Dodaj do ulubionych

jestem zła

IP: *.gl.digi.pl 06.04.03, 10:51
jestem zła,bo na dzień dobry chcę czułości,
jestem zła, bo na dzień dobry chcę miłego słowa, uśmiechu na przywitanie,
jestem zła, bo w czasie dnia dzwonię i pytam "co słychać kochanie, czy
wszystko ok?"
jestem zła, bo chcę pare słów ciepła,
jestem zła, bo robię rano śniadanie,
jestem złą bo czekam z obiadem,
jestem zła, bo pytam "jak ci minął dzień?"
jestem zła i niecierpliwa bo chcę się przytulić,
jestem zła, gdy proszę naszego syna aby się uczył i nie siedział cały dzień
na kompie
jestem zła, bo jestem wogóle
jestem zła bo mówie
jestem zła bo nie mówie,
jestem zła, bo mówię skoro piłeś to nie jedź
jestem zła, bo mówię "nie pracuj tak dużo"
jestem zła, bo mówię "odpocznij"
od 16 lat.
to już chyba koniec.
Ja tylko chciałam ciepła i miłości, i poczucia,że jestem w jego życiu
najważniejsza
I dlatego jestem zła.
Dobrze,że jesteście na forum, bo są takie rzeczy, o których patrząc komuś w
oczy ( przecież wam się wszystko dobrze układa"), nie można powiedzieć.
Dzieki, że mogłam tu sobie popłakać.
Obserwuj wątek
    • miauczynska Re: jestem zła 06.04.03, 11:07
      No , 'niewiem' .. wygląda na to że na prawdę jesteś zła!
      Przecież Ty GO od 16 lat osaczasz przez 24 godziny na dobę! Nikt nie lubi
      być zwierzyną nawet jeśli jest się osaczanym aby ktoś mógł pogłaskać ,
      głaskać , głaskać ... i głaskać ..
      miauczynska
      I nie płacz. Jeśli musisz , rób to co robisz acz mniej ostentacyjnie ,
      bardziej z ukrycia. No , już .. , już lepiej? :-))
    • mary_ann Re: jestem zła 06.04.03, 12:32
      Piękny post. Boleśnie prawdziwy - zbyt często, niestety.
      • Gość: X Re: jestem zła IP: *.devs.ac-net.pl 06.04.03, 12:47
        Jesli juz mu nic nie pasuje i wszystko drazni, to moze trzeba dac sobie troche
        czasu na nabranie dystansu i na jakis czas sie odseparowac? Albo pojsc razem na
        terapie malzenska. Taki stan rzeczy trwa juz bardzo dlugo i najwyrazniej Cie
        unieszczesliwia i prognozy na przyszlosc rysuja sie zle, jesli czegos nie
        zdecydujesz. Czy normalne rozmowy sa mozliwe?
        Z dzieckiem to zupelnie inna historia, to normalne
        Trzymaj sie, ale nie zostawiaj spraw swojemu biegowi
    • cyntia1 Re: jestem zła 06.04.03, 13:19
      Piękny post.

      Podpisac sie moge pod kazdym prawie zdaniem.

      Ale ja sie jeszcze nie poddalam, chce zrozumiec, choc jestem czasem u
      kresu "wedrowki w niezrozumienie".

      Oni naprawde czesto tez chca zrozumiec choc zupelnie inne sa ich potrzeby, i
      gdyby potrafili "skontaktowac sie ze swomi uczuciami" mogliby podobny wiersz-
      skarge napisac.

      Ja robie cos czego oni najbardziej nieznosza tzn gadam, tlumacze, pokazuje
      swoj punkt widzenia, mowie o swoich uczuciach i pytam o jego uczucia.

      To baaardzo meczaca droga, ale alternatywa jest tylko mijanie sie w drzwiach,
      traktowanie domu jak hotel, straszliwa samotnosc.

      Uwierz mi, on najprawdopodobniej bardzo tej Twojej opieki potrzebuje, tylko ma
      ja caly czas i nawet sobie nie uswiadamia jak byloby bez niej. Tak jak Ty
      pewnia nie wiesz, ze On tez cos Ci daje.

      Przepraszam, że tak "autorytatywnie" sie wypowiadam, ale wlasnie nad tym
      pracujemy w naszym zwiazku, i mimo, ze czesto sie denerwuje, mam ciagle te
      same pretensje, wrazenie ze nos jedzy rosnie mi juz do podlogi, a On ciagle
      robi (lub nie robi) to samo, mysle, ze innej drogi nie ma.

      Pzdr i zycze duzo cierpliwosci i obustronnego zrozumienia :)))))
    • Gość: maja Re: jestem zła IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.04.03, 15:49
      A może jesteś ZA DOBRA ? Im więcej bedziesz dawać, mając wrażenie ze dajesz
      dużo, tym, paradoksalnie, mniej bedziesz dostawała. To dawanie jest wielka
      pułapka, ale aby dostawać trzeba umieć poprosić, dać im poczucie, że oni też
      coś tobie dają i że ty tego bardzo potrzebujesz ie to dla ciebie jest ważne.
      Kręenie się w kółko męzy, jesteś w dobrym miejscu, aby się zatrzymać i
      pomyśleć, przede wszystkim o SOBIE. Może mniej rutyny, może jakoś inaczej, niż
      codziennie, każdy ruch jest lepszy , niż godzenie się na trudną monotonię.
      Zmiana może otworzyć zupełnie inne możiwości. Miej odwagę się zmieniać.
    • Gość: Krystyna Re: jestem zła IP: *.trondheim-huseby.alfanett.no 06.04.03, 18:20
      A moze nie badz zla, tylko udawaj ze jestes zadowolona , szczesliwa, nie
      interesuj sie jak on czuje sie...
      Nie wymagaj czulosci, pocalunku, pieszczot ani uznania z jego strony.
      Badz tajemnicza!
      Prawdopodobnie ta nagla zmiana obudzi Twojego pana.
      Zacznie zastanawiac sie :
      " Co sie z Nia stalo? Dlaczego tak nagle zmienila sie? Ojej chyba zanalazla
      kogos innego..."
      I wtedy on zacznie zabiegac o to o czym Ty teraz marzysz.

      Sprobowac mozna.

      • Gość: xyz:-)) Re: jestem zła IP: *.bos.east.verizon.net 07.04.03, 02:41
        Kochana!
        Sorry, ze tak brutalnie :
        KOPNIJ GO W D...
        Zyjesz z nieodpowiednim mezczyzna!
        TERAZ, TEMU MEZOWI - mowie 10 razy dziennie, ze go kocham, domagam sie 100 razy
        dziennie czulosci - a ON JEST SZCZESLIWY - i wcale nie czuje sie osaczony
        A ja JUZ nie czuje sie "zla", bo kochalam....
        Moje wrazenie jest takie :
        facet nie jest ok. i...wpedzil Cie w stan...ktory jest rownia pochyla w dol
        :-((
        Jedna rzecz mnie zaintrygowala (moze to moj "bzik") - napisalas : "piles, to
        nie jedz"
        Jak czesto on pije????
        I tak na moj gust, to z Ciebie calkiem fajna kobitka!!!
        :-))
    • dreams1 Re: jestem zła 07.04.03, 09:46
      moge Cie jedynie pocieszyc ze nie jestes sama bo takich przypadkow jest
      znacznie wiecej
      przykre jest ze sa one raczej nieuleczalne bo to taki typ mezczyzny,

      nie ma zadnej doskonalej recepty na zmiane !!

      moj maz jest dokladnie taki sam,ja sie tylko dizwie jak wytrzymalas to przez 16
      lat, mnie starczylo cierpliwosci walki i wiary na 6 lat potem dojrzewalam do
      zmiany w moim zyciu , i nie jest ona radykalna ale mam kogos , kogos kto daje
      mi to co jest w zyciu niezbedne.

      przez wiele lat stosowalam rozne metody od milczenia do dawania przykladu ale
      nic nie dzialalo, teraz odkad moje zainteresowanie mezem zdecydowanie spadlo (
      a trwa to 3 lata) nastepuje z wolna zmiana, zaczyna dostrzegac ze jestem inna i
      ze moze mnie stracic- tak zmienil sie tylko czy ja teraz tej zmiany chce???

      nie proponuje Ci takiego rozwiazania kazdy musi sam w zyciu zastanowic sie jaka
      droga jest dla niego najlepsza , rozwazyc co moze stracic a co zyskac i wtedy
      podjac decyzje, ale rozumiem Cie jak trudne i przykre jest takie zycie gdy o
      kazdy gest ciepla trzeba sie prosic i gdy ktos ma dla Ciebie jedynie skrzywiona
      twarz!
      pozdrawiam i lacze sie w bolu, bolu straconego sensu zycia.
    • Gość: Witold uwaga wsadzam kij w mrowisko IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 07.04.03, 10:05
      Pierwszy post oraz wszystkie posty do tej pory sa do kitu.
      Powarzajac sobie

      jestem zla jestem zle od 16 WYTRZARZASZ SOBIE PROGRAM
      w swoim umysle na wlasnie takie a nie inne sytuacje
      zyciowe. To nie facet jest zly tylko ty oczekujesz
      podswiadomie zeby tak bylo.
      Wypowiedzi innych osob nie przynasza zadnej wskazowaki co
      naprawde mozesz zmiec.

      Musisz zmienic swoje myslenie !!!!!!!
      Wiem ze to jest trudne, ale to jest jedyne dobre wyscie.
      Zmienisz faceta to przekonasz sie ze przyciagniesz w
      twoim pojeciu takiego samego. Widzailem duzo takich
      sytuacji w zyciu. Wlacznie z moim najsedeczniejszym
      przyjacielem.
      Ale to co sie stalo u niego nastapilo zanim ja poznalem
      psychologie od strony zyciowej. Nie teori tylko zycia.

      Jezeli naprawde chesz cos zmienic w swoim zyciu
      to przeanalizuj sobie informacje z tej strony.
      kup sobie literature i zabierz sie do mentalnej roboty.
      Nic nie jest jeszcze stroconego.
      Innym tez polecam ifnoramcje do przemyslenia.

      Pamietaj nikt nie zrobi tego za ciebie.
      Masz to ty sama w swoim umysle, ale wlasnie dlatego
      mozesz to zmienic.

      www.every-day-in-every-way-i-am-getting-better-and-better.com/




      Gość portalu: niewiem napisał(a):

      > jestem zła,bo na dzień dobry chcę czułości,
      > jestem zła, bo na dzień dobry chcę miłego słowa,
      uśmiechu na przywitanie,
      > jestem zła, bo w czasie dnia dzwonię i pytam "co
      słychać kochanie, czy
      > wszystko ok?"
      > jestem zła, bo chcę pare słów ciepła,
      > jestem zła, bo robię rano śniadanie,
      > jestem złą bo czekam z obiadem,
      > jestem zła, bo pytam "jak ci minął dzień?"
      > jestem zła i niecierpliwa bo chcę się przytulić,
      > jestem zła, gdy proszę naszego syna aby się uczył i nie
      siedział cały dzień
      > na kompie
      > jestem zła, bo jestem wogóle
      > jestem zła bo mówie
      > jestem zła bo nie mówie,
      > jestem zła, bo mówię skoro piłeś to nie jedź
      > jestem zła, bo mówię "nie pracuj tak dużo"
      > jestem zła, bo mówię "odpocznij"
      > od 16 lat.
      > to już chyba koniec.
      > Ja tylko chciałam ciepła i miłości, i poczucia,że
      jestem w jego życiu
      > najważniejsza
      > I dlatego jestem zła.
      > Dobrze,że jesteście na forum, bo są takie rzeczy, o
      których patrząc komuś w
      > oczy ( przecież wam się wszystko dobrze układa"), nie
      można powiedzieć.
      > Dzieki, że mogłam tu sobie popłakać.
    • Gość: niewiem Re: jestem zła IP: *.gl.digi.pl 07.04.03, 18:23
      Kochani, nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak bardzo mi pomagacie.
      DZIĘKI!!!!!!!!!!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka