Dodaj do ulubionych

Czy mam normalnego meza?

IP: *.rmf.pl 26.03.03, 11:21
Do tej pory wydawalo m isie ze moj maz jest normalny, ale po rozmowach z kol.
doszlam d owniosku ze chyba nie...
moj maz:
-pamieta o wszystkich rocznicach slubu, poznania etc(i zaprasza wtedy na
kolacje)
-robi niespodzianki w stylu -wracam do domu a tu kolacja kt sam przygotowal
-wysyla mi do pracy kwiaty na urodziny, daje kwiaty bez okazji
-sprząta (nie tylko po sobie)
-ma normalne nowoczesne poglady (obiady jem yna miescie ,nei wymaga ode mnei
zebym gotowala i prasowala etc, jest pani od sprztania, osobne konta,
podziela moje feministyczne poglady na swiat)
-przytula, caluje powtarza czesto ze kocha, wysyla milosne smsy
Ja tez jestem dla niego mila, zeby eni bylo :-))
Mnie sie zdawalo ,ze tacy sa wszyscy faceci.... Nie są??
Obserwuj wątek
    • Gość: Sebastian Re: Czy mam normalnego meza? IP: 195.124.225.* 26.03.03, 11:22
      Nie
      • Gość: E d o Sebastina Re: Czy mam normalnego meza? IP: *.rmf.pl 26.03.03, 11:28
        Acha....
    • sdfsfdsf Re: Czy mam normalnego meza? 26.03.03, 11:29
      zapomnialas napisac ze jest rowniez niesamowitym kochankiem - moze to robic non
      stop i codziennie doprowadza cie do wielokrotnych orgazmow
      • nell26 Re: Czy mam normalnego meza? 26.03.03, 11:36
        sdfsfdsf napisał:

        > zapomnialas napisac ze jest rowniez niesamowitym kochankiem - moze to robic
        non
        >
        > stop i codziennie doprowadza cie do wielokrotnych orgazmow


        i ma konia, który staje na kazde zawolanie.


        To byl humor z zeszytow szkolnych :)
        • Gość: wrednababa Re: Czy mam normalnego meza? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 26.03.03, 11:53
          ..to chyba jesteście świeżo po ślubie...nie panikuj!! poczekaj trochę -
          później będzie już normalny ;))))))
          • alfika Re: Czy mam normalnego meza? 26.03.03, 12:08
            To niedobrze, mogą się rozczarować. Będą musieli zatrudnić sztab ludzi dl
            azałatania rozczarowań: kucharza, kelnera, sprzątaczkę, sekretarkę i sekretarka
            i innych szoferów...
          • Gość: E Re: Czy mam normalnego meza? IP: *.rmf.pl 26.03.03, 12:09
            Jestesmy razem 6 lta w tym 3 po slubie
            • Gość: wrednababa Re: Czy mam normalnego meza? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 26.03.03, 12:19
              ..no to może cię zdradza , że tak dziwnie się zachowuje ! wiesz...żebyś nic nie
              podejrzewała..
              ..a może po prostu jest szalony z miłości ;))) oby mu tylko kasy na te
              szaleństwa wystarczyło :))życzę powodzenia :))

              p.s. też by mi się taki wariat przydał i wcale nie musi miec gotówki, oby miał
              serce i cierpliwość ;))))))
            • alfika Re: Czy mam normalnego meza? 26.03.03, 12:24
              No to nie zatrudnicie tego sztabu ludzi :)
    • joanna_1 Re: Czy mam normalnego meza? 26.03.03, 12:29
      Taaaa, zaraz sie dowiesz od wrózbitów wszelakich, że kochanki to całą kawalkadą
      stukają do drzwi jak Cie niema, na pewno Cie oszukuje, pieniadze już dawno
      przepuscił, a w szafie lezy martwa tesciowa.
      Jestem trochę wiecej lat po slubie niż Ty i mam sie w zwiazku swietnie. Moj mąż
      tez dba o mnie, a ja o niego. Takie zachowanie wcale nie musi byc domeną
      mlodego stażu.
      • Gość: wrednababa Re: Czy mam normalnego meza? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 26.03.03, 12:34
        ..ale ja im wcale a wcale źle nie życzę ;)) mam po prostu specyficzne poczucie
        humoru, bo na małzeństwach nie znam się nic a nic ;)))
        • Gość: E Re: Czy mam normalnego meza? IP: *.rmf.pl 26.03.03, 12:44
          Kasa nie ma tu nic do rzeczy-wrednababo- kolacja wymga tylko czasu, a kwiatki
          urodzinowe do pracy przywozi jego kolega :-))
          Ja sie oczywiscie ciesze. bo maz jest ok (chociaz ma tez wady) ale troche się
          balam ze to kwestia mlodego stazu (ale 3 lata?)etc, ze mu sie znudzi po
          prostu. Mam nadzije ze istanieja malzenstwa z 10- 30 letnim stazem kt tez o
          siebie dbaja? pzdr wszystkich
          • Gość: wrednababa Re: Czy mam normalnego meza? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 26.03.03, 12:51
            Gość portalu: E napisał(a):

            > > Ja sie oczywiscie ciesze. bo maz jest ok (chociaz ma tez wady) ale troche
            się
            > balam ze to kwestia mlodego stazu (ale 3 lata?)etc, ze mu sie znudzi po
            > prostu. Mam nadzije ze istanieja malzenstwa z 10- 30 letnim stazem kt tez o
            > siebie dbaja? pzdr wszystkich

            ..a kto nie ma wad..;))) no niestety, na stażach się nie znam, ale jak widac u
            joanny wszystko gra, więc nie ma się co martwić na zapas , bo widocznie nie o
            lata tutaj chodzi ;)))
        • joanna_1 Re: Czy mam normalnego meza? 26.03.03, 12:51
          Eh, ja tam znowu omnibusem tez nie jestem :))
          Swoja drogą, to jak tu ludziom dogodzić, robi dobrze - zastanawiające i
          podpadziowskie, robi źle - drań. Idąc w przeciwnym kierunku: oberwałaś -
          nalezało ci się, zostałas nagrodzona - uważaj, bo wkrótce oberwiesz.
          Toż to sprzężenia zwrotnego mozna dostać! :))
    • Gość: kura domowa Re: Czy mam normalnego meza? IP: *.iweb.pl 26.03.03, 13:50
      Bardzo, ale to bardzo Ci zazdroszczę! Miałam podobną sytuację, ale przed ślubem. Jesteśmy małżeństwem od 4 lat, znaliśmy się wcześniej 5. Teraz zastanawiam się, po co ja właściwie za niego wyszłam? Od czasu, kiedy straciłam pracę, przecież nie na własne życzenie, ponoszę jakąś karę za zmniejszenie budżetu rodzinnego.Mój szanowny małżonek wyłączył się całkowicie z jakichkolwiek prac domowych, bo przecież on pracuje.Mojego sprzątania, zmywania garów, prania, biegania z ciężkimi siatami itd. nie uważa za pracę, bo to jest nic w porównaniu z jego zajęciem. I tym potrafi usprawiedliwić wejście zabłoconymi buciorami na świeżo umytą podłogę...
      Dlatego życzę Ci, aby Twój mąż pozostał takim, jaki jest.A Ty pielęgnuj to co dostałaś, bo wygrałaś los na loterii.
      Serdecznie życzę Ci, aby to się nigdy nie zmieniło!
      Pozdr
      • johana13 Re: Czy mam normalnego meza? 26.03.03, 16:35
        po takich postach chce mi się wywalić mojego pana męża za drzwi :-(
        • alfika Re: Czy mam normalnego meza? 27.03.03, 08:06
          johana13 napisała:

          > po takich postach chce mi się wywalić mojego pana męża za drzwi :-(

          No coś Ty, posadź najpierw przed monitorem, ustaw mu ten wątek i niech się
          uczy :)))
    • Gość: xyz:-)) Re: Czy mam normalnego meza? IP: *.bos.east.verizon.net 26.03.03, 16:43
      Nie.
      nie masz normalnego meza
      :-))
      ale masz za to wspanialego meza
      i dobrze, ze to zauwazasz
      Moj tez jest wspanialy! I bardzo Go kocham i rozpieszczam i jest mi dobrze i
      chce, zeby Jemu tez dobrze bylo
      dlugo ze swieca go szukalam, bo...ci normalni faceci, to istny koszmar
      :-))
      pozdr
      • Gość: Ed Re: Czy mam normalnego meza? IP: *.rmf.pl 26.03.03, 16:59
        Ale wiecie ze ja tego wcale nei uwazalam za jakis cud? Wydawalo mi sie ze tak
        MA BYC.Zadnych wilkich objawow wdziecznosci moj biedny maz nei dostawal...A
        zaczelam watpic w jego "normalnosc" kiedy pojechalam z koleznaka na 3 dni w
        gory i jak wrocilam wiecie co zrobil? posprztal cale mieszkanei lacznie z
        myciem okien!! Opowiedzilam o tym mojej kol. i mowie jej - ty wiesz co on
        zrobil jak mnie nei bylo? A koleznaka -Zaprosil kolezkow i UPIL SIE? Szczeka mi
        opadla....a potem jej kiedy jej o tych oknach powiedzialam...
        Czasem ma sie w domu skarb i nie ma sie o tym pojecia ...
        • Gość: xyz:-)) Re: Czy mam normalnego meza? IP: *.bos.east.verizon.net 26.03.03, 17:16
          dobrze jest umiec okazac, ze docenia sie swojego partnera
          to wzmocnienie dla uczucia
          ja tam swojemu mezowi mowie kazdego dnia, jak bardzo go kocham
          bo go kocham kazdego dnia
          i...ciesze sie , ze go mam
          :-))
    • Gość: koza Re: Czy mam normalnego meza? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.03, 11:18
      tak E. - jestes niesamowita szczesciara ("w temacie meza")
      musial miec wspaniala matke (i ojca chyba tez)
      i - przepraszam za odrobinke dziegciu - mam nadzieje ze nie robi tego
      wszystkiego-sprzatania, itp. "kompulsywnie" czy z jakiegos poczucia winy, ale
      ot tak po prostu, i ze czuje sie z tym dobrze
      • Gość: E Re: Czy mam normalnego meza? IP: *.rmf.pl 27.03.03, 11:58
        do kozy: Rodzicow ma normalnych ;-)) znowu bez jaj nie spzrata caly czas:-)) Po
        prostu jak zje kolacje to pomyje po sobie, a jak idzie do pracy to sobie
        wyprasuje co mu tam potrzeba.Poza tym ma tez wady :-)) Chodzilo mi o to, ze
        jest NORMALNY tzn robi to co opisalam. No b ojak sie kogos kocha to sie o neigo
        dba, tak? Wiec to NORMALNE zachowanie ;-)
        • marina2 Re: Czy mam normalnego meza? 27.03.03, 12:29
          E tam ja tez mam normalnego meza , ale sie nim nie chwale nieanonimowo.I
          zauwazylam co jest super wiadomoscia dla malych dziewczynek ,ze nasi synowie
          bardzo dziedzica/nasladuja jego zachowania.M
        • Gość: koza Re: Czy mam normalnego meza? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.03, 12:42
          do E: niezupełnie zgadzam sie z tobą
          zachowanie twojego meza nie jest "normalne" bo nie jest norma (wysprzatanie
          calego mieszkania z umyciem okien wlacznie!)
          jest ono w duzym stopniu wyjatkowe i godne jezeli nie podziwu, to pochwaly,
          podobnie jego rodzicom nalezy sie uznanie za wychowanie takiego syna
          • miauczynska Re: Czy mam normalnego meza? 27.03.03, 12:59
            Ok , OK , OK ...
            Dobra , droga E. No , już!
            Teraz napisz jaki jest Twój mąż naprawdę.

            pozdrawiam ;-)))
            miauczynska

            • Gość: E Re: Czy mam normalnego meza? IP: *.rmf.pl 27.03.03, 16:38
              Do kozy- no niby tak ,ale z drugiej strony, oboje mieszkamy oboje brudzimy nie?
              A jesli to ja bym te okna umyla to nikt by nie pisal o mnei na forum ze jestem
              taka SUPER nie? O t omi tez chodzi, jak baba sprzta jest ok, jak facet to jest
              CUD.
              Jak pisalam maz ma wady: namietnie oglada mecze, slucha glosno muzyki oraz ma w
              kompie zdjecia polnagiej Salmy hayek ...:-))POWAZNIE!
              • Gość: koza Re: Czy mam normalnego meza? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.03, 08:54
                do E.: o tobie napisaliby ze jestes super, gdybys wlasnoręcznie naprawiła coś w
                samochodzie. stereotypy.
    • Gość: Imagine Re: Czy mam normalnego meza? IP: *.unl.edu 27.03.03, 17:39
      Gość portalu: E napisał(a):

      > Do tej pory wydawalo m isie ze moj maz jest normalny, ale po rozmowach z kol.
      > doszlam d owniosku ze chyba nie...
      > moj maz:
      > -pamieta o wszystkich rocznicach slubu, poznania etc(i zaprasza wtedy na
      > kolacje)
      > -robi niespodzianki w stylu -wracam do domu a tu kolacja kt sam przygotowal
      > -wysyla mi do pracy kwiaty na urodziny, daje kwiaty bez okazji
      > -sprząta (nie tylko po sobie)
      > -ma normalne nowoczesne poglady (obiady jem yna miescie ,nei wymaga ode mnei
      > zebym gotowala i prasowala etc, jest pani od sprztania, osobne konta,
      > podziela moje feministyczne poglady na swiat)
      > -przytula, caluje powtarza czesto ze kocha, wysyla milosne smsy
      > Ja tez jestem dla niego mila, zeby eni bylo :-))
      > Mnie sie zdawalo ,ze tacy sa wszyscy faceci.... Nie są??

      Kazdy jest podobny dwa tygodnie po slubie. Nie wiem skad wzielas te rocznice
      slubu. Czy chodzi tu o rocznice slubu jego rodzicow ? Po za tym to podpucha.
      Pa pa.
      • Gość: autor Re: Czy mam normalnego meza? IP: *.telkab.pl 27.03.03, 20:52
        >
        > Kazdy jest podobny dwa tygodnie po slubie. Nie wiem skad wzielas te rocznice
        > slubu. Czy chodzi tu o rocznice slubu jego rodzicow ? Po za tym to podpucha.
        > Pa pa.
        Imagine jestes zgorzknialym, cynicznym i nudnym facetem, ktory dawno temu
        stracil jakakolwiek radosc i spontanicznosc w zyciu a teraz sprzedajesz te
        swoje pseudo madrosci i rady od ktorych niedobrze sie robi. Zamilknij wreszcie
        na tym forum, bo czytac sie Ciebie nie da.
      • procesor Re: Czy mam normalnego meza? 27.03.03, 21:43
        Gość portalu: Imagine napisał(a):
        > Kazdy jest podobny dwa tygodnie po slubie. Nie wiem skad wzielas te rocznice
        > slubu. Czy chodzi tu o rocznice slubu jego rodzicow ? Po za tym to podpucha.
        > Pa pa.

        Imagine, kochany gdzie twoja stoicka postawa wobec tego swiata?! :))
        Zazdrość przez ciebie przemawia! :)

        A do reszty - Imagine'a trzeba brać często z przymrużeniem oka ale to swój
        chłop. :))
    • Gość: Komandos57 Re: Czy mam normalnego meza? IP: *.tpl.toronto.on.ca 27.03.03, 21:45
      Oczywiscie ze ..............Glupi tylko ten co ma zone idiotke.
    • Gość: Mąż Re: Czy mam normalnego meza? IP: *.dnet.pl / 10.1.18.* 28.03.03, 11:43
      Gość portalu: E napisał(a):

      > Do tej pory wydawalo m isie ze moj maz jest normalny, ale po rozmowach z kol.
      > doszlam d owniosku ze chyba nie...
      > moj maz:
      > -pamieta o wszystkich rocznicach slubu, poznania etc(i zaprasza wtedy na
      > kolacje)
      > -robi niespodzianki w stylu -wracam do domu a tu kolacja kt sam przygotowal
      > -wysyla mi do pracy kwiaty na urodziny, daje kwiaty bez okazji
      > -sprząta (nie tylko po sobie)
      > -ma normalne nowoczesne poglady (obiady jem yna miescie ,nei wymaga ode mnei
      > zebym gotowala i prasowala etc, jest pani od sprztania, osobne konta,
      > podziela moje feministyczne poglady na swiat)
      > -przytula, caluje powtarza czesto ze kocha, wysyla milosne smsy
      > Ja tez jestem dla niego mila, zeby eni bylo :-))
      > Mnie sie zdawalo ,ze tacy sa wszyscy faceci.... Nie są??



      Coś mi się zdaje że jesteś samotną kobietą zranioną przez mężczyzn i
      narysowałaś sobie obraz wspaniałego partnera i chwalisz się tym obrazem w
      nadziei, ze sen stanie się jawą.

      Człowiek to tylko człowiek i nie istnieje taki idealny mąż, to byłby
      zdecydowanie nienormalny facet.
      Oczywiście jestem jak najbardziej za tym aby faceci zajmowali się domem jak
      najwięcej (myli, sprzątali...itd), to nie jest zajęcie tylko dla kobiet. Jeśli
      mąż powierza te czynności wyłącznie swojej żonie to po prostu jej nie szanuje.

      Idealnym modelem związku jest związek partnerski, i wydaje mi się że w moim
      małżeństwie taki funkcjonuje (tzn. jesli ja wroce wczesniej z pracy to ja
      gotuję, jak żona to ona, jak trzeba wywiercić dziurę w ścianie torobię to ja, a
      ona np robi w tym czasie pranie...itd).

      Ale przecież to normalne, że facet ma humory, czasem mu się nie chce, czasem
      chce sobie wypić piwko i poleżeć przed TV, tak samo jak kobieta czasem ma
      humory, czasem jej sie nie chce...itd.
      Najważniejsze aby druga strona to potrafiła zrozumieć i tolerować.
      A przechwalanie się typu, że mój mąż jest naj... i robi wszystko, i nawet ma
      okres za żone, jest po prostu śmieszne.
      • Gość: E Re: Czy mam normalnego meza? IP: *.rmf.pl 28.03.03, 12:10
        Do meza- sam widzisz, ze wątpisz, ze taki facet w ogole istnieje , i dziwisz
        sie że ja zastanwiam sie czy on jest NORMALNY ?????

        On tak ma od 6 lat i nie zastanawialbym sie nad tym gdyby nie moja kol kt.pow
        mi ze mam fajnie, ze mam takiego meza.A ja jej odp. ze jak to fajnie? normalny
        jest, jak kazdy....
        A potem ku mojemu zdzwieniu okazalo sie ze nei jest taki jak kazdy..
        PS Ten watek nie mial byc peanem na czesc mojego meza. Raczej potwierdzenim
        tego ,ze jes ttakich wielu. I chyba sa- popatrz na odp Joanny
        • Gość: max Re: Czy mam normalnego meza? IP: *.dnet.pl / 10.1.18.* 28.03.03, 12:17
          Gość portalu: E napisał(a):

          > Do meza- sam widzisz, ze wątpisz, ze taki facet w ogole istnieje , i dziwisz
          > sie że ja zastanwiam sie czy on jest NORMALNY ?????
          >
          > On tak ma od 6 lat i nie zastanawialbym sie nad tym gdyby nie moja kol kt.pow
          > mi ze mam fajnie, ze mam takiego meza.A ja jej odp. ze jak to fajnie?
          normalny
          > jest, jak kazdy....
          > A potem ku mojemu zdzwieniu okazalo sie ze nei jest taki jak kazdy..
          > PS Ten watek nie mial byc peanem na czesc mojego meza. Raczej potwierdzenim
          > tego ,ze jes ttakich wielu. I chyba sa- popatrz na odp Joanny

          Trochę z innej beczki...przeczytaj mojego posta (max) w wątku "nudny sex", co o
          tym sądzisz, jak z tym u was, bo jesli idealnie to super
          • Gość: E Re: Czy mam normalnego meza? IP: *.usask.ca 28.03.03, 15:43
            No dobrze. Juz sie przyznam. To wszystko wymyslilam. A tak naprawde moj maz
            podbil mi dzisiaj oko. Plakac sie chce. Wybaczcie mi te ucieczke w marzenia.
            • Gość: Edy Re: Czy mam normalnego meza? IP: *.rmf.pl 28.03.03, 15:48
              jak widac w IP poprzedniego postu ktos sie pode mnie podszyl....
            • Gość: do niepr E Re: Czy mam normalnego meza? IP: *.rmf.pl 28.03.03, 15:50
              Nie jesT TAK LATWO SIE PODSZYC POD KOGOS masz INNE IP NIZ JA !
              Gość: E IP: *.usask.ca
              • Gość: E Re: Czy mam normalnego meza? IP: *.usask.ca 28.03.03, 15:53
                Nieprawda, ja jestem prawdziwa E, ja i tylko ja.
                • miauczynska Re: Czy mam normalnego meza? 28.03.03, 17:03
                  .. wiedziałam że tak będzie , wiedziałam że tak będzie ... , ja wiedziałam
                  że tak będzie .... ;-))))
                  Oj ,droga prawdziwa i nieprawdziwa E .. wiedziałam że tak będzie! :-))
                  Takich mężów nie ma, eeeetam ...
                  zawiedziona kicia miauczyńska
                  • Gość: E Re: Czy mam normalnego meza? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.03, 19:02
                    Alez przysiegam na moją mame, ze mam takiego!!! (Ip moze byc inne bo pisze z
                    domu).
                    • miauczynska Re: Czy mam normalnego meza? 28.03.03, 19:08
                      Gość portalu: E napisał(a):

                      > Alez przysiegam na moją mame, ze mam takiego!!! (Ip moze byc inne bo pisze z
                      > domu).

                      Ależ wierzę! :-)))) Ja tylko żartowałam bo przecież my wszystkie takich mamy!
                      No nie , dziewczyny? :-))
    • seatka0 JEDNO PYTANIE DO AUTORKI WĄTKU 28.03.03, 20:17
      CZY TO TY JESTEŚ AUTORKĄ WĄTKU -NUDNY SEKS-
      A ZRESZTĄ NIE TYLKO ALE MOJE DOMYSŁY ZOSTAWIĘ
      DLA SIEBIE.

    • arriga Re: Czy mam normalnego meza? 28.03.03, 20:32
      Gość portalu: E napisał(a):

      > Do tej pory wydawalo m isie ze moj maz jest normalny, ale po rozmowach z
      kol.
      > doszlam d owniosku ze chyba nie...
      > moj maz:
      > -pamieta o wszystkich rocznicach slubu, poznania etc(i zaprasza wtedy na
      > kolacje)
      > -robi niespodzianki w stylu -wracam do domu a tu kolacja kt sam przygotowal
      > -wysyla mi do pracy kwiaty na urodziny, daje kwiaty bez okazji
      > -sprząta (nie tylko po sobie)
      > -ma normalne nowoczesne poglady (obiady jem yna miescie ,nei wymaga ode mnei
      > zebym gotowala i prasowala etc, jest pani od sprztania, osobne konta,
      > podziela moje feministyczne poglady na swiat)
      > -przytula, caluje powtarza czesto ze kocha, wysyla milosne smsy
      > Ja tez jestem dla niego mila, zeby eni bylo :-))
      > Mnie sie zdawalo ,ze tacy sa wszyscy faceci.... Nie są??

      też kiedys słyszałam od koleżanki: zmywa, sprząta, prasuje, niespodzianki,
      kwiatki, istny cud no nie przepraszam "normalny", taki jak wszysycy hihi a
      facet sprzedał się dla kasy, to kto u was finansowo jest mocnieszą stroną bo
      jeśli on to to rzeczywiście ósmy cud świata.... i żeby nie było zakochana po
      uszy jestem w swoim facecie od wielu lat ale nie robi tych wszystkich rzeczy,
      co Twój... jak ktoś jest za bardzo korekt to niestety ale coś mi nie gra ale
      oczywiście to mój punkt widzenia, w każdym razie pozdrawiam ciepło:-)
      • Gość: irenka Re: Czy mam normalnego meza? IP: *.chello.pl 29.03.03, 10:49
        ja tez znam takiego , sprzatanie, rozumienie, kwiatki,
        a na boku inna ....
    • kamfora co to znaczy: NORMALNY? 29.03.03, 11:18
      Czy chodzi o statystykę? O krzywą Gausa?

      Człowiek może czuć się w tej samej sytuacji szczęśliwy albo nieszczęśliwy,
      zależy z kim się porównuje. Z jakimś innym człowiekiem, albo z jakąś
      wizją (swoją lub cudzą).

      To, co autorka opisuje - nie jest wydaje się "normą" w dzisiejszym
      świecie. Ale zdarza się - sama znam takie małżeństwa.
      Może być nadzieją dla tych, którzy watpią udane związki.

      Tak jednak dziwnie jest, że tego rodzaju opisy wzbudzają
      negatywne emocje w ludziach - za wszelką cenę starają się "wykazać"
      że niemożliwe jest tego rodzaju zachowanie, ze na pewno są jakieś
      "ciemne strony". Jest to swoista "obrona" przed zarzutami, że
      "mnie nie wyszło"
      • Gość: irenka Re: co to znaczy: NORMALNY? IP: *.chello.pl 29.03.03, 12:40
        problem w tym ze nie tylko mnie sie nie udalo! TO- umialabym jakos wytlumaczyc
        lub przezyc zalamuje sie jednak rozgladajac wkolo i rozpaczliwie szukam tych
        ktorym sie udaje i wciaz przezywam rozczarowanie bo nawet jesli juz cos pieknie
        wyglada to w koncu i tak wychodzi "szydlo z worka"
      • Gość: arriga Re: co to znaczy: NORMALNY? IP: *.acn.pl / 10.72.7.* 29.03.03, 17:16
        kamfora napisała:

        > Czy chodzi o statystykę? O krzywą Gausa?
        >
        > Człowiek może czuć się w tej samej sytuacji szczęśliwy albo nieszczęśliwy,
        > zależy z kim się porównuje. Z jakimś innym człowiekiem, albo z jakąś
        > wizją (swoją lub cudzą).
        >
        > To, co autorka opisuje - nie jest wydaje się "normą" w dzisiejszym
        > świecie. Ale zdarza się - sama znam takie małżeństwa.
        > Może być nadzieją dla tych, którzy watpią udane związki.
        >
        > Tak jednak dziwnie jest, że tego rodzaju opisy wzbudzają
        > negatywne emocje w ludziach - za wszelką cenę starają się "wykazać"
        > że niemożliwe jest tego rodzaju zachowanie, ze na pewno są jakieś
        > "ciemne strony". Jest to swoista "obrona" przed zarzutami, że
        > "mnie nie wyszło"

        Hm... TO, co mówisz oczywiście jest prawda lub jakąś jej częscią,
        zdecydowanie... Często reagujemy negatywnie odreagowywując swoje
        niepowedzenia, frustracje, z zazdrości... jasne i naturalne i nie obraź się
        nie jest to odkrywcze;-) Mnie w tej historii zastanawia jeszcze jeden fakt??
        skoro to taka norma te wszystkie kwiatki, prezenty, niezapomniane rocznice,
        prezenty to po co o tym mówić... Rzeczywiście jak jedna z frumowiczek i ja
        pododbnie mało znam udanych par ale w tych udanych nie słyszałam jeszcze
        takiej apoteozy normalności jak w wydaniu autorki jeśłi coś jest normą to się
        o tym nie gada... w ogole w tym liście coś mi nie pasuje...list jest chyba
        każdy się ze mną zgodzi piesnią pochwalną pod adresem małżonką a jego autorka
        niby skromnie dodaje, że ona myślała, że to normalne, że wszyscy faceci tacy
        są... niech mi wybaczy szczerość autorka ale jest to bardzo infantylne
        stwierdzenie jak to wszyscy tacy są??? nikt nie jest taki sam to i wszyscy nie
        moga byc i nie są jak jej małżonek... I nie chodzi tu o to żeby doszukiwac się
        ciemnych stron ale w życiu tak juz jest, że radość przeplata się ze smutkiem i
        że zawsze są ciemne strony i że nie ma ideałów a autorka być może nieświadomie
        ale tak swojego lubego przedstawiła... ba moze ten facet i taki jest ale sam
        list dla mnie jest troszkę dziwny i zastanawiam się o co tak naprawdę chodziło
        autorce, gdyż jest to forum psychologiczne więc może i ona miała jakiś
        psychologiczny impuls ale na pewno wszysto nie jest tak ok. jakby się na
        pierwszy rzur oka po lekturze listu wydawało ale może złośliwie doszukuję
        się "ciemnych stron" (oby tak było i bardzo życzę temu małżęństwu szczęścia!:-
        ) pozdrafka
      • Gość: E Re: co to znaczy: NORMALNY? IP: *.rmf.pl 31.03.03, 10:57
        Tez mi sie troche tak wydaje, ale mnie nie wypadali tak pisac, pozdr serdecznie.
    • pastwa Czy mam normalnego meza? 29.03.03, 18:29
      To jest robot,wlasnie mniej wiecej 6 lat temu taki model wszedl na rynek celem przetestowania,zdaje sie ze ich produkcja jest sponsorowana przez kregi feministyczne.

      Ps.Wiem tez, ze ma sie pojawic w kwietniu nowy model, ktory juz nie bedzie trzymal w kompie zdiec polnagich kobiet.
      • Gość: Malwina zapominam daty : slubu urodzin i rocznic IP: *.d1.club-internet.fr 29.03.03, 19:22
        czy to o czyms swiadczy (oprocz tego ze mam zla pamiec) ?
        Facet ktory zapomina b mnie urzadza bo przynajmniej sie nie obraza i nie
        wypomina jak ta mimoza bla bla bla ze go nie kocham albo cos w tym stylu...
      • Gość: ami Re: Czy mam normalnego meza? IP: *.acn.pl / 10.72.7.* 29.03.03, 20:21
        pastwa napisał:

        > To jest robot,wlasnie mniej wiecej 6 lat temu taki model wszedl na rynek
        celem
        > przetestowania,zdaje sie ze ich produkcja jest sponsorowana przez kregi
        feminis
        > tyczne.
        >
        > Ps.Wiem tez, ze ma sie pojawic w kwietniu nowy model, ktory juz nie bedzie
        trzy
        > mal w kompie zdiec polnagich kobiet.

        jakby dorzucili jeszcze wieczystą gwarancję to sprawiłabym sobie coś takiego,
        przyda się w domu i w zagrodzie...hm ale to taka nuda jednak hihi
        • Gość: E Re: Czy mam normalnego meza? IP: *.rmf.pl 31.03.03, 11:12
          Kochani za mile slowa dziekuje -i chcialabym sprostowac, nie pisalam ze
          - moj maz jest idealem -co wiecej pisalam ze ma wady!
          - ze mnie obrzuca prezentami co dzien, a ze pamieta o rocznicach (raptem 2 w
          roku -slubu i poznania sie, urodzin nie licze) i daje kwiatki bez okazji -co
          nie znaczy 300 razy w roku.
          -nie pisalam, ze w kolko sprząta -ale ze sprzata po sobie i czasem po mnie nie
          robiac z tego powodu afery -pisalam, ze jemy na miescie a generalnie sprzata
          nam pani- a wiec za duzo tego sprztania nie ma.
          -a co do pytan o seks i kase- zarabiamy mniej wiecej tyle samo (roznica 300zl
          ma moja korzysc) a seks -ok, choc nie tak egzaltowanie i nie tak czesto jak 6
          lat temu :-))
          Uff, chyba czas konczyc wątek bo jakies zle emocje wywoluje...
          • Gość: Galena Re: Czy mam normalnego meza? IP: rydzyk:* / *.gazeta.pl 31.03.03, 13:41
            Droga E
            A ja Wam gratuluję i życzę szczęścia na całe długie życie. Ja Tobie wierzę, bo
            też jestem szczęśliwą żoną. Kochaną i kochającą od kilkunastu lat. Oczywiście
            każde z nas ma swoje wady, ale widać nie na tyle wielkie, by się do siebie
            zniechęcić. Nie będę się rozpisywała na temat zalet mojego męża, bo to jak
            widać nie jest w dobrym tonie.Ale rozumiem Ciebie, że chciałas zwyczajnie
            powiedzieć innym, że jesteś szczęśliwa. I bardzo dobrze! Oby takich
            szczęśliwych kobiet było jak najwięcej.
            Ja też kiedyś na forum "Kobieta" w żartobliwy sposób (w poście "awantura w domu
            moim"), chciałam pokazać to "coś", co mnie cieszy. Dostało mi się za to, oj
            dostało.
            Pozdrawiam Cię serdecznie.
          • Gość: ami Re: Czy mam normalnego meza? IP: 62.29.248.* 31.03.03, 13:47
            Gość portalu: E napisał(a):

            > Kochani za mile slowa dziekuje -i chcialabym sprostowac, nie pisalam ze
            > - moj maz jest idealem -co wiecej pisalam ze ma wady!
            > - ze mnie obrzuca prezentami co dzien, a ze pamieta o rocznicach (raptem 2 w
            > roku -slubu i poznania sie, urodzin nie licze) i daje kwiatki bez okazji -co
            > nie znaczy 300 razy w roku.
            > -nie pisalam, ze w kolko sprząta -ale ze sprzata po sobie i czasem po mnie
            nie
            > robiac z tego powodu afery -pisalam, ze jemy na miescie a generalnie sprzata
            > nam pani- a wiec za duzo tego sprztania nie ma.
            > -a co do pytan o seks i kase- zarabiamy mniej wiecej tyle samo (roznica 300zl
            > ma moja korzysc) a seks -ok, choc nie tak egzaltowanie i nie tak czesto jak 6
            > lat temu :-))
            > Uff, chyba czas konczyc wątek bo jakies zle emocje wywoluje...

            ej bez przesady zaraz złe emocje:-) spoko, spoko:-) ale jeśli mam być szczera
            to te emocje moze stąd, że po prostu się chwaliłaś, chciałaś popisać to znaczy
            oczywiście ubrałas to w formę "normalności", skromności - że przecież wszyscy
            tacy są - co powiem Ci szczerze wypadło wszystko no dość średnio (nie gniewaj
            się:-) Twój ostatni list juz jest bardziej ludzki, normalny, bez tej dziwnej
            pozy, która wymyśliłaś sobie na autoreklamę swojego małżenstwa...
            bardzo serdecznie pozdrawiam:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka