08.02.07, 19:21
Witam,
Moja szwagierka (jedyna siostra męża) urodziła parę miesięcy temu bliźniaki.
Jeśli chodzi o szwagierkę to relacje były i są między nami dość dobre
(przynajmniej tak mi się wydaje) choć były i okresy chłodu. Jej mąż jest
niezbyt komunikatywny. Dzisiaj przyszła z wizytą teściowa i oznajmiła że na
początku marca będzie chrzest chłopców. Ponieważ szwagier (mąż szwagierki) ma
również brata więc chrzestnymi zostaną mój mąż, brat szwagra a chrzestnymi
kuzynka szwagierki (i mojego męża ), kto będzie drugą chrzestną nie udało mi
się dowiedzieć. Dopiero jak mąż zapytał o to tesciową (podczas mojej
nieobecności)ta odpowiedziała ze najprawdopodobniej żona brata szwagra.
Oczywiście że to rodzice decydują kto ma trzymać dzieci do chrztu ale
niemniej poczułam się jakbym dostała w twarz i została wykluczona z
najbliższej rodziny.
Najchętniej nie poszłabym na ten chrzest, zastanawiam się jak powinnam
postąpić, jestem z natury dosyć impulsywna i do bólu szczera więc musze się
nad tym zastanowić i nie działać pochopnie. Czy wymyślić jakis pretekst żeby
nie isc, czy porozmawiać o tym jak się poczułam z tesciową? Dodam ze mąż też
jest zaskoczony i uwaz to za niezręczność. Wydaje mi sie że zachowali się
niezbyt taktownie w stosunku do mnie i mogli wybrnąć z tego w inny sposób.
A może wogóle przesadzam i niepotrzebnie się przejmuje? Co radzicie?
Obserwuj wątek
    • rozmowy_kontrolowane Re: Chrzest 08.02.07, 19:24
      Przesadzasz, czym się przejmujesz?
      • kattip Re: Chrzest 08.02.07, 19:31
        N właśnie zastanawiam się czy rzeczywiście warto się tym przejmować, ale
        zrobiło mi się przykro, tym bardziej ze już dawno myśleliśmy z mężem że
        chrzestnymi będą bracia z zonami (czyli również ja) a tu niespodzianka: jako
        jedyna zostałam pominięta.
    • jan_stereo Re: Chrzest 08.02.07, 19:26
      Przejmujesz sie jakby to Ciebie mieli ochrzcic, a w rzeczywistosci najbardziej zainteresowane osoby maja
      serdecznie w dupach(blizniaki) to kto ich bedzie trzymal, podobnie jak i sam chrzest.
    • chusteczka1272 Re: Chrzest 08.02.07, 19:37
      myślę, że tata bliźniaków wybierał dwie osoby ze swojej rodziny, które chciał a
      mama dwie ze swojej, dwie z którymi jest najbliżej związana...i pewnie nie
      miało znaczenia, że skoro tata wybrał brata z żoną to i mama musi brata z żoną!
      Nie mówię, że Cię nie lubi tylko po prostu może z kuzynką ma lepsze relacje....
      nie robiłabym problemu! Trudno, to ich wybór...a kto wie...może będzie jeszcze
      jedno dziecię ...
      • kattip Re: Chrzest 08.02.07, 19:48
        No właśnie rzecz w tym ze szagierka z tą kuzynką nie utrzymuje zbyt bliskich
        kontaktów, ze mna ma napewno bardziej osobiste relacje i zdecydownie częstszy
        kontakt.
        • rozmowy_kontrolowane Re: Chrzest 08.02.07, 20:10
          A czy to taka nobilitacja- bycie chrzestnym?
          • alina.walkowiak Re: Chrzest 08.02.07, 20:32
            Ja mam przeciwny problem. Nie chce, zeby moj nie-maz byl chrzestnym dziecka
            swojej siostry. Po prostu wkurza mnie ta "instytucja" i obowiazki przentowe, bo
            o to w tym wszystkim chodzi. Moj nie-maz tez nie ma na to ochoty, ale nie wiemy
            jak wybrnac, bo spoleczenstwo ma glupia odpowiedz na wszystko: dzieciom sie nie
            odmawia... To znaczy, ja bym powiedziala NIE i koniec, ale on tak nie potrafi.
            Nie wiem, co z tym zrobic, ale bede na niego wsciekla jak sie zgdozi i chyba
            nie pojde na ten caly chrzest. Zwlaszcza, ze z kosciolem nie mam od dawna nic
            wspolnego.

            • kattip Re: Chrzest 08.02.07, 21:17
              Wiem że to żadna nadzwyczajna nobilitacja bycie chrzestnym ,za to jakieś
              obowiazki i nie było to moim marzeniem. Zastanawia mnie tylko czemu z czwórki
              najbliższych cioć i wujków (dla dzieci), ja jako jedyna nie
              zostałam ,,zaszczycona" bycia chrzestną. Ale pewnie na to pytanie tylko rodzice
              bliźniaków mogliby mi odpowiedzieć - a ja ich pewnie o to nie zapytam bo może
              rzeczywiscie powinnam to olać:-)Jednak poczułam sie trochę urażona tym
              pominięciem.
    • kryzolia Re: Chrzest 09.02.07, 07:52
      Jeszcze bedziesz chrzestna i na dodatek będziesz się zastanawiac jak sie od tego
      wyłgać.
      Idx na chrzest jesli Was zaproszę i się ciesz że nie przybyło CI nowych obowiązków.
    • kattip Re: Chrzest 09.02.07, 10:50
      Wszyscy macie rację ale i tak ,,leży mi to na wątpiach".
      Ostatecznie pod jakimś pretekstem nie pójdę na ten chrzest, po co mam się
      męczyć i udawać że się dobrze bawię.
    • greengrey Re: Chrzest 09.02.07, 12:38

      z tego co piszesz, to nie zależy Ci specjalnie na byciu chrzestną

      raczej Twoje ego zostało dotknięte - tym pominięciem

      jeśli Ci nie zależy na funkcji, naprawdę odetchnij i zostaw to

      to tylko Twoja urażona duma

      idź na chrzciny i ciesz się imprezą -bez zobowiązań, prezentów, pamiętania
      rocznic, komunii, bierzmowania, 18-tki, matury, dyplomu,małżeństwa.......

      po co Ci te pióra?
    • alfika Re: Chrzest 09.02.07, 13:36
      wiesz co, mam dwie wersje odpowiedzi na ten wątek

      pierwsza, łagodniejsza: nie możesz mieć pretensji o decyzję - tak jak pisałaś:
      rodzice decydują, reszcie rodziny nic do tego (a wyobraź sobie rodziny z
      10ciorgiem dzieci... jedno z nich rodzi dziecko, jak tu wybrać chrzestnych???)

      druga wersja łagodna nie jest, ale postaram się... wiedząc, że ktoś bliski tak
      jak Ty traktuje przyjęcie moich dzieci do grona religijnego nie chciałabym, by
      został chrzestnym/chrzestną
      i nie wiem, czy bym to obśmiała, czy nie zaprosiła na chrzciny...
      • kattip Re: Chrzest 09.02.07, 14:57
        Nie rozumiem Twojej wypowiedzi (drugiej wersji),,wiedząc, że ktoś bliski tak
        > jak Ty traktuje przyjęcie moich dzieci do grona religijnego nie chciałabym,
        by
        > został chrzestnym/chrzestną,, tzn. jak traktuje?
        Przecież mnie nie znasz i nic o mnie nie wiesz. Raz juz trzymałam dziecko do
        chrztu i uważam że jestem dobrą chrzestną. W całej tej sprawie zaskoczył mnie i
        uraził wybór rodziców dzieci tym bardziej że z wszystkich wymienionych tu
        kandydatów interesuję sie i widuję dzieci najczęściej i należę do najbliższej
        rodziny. Dwie z tych osób widziały dzieci tylko na zdjęciach. Rozpatruję to
        zatem tez w innych kategoriach i napewno dużo w tym racji ze zostało urażone
        moje ego (a co w ty złego?). Zupełnie inaczej rzeczy by się miały (tzn. w moim
        odbiorze) gdyby jako drugą chrzestną wybrano też jakąś kuzynkę. Jak już
        wcześniej pisałam teściowa nie chciała mi powiedzieć że druga chrzestną będzie
        żona brata szwagra - ciekawe dlaczego?
        • alfika Re: Chrzest 09.02.07, 15:07
          tzn. pisałaś o swoim podejściu do sprawy wyboru chrzestnej czy nie?
          bo może rzeczywiście nic nie wiem o Twoim podejściu :)
          o niczym więcej nie piszę, zauważ

          nie znam Cię, nie wiem o Tobie nic - a mam wiedzieć?
          idzie chyba tylko o sytuację i Twoje podejście?
          czy się mylę?
          Ty też nie chcesz chyba całej swojej biografii przedstawić, żeby wysłuchać
          opinii innych ludzi na temat, o którym piszesz? - mam nadzieję, że nie pod
          przymusem czy w amoku :)

          ja bym nie chciała chrzestnej, która bawi się w licytację, kto kogo bardziej
          czy mniej lubi
          i nie wybiorę chrzestnej, która nie szanuje moich wyborów
          i nie wybiorę też chrzestnej, która nie ma nic innego ciekawego do roboty tylko
          przemyślenia powyższego typu
          wolę też, by lubiła siebie
          mam prawo? mam!

          jak dla mnie to wystarczy
          • kattip Re: Chrzest 09.02.07, 15:29
            Tak, masz prawo, oczywiście:-)))))
            I wybieraj sobie na chrzestną kogo tylko zapragniesz:-))))
            Może nie mam nic innego do roboty?:-)A Ty? Dziwię się że odpowiadasz na jak
            napisałaś przemyślenia powyższego typu. Szkoda w takim razie Twojego cennego
            czasu na moja skromną osobę ale dziekuję niezmiernie za zainteresowanie wątkiem
            przeze mnie założonym.
            Nie bawię się w licytację kto kogo lubi to po pierwsze, biografii też nie będe
            tu przeddstawiać. Zadałam pytanie i tyle a Ty od razu tak nerwowo. Wyluzuj,
            złość pięknosci szkodzi:-))) Miłego dnia Ci życzę.
            • alfika Re: Chrzest 09.02.07, 15:33
              babo :)
              nie chcesz, żeby ci pisać, jak się widzi twój giga-problem, to zaznacz na
              wstępie, że tylko poklask i przytakiwanie są mile widziane

              dziękuję za życzenia
              tak ciepłe, piękne, wzruszające, przepełnione życzliwością - oby ci się
              zwróciło w dwójnasób
              buziaczki, lala
              • kattip Re: Chrzest 09.02.07, 15:40
                Dzięki za buziaczki:-),
                Jednak mój giga - problem bardzo Cię zajmuje - cieszy mnie to:-))))
                Czyżby jakiś problem Cię nękał - pozdrawiam goraco i czekam z niecierpliwością
                na błyskotliwą ripostę:-)))))))
                • shachar Re: Chrzest 09.02.07, 15:48
                  buahahaha, to opowiedz jeszcze raz, kto jest czyim szwagrem, wezme sobie jako
                  sudoku do metra:))))
                  • alfika Re: a Ty, Shachar, mnie... 09.02.07, 15:53
                    ...nie rozbrajaj :))))))
                    posikam się i będzie na mnie :)))))))))
            • shachar Re: Chrzest 09.02.07, 15:39
              corko
              (i szwagierko, co bardzo wazne jest!)
              nie wiem, czy to wypada na tak donioslym forum napisac po prostu
              ze, niestety, wali ci w dekiel az milo
              Imek, jaka to fobia, koniecznosc trzymania dziecka do chrztu? buahahaha :)))
              • kattip Re: Chrzest 09.02.07, 15:48
                Każdy ma jakąś fobię, ja mam przynajmniej nietypową:-)))
                buahahaha :)))
                • alfika Re: Chrzest 09.02.07, 15:50
                  kasiu, zmartwię cię - to jest bardzo typowa fobia dla pań dulskich :)
                  • kattip Re: Chrzest 09.02.07, 15:57
                    Kasiu?:-)
                    • alfika Re: Chrzest 09.02.07, 16:01
                      nie lubisz "kasiu"?
                      moze być jak lubisz, tylko musisz napisać :)
                      i napisz, jak szwagierka szwagra ma na imię :))))))))))))
                • shachar Re: Chrzest 09.02.07, 15:51
                  haha, moze rodzina to w koncu doceni i jak ktos zemrze to pozwola ci namascic :
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka