upodlenie

02.04.03, 10:55

Co rozumiecie przez to słowo?
Czy człowiek może się sam upodlić (w jaki sposób?)
czy ktoś go może upodlić,
czy też musi być "współpraca"?
Czy jest różnica między "upodleniem" kobiety a mężczyzny?

Myślę nad tym już trzeci dzień intensywnie.

No - wiem, temat okropny. Ale też przyczyna mojego zastanawiania się
nad tym niezbyt przyjemna.
Nie zdziwię się, gdy zignorujecie, chociaż wolałabym
żebyście podjęli temat.
    • joanna_1 Re: upodlenie 02.04.03, 14:43
      Ciężkie słowo, to fakt.
      Oznacza dla mnie cięższy wymiar zemsty podyktowany skrajną zawiścią lub
      patologicznym ujęciem rywalizacji.
      "Współpraca" myslę polega na tym, że zachwianiu ulega granica dopuszczalności
      do zalążka naszej odrębności od wpływów otoczenia i innych osób na nas.
      A czy jest róznica pomiędzy upodleniem kobiety i mężczyzny?
      Pozornie tak, ale tylko pozornie. We wnętrzu jesteśmy tak samo krusi i
      delikatni niezależnie od płci. To kwestia osobowości więc a nie płci.
    • Gość: Malwina Re: upodlenie IP: *.abo.wanadoo.fr 02.04.03, 15:05
      probowalam wyobrazic sobie jakies sytuacje w ktorych uzylabym tego slowa no
      i...nic. Nie uzylabym.
    • speedymika Re: upodlenie 02.04.03, 16:07
      hmm..
      upodlenie - dla mnie to stam psychiczny jaki mozna odczuwac.
      Mozna czus sie upodlonym przez kogos - kiedy druga osoba umniejsza moja
      wartosc, kiedy poniza mnie, osmiesza, ogolnie neguje moja osobe
      mozna samemu doprowadzic sie do takiego stanu - kiedy postepuje wbrew swoim
      zasadom, robie cos co "normalnie" uznaje za niegodne, niezaleznie jaka byla
      przyczyna takiego postepowania.Polaczone to jest wtedy z gleboka niechecia do
      samego siebie.
      Moze to byc w szerszym zakresie, jako grupa spoleczna czy nawet narod.
      Ogolnie - stan ponizenia.
      Moim skromnym zdaniem oczywiscie.
    • cossa "upodlenie ":) 02.04.03, 19:58
      o upodleniu troszke inaczej. w akademiku miewalysmy
      ochote czesem na popijawke. I zawsze mowilo sie, ze sie
      bedziemy upadlac:)
      a na powaznie pozniej:)

      c.
    • Gość: --Michal Semantyczna orgia. IP: *.tiaa-cref.org 02.04.03, 20:06
      Urzadzacie sobie tutaj slicznotki semantyczna orgie, jak milo popatrzec i sobie
      powyobrazac co ruda robi bladynie a brunetka rudej. Azem stwardnial. Piekne
      panie, a blad tkwi w zalozeniu bo znaczenie do frazy okreslajacej uczucie
      nadaje konkretna osoaba. A wy tu jak [za przeproszeniem] Wielki Brat Imaginacja
      staracie sie upichcic recepte uniwersalna na zupe, ciasto i befsztyk w jednym.
      I zeby wszystkim pasowalo i smakowale. Nie przeszkadzajcie sobie jednak bo to
      bardzo podniecajace [ciekawe czy mnie za to skasuja].
      • procesor do Michała 02.04.03, 20:12
        Ja wiem że to forum publiczne, każdy może wejść.
        Cieszymy się jak do nas przybywa nowy, ciekawy dyskutant.
        Ale - Michale nie szkoda życia i klawiatury by pisać byle co - tylko żeby
        sprawdzić czy CI SKASUJĄ?!
        Nie możesz z nami normalnie porozmawiac?
        Jest tyle forów które służą ludziom do gadania bzdur przeplatanych
        wulgaryzmami - czemu nie tam? Boisz się że zginiesz w tłumie?
        My tu owszem czasami totalne głupoty wypisujemy - ale staramy sie w mierę
        kulturalnie.
        I co ty na to?
        • Gość: --Michal Szkoda nie szkoda. A co ja na to? IP: *.tiaa-cref.org 02.04.03, 20:21
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
        • Gość: --Michal Szkoda nie szkoda. A co ja na to? IP: *.tiaa-cref.org 02.04.03, 20:57
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
        • Gość: --Michal OK kasuj! IP: *.tiaa-cref.org 02.04.03, 21:05
          ALE ZA CO TYM RAZEM?
        • treser_krow Szkoda nie szkoda. A co ja na to? [a moze tak] 02.04.03, 21:09
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
        • treser_krow Szkoda nie szkoda. A co ja na to? 02.04.03, 21:15
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
        • treser_krow Szkoda nie szkoda. A co ja na to? 02.04.03, 21:16
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
        • treser_krow Szkoda nie szkoda. A co ja na to? 02.04.03, 21:22
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
        • treser_krow Szkoda nie szkoda. A co ja na to? 02.04.03, 21:23
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
        • treser_krow Szkoda nie szkoda. A co ja na to? 02.04.03, 21:24
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
        • treser_krow Szkoda nie szkoda. A co ja na to? 02.04.03, 21:24
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
        • treser_krow Szkoda nie szkoda. A co ja na to? 02.04.03, 21:25
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
        • treser_krow Szkoda nie szkoda. A co ja na to? 02.04.03, 21:25
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
        • treser_krow Szkoda nie szkoda. A co ja na to? 02.04.03, 21:26
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
        • treser_krow Szkoda nie szkoda. A co ja na to? 02.04.03, 21:26
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
        • treser_krow Szkoda nie szkoda. A co ja na to? 02.04.03, 21:27
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
        • treser_krow Szkoda nie szkoda. A co ja na to? 02.04.03, 21:27
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
        • treser_krow Szkoda nie szkoda. A co ja na to? 02.04.03, 21:28
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
        • treser_krow Szkoda nie szkoda. A co ja na to? 02.04.03, 21:28
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
        • treser_krow Szkoda nie szkoda. A co ja na to? 02.04.03, 21:29
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
        • treser_krow Szkoda nie szkoda. A co ja na to? 02.04.03, 21:29
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
        • treser_krow Szkoda nie szkoda. A co ja na to? 02.04.03, 21:30
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
        • treser_krow Szkoda nie szkoda. A co ja na to? 02.04.03, 21:30
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
        • treser_krow Szkoda nie szkoda. A co ja na to? 02.04.03, 21:31
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
        • treser_krow Szkoda nie szkoda. A co ja na to? 02.04.03, 21:31
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
        • treser_krow Szkoda nie szkoda. A co ja na to? 02.04.03, 21:32
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
        • treser_krow Szkoda nie szkoda. A co ja na to? 02.04.03, 21:32
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
        • treser_krow Szkoda nie szkoda. A co ja na to? 02.04.03, 21:33
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
        • treser_krow Szkoda nie szkoda. A co ja na to? 02.04.03, 21:34
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
        • treser_krow Szkoda nie szkoda. A co ja na to? 02.04.03, 21:34
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
        • treser_krow Szkoda nie szkoda. A co ja na to? 02.04.03, 21:35
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
        • treser_krow Szkoda nie szkoda. A co ja na to? 02.04.03, 21:36
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
        • treser_krow Szkoda nie szkoda. A co ja na to? 02.04.03, 21:36
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
        • treser_krow Szkoda nie szkoda. A co ja na to? 02.04.03, 21:37
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
        • treser_krow Szkoda nie szkoda. A co ja na to? 02.04.03, 21:38
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
        • treser_krow Szkoda nie szkoda. A co ja na to? 02.04.03, 21:38
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
        • treser_krow Szkoda nie szkoda. A co ja na to? 02.04.03, 21:39
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
        • treser_krow Szkoda nie szkoda. A co ja na to? 02.04.03, 21:40
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
        • treser_krow Re: do Michała 02.04.03, 21:41
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
        • treser_krow Szkoda nie szkoda. A co ja na to? 02.04.03, 21:41
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
        • treser_krow Szkoda nie szkoda. A co ja na to? 02.04.03, 21:41
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
        • treser_krow Szkoda nie szkoda. A co ja na to? 02.04.03, 21:42
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
        • treser_krow Szkoda nie szkoda. A co ja na to? 02.04.03, 21:43
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
        • Gość: --Michal Re: do Michała IP: *.tiaa-cref.org 03.04.03, 18:45
          Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
          Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
          przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
          kominikacji. No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
          napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
          Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
          motylku?
          • procesor Re: do Michała 03.04.03, 23:34
            Gość portalu: --Michal napisał(a):
            > Skad to motylku wiadomo na co szkoda a co nie skoda zycie i komu to oceniac.
            > Skoro wszystko co masz do powiedzenia na temt moich wypowiedzi "gadanie bzdur
            > przeplatanych wulgaryzmami" to ewidentnie nie istniej miedzy nami mozliwosc
            > kominikacji.

            O jaki drażliwy! :))
            NIe napisałam że pisujesz wyłącznie bzdury - a co do istnienia forów gdzie
            głównie takowe rzeczy sie dzieja - takie sa. :)


            > No i kto traci czas? Nie tylko ja. Ach i jeszcze. Nie wyszarczy
            > napisac ze bzdury i/lub zadac wartosciujace pytanie zeby sie mnie pozbyc.
            > Niestety. "Kulturalne Glupoty", piekne, za to masz u mnie cos, co bys chciala
            > motylku?

            Żebys nie mówił do mnie "motylku". :) Pasuje jak pięść do nosa a nawet
            gorzej.. :))
            Jeśli ktoś pisze tu głupoty ale bez rzucania mięchem -powstaja czasem tak
            niezapomniane watki jak ten z "okienkiem". :))
            To była "Kulturalna głupota"!! :))
            Pozatym - czasem piszemy tu o bzdurkach , gadamy ot tak sobie o wiosnie,
            paczkach, wirtualnych przyjątkach (och Vicco - gdzie Twoja szarlotka?! ) - i
            dla nie kturych będa to głupoty - ale jakże kulturalne!!!!

            Bywasz miły Michale. :)
            Czemu zaraz chcesz ugryźć znowu?
            Agresji i tak juz za dużo na świecie..
            • Gość: --Michal A kaczuszka? Czy chcesz byc kaczuszka. IP: *.tiaa-cref.org 04.04.03, 00:12
              No to sie wycofuje z motylko, a czy moze byc kaczuszka? Zapewniam sie ze nie
              jestem nigdy mily naumyslnie, to jakis skutek uboczny, moze cos w wodzie, nie
              dosc ze jestem nie mily to jeszcze mam paskudna powieszchownosc i dlubie
              nmietnie w nosie i jeszcze jak slusznie podejzewa Imagnacja notorycznie
              spuzniam sie na lekcej. To w kwestii formalnej. Tak na marginesie to wlasnie
              ten post skasowal admin. No za co?
      • cossa Re: Semantyczna orgia. 02.04.03, 22:07
        tak bardzo Ci sie to nie podoba? tworzenie recept,
        przepisow na rozwiazanie tego czy tamtego? wydajesz sie
        byc "bla bla" (pozytywne cechy - nie chce uzywac
        wyswiechnatych juz wyrazow). i jakby Ci o cos chodzlo,
        ale nie tylko o zaczepke, nie o to, by Cie wykasowali, o
        szum, psucie itp. takie odnosze wrazenie, ale nie spedza
        mi to snu z powiek:)

        a na forum tym czy innym mieli sie rozne rzeczy.
        niektorzy przechodza obojetnie, inni maja ubaw po pachy,
        ze ktos moze miec takie czy inne problemy, ze ktos mieni
        sie opinia guru, specjalisty, a faktycznie jest nim "od
        siedmiu bolesci" i Ty to widzisz i grzmisz. dziwi mnie,
        ze skoro tak Cie to irytuje, ze "niczym Wielki Brat.." po
        prostu nie zostawisz tych biednych forumowiczow (w
        szczegolnosci babek) w spokoju.

        aa.. wspomniales o podniecie:) jesli faktycznie Cie to
        jara to wyskrobie dla Ciebie jakis watek:) choc nie wiem
        czy dam rade:)

        c.
        • treser_krow Nieporozumienie. 02.04.03, 22:14
          cossa napisała:

          > tak bardzo Ci sie to nie podoba? tworzenie recept,
          > przepisow na rozwiazanie tego czy tamtego? wydajesz sie
          > byc "bla bla" (pozytywne cechy - nie chce uzywac
          > wyswiechnatych juz wyrazow). i jakby Ci o cos chodzlo,
          > ale nie tylko o zaczepke, nie o to, by Cie wykasowali, o
          > szum, psucie itp. takie odnosze wrazenie, ale nie spedza
          > mi to snu z powiek:)
          >
          > a na forum tym czy innym mieli sie rozne rzeczy.
          > niektorzy przechodza obojetnie, inni maja ubaw po pachy,
          > ze ktos moze miec takie czy inne problemy, ze ktos mieni
          > sie opinia guru, specjalisty, a faktycznie jest nim "od
          > siedmiu bolesci" i Ty to widzisz i grzmisz. dziwi mnie,
          > ze skoro tak Cie to irytuje, ze "niczym Wielki Brat.." po
          > prostu nie zostawisz tych biednych forumowiczow (w
          > szczegolnosci babek) w spokoju.
          >
          > aa.. wspomniales o podniecie:) jesli faktycznie Cie to
          > jara to wyskrobie dla Ciebie jakis watek:) choc nie wiem
          > czy dam rade:)
          >
          > c.

          Byc moze nieprecyzyjeni sie wyrazilem, choc do prawdy nie mam pojecia gdzie.
          Blagam o przyklady. Nic mnie nie irytuje. Fascynuje czaruje pociaga. Zwrocilas
          tesz duszko owage na moja manie, szalona a niebezpieczn, w istotcie pragne
          zglebic za co sie jest kasowanym na tym foru.

          Zaczekam czy skasuja i bede kontynuowal.
          • cossa Re: Nieporozumienie. 02.04.03, 22:19
            mialam nadzieje, ze docenisz moj wklad w analize Twojej
            osobowosci :P

            c.

            Zwrocilas
            tesz duszko owage na moja manie, szalona a niebezpieczn,
            w istotcie pragne
            zglebic za co sie jest kasowanym na tym foru.
            • treser_krow Doceniajac wklad. 02.04.03, 22:22
              Mojej osobowosci nie ma co analizowac to smietnik troche trocin i zdechly
              chomik. W zasadzie to moge sie przebrac w koc i udawac dalaj-lame, pod
              warunkiem ze jestes ruda i masz wydanE nos.
              • cossa Odpadam w przedbiegach 02.04.03, 22:30
                jak w tytule, warunkow nie mam.. musze sie za innym
                dalaj-lama rozejrzec :( ale milo bylo te dwa zdania
                zamienic:)

                c.

                • treser_krow Zeby nie bylo ze nie jestem ugodowy. 02.04.03, 23:01
                  Mozna przecie sie zafarbowac, "nos" zoperowac. Zawsze jest jakies wyjscie.
                  Lepiej sie przyznjacie Panienko zescie sie przestraszyli tego zdechlego
                  chomika. Nie moge sie go pozbyc jednak bo to moj zapas zywnosci na wypadek
                  wojny.
                  • cossa Re: Zeby nie bylo ze nie jestem ugodowy. 02.04.03, 23:41
                    Chomikow sie nie boje, glupoty sie boje ot co:)
                    A gospodarnosci gratuluje. Zapasy Paniczu zawsze w cenie:)

                    c.
                    • Gość: --Michal Nie ma sie czego bac. IP: *.tiaa-cref.org 02.04.03, 23:48
                      Glupota nie gryzie, nie kasa, nie drabie i nie szarpie, nawet cie glupota nie
                      opsika. Czemu sie wrobelku glupoty boisz? Naczytalas sie w ksiazkach klamstw o
                      glupocie? Sprawdz sama, nie wierz co w ksiazkach pisza.
                      • cossa Re: Nie ma sie czego bac. 02.04.03, 23:53
                        *Glupota nie gryzie, nie kasa, nie drabie i nie szarpie,
                        *nawet cie glupota nie opsika.

                        uuff.. ulzylo mi:)

                        *Czemu sie wrobelku glupoty boisz?

                        Ano boje sie, bo niewinna i plocha istotka jestem :)

                        c.
                        • Gość: --Michal To ciezka sprawa. Tymbardziej. IP: *.tiaa-cref.org 03.04.03, 00:02
                          Niewinnos w sensie chrztu woda swiecona uznaje ze powod nie wystarczajcy do
                          obawiania sie glupoty jako takiej, tymbardziej plchos bo to przecierz zjawisko
                          znane jedynie z bajek i slownika orotgraficznego. Tymbardziej sie powinnas na
                          dzialanie glupoty wystawiac, obnarzac i wypinac! Nic tak nie zraza glupoty i na
                          glupote nie uodparnia jak w twarz sie glupocie wypiecie lub tyma bardziej na
                          twarzy glupocie usiadniecie.

                          Absolutnie Twoja [prywatna glupota]. Do [s]uslug.
                          • cossa Re: To ciezka sprawa. Tymbardziej. 03.04.03, 00:08
                            i tu doszlismy do punktu, w ktorym zastanowilam sie nad
                            tym co powiedziales:) ale jak to przetrawie zostawie
                            jednak dla siebie. nie chce Cie zbytnio podniecic :P

                            gorrraco pozdrawiam
                            c.
                            • Gość: --Michal Alez nie ma za co a jest juz zapozno. IP: *.tiaa-cref.org 03.04.03, 00:14
                              Zapozno bo ja zyje w stanie permanentnego podniecenia i hiperwentylacji,
                              wstrzykujac sobie w skrzela amfetaminy i mdlejac na widkow oliwkowje skory, nic
                              sie nie poradzi na to-to defekt genetyczny i dluga historia. Zatrzymuj dla
                              siebie co zechcesz, dla mnie prosze o jeden usmiech.
    • procesor Re: upodlenie 02.04.03, 22:47
      Mnie się pomyślało najpierw obrazem. Od razu jak przeczytałam tytuł watku.
      Wychudzona postac w łachmanach, ciemna komórka, piwnica, zmierzwione włosy.
      Brud. Smród. Strach zaszczutego zwierzecia.
      A to człowiek właśnie.
      To pierwsze skojarzenie.

      Potem - że upodlenie może być samym strachem. To przerażenie w oczach bietej
      kobiety, dziecka. Nawet sie skarżyć nie bedzie. Bo wstyd i strach sa silniejsze.

      O upodleniu myślę gdy widze leżącego zarzyganego, zasikanego faceta na ulicy -
      pijanego tak że bardziej nie mozna. (kobiety na szczęście jeszcze w takiej
      sytuacji nie widziałam)

      Wspólpraca upadlanego z upadlającym?
      Kto wie.
      Czemu człowiek się sam upadla? Czemu robi to innym? Czemu innym na to pozwala?
      Pomyślałam jeszcze o tym - czy upodleniem siebie jest brutalna, z
      wykorzystaniem najgorszych świństw walka z konkurentami np. w pracy?
      Upodlenie jako najwyższy stopień upokorzenia?
      Musze jeszcze pomyśleć.
    • wirkkala Re: upodlenie 02.04.03, 23:32
      moje pierwsze skojarzenie to " Salo , 120 dni Sodomy "
      jeden z tych filmów , które nie chwytają za serce , ale za żołądek
      nie dałam rady obejrzeć go do końca
      a już najgorsza była świadomość , że był oparty na faktach
    • pastwa upodlenie 03.04.03, 16:07
      kamfora napisała:

      > Co rozumiecie przez to słowo?

      Podły nastrój w wyniku czegos co sie zrobiłolub nie zrobiło.

      > Czy człowiek może się sam upodlić (w jaki sposób?)

      Skoro sie tak czuje, to widac moze ( sposób moze być dowolny, przykładowo w
      wyniku nie nakarmienia ukochanego zwierzaka)

      > czy ktoś go może upodlić,

      Posrednio

      > czy też musi być "współpraca"?

      Właśnie

      > Czy jest różnica między "upodleniem" kobiety a mężczyzny?

      Jesli samopoczucie w wyniku upodlenia jest ogólnie takie samo, to nie widze
      róznicy.

      > Myślę nad tym już trzeci dzień intensywnie.

      Zjedz cos i sie wyspij ;-)


      Czy czujesz sie upodlona Kamforo i nie wiesz czy to Twoja "wina" czy tez moze
      jeszcze kogoś, stąd pytanie o "współpracę" ?

      ps. człowiek w chwili narodzin juz jest "upodlony" tak wiec nie wytykałbym
      sobie na Twoim miejscu zbytnio, podli i upodleni bywaja nawet swięci i
      załozyciele religii, prawdopodobnie nawet Bóg bywa podłym z naszego punktu
      widzenia. Widzisz, bardzo duzo zalezy od perspektywy.
    • vicca Re: upodlenie 03.04.03, 16:20
      Człowieka można upodlić.
      "Myślą, mową uczynkiem i zaniedbaniem"
      Człowiek staje się upodlony gdy traci do siebie szacunek.

      Mea culpa
      Vicca
    • trzcina Re: upodlenie 04.04.03, 10:06
      Wiązałabym to słowo raczej nie z podłością w znaczeniu niegodziwości, bardziej
      z niższością (tu rodzajowo-gatunkową) i domyślnie idącą za nią gorszością.
      Czyli człowiek upodlony byłby takim, który zachowuje się jak zwierzę. W ocenie
      innych lub własnej.
      Tak bywa, tzn. człowiek zwierzęceje - reeaguje w nim zwierzę - kiedy istnieje
      duża presja rzeczywistości zewnętrznej(jeśli presja zamierzona, mozna mówić
      o "współpracy" w upadlaniu) lub wielkie ciśnienie psychiczne.
      Czy zdarza się, że z własnego wyboru, tzn., sam siega po zwierzę w sobie? Może
      i tak. A tylko w takim przypadku odważyłabym się użyć tego słowa. Pewnie
      dlatego, że ocena trudna, jeśli nie niemożliwa, nie sięgam po ten epitet i nie
      umiem sobie wyobrazić sytuacji, w której bym go użyła, podobnie, jak Malwina.

      Był kiedyś taki wątek Tej_ o byciu ludzkim w nieludzkich warunkach. Tam, nie
      padało często słowo upodlenie, ale o nim też była mowa.

      pozdrawiam
      t.))





Inne wątki na temat:
Pełna wersja