Dodaj do ulubionych

Zdrada - jak poznac czy zerwal z kochanka?

16.11.06, 13:43
Maz mnie zdradzal od stycznia. W sierpniu odkrylam zdrade, wtedy zerwal z
kochanka- tak twierdzi.
Niemniej co jakis czas mam dowody na ich kontakty- raz odkrylam ze dostal od
niej w prezencie plyte, raz mial byc na pewnym zebraniu - poszlam za nim, nie
bylo go tam (wyznal ze 'ostatni raz' dal sie jej zaciagnac na kawe)
Dzis mialam w reku jego komorke: on kasuje spis polaczen, esemesy wychodzace
i wchodzace. Mimochodem i przypadkiem weszlam do spisu adresatow ostatnio
wyslanych esemesow (nikt nie mial pojecia ze cos takiego istnieje): w ciagu
dwoch ostatnich dni wyslal do niej 2 esemesy (tam nie bylo tresci, tylko info
ze wyslane). A przysiegal, ze sie juz z nia nie kontaktuje od wielu tygodni.
Kiedy mu to pokazalam, zaprzeczal (choc mial czarno na bialym), po czym
zabezpieczyl komorke haslem bo mu 'wchodze brudnymi butami w jego prywatne
zycie". I ze on ja go 'odzieram z prywatnosci".
Ciagle wychodzi (ok. 5-6 razy w tygodniu)na zebrania, ja mam male dziecko i
nie moge go non stop sledzic.
Caly czas jestem na lekach uspokajajacych, ja juz nie wiem co robic w takiej
sytuacji.
Poradzcie!
Obserwuj wątek
    • alfika Re: Zdrada - jak poznac czy zerwal z kochanka? 16.11.06, 13:48
      olać go
      to wolny człowiek, wybiera co dla niego ważniejsze, a Ty zajadasz się prochami
      z tego powodu??? nie masz wrażenia, że to absurd?
      • mausi12 Re: Zdrada - jak poznac czy zerwal z kochanka? 16.11.06, 14:58
        Ja nie moge zrozumiec jak facet,ktory ma mloda zone i do tego -male dziecko-
        zabiera sie za tylek innej baby.Wiesz...jakby on chccial zerwac z nia kontakty
        to zrobilby to juz dawno.On tego nie chce i dlatego:"daje sie ostatni taz
        zaciagnac na kawe",a potem moze jeszcze ostatni raz do lozka???
        On poprostu chce kontaktu z kochanka i tyle!Ja bym od niego odeszla,ale wiem,ze
        latwo jest mowic,a co innego zrobic.Przynajmniej wiesz juz teraz jaki ma
        charakter i nawet to,ze ma male dziecko-nie powoduje u niego opamietania sie!la
        mnie to jakis niedojrzaly cham.Aha...jeszcze jedno.Daj sobie spokoj z
        prochami,bo spadasz do poziomu twojego meza.
        • braun_f Re: Zdrada - jak poznac czy zerwal z kochanka? 17.11.06, 00:04
          > Ja nie moge zrozumiec jak facet,ktory ma mloda zone i do tego -male dziecko-
          > zabiera sie za tylek innej baby.

          a co w tym dziwnego - on dazy do rownowagi
          moze znudzilo mu sie prosic
      • pucca3 Re: Zdrada - jak poznac czy zerwal z kochanka? 16.11.06, 18:24
        jak zabezpieczył hasłem to na 100% ma nieczyste sumienie!!!!sana kiedyś tak
        robiłam jak zdradzaąłm swojego byłego:(
    • maureen2 Re: Zdrada - jak poznac czy zerwal z kochanka? 16.11.06, 15:01
      Dlaczego on się z nią spotyka ?
    • hansii nie da sie... 16.11.06, 15:29
      przeciez moze kupic sobie drugi telefon, ktory bedzie mial w pracy?

      pogodz sie z zaistniala sytuacja...
      albo podziekuj za wspolprace...

      nie sledz, gdyz nie wysledzisz.
    • jan_stereo Re: Zdrada - jak poznac czy zerwal z kochanka? 16.11.06, 16:28
      Co robic,zdecydowanie przestac sledzic meza,niech robi co uwaza jest
      dorosly,chce miec kochanke niech ja ma,chce miec kota/psa niech ma,po drugie
      najlepiej skupic sie na dzieciach jesli sa wazne dla Ciebie,a jeszcze lepiej
      zadbac tez o siebie ( przyjemnosci wlasne)w zyciu.
    • taisy Re: Zrewanżuj się mu pięknym za nadobne. 16.11.06, 18:27
      Po co go śledzić, zamartwiać się widać to taki charakter. znajdź i ty sobie
      kogoś do pocieszenia. Niech i on zrozumie co to znaczy zdrada na własnej
      skórze.Znikaj z domu szukaj pzrygód i używaj jak nie moze docenić pozrądnej
      żony to niech posmakuje swoje własnego piwa...
      • jula09 Re: Zrewanżuj się mu pięknym za nadobne. 16.11.06, 21:18
        To żadne rozwiązanie, które do nieczego nie prowadzi, lepiej już kopnąc
        faceta, pomachać na pożegnanie i uciekać aby nie wrócił jak bumerang.
    • bezczarny Re: Zdrada - jak poznac czy zerwal z kochanka? 16.11.06, 22:31
      Tak sobie myślę, że właściwia pytasz jak skutecznie oszukać samą siebie.
      Że niby z nią zerwał.

      Cierpisz,nie rozumiesz jego postępowania i wolisz okłamywać samą siebie, niż
      przyznać ,że to mąż oszukuje ciebie.

      To taka obrona przed trudną prawdą.

      Wybacz, ale moim zdaniem, to po prostu drań i powinnaś ratować siebie,zamiast
      jeszcze bardziej się wyniszczać śledzeniem go i trzepaniem jego rzeczy.

      Tam, gdzie brak zaufania i partnerstwa nie ma miejsca na miłość.
    • scept89 po co? 17.11.06, 03:11
      Daj sobie spokoj -> mniej istotne jest czy on dalej Cie zdradza (bardziej
      prawdopodone z twojego opisu) czy tez Ty masz uzasadniona paranoje po jego
      zdradzie. Istotne jest to ze nie da sie zyc szpiegujac partnera albo rwac wlosy
      z glowy o mu sie auto na drodze rozkraczylo i spozni sie na kolacje a my
      podejrzewamy szybki skok w bok.

      Bez wzajemnego zaufania w zwiazku to jest to zupelnie bez sensu IMHO. Po co sie
      meczyc?
    • shachar Re: Zdrada - jak poznac czy zerwal z kochanka? 17.11.06, 04:13
      spojrzyj mu prosto w oczy
      • hennna Re: Zdrada - jak poznac czy zerwal z kochanka? 17.11.06, 11:25
        Na moje kategoryczne zadanie usunal ten kod z komorki. Co nie zmienia faktu, ze
        kasuje z rejestru niewygodne polaczenia i esemesy.
        Wczoraj zauwazylam, ze dzwonila do niego z pracy (on nie wie ze ja znam jej
        numer z pracy).
        Schudlam przez ostatnie tygodnie jak szkapa, wczoraj zemdlalam w mieszkaniu
        (jego nie bylo, ale na szczescie byla moja mama).
        Widzicie - zeby zabrzmial ostatni akord, to mnie potrzebny jest DOWOD ze sie z
        nia spotyka (to ze wyslal esemesa o nieznanej mi tresci albo ze ona do niego
        dzwonila nie jest dowodem na kontynuowanie romansu). On kiedys powiedzial, ze
        zerwal, ale ona go napastuje (przysyla sms typu 'kocham cie' i temu podobne).
        Widzicie - ja w tej sytuacji musze miec DOWOD - typu sms ktory on wyslal, ew.
        podsluchana rozmowe lub przylapac ich na tym ze sie potajemnie spotykaja.
        Acha - ten jej drugi kochanek tez jest zonaty.
        • alfika Re: Zdrada - jak poznac czy zerwal z kochanka? 17.11.06, 12:34
          potrzebny ci jest dowód na co? na zdradę?
          i co z tym zrobisz?
          do sądu pójdziesz? - to super, tylko po co o tym przeglądaniu komórki mówisz
          jemu??? żeby zdążył pokasowac to, czego tak okropnie potrzebujesz???

          a przede wszystkim - co cię obchodzą kochankowie jakiejś obcej kobiety?!
          masz nadzieję, że ludzie na forum napiszą ci, że ty jesteś biedna, bo mdlejesz
          i jesz prochy??? męczennicą chcesz być? to bądź, twój wybór - przecież to twoje
          życie, nie jego

          twój mąż jest święty, a ona to dziwka?
          daj jej spokój, to nie twoja sprawa, z kim kto sypia (o ile w ogóle!) - chyba,
          że chcesz robić za prostą, głupią babę
          (ośmieszysz się, żeby nie było, że nie wiedziałaś)
          • adonis1970 Re: Zdrada - jak poznac czy zerwal z kochanka? 17.11.06, 12:57
            alfika napisała:

            > potrzebny ci jest dowód na co? na zdradę?
            > i co z tym zrobisz?
            > do sądu pójdziesz? - to super, tylko po co o tym przeglądaniu komórki mówisz
            > jemu??? żeby zdążył pokasowac to, czego tak okropnie potrzebujesz???

            Przede wszystkim to on bedzie mial dowody na przegladanie komorki. Telefon
            komorkowy jest rzecza OSOBISTA i nikt nie ma prawa do niego zagladac, poniewaz
            jest to naruszanie prywatnosci. To ON moze podac ja do sadu za naruszanie
            prywatosci. NIKT nie ma prawa grzebac w osobistych rzeczach, nawet zona
            • white.devil Re: Zdrada - jak poznac czy zerwal z kochanka? 17.11.06, 13:23
              W Skandynawii na przyklad byloby to mozliwe, nie w Polsce. Tam cos takiego
              byloby powodem do uzyskanaia rozwodu.
              Poza tym w Skandynawii taki facet, ktory ma dosc malzonki nie musialby sie z
              nia uzerac, majac kogos innego. Sklada pozew do sadu, ktos mu podpisuje, ze z
              nim sypial w trakcie trwania malzenstwa i w wyznaczonym dniu dostaje orzeczenie
              rozwodu. Nie ma problemow mieszkaniowych, ludzie ktorzy nie chca byc razem nie
              musza robic nic na sile, nie sa skazani na stress i koniecznosc ogladania
              osoby, z ktora nie chce sie byc.
              Do tego rozwod kosztuje bardzo niewiele, nikt nie powie, ze go na niego nie
              stac.
              • taisy Re: W Skandynawi... 17.11.06, 13:30
                Nie potrzeba zadnych powodów do uzyskania rozwodów, mozesz za powód podać
                np. "powody prywatne" i też dostaniesz rozwód. Nic na siłę, nie chcesz z kims
                żyć to twoja sprawa.

                Do autorki postu: Piszesz,że mdlejesz! To ty przekroczyłaś już chyba wszystkie
                granice psychicznej wytrzymałości. I co będzie dalej? szpital psychiatryczny? Z
                powodu strasznego męża? I durnej baby....
                Daj sobie spokój odejdź od niego, uciekaj daleko przed takimi ludźmi. Dbaj o
                siebie swoje interesy, a przede wszystkim swoje zdrowie.Poradzisz sobie sama
                lepiej bez niego niż z nim.

                • white.devil Re: W Skandynawi... 17.11.06, 13:35
                  taisy napisała:

                  > Nie potrzeba zadnych powodów do uzyskania rozwodów, mozesz za powód podać
                  > np. "powody prywatne" i też dostaniesz rozwód. Nic na siłę, nie chcesz z kims
                  > żyć to twoja sprawa.

                  Racja... i tak powinno byc
                  • alfika Re: W Polsce :) 17.11.06, 13:42
                    nie da się ukryć, też tak jest :)
                    nie chcesz z kimś żyć - bierzesz rozwód
                    • white.devil Re: W Polsce :) 17.11.06, 13:47
                      alfika napisała:

                      > nie da się ukryć, też tak jest :)
                      > nie chcesz z kimś żyć - bierzesz rozwód

                      Oczywiscie, ze tak:
                      Jest to jednak znacznie trudniejsze i bardziej kosztowne:)
                      • alfika Re: W Polsce :) 17.11.06, 14:15
                        alez to nieprawda :)
                        rozwody są u nas normą, a można się rozwieść za duuuużo mniejsze pieniądze niż
                        wziąć ślub :)
                        • white.devil Re: W Polsce :) 17.11.06, 14:28
                          alfika napisała:

                          > alez to nieprawda :)
                          > rozwody są u nas normą, a można się rozwieść za duuuużo mniejsze pieniądze
                          niż
                          > wziąć ślub :)

                          A kto ci kaze robic wiejskie party na 200 osob?:)))
                          • alfika Re: W Polsce :) 17.11.06, 15:08
                            aniele, nie rozpędzaj się za bardzo...
                            mi z reguły nikt niczego nie każe od dość wielu lat... a w jakich weselach ty
                            się lubujesz czy ja się lubuję, to sprawa każdej z nas z osobna

                            rozwód nie jest kwestią pieniędzy, ale jeśli pójdziesz do polskiego sądu z
                            kimś, kto ci potwierdzi, że z nim/nią spałaś w czasie trwania małżenstwa, to
                            masz rozwód od ręki
                            obecnie taka impreza kosztuje ok. 200 zł

                            a jakie wesele uda ci się za to zrobić - czy wziąć ślub - to twoja broszka
                            • white.devil Re: W Polsce :) 17.11.06, 15:51
                              200 zl???
                              nie wiem jak teraz, lecz 10 lat temu ta przyjemnosc kosztowala znacznie wiecej
                              • alfika Re: W Polsce :) 19.11.06, 14:45
                                a przećwiczyłaś wariant z przyznaniem, że z kimś sypiałaś? czy bardziej
                                skomplikowany - i droższy - wariant z szarpaniną?

                                jest różnica :)
                            • amona13 Re: W Polsce :) 18.11.06, 18:10
                              na pewno kosztuje więcej , sam wywaid kuratorski ( gdy jest dziecko ) kosztuje i
                              bez niego nie ma rozwodu , nie od ręki
                              • alfika Re: W Polsce :) 19.11.06, 14:46
                                znam konkretny przypadek, nie piszę z powietrza :)

                                pozdrawiam
              • hennna Re: Zdrada - jak poznac czy zerwal z kochanka? 17.11.06, 13:47
                Nie mamy klopotow mieszkaniowych, wrecz przeciwnie. Na dzwiek slowa 'rozwod' maz
                dostal istnego delirium- twierdzi ze mnie kocha i nie wyobraza sobie rozstania.

                white.devil napisała:

                > W Skandynawii na przyklad byloby to mozliwe, nie w Polsce. Tam cos takiego
                > byloby powodem do uzyskanaia rozwodu.
                > Poza tym w Skandynawii taki facet, ktory ma dosc malzonki nie musialby sie z
                > nia uzerac, majac kogos innego. Sklada pozew do sadu, ktos mu podpisuje, ze z
                > nim sypial w trakcie trwania malzenstwa i w wyznaczonym dniu dostaje orzeczenie
                >
                > rozwodu. Nie ma problemow mieszkaniowych, ludzie ktorzy nie chca byc razem nie
                > musza robic nic na sile, nie sa skazani na stress i koniecznosc ogladania
                > osoby, z ktora nie chce sie byc.
                > Do tego rozwod kosztuje bardzo niewiele, nikt nie powie, ze go na niego nie
                > stac.
                • white.devil Re: Zdrada - jak poznac czy zerwal z kochanka? 17.11.06, 13:49
                  hennna napisała:

                  > Nie mamy klopotow mieszkaniowych, wrecz przeciwnie. Na dzwiek slowa 'rozwod'
                  > maz dostal istnego delirium- twierdzi ze mnie kocha i nie wyobraza sobie
                  > rozstania.

                  Moze boi sie co ludzie powiedza:)))
                  • hennna Re: Zdrada - jak poznac czy zerwal z kochanka? 17.11.06, 13:50
                    No co Ty, mieszkamy w wielkim miescie. Tu takie argumenty sie nie licza.
                    • hennna Re: Zdrada - jak poznac czy zerwal z kochanka? 17.11.06, 13:53
                      Istotny fakt- maz jest w trakcie leczenia choroby alkoholowej.
                      • white.devil Re: Zdrada - jak poznac czy zerwal z kochanka? 17.11.06, 13:56
                        hennna napisała:

                        > Istotny fakt- maz jest w trakcie leczenia choroby alkoholowej.

                        No wlasnie, moze jestes dla niego portem, w ktorym zawsze moze bezpiecznie sie
                        zatrzymac i ma pewnosc, ze go nie wyrzucisz. Do tego pewnie jestes mu potrzebna
                        • hennna Re: Zdrada - jak poznac czy zerwal z kochanka? 17.11.06, 14:00
                          No wiesz, w pewnym sensie taki powinien byc sens malzenstwa.
                          • white.devil Re: Zdrada - jak poznac czy zerwal z kochanka? 17.11.06, 14:06
                            hennna napisała:

                            > No wiesz, w pewnym sensie taki powinien byc sens malzenstwa.

                            Oczywiscie, ze tak, lecz jezeli ma kogos "na boku", kto jest mu bliski, to
                            niech tamta osoba bedzie dla niego takim wsparciem. Ale pewnie jest jej
                            wygodnie, spotkaja sie, fajnie jest, a problemy niech rozwiazuje zona:)))
                            • hennna Re: Zdrada - jak poznac czy zerwal z kochanka? 17.11.06, 14:08
                              I doszlismy do meritum - na poczatku zadalam pytanie, jak upewnic sie czy nadal
                              sie spotykaja? Bo to tak naprawde jest problemem.

                              white.devil napisała:

                              > spotkaja sie, fajnie jest, a problemy niech rozwiazuje zona:)))
                              • taisy Re: Wiesz henna... 17.11.06, 14:21
                                Nie ufałabym alkoholikowi! Za żadne skarby świata. Twój mąż ma problemy i to
                                bardzo poważne. Karmi cię złudzeniami, które ty tanio kupujesz.Zamiast żyć dla
                                niego i poswięcać się w imię małzeństwa, zadbaj o siebie swoje zdrowie. Żyjesz
                                w złym związku i się nie czaruj, ze jest dobrze. Mąż cię zdradza do tego
                                problemy z alkoholem,czy ty myslisz ze on się zmieni w anioła. On sam musi
                                dojrzeć do tego aby stac sie dorosły i jak dorosły człowiek postępować. Żaden
                                dobry mąz by nie pozwolił, aby jego zona podupadała na zdrowiu z jego powodu.
                                Widać to jakiś pasożyt emocjonalny....Ja nie widze przed wami nadziei na dobry
                                udany związek.
                                • hennna Re: Wiesz henna... 17.11.06, 14:23
                                  On nie pije od 3 miesiecy i sie leczy w poradni, chodzi tez na AA.
                                  • white.devil Re: Wiesz henna... 17.11.06, 14:29
                                    hennna napisała:

                                    > On nie pije od 3 miesiecy i sie leczy w poradni, chodzi tez na AA.

                                    kiedy znajdzie sie ktos, kto bedzie pisal wiarygodne watki, bo to przeciez
                                    istna paranoja
                                    • hennna Re: Wiesz henna... 17.11.06, 14:31
                                      Dlaczego chodzenie na AA jest paranoja? Wiesz ile w naszym miescie jest grup?
                                      Codziennie po ok. 10 grup AA w jednym tylko miescie...
                                      • white.devil Re: Wiesz henna... 17.11.06, 14:39
                                        hennna napisała:

                                        > Dlaczego chodzenie na AA jest paranoja? Wiesz ile w naszym miescie jest grup?
                                        > Codziennie po ok. 10 grup AA w jednym tylko miescie...

                                        nie wiem jak to jest. ja codziennie pije alkohol bo lubie i nie zamierzam
                                        korzystac z zadnych grup terapeutycznych:)))
                                        • hennna Re: Wiesz henna... 17.11.06, 14:48
                                          Moj maz tez przez 15 lat codziennie pil bo lubil. Tez nie sadzil ze kiedykolwiek
                                          bedzie musial sie leczyc. Wysiadlo mu zdrowie fizyczne (uklad pokarmowy, uklad
                                          nerwowy - zapalenia nerwowo char. dla alkoholikow, uklad odpornosciowy) i
                                          zdrowie psychiczne (nerwica i zmiany osobowosciowe).
                                          Ale serio- duzo czytam na ten temat - tzw 'picie ryzykowne' - grozace
                                          uzaleznieniem i problemami zdrowotnymi - to dla przecietnego mezczyzny
                                          przekroczenie dawki 50 g czystego spirytusu dziennie (czyli 120 g wodki). Ryzyko
                                          zwieksza sie przy piciu codziennie, zaleca sie picie maks. 5 dni w tygodniu.
                                          Polecam ciekawostke- na stronie
                                          www.parpa.pl/
                                          pod "Szkody zdrowotne" masz alkoholowe liczydelko - fajny gadzet - liczy ile
                                          promili masz we krwi (podaje sie wage, plec itp)
                              • alfika Re: Zdrada - jak poznac czy zerwal z kochanka? 17.11.06, 14:23
                                no to nie masz wyjścia
                                żeby już nie mdleć i nie jeść prochów, musisz wynająć prywatnego detektywa...
                                najlepiej od razu na jakieś 40 lat...
                                • hennna Re: Zdrada - jak poznac czy zerwal z kochanka? 17.11.06, 14:25
                                  Skoro jestes taka madra, to moze powiesz mi co Ty bys zrobila na moim miejscu?
                                  (podkreslam ze mamy malenkie dziecko ktore uwielbia ojca).
                                  • taisy Re: Z tym detektywem... 17.11.06, 14:28
                                    to nie taki glupi pomysl! Choć kosztowny. Ale wtedy wiadomo jak jest! tak jak
                                    teraz jest gorzej być nie może...
                                  • ewiku Re: Zdrada - jak poznac czy zerwal z kochanka? 17.11.06, 15:02
                                    Skoro jestes taka madra, to moze powiesz mi co Ty bys zrobila na moim miejscu?
                                    (podkreslam ze mamy malenkie dziecko ktore uwielbia ojca).

                                    ... kobieto, o czym Ty piszesz?
                                    jak małe dziecko może uwielbiac ojca, jeżeli nawet nie wie co znaczy to
                                    uczucie...
                                    a jeżeli nawet się cieszy na jego widok to jak myslisz, co czuje to dziecko jak
                                    widzi smutną lub nawet zapłakaną twarz matki? chyba nie jesteś taka naiwna i
                                    nie wierzysz, że jak dziecko jest małe to o niczym nie wie...
                                    jak Ci tak bardzo zalezy na dziecku to zrób WSZYSTKO, zebyś przynajmniej Ty
                                    była szczęśliwym rodzicem ( czyli po prostu posprzataj w Twoim życiu, bez
                                    względu na konsekwencje)



                                    ----------------------------------------------
                                    Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem...
                                  • hansii przeciez napisalem, Ci, co mozesz zrobic: 17.11.06, 15:03
                                    hennna napisała:

                                    > Skoro jestes taka madra, to moze powiesz mi co Ty bys zrobila na moim miejscu?
                                    > (podkreslam ze mamy malenkie dziecko ktore uwielbia ojca).

                                    innych wyjsc nie ma.
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=52292459&a=52299370
                                  • alfika Re: już przecież napisałam... 17.11.06, 15:12
                                    rodzinę tworzysz ty i mąż, nie mąż i dziecko
                                    nie zrobiłabym z siebie kretynki dla dobra więzi męża z dzieckiem, skoro on o
                                    tę więź powinien samodzielnie dbać

                                    myślisz, że na miejscu swojego dziecka marzyłabyś o mamie, która siłą trzyma
                                    męża przy sobie, sprawdza komórkę i je prochy??? dziwne...

                                    no, ale skoro jesteś taka mądra...
                                    • kordonia Re: już przecież napisałam... 17.11.06, 15:49
                                      Henna, z tego co piszesz wnioskuj, że Ty jestes współuzalezniona, sa grupy
                                      wsparcia dla rodzin alkoholików, może bys się tam wybrała
                                      • alfika Re: już przecież napisałam... 17.11.06, 15:51
                                        rozwodu nie bierze się ot, tak, ze złości
                                        ale żeby móc spokojnie zadbać o siebie, przemyśleć, poczuć, co się nosi w
                                        sercu - to trzeba uwierzyć w swoją samodzielność i wolność wyboru - i tak samo
                                        w męża samodzielność i wolność wyboru

                                        może rzeczywiście w grupie dla współuzależnionych to stałoby się łatwiejsze

                                        a potem będzie czas na decyzję
                                      • hennna Re: już przecież napisałam... 17.11.06, 20:02
                                        Chodze na terapie, i na grupy dla wspoluzaleznionych (one sie nazywaja Al-Anon),
                                        spotykam tam wspanialych ludzi ktorzy wiele w zyciu przeszli. Daleko im do
                                        hedonistycznej postawy, ze jak cos sie nie uklada, to od razu nalezy sie
                                        rozwodzic. Rozwod to ostatecznosc, kiedy juz wszystkie drogi ratunku zawiodly.
                                        Nota bene na tych grupach jest sporo mezczyzn - mezow, synow i ojcow osob
                                        uzaleznionych - czego sie nie spodziewalam, myslalam ze beda tam same kobiety.
                                        Niestety,terapeuta sugerowal mi ze poradzenie sobie jednoczesnie z wychodzeniem
                                        z alkoholizmu i z podejrzeniami o zdrade jest praktycznie ponad ludzkie sily.
                                        Kto nie byl w takiej sytuacji, ten nie zrozumie.


                                        kordonia napisała:

                                        > Henna, z tego co piszesz wnioskuj, że Ty jestes współuzalezniona, sa grupy
                                        > wsparcia dla rodzin alkoholików, może bys się tam wybrała
                                        • adonis1970 Re: już przecież napisałam... 17.11.06, 20:14
                                          Lecz sie, ale na glowe
                                          • hennna Re: już przecież napisałam... 17.11.06, 20:16
                                            Widze ze odezwal sie inteligentny inaczej kolega adonis! Witanko!
                                            • adonis1970 Re: już przecież napisałam... 17.11.06, 20:18
                                              Widzisz prostytuto z bekartami, zawsze sie wydasz, ze jestes ta kretynka od
                                              pisania pie..watych watkow forumowych
                                              • hennna Re: już przecież napisałam... 17.11.06, 20:34
                                                To sie nazywa osobnik o 'nienachalnym intelekcie'- i naturalnie niezwykle
                                                wysokiej kulturze osobistej. A jakze skromny! (patrzcie - nick).
                                          • winka53 Re: już przecież napisałam... 18.11.06, 15:40
                                            <adonis...popieram...juz tylko leczenie ..ale na GLOWE...a biednemu chlopu daj
                                            spoko...))
                                        • alfika Re: i tą ostateczną drogą jest sprawdzanie 19.11.06, 14:47

                                  • amona13 Re: Zdrada - jak poznac czy zerwal z kochanka? 18.11.06, 18:13
                                    myślę ,że masz problem osoby współuzależnionej i bez terapii nie zrobisz nic
                            • winka53 Re: Zdrada - jak poznac czy zerwal z kochanka? 18.11.06, 15:33
                              <bo ZONA..najczesciej-GLUPIA GES....eheheheheh..a kochanka -to Laska..ze
                              hooo..hoooo..))i tak am b<yc..basta !!!!!!!!!
            • alfika Re: Zdrada - jak poznac czy zerwal z kochanka? 17.11.06, 13:29
              tyle, że ta żona tego nie wie
              nie potrafią oprzec związku na szacunku i miłości, więc się będą szarpać - żeby
              sobie udowodnić, kto większe świństwo zrobił

              już nawet na forum takie zapędy widać - kogo bardziej skrytykować, a nie jak
              samemu człowiek by się zachował...
    • winka53 Re: Zdrada - jak poznac czy zerwal z kochanka? 18.11.06, 15:22
      <<ale smiechu warte....zostaw chlopa...i juz....ale Ty nie zrobisz tgo..taki
      typ jestes..wiec cierp!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • ar5432 hennna vel hiacyna jesteś żałosna 18.11.06, 15:49
      wypłakujesz się na wszytkich forach jak to mąż robi Cię w ch.... Weź się w
      garść kobieto, olej gnoja i wywal na zbity pysk. Po co Ci ta udręka święta
      męczennico? Kop w d... na zapęd pijaczynie i dziwkarzowi i bye bye.
    • zippopot jak poczujesz żar 19.11.06, 16:37
      myślę, że wtedy kiedy poczujesz, że jest wobec Ciebie czuly i napawde mu na
      Tobie zależy. Ale to raczej banały.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka