inna_beti
08.02.07, 23:40
Nie wiem co się ze mną dzieje, mam wszystko i wszystko niszczę... Banalnie -
bezsensownymi podejrzeniami, pretensjami o idiotyczne rzeczy. Nie mogę znieść
sama siebie i nie moge przestać. Sorry za chaos ale jestem w kompletnej
rozsypce. Nie moge się nawet nikomu zwierzyć bo już wiem co bym uslyszała - a
ja nie chcę tego słyszec bo sama wiem co robię źle - wszystko. Najbliższemu,
najbardziej kochanemu człowiekowi pod słońcem robię z życia piekła, chyba
tylko dlatego że mi się nudzi albo akurat muszę podnieśc sobie samoocenę.
Proszę ochrzańcie mnie, kopnijcie w dupę ale tak porządnie. Jestem do niczego