Dodaj do ulubionych

najlepiej byłoby zniknąć

20.12.06, 12:43
Święta. Zaraz będzie Wigilia w pracy... wszyscy tacy szczęśliwi,
uśmiechnięci. Lubię moich współpracowników, ale najchętniej pogrążyłabym się
w niebycie, albo we śnie. Koszmarny rok. Całe życie odwróciło mi się do góry
nogami. Nie chcę Świąt, nie mam siły się uśmiechać, ani komukolwiek składać
życzeń. Chce mi się płakać, a tu trzeba mieć przyklejony uśmiech.
Obserwuj wątek
    • boxing_cat Re: najlepiej byłoby zniknąć 20.12.06, 12:48
      Oj jak dosknale Cie rozumiem... Ten rok rowniez dal mi w kosc niemilosiernie. W
      zasadzie ciesze sie ze sie konczy, ale zupelnie nie czuje klimatu zblizajacych
      sie Swiat, wspolnego radosnego stolu rodzinnego, zyczen, usmiechow. Mam ochote
      zasnac i obudzic sie za pol roku. Pozdrawiam.
      • blackisblack Re: najlepiej byłoby zniknąć 20.12.06, 19:50
        Ja też chcę zasnąć i obudzić się dugiego stycznia. Przeklęty rok!
    • meret Re: najlepiej byłoby zniknąć 20.12.06, 20:33
      no to jest nas już czworo......
      • vanilka9 Re: najlepiej byłoby zniknąć 21.12.06, 00:18
        A co na to zniknięcie powiedziałyby żony, mężowie, dzieci, wnuki?
    • wrzos48 Re: najlepiej byłoby zniknąć 21.12.06, 00:04
      jest nas juz piatka, tylko, ze ja nie wiem czy chcialabym sie obudzic. Chyba
      nie...a ten rok to byl jeden wielki koszmar. Ro temu myslalam, ze gorzej byc nie
      moze, okazalo sie ze bylam w bledzie....
      • tadeuszx Wrzos!!! 23.12.06, 19:21
        Niejaki Thetrue miał taką sygnaturkę: Jeśli wydaje ci się, że jesteś na dnie,
        posłuchaj stukania od spodu. Wniosek - pomysl, że niewątpliwie jest wielu,
        którzy sa w gorszej sytuacji od Ciebie. I przestan sie nad soba rozczulać i
        użalać! Teraz idziesz do gory, jasne?!
    • josune Re: najlepiej byłoby zniknąć 21.12.06, 19:20
      w chwili ciemniści i bólu
      pamiętaj że życie kołem się toczy
      usiądź spokojnie w swym domu
      jutro znów przyjdzie wiosna

      choćby nie wiem jak nisko/głęboko upaść, zawsze sięgnie się w końcu dna a od
      dna trzeba się odbić
      życzę wam mimo wszystko wesołych świąt i wypoczynku no i odmiany losu
      • blackisblack Re: najlepiej byłoby zniknąć 21.12.06, 19:25
        Piprzę takie teksty!
        Odbijaj się od dna. Ja już wiem, że nie ma żadnego odbcia. Nich się to wreszcie
        skończy!
    • andy_b Re: najlepiej byłoby zniknąć 21.12.06, 19:36
      Rozumiem Cię.
    • czarodziejka87 Re: najlepiej byłoby zniknąć 21.12.06, 19:39

      • blackisblack Re: najlepiej byłoby zniknąć 21.12.06, 19:44
        Kurde, czarodziejko! Twoją matkę razem z moją wysłałabym w kosmos! Dorzuciłabym
        im na pokład moją dyr, która mnie oszukała na niezłą kasę i takiego jednego
        sk...syna, co zrujnował mi życie! W jakim mieście jesteś? Może przyjdziesz do mnie?
    • adonis1970 Re: najlepiej byłoby zniknąć 21.12.06, 19:48
      Ja nie obchodze swiat i oficjalnie o tym informuje. Jak komus sie nie podoba,
      nie moja sprawa.

      PS.czy jako mecznnik wolnosci slowa mialbym szanse zostac swietym zgodnie z
      tradycja katolicka?
    • blackisblack Re: najlepiej byłoby zniknąć 22.12.06, 11:06
      Może to ostatnie moje święta? Oby!
    • elafon Re: najlepiej byłoby zniknąć 22.12.06, 11:26
      Myślę,że jesteś w wieku mojej córki. Czy nie masz mamy, która cię przytuli i
      pocieszy. Ja bym mojemu dziecku nieba przychylła w trudnej sytuacji .
      Przytulam także ciebie kochanie
    • smoothna Re: najlepiej byłoby zniknąć 23.12.06, 16:44
      Ja tez do Was dolaczam. Ostatnie potora roku... same porazki. Nie mam rodzicow
      (stracilam ich wiele lat temu), nie mam rodzenstwa, meza, dzieci, nigdy nie
      znalam swoich dziadkow. Stracilam prace. Boze, co ja takiego zrobilam, zeby tak
      dostac od zycia??? Mam za co zyc. To wszystko. Zasnac i wiecej sie nie
      obudzic... Bardzo bym chciala. Nie mam sily sie usmiechac...
      • kasiaslask razem raźniej 23.12.06, 20:15
        zbierzmy sie wszyscy w 1 miejscu, to bedzie całkiem niezła imprezka ;) ja
        właśnie odeszłam od męża, który mnie bił.nie wiem, czy dam radę utzrymać
        naszego rocznego synka, ale grunt to nie poddawać się. każdy musi stawić czoła
        swoim problemom, bo takie jest życie. nie poddawajcie się, powodzenia!
    • blackisblack Re: najlepiej byłoby zniknąć 24.12.06, 11:48
      witajcie przeklęci przez bogów i ludzi i nie liczcie że coś sie zmieni w nowym roku
      to samo dno po którym trzeba bedzie chodzić jeszcze wiele lat ta sama wegetacja
      zamiast życia te same miraże które dadzą wam odrobinę nadziei aby zniknąć ze
      złośliwym chichotem zostawiając was na pastwę własnej rozpaczy
      • lusia501 Re: najlepiej byłoby zniknąć 24.12.06, 12:18
        Po co znikać skoro druga połowa życia jeszcze przed nami,
        wyjazd, spotkania rodzinne, spacer po innym mieście mogą dać duzo radości.
        Nie znikajmy więc.
        • blackisblack Re: najlepiej byłoby zniknąć 24.12.06, 12:23
          lusia501 napisała:

          > Po co znikać skoro druga połowa życia jeszcze przed nami,
          > wyjazd, spotkania rodzinne, spacer po innym mieście mogą dać duzo radości.
          > Nie znikajmy więc.

          druga połowa koszmaru! dziękuję ale ja mam dość! może to ostatni raz?
    • mskaiq Re: najlepiej byłoby zniknąć 24.12.06, 12:13
      Nie przyklejaj usmiechu, znajdz radosc pomimo przeciwnosci. To Ci pomoze
      przetrwac trudne chwile. Placz nie pomoze Ci przetrwac tych chwil, poglebi
      tylko beznadziejnosc i odbierze nadzieje.
      Twoja radosc pomoze Ci uwierzyc ze nic nie jest stracone ze zycie odwroci sie
      jeszcze raz do gory nogami i przyniesie radosny rok.
      Serdeczne pozdrowienia i dobrych swiat.
      • blackisblack Re: najlepiej byłoby zniknąć 24.12.06, 12:20
        Przestań pleść bzdury! to co piszesz jest dobre dla naiwniaków i durniów którzy
        jeszcze w coś wierzą! ja wiem że już nie ma nic nic nic
        • lusia501 Re: najlepiej byłoby zniknąć 24.12.06, 12:24
          Są święta trzeba się cieszyć o radować,
          niekiedy mimo wszystko.
          • blackisblack Re: najlepiej byłoby zniknąć 24.12.06, 12:25
            lusia501 napisała:

            > Są święta trzeba się cieszyć o radować,
            > niekiedy mimo wszystko.


            Ktoś ci broni? ciesz się jeak masz z czego!
          • lusia501 Re: najlepiej byłoby zniknąć 24.12.06, 12:26
            Koszmar przeważnie sami sobie gotujemy.
            Ugotuj raz coś innego czego jeszcze nie próbowałaś/eś,
            moze Ci posmakuje.
        • franek9613 Re: najlepiej byłoby zniknąć 24.12.06, 13:00
          więc czemu jeszcze żyjesz?
      • lusia501 Re: najlepiej byłoby zniknąć 24.12.06, 12:21
        Warto posłuchać Pana/Pani Mskaig.
    • mskaiq Re: najlepiej byłoby zniknąć 24.12.06, 13:54
      Blackisblack napisala
      >Przestań pleść bzdury! to co piszesz jest dobre dla naiwniaków i durniów którzy
      >jeszcze w coś wierzą! ja wiem że już nie ma nic nic nic

      Jest radosc i milosc Blackisblack, mysle ze przestalas tylko wiezyc w to ze
      moze pojawic sie cos dobrego, przestalas wierzyc w radosc. Czasem zycie
      przynosi wiele cierpienia z poza ktorego nie widac nic tylko ciemna noc.
      Usmiech i radosc rozswietla ta ciemnosc, przynosi wiare i sens.
      Twoja rzeczywistosc to strach, boisz sie wierzyc ze moze istniec szczescie,
      usmiech i bezinteresownosc. To straszna rzeczywistosc, wierze ze ja zmienisz,
      ze odnajdziesz to co jest konieczne do zycia, ze odkryjesz milosc.
      Serdeczne pozdrowienia i dobrych, radosnych swiat.


      • blackisblack Re: najlepiej byłoby zniknąć 25.12.06, 08:38
        Tak przestałam wierzyć w cokolwiek dobrego i nie bez powodu. Radość i miłość są
        ale nie dla mnie i nie dla innych przeklętych. Jest jedna zaleta życia w ciemności
        brak rozczarowań.
        • mskaiq Re: najlepiej byłoby zniknąć 25.12.06, 09:48
          Ja tez mialem wiele powodow i widzialem tak jak Ty. To dawne czasy, juz nie
          wroca, nie ma przekletych, sa tylko ci ktorzy zwatpili w to co jest piekne i
          dobre i zaakceptowali zle i bez sensu.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • blackisblack Re: najlepiej byłoby zniknąć 25.12.06, 09:50
            Zwątpienie nie przychodzi bez powodów. Chcę zniknąć!
            • mskaiq Re: najlepiej byłoby zniknąć 25.12.06, 11:58
              Znikniecie nie jest rozwiazaniem problemu a zwatpienie to akceptacja
              najgorszego z mozliwych rozwiazan i dlatego chcesz zniknac.
              Serdeczne pozdrowienia.
              • smoothna Re: najlepiej byłoby zniknąć 26.12.06, 23:34
                Czasem brak sily, by - po raz kolejny - sie podniesc...
                • maureen2 Re: najlepiej byłoby zniknąć 26.12.06, 23:37
                  do tego trzeba mieć głowę a nie mięśnie
                  • smoothna Re: najlepiej byłoby zniknąć 27.12.06, 11:52
                    Skoro napisales taki idiotyzm w tym watku, to skladasz sie wyloczanie z miesni,
                    IQ emocjonalne masz max. 2,5.
                    • smoothna Re: najlepiej byłoby zniknąć 27.12.06, 11:53
                      "wylacznie", oczywiscie.
    • mskaiq Re: najlepiej byłoby zniknąć 27.12.06, 12:52
      Smoothna napisala
      >Czasem brak sily, by - po raz kolejny - sie podniesc...
      Trzeba sie podniesc bo musisz zrozumiec co robisz zle. To ze za kazdym razem
      sie nie udaje to dlatego ze popelniasz gdzies blad.
      Jesli zrozumiesz na czym on polega, juz nie bedziesz musiala sie podnosic bo
      nastepnym razem nie bedzie trzeba tego zrobic.
      Serdeczne pozdrowienia.


      • smoothna Re: najlepiej byłoby zniknąć 29.12.06, 00:03
        Dziekuje :) Rzecz w tym, ze do tej pory zawsze robilam wszystko, zeby zmienic,
        zeby pojsc do przodu, zeby sie pozbierac. Robilam najlepiej jak potrafilam. I
        zawsze sie udawalo, choc bylo to okupione "krwia, potem i lazami". Teraz nie
        mam sily. Juz nie mam. Chcialabym zniknac.
        • kama987 Re: najlepiej byłoby zniknąć 29.12.06, 00:19
          A w czym problem?
          • lifelover Re: najlepiej byłoby zniknąć 29.12.06, 05:38
            Swieta Bozego Narodzenia i Nowy Rok to najlepszy okres na wypoczynek. Wyluzuj
            sie i odpoczywaj. Pomysl o Chrystusie, ktorego urodziny swietujesz.Bez niego
            nie byloby dla ciebie szansy na lepsze zycie.Jezeli nie wierzysz, nie wyjdziesz
            z tej kolomyji zla.Zaufaj i uwierz, modl sie i medytuj. To bedzie wartosciowy
            czas, ktory zaowocuje zmianami na lepsze.
    • blackisblack Re: najlepiej byłoby zniknąć 29.12.06, 07:27
      Kazdy dzień to nowy ból. Sylwester samotny jak zawsze. Może ostatni? Czekam na
      koniec wielki błękit ciszę nicości. Bez złudnych nadziei bez smutku rozpaczy bez
      bólu.Chcę zniknąć. Przecież i tak nie istnieję.
    • blackisblack Re: najlepiej byłoby zniknąć 30.12.06, 09:19
      Jeszcze tylko kilka dni i będzie można uciec w pracę.Zapomnieć o beznadziei
      wegetacji i bolesnym wyobcowaniu. Zapomnieć o bólu egzystencji pozbawionej
      uzasadnienia.Przetrwać. Tak trudno!
      • vestalinka Re: najlepiej byłoby zniknąć 30.12.06, 18:40
        Rozumiem Cię,bardzo dobrze Cię rozumiem...Też czuję wielką samotność,opuszczenie
        i ból.Każdy dzień jest walką z własnymi myślami.Ciągle trzeba się podnosić i
        iść,tym bardziej ciężej obserwując jednocześnie że ktoś inny frunie.Bez
        najmniejszego wysiłku.
    • solaris_38 zniknąć 31.12.06, 02:19
      czasem ten tak trudny przyklejony śmiech lepszy niz samotne płakanie

      w depresji samotność szkodzi bardziej
      • lifelover Re: wiecie co, ludzie.. 31.12.06, 04:25
        Jak ktos frunie bez wysilku, to znaczy, ze ma energie.Popatrz na tych
        zenergetyzowanych i dzialaj, jak masz sile, a nie zazdrosc im czasem.Nie wiesz
        jak z nimi jest naprawde.Kazdy jest inny i ma inna droge do przejscia.
        Codziennie pojawiaja sie nowe mozliwosci, trzeba tylko uwaznie patrzec i
        sluchac i pozbyc sie stereotypowego myslenia. Kazdy dzien jest inny i nie ma
        dwoch takich samych momentow.Odpocznij, jak czujesz sie zmeczony, wyluzuj sie.
        • blackisblack Re: wiecie co, ludzie.. 31.12.06, 09:58
          Sam się wyluzuj i nie pisz o stanach, których nie znasz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka