Dodaj do ulubionych

Nadwrazliwosc...

28.11.06, 12:09
Juz nie wiem czy to blogoslawienstwo czy przeklenstwo....
Obserwuj wątek
    • hellio Re: Nadwrazliwosc... 28.11.06, 13:16
      Czasem to, a czasem tamto. Skoro jest twoim udziałem - radziłabym traktować jak
      błogosławieństwo. Bo tylko taka strategia może zaowocować czymś dobrym.
      I tego ci zresztą życzę, H
    • shangri-la Re: Nadwrazliwosc... 28.11.06, 14:13
      Cenię sobie swoja nadwrażliwość , która nie pozwala mi nigdy przejść obok
      człowieka skrzywdzonego, reagować na każdy przejaw niesprawiedliwości i
      zachwycać się pięknem w każdej postaci....:)
      • kiester Re: Nadwrazliwosc... 28.11.06, 14:27
        Moja nadwrazliwosc niezadko sprawia mi bol... bo odczuwam i dostrzegam rzeczy
        dla wielu niewidoczne. I ta moja wiara w DOBRO, ktorego niestety na swiecie
        coraz mniej.
        Czy tylko ja odczuwam ten bol???
        • shangri-la Re: Nadwrazliwosc... 28.11.06, 16:29
          Nie tylko Ty......
          Myślę , że wszyscy tak mamy, ale nie szkodzi.;)

          "...pozwól więc, matko, niechaj dalej boli"
          Ks. Twardowski
    • 7zahir Re: Nadwrazliwosc... 28.11.06, 14:27
      Odkąd przeczytałam to co poniżej, jest mi z tym lepiej:-)

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=51320511
      • kiester Re: Nadwrazliwosc... 28.11.06, 14:38
        !!!

        Delektuje sie tym od pewnego juz czasu. I wiem ze powinnam moja Nadwrazliwosc
        traktowac jako blogoslawienstwo. Tylko, ze czasem za bardzo to wszystko boli.
        Cale szczescie, ze otoczona jestem Ludzmi Nadwrazliwymi w tym samym stopniu co
        ja.
    • aurelia_aurita Re: Nadwrazliwosc... 28.11.06, 20:07
      przeklęte błogosławieństwo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka