowości. O dobry seks, bliskość, przyjaźń,
      miłość trzeba dbać :)
      Pozdrawiam. Atlantis
      • Gość: Imagine Re: nudny seks? IP: *.unl.edu 26.03.03, 15:40
        atlantis75 napisała:

        > Gość portalu: mmm napisał(a):
        >
        > > Czy wam sie nudzi seks po np. 5 latach bycia z kims? Mimo ze tego kogos da
        > lej
        > > kochaccie nei macie ochoty juz tak czesto jak dawniej na seks? Kurde, czy
        > to
        > > normalne????
        >
        >
        > A ja myślę sobie tak: seks po 5, 10, 20 latach , może ale
        > nie musi być nudny :) Tylko trzeba bardziej nad nim
        > "popracować" ;) Przyda się jakiś fajny erotyczny gadżet,
        > potrawy rozpalające zmysły itp. - wszystko zależy od
        > naszej pomysłowości. O dobry seks, bliskość, przyjaźń,
        > miłość trzeba dbać :)
        > Pozdrawiam. Atlantis
        To jak zycie na podtrzymaniu. Po co ?
        • atlantis75 Re: nudny seks? 27.03.03, 12:31
          Gość portalu: Imagine napisał(a):

          > To jak zycie na podtrzymaniu. Po co ?

          Przesadzasz... Pewnie, że najlepiej "zapobiegać" niż
          "leczyć", ale jeżeli już w życiu dopadnie nas nuda (nie
          tylko w seksie), to trzeba pomyśleć jak się "reanimować",
          a potem znów czerpać garściami :) Nudny seks to nie
          "śmiertelna choroba", ale sygnał, że popadliśmy w rutynę,
          być może jesteśmy przemęczeni lub nadmiernie zaabsorbowani
          innymi sprawami (np. pracą). Nuda nie wynika wyłącznie z
          obcowania z tymi sami ludźmi, ale także z nas samych - z
          naszego podejścia do życia (seksu), zaniżonego poczucia
          własnej wartości, braku ochoty na zmiany. Z biegem lat
          człowiek ewoluuje (psychicznie, fizycznie) i tak samo jest
          z seksem. Opinia, że po 7 latach musi być tak samo, jest
          błędna i przyczynia się do kompleksów, pretensji do
          partnera. Seks każdego dnia jest inny, to nawet nie
          kwestia stażu małżeńskiego. Wszystko zależy od nas. Mamy
          nadzieję, że nawet 30 lat po ślubie, nawet gdy będę kochać
          się z mężem raz w miesiącu, bądę czerpała z tego wielką
          radość :) Bo seks to żywioł, a nie lenistwo...
          • joanna_1 Re: nudny seks? 27.03.03, 15:27
            Dobrze Atlantis piszesz i nie daj się eminencji Imagine! :))
            Nuda jest tylko świetnym alibii do tego, by nad soba nie pracować i wynika z
            wygody.
            • Gość: Imagine Re: nudny seks? IP: *.unl.edu 27.03.03, 15:37
              joanna_1 napisała:

              > Dobrze Atlantis piszesz i nie daj się eminencji Imagine! :))
              > Nuda jest tylko świetnym alibii do tego, by nad soba nie pracować i wynika z
              > wygody.
              Przestancie juz z tym pozytywnym mysleniem. Praca nad soba ? buahahahahaha.
              • joanna_1 Re: nudny seks? 27.03.03, 15:40
                Jasne, lepiej od razu przejechać walcem, po co sie na drobne rozmieniać
                Buahahaha.........
              • atlantis75 Re: nudny seks? 27.03.03, 15:44
                Gość portalu: Imagine napisał(a):

                > Przestancie juz z tym pozytywnym mysleniem. Praca nad soba ? buahahahahaha.


                Pewnie, lepiej się zgarbić i ryczeć: buahahaha
                Nie ma to jak negatywne myślenie, prawda?
          • Gość: Imagine Re: nudny seks? IP: *.unl.edu 27.03.03, 15:35
            atlantis75 napisała:

            > Gość portalu: Imagine napisał(a):
            >
            > > To jak zycie na podtrzymaniu. Po co ?
            >
            > Przesadzasz... Pewnie, że najlepiej "zapobiegać" niż
            > "leczyć", ale jeżeli już w życiu dopadnie nas nuda (nie
            > tylko w seksie), to trzeba pomyśleć jak się "reanimować",
            > a potem znów czerpać garściami :) Nudny seks to nie
            > "śmiertelna choroba", ale sygnał, że popadliśmy w rutynę,
            > być może jesteśmy przemęczeni lub nadmiernie zaabsorbowani
            > innymi sprawami (np. pracą). Nuda nie wynika wyłącznie z
            > obcowania z tymi sami ludźmi, ale także z nas samych - z
            > naszego podejścia do życia (seksu), zaniżonego poczucia
            > własnej wartości, braku ochoty na zmiany. Z biegem lat
            > człowiek ewoluuje (psychicznie, fizycznie) i tak samo jest
            > z seksem. Opinia, że po 7 latach musi być tak samo, jest
            > błędna i przyczynia się do kompleksów, pretensji do
            > partnera. Seks każdego dnia jest inny, to nawet nie
            > kwestia stażu małżeńskiego. Wszystko zależy od nas. Mamy
            > nadzieję, że nawet 30 lat po ślubie, nawet gdy będę kochać
            > się z mężem raz w miesiącu, bądę czerpała z tego wielką
            > radość :) Bo seks to żywioł, a nie lenistwo...

            czego to nie mozna ludziom wmowic, aby tylko nie zaczeli myslec.
            • atlantis75 Re: nudny seks? 27.03.03, 15:41
              Gość portalu: Imagine napisał(a):
              > czego to nie mozna ludziom wmowic, aby tylko nie zaczeli myslec.


              czego to ludzie nie wymysla, aby innym wmowic
    • matrek Re: nudny seks? 27.03.03, 16:01
      To zależy od Was obojga. Również od Ciebie. Nie czekaj na niego. Postaraj się,
      aby nie był nudny. To pole dla popisu wyobraźni, inwencji.
      • Gość: MMM Re: nudny seks? IP: *.rmf.pl 27.03.03, 16:26
        Starac sie staram, kupilam zabawne prezerwatywy (uwieraly i byly smieszne-
        opinia meza), chcialam na lonie natury (nie, bo ktos zobaczy) moze jakis gadzet
        ( eeee) najlepiej zawsze tak samo i w tym samym lozku........brak mi juz
        pomyslow na "starania"
        • matrek Re: nudny seks? 27.03.03, 16:55
          Gość portalu: MMM napisał(a):

          > Starac sie staram, kupilam zabawne prezerwatywy (uwieraly i byly smieszne-
          > opinia meza), chcialam na lonie natury (nie, bo ktos zobaczy) moze jakis
          gadzet
          > ( eeee) najlepiej zawsze tak samo i w tym samym lozku........brak mi juz
          > pomyslow na "starania"


          Przepraszam, ale w jakim wieku jest Twój mąż ?
          A poza tym, w domu też można wprowadzić trochę urozmaicenia i może być
          ciekawie. Np. kto powiedział, że koniecznie musi być w łóżku ? W każdym domu
          jest tyle miejsc, gdzie seks może być atrakcyjny... No nie wiem, np. kultowa
          już (sic!) już kuchnia ...

          Poza tym, myślałaś kiedyś o tym, aby nie rozmawiać z nim proponując mu seks w
          oczekiwaniu jednak na inicjatywe z jego strony ? Spróbuj wziąść sprawę w swoje
          ręce ;)
          • matrek P.S. 27.03.03, 17:03
            Próbowałaś kiedyś "zgwałcić" go ?
            Czy będzie to atrakcyjne dla Ciebie, zależy to tylko od Cienbie samej, a dla
            niego ? Zapewniam Cię ...

            Jakby co jedenak, to ja nie ponoszę odpowiedzialności za podżeganie do
            przestępstwa ;))
            • ukochana Re: P.S. 28.03.03, 04:32
              matrek napisał:

              > Próbowałaś kiedyś "zgwałcić" go ?
              > Czy będzie to atrakcyjne dla Ciebie, zależy to tylko od Cienbie samej, a dla
              > niego ? Zapewniam Cię ...
              >
              > Jakby co jedenak, to ja nie ponoszę odpowiedzialności za podżeganie do
              > przestępstwa ;))

              Czy cale zycie musi krecic sie wokol sexu ?
              • kwieto Re: P.S. 28.03.03, 06:51
                Zapewniam Cie, ze sie nie kreci WYLACZNIE wokol seksu :")

                I stawiam kontrpytanie - czy zycie nie moze sie krecic ROWNIEZ wokol seksu?
                • ukochana Re: sex 29.03.03, 02:14
                  kwieto napisał:

                  > Zapewniam Cie, ze sie nie kreci WYLACZNIE wokol seksu :")
                  >
                  > I stawiam kontrpytanie - czy zycie nie moze sie krecic ROWNIEZ wokol seksu?

                  Alez sie kreci. Jak juz nawet zadajesz to pytanie tzn., ze chcialabys,
                  ze czegos Ci brak, ze myslisz o tych sprawach , niby masz wszystko, ale
                  wlasnie ta tesknota do tego "piekna" nie pozwala Ci o tym
                  zapomniec... Tez sie czesto nad tym zastanawiam, dlaczego nasze mysli tak
                  czesto potrafia wracac do spraw zwiazanych z sexem ?
              • matrek Re: P.S. 28.03.03, 12:56
                ukochana napisała:

                >
                > Czy cale zycie musi krecic sie wokol sexu ?
                >

                Zdaje się, że o seks własnie chodziło autorce wątku.
            • Gość: Roman Re: P.S. IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 28.03.03, 10:47
              matrek napisał:

              > Próbowałaś kiedyś "zgwałcić" go ?
              > Czy będzie to atrakcyjne dla Ciebie, zależy to tylko od Cienbie samej, a dla
              > niego ? Zapewniam Cię ...

              Tu nie badz taki pewien.. znam kilka par ktore kompletnie skonczyly z seksem,
              bo zona probowala uatrakcyjnic seks "pozorowanym gwaltem"... Wszystko trzeba
              ostroznie, bo kazdy czlowiek jest indywidualnoscia i kazdy z nas zupelnie
              odmienie odbiera te same bodzce
      • alfika Re: nudny seks? 28.03.03, 10:38
        matrek napisał:

        > Nie czekaj na niego.

        To już przesada!
        Przecież seks ma być ciekawszy z nim, nie bez niego :)))))))))))))))
    • Gość: rybkaa Re: nudny seks? IP: *.acn.waw.pl 28.03.03, 08:54
      Wprawdzie nie jestem mężatką...
      Seks się zmienia tak jak miłosć,nie moze byc ciągle tak samo. Seks jest wprost
      proporcjonalny do intensywnośći emocji które odczuwamy. Brakuje ci namiętnego
      seksu ? A nie tęsknisz czasem za tymi chwilami kiedy z biciem serca biegłaś na
      randkę, albo z niecierpliowscią wpatrywałaś się w telefon?

      Zrób sobie przerwę.
    • Gość: mmm Re: nudny seks? IP: *.rmf.pl 28.03.03, 09:47
      O gwalcie nie pomyslalam....:-))
      Ktos zapytal czy nei barkuje m ichwil kiedy patrzylam z niepojem w telefon -
      pewnei ze brakuje, barkuje tych wszystkich elementow ZAKOCHANIA :-)) Bo teraz
      jest milosc i ja wiem ze moge na niego liczyc, dogadujemysie super etc, seks
      jest ze tak powiem skuteczniejszy (100% orgazmow:-))ale nei ma juz tego ladunku
      emocjonalnego, tego szalenstwa, zdejmowania "majtek pzrez glowe". :-))
      Ktos zalecil mi przerwe- nie rozumeim przerwa w seksie czy wziac rozwod? :-)

      • Gość: rybkaa Re: nudny seks? IP: *.acn.waw.pl 28.03.03, 10:05
        To ja, przerwa w seksie oczywiście. Swoja drogą hmm..uważam ze zupełnie nie
        powinnaś narzekać :)
        • Gość: mmm Re: nudny seks? IP: *.rmf.pl 28.03.03, 10:31
          do ryby-dzieki :-)A wiecie co, to forum jes tniezlym wynalazkiem. Czlowiek ma
          problem i okazuje sie ze jes t30 osob kt. z nim o tym podyskutuja i pomoga rada
          jak trzeba. Nie sazialm, ze az tyle zyczliwych ludzi mamay w Polsce! :-)
          • alfika Re: nudny seks? 28.03.03, 10:41
            Na forum, nie w Polsce, nie obiecuj sobie aż tyle ;)))
            • Gość: max Re: nudny seks? IP: *.dnet.pl / 10.1.18.* 28.03.03, 12:07
              Nie bylbym w tych sorawach takim optymistą.
              Jesli chodzi o sex to jestesmy zaprogramowani przez naturę i nic tu nie
              zmienimy:
              dla faceta sex to sex - żadna tam więź, ciepło itd. Dla kobiety odwrotnie. I
              stąd sa problemy. Organizm fazeta jest zaprogramowany aby zapłodnić jak
              największą liczbę kobiet. Dlatego sex na dłuższą metę z tą samą partnerką
              zawsze będzie nudny. A jesli facet mówi inaczej to KŁAMIE. Dla kobiety sex to
              uczucie, ciepło itd. po to aby stworzyć przyszłemu potomkowi optymalne warunki
              rozwoju.

              Tak wygląda po prostu nasza brutalna rzeczywistość, jesteśmy w połowie drogi
              ewolucji - po części jesteśmy istotami myślącymi, inteligentnymi, szanujemy
              naszych partnerów i wiemy że skok w bok to wielkia podłość i zranienie
              partnera, z drugiej strony jesteśmy jeszcze zwierzętami i sex obok głodu, lęku
              to po prostu odruchy bezwarunkowe pomagające przeżyć naszemu gatunkowi.

              Stąd te potężne frustracje: organizm mówi - użyj soobie, poszalej, głowa mówi -
              szanuj, dbaj...

              Cóż nie wiem jakie może być na to rozwiązanie
              • Gość: y !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.dnet.pl / 10.1.18.* 28.03.03, 12:10
                Nie bylbym w tych sprawach takim optymistą.
                Jesli chodzi o sex to jestesmy zaprogramowani przez naturę i nic tu nie
                zmienimy:
                dla faceta sex to sex - żadna tam więź, ciepło itd. Dla kobiety odwrotnie. I
                stąd sa problemy. Organizm fazeta jest zaprogramowany aby zapłodnić jak
                największą liczbę kobiet. Dlatego sex na dłuższą metę z tą samą partnerką
                zawsze będzie nudny. A jesli facet mówi inaczej to KŁAMIE. Dla kobiety sex to
                uczucie, ciepło itd. po to aby stworzyć przyszłemu potomkowi optymalne warunki
                rozwoju.

                Tak wygląda po prostu nasza brutalna rzeczywistość, jesteśmy w połowie drogi
                ewolucji - po części jesteśmy istotami myślącymi, inteligentnymi, szanujemy
                naszych partnerów i wiemy że skok w bok to wielkia podłość i zranienie
                partnera, z drugiej strony jesteśmy jeszcze zwierzętami i sex obok głodu, lęku
                to po prostu odruchy bezwarunkowe pomagające przeżyć naszemu gatunkowi.

                Stąd te potężne frustracje: organizm mówi - użyj soobie, poszalej, głowa mówi -

                szanuj, dbaj...

                Cóż nie wiem jakie może być na to rozwiązanie
                • Gość: mmm Do maxa IP: *.rmf.pl 28.03.03, 12:18
                  To akurat nieprawda z tymi stereotypami. U mnie jest troche na odwrot. Moj maz
                  ma walsnei jakos tak ze seks to okazywanei czulosci, milosci etc. A ja mam tak,
                  ze seks to seks znaczy orgazm. Pewnei ze jest fajnie przytulac sie ale glownie
                  chodzi o to, zeby miec orgazm nie?Pzoa tym moj maz nei chce zapladnaic wielu
                  partnerek- (nawet mnie :-(( ).
                  Poza tym cale zycie slyszalam ze faceci chca tylko jednego i niestet yen iudal
                  om isie spotkac ZADNEGO kt. b ychcial TYLKo seksu, natychmaist sie zakochiwal,
                  chcial spotkan etc. TYLKO seksu nie chcial zaden. Moje kolezanki maja podobne
                  doswiadczenia...
              • alfika Re: nudny seks? 28.03.03, 12:22
                Gość portalu: max napisał(a):

                > Nie bylbym w tych sorawach takim optymistą.
                > Jesli chodzi o sex to jestesmy zaprogramowani przez naturę i nic tu nie
                > zmienimy:
                > dla faceta sex to sex - żadna tam więź, ciepło itd. Dla kobiety odwrotnie. I
                > stąd sa problemy. Organizm fazeta jest zaprogramowany aby zapłodnić jak
                > największą liczbę kobiet. Dlatego sex na dłuższą metę z tą samą partnerką
                > zawsze będzie nudny. A jesli facet mówi inaczej to KŁAMIE.


                Jeśli przystojny inteligentny i lubiany mężczyzna jest wierny, nie ma przygód,
                mówi o miłości i okazuje czynami gorące uczucia, w zależności od ogólnej
                kondycji i samopoczucia OBOJGA raz częściej, raz rzadziej - to co wskazuje tu
                na kłamstwo? Bo zaczynam podejrzewać jakąś manię prześladowczą...
                • Gość: max Re: nudny seks? IP: *.dnet.pl / 10.1.18.* 28.03.03, 15:05
                  alfika napisała:

                  > Jeśli przystojny inteligentny i lubiany mężczyzna jest wierny, nie ma
                  przygód,
                  > mówi o miłości i okazuje czynami gorące uczucia, w zależności od ogólnej
                  > kondycji i samopoczucia OBOJGA raz częściej, raz rzadziej - to co wskazuje tu
                  > na kłamstwo? Bo zaczynam podejrzewać jakąś manię prześladowczą...


                  Nie chodzi o dosłowne kłamstwo. Bo jesli mowie partnerce, ze ją kocham, dobrze
                  mi z nią. Okazuje jej gorące uczucia i jestem jej wierny - to wszystko tu się
                  zgadza.
                  Ale i tak mój zegar genetyczny mówi: "poszalej". I gdy partnerka pyta czy jest
                  mi z nią dobrze - odpowiem bez zastanowienia że tak.
                  Moge nawet nie zdawać sobie z tego sprawy, i zupełnie szczerze odopowiadać o
                  wiecznym zadowoleniu z sexu, ale moja natura i tak będzie naciskać:
                  - "zmień partnerkę do sexu, przecież nie musisz z poprzednią się rozstawać, ale
                  zacznij uprawić sex z kolejnymi kobietami - twój materiał genetyczny musi być
                  powielony jak największą ilość razy!" To mówi natura, gdyby tak nie mówiła,
                  ludzkość by dziś nie istniała.

                  Oczywiście nie mówię, że jest to usprawiedliwienie do skoku w bok. Jestem
                  przeciwny zdradom i nigdy mojej żony nie zdradziłem (jesteśmy 5 lat po ślubie,
                  razem 10 lat). Ale dawanie wiary facetom, że oni wiecznie będą z sexu z tą samą
                  osobą zadowoleni to bzdura.
                  • alfika Re: nudny seks? 28.03.03, 22:51
                    Ludzkość by również nie istniała, gdyby ludzie pierwotni nie wzięli maczugi i
                    nie zatłukli jakiegoś zwierzaka co jakiś czas.
                    A ani ja, ani mój ukochany - na szczęście też! - nie ma ciągot do szaleństw z
                    maczugą w ww celu.
                    Może my jednak mamy trochę inne czasy i inne cele niż pierwotni?...
              • atlantis75 Re: nudny seks? 28.03.03, 12:32
                Gość portalu: max napisał(a):

                > Nie bylbym w tych sorawach takim optymistą.
                > Jesli chodzi o sex to jestesmy zaprogramowani przez naturę i nic tu nie
                > zmienimy:
                > dla faceta sex to sex - żadna tam więź, ciepło itd. Dla kobiety odwrotnie. I
                > stąd sa problemy.

                To mój mężczyzna jest chyba jakimś dziwadłem ;) Uprawiał
                wcześniej seks dla seksu, ale jak mówi: "seks+miłość to
                dynamit". Utarte opinie na temat męskości i kobiecości
                krzywdzą obie strony. Znam kobietę, która chodzi z
                facetami dla czystego seksu, bez uczuć i zobowiązań.



                Organizm fazeta jest zaprogramowany aby zapłodnić jak
                > największą liczbę kobiet. Dlatego sex na dłuższą metę z tą samą partnerką
                > zawsze będzie nudny.

                Człowiek (także facet;) jest też "zaprogramowany" na:
                miłość, poczucie bezpieczeństwa i bliskości. Ma uczucia
                wyższe, potrafi odróżnić dobro od zła. Potrafi
                wartościować i to odróżnia nas od zwierząt.


                A jesli facet mówi inaczej to KŁAMIE. Dla kobiety sex to
                > uczucie, ciepło itd. po to aby stworzyć przyszłemu potomkowi optymalne warunki
                > rozwoju.

                Nie rób z facetów zimnych, wykalkulowanych przez naturę
                buhajów, ok? Może ty masz takie podejście do seksu, ale to
                chyba nie świadczy o tym, że wszyscy tak mają. A mężczyźni
                nie potrzebują bliskości i ciepła? Wystarcza im kaloryfer?

                • Gość: max Re: nudny seks? IP: *.dnet.pl / 10.1.18.* 28.03.03, 15:20
                  atlantis75 napisała:

                  > To mój mężczyzna jest chyba jakimś dziwadłem ;) Uprawiał
                  > wcześniej seks dla seksu, ale jak mówi: "seks+miłość to
                  > dynamit".

                  co to ma do rzeczy? to tak jakby powiedzieć uwielbiam lody waniliowe, ale lody
                  waniliowe z bitą śmietaną to dynamit!


                  > Człowiek (także facet;) jest też "zaprogramowany" na:
                  > miłość, poczucie bezpieczeństwa i bliskości. Ma uczucia
                  > wyższe, potrafi odróżnić dobro od zła. Potrafi
                  > wartościować i to odróżnia nas od zwierząt.

                  Oczywiście, że facet uwielbia poczucie bliskości, bezpieczeństwa...itd, ale sex
                  dla niego to sex. To wypełnienie misji jaką dała mu natura.


                  > Nie rób z facetów zimnych, wykalkulowanych przez naturę
                  > buhajów, ok? Może ty masz takie podejście do seksu, ale to
                  > chyba nie świadczy o tym, że wszyscy tak mają.

                  Faceci oczywiście, że nie są zimnymi, wykalkulowanymi buhajami. Ale sex jest
                  dla nich cholernie ważnym i oczywistm obowiązkiem (podświadomym).
                  I zapewniam Cię, że "wszyscy tak mają". A jeśli tak nie mają to albo kłamią,
                  albo coś z nimi nie tak.
                  To tak jakbyśmy dyskutowali czy wszyscy lubią jeść. Oczywiście, że nie wszyscy,
                  niektórzy są anorektykami, ale to już jest choroba.


                  • atlantis75 Re: nudny seks? 31.03.03, 11:39
                    Gość portalu: max napisał(a):

                    > Oczywiście, że facet uwielbia poczucie bliskości, bezpieczeństwa...itd, ale sex
                    >
                    > dla niego to sex. To wypełnienie misji jaką dała mu natura.


                    Ej, misjonarz... dla kobiet sex to także tylko sex. A
                    jeżeli towarzyszą temu uczucia, to już coś pięknego. A
                    jeżeli nie... to nie. I tyle.


                    > Faceci oczywiście, że nie są zimnymi, wykalkulowanymi buhajami. Ale sex jest
                    > dla nich cholernie ważnym i oczywistm obowiązkiem (podświadomym).
                    > I zapewniam Cię, że "wszyscy tak mają".

                    Kobiety też tak "mają", tylko że ty widocznie zbyt jesteś
                    wpatrzony w męski punkt widzenia seksualności.


                    > To tak jakbyśmy dyskutowali czy wszyscy lubią jeść. Oczywiście, że nie wszyscy, > niektórzy są anorektykami, ale to już jest choroba.

                    A co to ma do rzeczy? "Seksualnych anorektyków" można
                    spotkać zarówno wśród mężczyzn i wśród kobiet.
                    Dywagując: w ogóle pogląd, że mężczyźni myślą o seksie
                    częściej niż kobiety jest błędny :) Kobiety bardzo często
                    myślą o seksie, oceniają facetów po sprężystości pupy, tak
                    samo jak faceci z przyjemnością wpatrują się w damskie
                    nogi :) Tylko, że przez wieki kobiety tłumiły swoją
                    seksualność, nie miały nawet prawa do orgazmu. Na
                    szczęście wszystko się zmieniło. Pewnie, że matka natura
                    wyposażyła mężczyznę w "materiał siewny" i dlatego może on
                    obsiać niejedno "poletko" ;) Ale w drodze ewolucji
                    obyczajowej i psychicznej kobiety wykształciły w sobie
                    cechy, które pozwalają im uprawiać seks wyłącznie dla
                    seksu, niekoniecznie w stanie zakochania.
              • Gość: rybkaa Re: nudny seks? IP: *.acn.waw.pl 28.03.03, 13:06
                Gość portalu: max napisał(a):

                > Nie bylbym w tych sorawach takim optymistą.
                > Jesli chodzi o sex to jestesmy zaprogramowani przez naturę i nic tu nie
                > zmienimy:
                > dla faceta sex to sex - żadna tam więź, ciepło itd. Dla kobiety odwrotnie. I
                > stąd sa problemy. Organizm fazeta jest zaprogramowany aby zapłodnić jak
                > największą liczbę kobiet. Dlatego sex na dłuższą metę z tą samą partnerką
                > zawsze będzie nudny.
                _________________________________

                W świetle tej teorii mozesz wytłumaczyć dlaczego kobietom tez czasami nudzi
                się seks?

                • Gość: max Re: nudny seks? IP: *.dnet.pl / 10.1.18.* 28.03.03, 14:51
                  Gość portalu: rybkaa napisał(a):

                  > W świetle tej teorii mozesz wytłumaczyć dlaczego kobietom tez czasami nudzi
                  > się seks?

                  Kobietom nie nudzi sie sex tylko atrakcyjność partnera z ktorym go uprawia.
                  Dla kobiety sex jest zestawem wielu procesów: uczuć, namiętności, podświadomych
                  oczekiwac od partnera (siły, męskości, poczucia bezpieczenstwa).
                  Kiedy kobieta podświadomie odczuwa, iż partner nie dostarczy jej pewnych
                  wartości, nie spełni ogólnych oczekiwań, to wtedy nudzi jej sie ten partner
                  jako istota która powinna zapewnić pewne "standardy"
                  • alfika Re: nudny seks? 28.03.03, 22:05
                    Brzmi na pozór logicznie, ale ta teoria już dawno wysiadła z tej racji, że z
                    biologicznego punktu widzenia kobieta dopiero mając potomstwo dąży do
                    zapewnienia bezpieczeństwa sobie i dzieciom.

                    Wcześniej poszukiwałaby również - jak mężczyzna - jak najlepszych genów.
                    Czyli w grę by wchodziła maksymalna ilość partnerów. Podobnie potem -
                    jeśli "napatoczy" się po jednym dziecku lepszy gatunkowo samiec należało by
                    zmienić czym prędzej partnera.
                    Takie tendencje nie są zbyt powszechne.

                    A na domiar złego nawet jeśli pominiemy wszystko co wykracza poza biologię
                    (uczucia, rozum, umiejętność świadomego wyboru, chęć delektowania się jednak
                    lodami z bitą śmietaną niż bez niej - czego niestety w życiu pominąć się nie
                    da), to pozostaje czysto instynktowna chęć chronienia siebie przed chorobami -
                    choćby wenerycznymi.
                    Oczywiście są jednostki nie zważające na to, ale z drugiej strony - selekcja
                    naturalna też jest niezłym wynalazkiem :) Co mądrzejsze, przetrwa :)

                    Ale nie da się pominąć w człowieku człowieczeństwa i nawet w patriarchalnych
                    układach zwykle mamy mimo wszystko monogamię.
                    Nie ma sensu wmawiać sobie biologicznego uzasadnienia zwykłej słabości.
                    • Gość: max Re: nudny seks? IP: *.dnet.pl / 10.1.18.* 29.03.03, 11:16
                      alfika napisała:

                      > Wcześniej poszukiwałaby również - jak mężczyzna - jak najlepszych genów.
                      > Czyli w grę by wchodziła maksymalna ilość partnerów. Podobnie potem -
                      > jeśli "napatoczy" się po jednym dziecku lepszy gatunkowo samiec należało by
                      > zmienić czym prędzej partnera.

                      Ani kobieta ani mężczyzna nie mogą rozpoznać czy dany partner jest lepszy
                      genetycznie. Po prostu zadaniem samca jest zapłodnienie maxymalnej liczby
                      kobiet, a jesli okaze się ze ktoras ma słabe geny - to wtedy zadziała selekcja
                      naturalna.

                      > A na domiar złego nawet jeśli pominiemy wszystko co wykracza poza biologię
                      > (uczucia, rozum, umiejętność świadomego wyboru, chęć delektowania się jednak
                      > lodami z bitą śmietaną niż bez niej - czego niestety w życiu pominąć się nie
                      > da), to pozostaje czysto instynktowna chęć chronienia siebie przed chorobami -
                      > choćby wenerycznymi.

                      Człowiek staną na nogi 3,5 mln lat temu i od tego czasu kształtuje się
                      instynkt, a choroby weneryczne to dziesiątki lat temu. Tak więc instynkt nie
                      chroni przed tymi chorobami.

                      > Ale nie da się pominąć w człowieku człowieczeństwa i nawet w patriarchalnych
                      > układach zwykle mamy mimo wszystko monogamię.
                      > Nie ma sensu wmawiać sobie biologicznego uzasadnienia zwykłej słabości.

                      Zdrada i sex na boku to nie słabość - to natura przystawia pistolet do głowy ze
                      słowami: "zapładniaj albo zrzuce na ciebie frustracje, stres, lęki..itp."

                      • ukochana Re: nudny seks? 29.03.03, 14:05
                        Gość portalu: max napisał(a):

                        > Zdrada i sex na boku to nie słabość - to natura przystawia pistolet do
                        głowy ze
                        > słowami: "zapładniaj albo zrzuce na ciebie frustracje, stres, lęki..itp."

                        To ile sie juz dorobiles tych "zon" i dzieci ?
                        I kto je teraz wychowuje ?
                        • Gość: max Re: nudny seks? IP: *.dnet.pl / 10.1.18.* 31.03.03, 11:48
                          ukochana napisała:

                          > To ile sie juz dorobiles tych "zon" i dzieci ?
                          > I kto je teraz wychowuje ?

                          Żonę mam jedną (to moja pierwsza i jednyna jak dotąd dziewczyna), dzieci dwoje.
                          Wychowujemy je razem. I przebywanie z dziećmi i żoną sprawia mi cholernie dużo
                          radości.
                      • alfika Re: nudny seks? 31.03.03, 10:13
                        Gość portalu: max napisał(a):

                        > alfika napisała:
                        >
                        > > Wcześniej poszukiwałaby również - jak mężczyzna - jak najlepszych genów.
                        > > Czyli w grę by wchodziła maksymalna ilość partnerów. Podobnie potem -
                        > > jeśli "napatoczy" się po jednym dziecku lepszy gatunkowo samiec należało b
                        > y
                        > > zmienić czym prędzej partnera.
                        >
                        > Ani kobieta ani mężczyzna nie mogą rozpoznać czy dany partner jest lepszy
                        > genetycznie. Po prostu zadaniem samca jest zapłodnienie maxymalnej liczby
                        > kobiet, a jesli okaze się ze ktoras ma słabe geny - to wtedy zadziała
                        selekcja
                        > naturalna.


                        Powtórzyłeś tylko swoją kwestię. Nic na temat przechodzenia z ramion niższego,
                        słabszego i chorowitego pana w ramiona na pierwszy rzut oka lepsze genetycznie:
                        większe, silniejsze i bardziej odporne?



                        > Człowiek staną na nogi 3,5 mln lat temu i od tego czasu kształtuje się
                        > instynkt, a choroby weneryczne to dziesiątki lat temu. Tak więc instynkt nie
                        > chroni przed tymi chorobami.


                        Auta to wymysł ostatnich dziesiątków lat. Czy instynkt nie chroni nas przed
                        wchodzeniem im na drogę? Wg twojej teorii nie, wg moich obserwacji jak
                        najbardziej.


                        > Zdrada i sex na boku to nie słabość - to natura przystawia pistolet do głowy
                        ze
                        >
                        > słowami: "zapładniaj albo zrzuce na ciebie frustracje, stres, lęki..itp."
                        >

                        Utwierdzasz mnie w przekonaniu, że nie wiesz o czym piszesz. Więcej
                        sfrustrowanych mężczyzn jest po stronie tych, którzy wpakowali się w zdrady,
                        rozwody i dzieci na boku niż po stronie tych, którzy pozostają wierni.
                        To naprawdę kwestia priorytetów w życiu, a nie "biologii".
                  • Gość: Aga Re: nudny seks? IP: *.i.tania.siec.osiedlowa.z.firmy.provider.pl 29.03.03, 14:44
                    > Dla kobiety sex jest zestawem wielu procesów: uczuć, namiętności,
                    > podświadomych
                    > oczekiwac od partnera (siły, męskości, poczucia bezpieczenstwa).

                    Sądzę, ze będąc mężczyzną nie jesteś w stanie wiedzieć, czym dla kobiet jest
                    seks...
                    Dla mnie seks jest po prostu seksem, nie wiaze sie z zadnymi innymi
                    pragnieniami i oczekiwaniami wobec partnera. Bylam kilka razy w lozku z
                    mezczyzna, ktorego nie kochalam, nie bylo zadnego poczucia bezpieczenstwa, nie
                    oczekiwalam go nawet. Ale mezczyzna ten byl dla mnie bardzo atrakcyjny
                    fizycznie i seks sprawial mi po prostu niesamowita frajde !
                    Seks bez milosci moze istniec dla kobiety rownie dobrze, jak dla mezczyzny.
                    Podobnie jak znam facetow, ktorzy lacza seks + milosc, czulosc itp jako rzeczy
                    nierozerwalne, bez milosci nie ma dla nich seksu.

                    Nie wypowiadaj opinii typu "kobiety to, mezczyzni tamto" - to bez sensu,
                    chociazby dlatego ze kazdy jest inny...
                    A jako, ze jestesmy ludzmi, a nie zwierzetami, to troche nasze instynkty i
                    zachowania roznia sie od tych zwierzecych :)
                    • Gość: max Re: nudny seks? IP: *.dnet.pl / 10.1.18.* 31.03.03, 12:01
                      Gość portalu: Aga napisał(a):

                      > Dla mnie seks jest po prostu seksem, nie wiaze sie z zadnymi innymi
                      > pragnieniami i oczekiwaniami wobec partnera. Bylam kilka razy w lozku z
                      > mezczyzna, ktorego nie kochalam, nie bylo zadnego poczucia bezpieczenstwa,
                      nie oczekiwalam go nawet. Ale mezczyzna ten byl dla mnie bardzo atrakcyjny
                      > fizycznie i seks sprawial mi po prostu niesamowita frajde !

                      Więc właśnie zaspokoił on Twoją potrzębę bycia z mężczyzną silnym i atrakcyjnym
                      (a dlatego posiadasz taką potrzebę, bo natura zupełnie prawidłowo podpowiada Ci
                      abyś miała potomstwo z istotą silną i atrakcyjną - bo jak wiadomo takim
                      osobnikom żyje się łatwiej i są oni w stanie zabezpieczyć byt i bezpieczeństwo
                      waszemu potomstwu)

                      > Seks bez milosci moze istniec dla kobiety rownie dobrze, jak dla mezczyzny.
                      > Podobnie jak znam facetow, ktorzy lacza seks + milosc, czulosc itp jako
                      rzeczy nierozerwalne, bez milosci nie ma dla nich seksu.

                      facet który mówi, że dla niego sex bez miłości nie istnieje jest osobą albo
                      mówiącą nieprawdę, albo zakompleksioną w pewnych obszarach (w pewnym sensie boi
                      się płci przeciwnej więc potrzebuje kobiety delikatnej - która nie odrzuci go i
                      nie skrytykuje - wiadomo przecież, że osoba kochająca go, będzie dla niego
                      bardzo wyrozumiała).
                      Nadopiekuńcze matki łatwo potrafią wpuścić w kompleksy swoich synów, a jeszcze
                      jak dołożyć utwierdzanie w opinii, iż jest się słabym, nieporadnym itd. -
                      kompleksy gotowe....
    • kocurek75 Re: nudny seks? 29.03.03, 14:55
      Gość portalu: mmm napisał(a):

      > Czy wam sie nudzi seks po np. 5 latach bycia z kims? Mimo ze tego kogos dalej
      > kochaccie nei macie ochoty juz tak czesto jak dawniej na seks? Kurde, czy to
      > normalne????

      Jestem w stalym zwiazku od ponad 7 lat. I owszem miewam/y momenty gdy seks
      zaczyna nam powszedniec i jest po prostu nudnawy, (zaznaczam, ze nie
      praktykujemy tylko pozycji misjonarskiej ;-)).

      Znalazlam (przypadkiem) na to sposob. Mianowicie - abstynencja. Zdaje sobie
      sprawe, ze nie jest to metoda dla kazdego (bardzo wazne zaufanie do partnera)
      ale w naszym przypadku swietnie sie sprawdza! Dodatkowo ulatwieniem jest to, ze
      czasem musze wyjechac gdzies na miesiac/poltorej i wtedy jest po prostu
      wspaniale. Entuzjazm i dreszczyk emocji w ilosci takiej jak na poczatku
      znajomosci jednak okraszone znajomoscia upodoban i zgraniem bedacym efektem
      kilkuletniej praktyki....

      Wlasnie estem na takim wyjezdzie...wracam za dwa tygodnie :-))))))

      Pozdrawiam wszystkich
    • Gość: arriga Re: nudny seks? IP: *.acn.pl / 10.72.7.* 29.03.03, 20:59
      Gość portalu: mmm napisał(a):

      > Czy wam sie nudzi seks po np. 5 latach bycia z kims? Mimo ze tego kogos
      dalej
      > kochaccie nei macie ochoty juz tak czesto jak dawniej na seks? Kurde, czy to
      > normalne????

      seks, pociąg fizyczny czy freudowskie libido to to dzięki czemu ciągle się to
      życie kręci ale sam seks jako seks czyli taki czy inny stosunek seksualny, to
      nad czym się skupiliśmy sam w sobie nie jest ani nudny ani nienudny (jasne sa
      różne techniki, miejsca, gadżety, cuda na kiju;-))...max ciagle mówił o tym,
      że faceci chcą (nawet jeśłi tego nie robią zapładniać jak największą liczbe
      kobiet hihi ale co to ma wspólnego z seksem? kobiety tez chcą oddziaływać na
      jak największa licze mężczyzn i tez z samym aktem seksulanym nie ma to za
      wiele wspólnego... najczęściej jest to sprawą umysłu, bo spójrzcie w nowej
      osobie nie nakręca nas tak bardzo wizja seksu (wbrew pozorom chyba nawet tych
      którzy zaliczają dla sportu;-) ale podnieca nas to, że znowu możemy zdobywac,
      walczyć, że czujemy tę adrenalinę... według fromma u podłoża przygód
      seksualnych często nie leży sam pociąg, niezaspokojony instynkt a na przykład
      próżność żeby udowodnić, że moge miec i tego kolejnego czy tą kolejną a potem,
      potem przecież zawsze kończy się tak samo, gdy coś zdobyte, lezy nam u stup i
      to parę lat to co nuda? mnie pomaga, gdy zdaję sobie sprawę, że to iluzja, że
      dreszczyk zawsze mija i zostaje sam seks, który przecież nie jest ani nudny
      ani nienudny, seks to seks i ma być przyjemny i tyle, przynajmniej dla mnie i
      sądzę, że jeśli w związku wszystko w miarę gra to trzeba czerpać przyjemność z
      niego bo kurcze myślenie jak było kiedyś na początku albo jak byłoby znowu na
      jakimś początku to iluzja bo w tych klimatach zawsze kończy się tak samo ale
      czasami trzeba trochę pozbaczać z drogi żeby docenić przyjemność małżeńskiej
      alkowy hihi:-) a nuda rodzi się w głowie...
    • re_ne Re: nudny seks? 29.03.03, 21:33
      ukochana napisala:
      > Czy cale zycie musi krecic sie wokol sexu ?

      Zycie kreci sie wokol sexu, a jego osia jest penis, ale tak byc nie musi, ...i
      chyba nawet nie powinno.

      Sex jest radoscia, i nie ma sluzyc tylko naszej prokreacji. Bawmy sie nim, to
      takie przyjemne! :) Cialo nie moze dostarczyc nam chyba wiekszej rozkoszy,
      jesli chodzi o fizyczne doznania. Erotyzm to niezwylky wyraz milosci do
      drugiego czlowieka, do siebie, do zycia. Energia seksualna, to eneria zycia, to
      zycie. Pociag, nieodparta chec zblizenia sie do drugiego, i zlaczenia sie w
      jedno.
      Ale zasady moralne, zakazy religijne, i spoleczne tabu, tlumia seksualnosc i
      okrywaja ja wstydem. Pietnuja ja jaka niecna, i nieczysta. Podobnie jak ludzie
      ubzdurali sobie to, ze rodzimy sie juz nieczysci z grzechem pierworodnym.
      Niemniej jednak z wiekiem zmieniaja sie nasze pragnienia w miare poznawania
      wyzszych rzeczywistosci, totez nie jest niczym niezwyklym stopniowe wygasanie w
      sferze erotycznej, na czolo wysuwaja sie doswiadczenia w sferze duchowej, i
      staja sie zrodlem jeszcze wiekszej rozkoszy.
      Moze wiec to znudzenie w malzenstwie, ktore niektorych dopada, jest sygnalem,
      ze powinni zajac sie czyms bardziej wznioslym? Jesli nie ma na cos ochoty, to
      po co zajmowac sie tym na sile?
      • Gość: max Re: nudny seks? IP: *.dnet.pl / 10.1.18.* 31.03.03, 12:20
        Pozwole sobie podsumować moje zdanie na cały ten temat (niestety dosyć
        pesymistyczne):
        Sex to sex. To instynkt. Natura zmusza mężczyznę do ciągłej aktywności z
        różnymi partnerkami. Kobietę zmusza do wybierania spośród tych milionów amantów
        osobników atrakcyjnych, silnych, zdecydowanych.

        Facetowi natura podpowiada: wybieraj młode, ładne, z jędrnym biustem, zgrabną
        talią - dlaczego? A bo taka partnerka ma lepsze szanse na bezpieczną opiekę nad
        potomstwem (uroda i młodość pomaga walczyć o lepszy byt), lepiej wyżywi
        (biust), urodzi bez problemu (talia).

        Kobiecie natura podpowiada: wybieraj dojrzałego (niekoniecznie młodego),
        silnego, atrakcyjnego. Bo taki będzie chronił (dojrzałość), zapewni łup po
        polowaniu (siła), zapewni bezpieczeństwo (atrakcyjny wygląd, siła).

        Możemy mówić co chcemy, nazywać jak chcemy, wplatać uczucia, teorie itd...
        Sex tak czy tak służy wydaniu potomstwa. A cała otoczka z uczuciami,
        atrakcyjnością, zadowoleniem po prostu pomaga dobrać odpowiedniego
        partnera/partnerkę, który/która stanie na straży przyszłego stada i pozwoli
        przetrwać. Amen
        • Gość: Malwina stereotypy IP: *.abo.wanadoo.fr 31.03.03, 13:12
          a Sartre et Simone z karabinu do nich strzelaja ...
        • Gość: arriga Re: nudny seks? IP: 62.29.248.* 31.03.03, 13:31
          Gość portalu: max napisał(a):

          > Pozwole sobie podsumować moje zdanie na cały ten temat (niestety dosyć
          > pesymistyczne):
          > Sex to sex. To instynkt. Natura zmusza mężczyznę do ciągłej aktywności z
          > różnymi partnerkami. Kobietę zmusza do wybierania spośród tych milionów
          amantów
          >
          > osobników atrakcyjnych, silnych, zdecydowanych.
          >
          > Facetowi natura podpowiada: wybieraj młode, ładne, z jędrnym biustem, zgrabną
          > talią - dlaczego? A bo taka partnerka ma lepsze szanse na bezpieczną opiekę
          nad
          >
          > potomstwem (uroda i młodość pomaga walczyć o lepszy byt), lepiej wyżywi
          > (biust), urodzi bez problemu (talia).
          >
          > Kobiecie natura podpowiada: wybieraj dojrzałego (niekoniecznie młodego),
          > silnego, atrakcyjnego. Bo taki będzie chronił (dojrzałość), zapewni łup po
          > polowaniu (siła), zapewni bezpieczeństwo (atrakcyjny wygląd, siła).
          >
          > Możemy mówić co chcemy, nazywać jak chcemy, wplatać uczucia, teorie itd...
          > Sex tak czy tak służy wydaniu potomstwa. A cała otoczka z uczuciami,
          > atrakcyjnością, zadowoleniem po prostu pomaga dobrać odpowiedniego
          > partnera/partnerkę, który/która stanie na straży przyszłego stada i pozwoli
          > przetrwać. Amen

          I myslisz, że jest to cała prawda? owszem zgadzam się z Tobą ale jednocześnie
          jestem pewna, że jest to cząstka prawdy, człowiek jest istotą psychofizyczną i
          psyche i fizys to dwa żywioły, które ciągle się w nas zmagają i czasami seks
          jest wynikiem czystego instynktu czasami miłości, czasami próżności, czasami
          wszystkiego razem, wszystko się przeplata a nasze głosy, teorie to też cząstki
          jakiejś całości, prawdy o seksie, życiu, nas samych - nigdy do końca nie
          poznanych i nawet AMEN nie pomoże:-)) pozdrafka
          • malwinamalwina Re: nudny seks? 31.03.03, 13:40
            i psu na bude to wszystko o prokreacji gdy wiemy ze gro ludzi kocha sie i zyje
            razem BEZ dzieci.
            (zaznaczam ze seks nie plasuje sie na liscie potrzeb zyciowych - picie jedzenie
            oddychanie -lecz jest potrzeba PSYCHOLOGICZNA)
            • Gość: max Re: nudny seks? IP: *.dnet.pl / 10.1.18.* 31.03.03, 15:11
              malwinamalwina napisała:

              > i psu na bude to wszystko o prokreacji gdy wiemy ze gro ludzi kocha sie i
              zyje razem BEZ dzieci.
              > (zaznaczam ze seks nie plasuje sie na liscie potrzeb zyciowych - picie
              jedzenie oddychanie -lecz jest potrzeba PSYCHOLOGICZNA)

              Jesli chodzi o nature człowieka - to sex jest prawie najważniejszy.
              Jeśli chodzi o człowieka jako istote społeczną, myslącą - to (wg mnie) sex
              plasuje się na dalekim miejscu. O wiele ważniejsze są uczucia, szacunek,
              partnerstowo w związku między ludźmi.

              Słyszałem opinie, że związek, w którym sex nie wychodzi - szybko się rozpadnie.
              Zdecydowanie się z tym nie zgadzam.
              Jeśli partnerzy nie bardzo "w łóżku" się zgadzają, ale wzajemnie się szanują,
              kochają, ich związek bez problemu może być udany i długotrwały.
              Natomiast odwrotnie - jeśli między nimi jest tylko udany sex - dla mnie jest to
              bardzo dziwny związek, nie majacy większych szans. Niestety jednak bardzo wielu
              znajomych ma opinię,że sex wiąże.
              • Gość: ami Re: nudny seks? IP: 62.29.248.* 31.03.03, 16:10
                Gość portalu: max napisał(a):

                > malwinamalwina napisała:
                >
                > > i psu na bude to wszystko o prokreacji gdy wiemy ze gro ludzi kocha sie i
                > zyje razem BEZ dzieci.
                > > (zaznaczam ze seks nie plasuje sie na liscie potrzeb zyciowych - picie
                > jedzenie oddychanie -lecz jest potrzeba PSYCHOLOGICZNA)
                >
                > Jesli chodzi o nature człowieka - to sex jest prawie najważniejszy.
                > Jeśli chodzi o człowieka jako istote społeczną, myslącą - to (wg mnie) sex
                > plasuje się na dalekim miejscu. O wiele ważniejsze są uczucia, szacunek,
                > partnerstowo w związku między ludźmi.
                >
                > Słyszałem opinie, że związek, w którym sex nie wychodzi - szybko się
                rozpadnie.
                > Zdecydowanie się z tym nie zgadzam.
                > Jeśli partnerzy nie bardzo "w łóżku" się zgadzają, ale wzajemnie się szanują,
                > kochają, ich związek bez problemu może być udany i długotrwały.
                > Natomiast odwrotnie - jeśli między nimi jest tylko udany sex - dla mnie jest
                to
                >
                > bardzo dziwny związek, nie majacy większych szans. Niestety jednak bardzo
                wielu
                >
                > znajomych ma opinię,że sex wiąże.


                ktoś teś powiedział, że "łózko jest barometrem" związku;-) seks wiąże to
                uproszczenie, seks to miłość fizyczna i moim zdaniem nie da się tego odzielić
                jak Ty to zrobiłes! jeśłi w miłośc fizyczna jest super to się przekłada na
                jakośc miłości psychicznej lub też jeśli ludzie jak powiedziałeś kochają się,
                lubią, szanują to powinno im także być dobrze w łóżku
                reasumując musi być zachowana jakaś równowaga dla ogólnej harmonii związku:-)
    • mikrara Re: nudny seks? 27.08.26, 11:29
      Ja również polecałabym gadżety erotyczne. Potrafią czasami odmienić atmosferę w każdym związku. Pytanie jest czy ona nie ma ochoty na seks ogólnie czy Ty jej po prostu nie pociągas? Obstawiałabym jednak,ze dziewczyna jest młoda i po prostu sie boi....

      Ile ma lat?
      • ta Re: nudny seks? 27.08.26, 11:57
        mikrara napisała:
        […]
        > Ile ma lat?
        ______
        Dzisiaj o 23 lata więcej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka