compulsory
22.12.06, 17:12
Witam,
Pierwszy raz pojawiam sie na forum. Bardzo licze na porady osob, ktore znaja
problematyke, o ktorej mowa w temacie.
Otoz...
Wczoraj dowiedzialam sie, ze moj chlopak, z ktorym jestem od miesiaca ma OCD.
Sytuacja miedzy nami wyglada nastepujaco:
Poznalismy sie 2 miesiace temu w sklepie niedaleko pracy (oboje pracujemy w
tym samym banku inwestycyjnym w Londynie). Bylo to spotkanie przypadkowe.
Potem spotkalismy znow przypadkiem w kawiarni niedaleko pracy i wtedy
wymienilismy sie wizytowkami i kilka razy umowilismy. Pozniej cos zaiskrzylo
i od tamtej pory spotykalismy sie regularnie. Bylo bardzo sympatycznie az do
wczoraj...
Otoz wczoraj mielismy kolacje i dalam mu prezent. No to on tez dal mi prezent
i kwiaty. Prezentem byly buty. Jednak z mojej twarzy latwo bylo wyczytac, iz
nie jestem super zachwycona. On to zobaczyl i mowi: no dobra, czekaj. widze,
zse Ci sie srednio podobaja, wiec pokaze Ci drugie... No to ja oczy
wybaluszone na niego, ile o ma tych par i dla kogo??!! NO to on mowi, ze
sprawa jest zlozona, jestem tylko ja, itp, itp. Podstawilam go pod sciana,
wiec mi wyjasnil, ze ma OCD. Tzn. najpierw kupil jedne buty, ale zrobil to
kolo naszego banku, ale nie mogl sie na nie patrzec. WIec kupil drugie i mi
je dal.
Pozniej jeszcze troche mowil o tej swojej przypadlosci, ze oczywiscie
pojawila sie wraz z rozpoczeciem pracy w naszej firmie, bo przez 3 lata
siedzial codziennie do 4 rano i tak w kolko. No i doszlo do czego doszlo.
Koniec koncow wzielam te ladniejsze buty kupione kolo naszej firmy. Dzisiaj
rano dzwoni do mnie, ze o nie mogl spac, bo musi oddac te buty, bo inaczej
nie wytrzyma. I ze mi kupi co tylko bede chciala, ale zebym tylko przyniosla
mu te buty. No wiec przynioslam... On mnie przepraszal, ze wszystko popsul,
itp.
Bardzo Was prosze o opinie. Czy wedlug Was mam uciekac, gdzie pieprz rosnie?
Bede wdzieczna za opinie specjalistow. Pozdrawiam.