Dodaj do ulubionych

Przychodzimy, odchodzimy....

23.02.07, 07:11


Przychodzimy, odchodzimy
leciuteńko na paluszkach
Szczotkujemy wycieramy
Buty nasze twarze nasze
Żeby śladów nie zostawić
Żeby śladów nie zostało
Miasta nasze domy nasze
Na uwięzi się kołyszą
Tuż nad ziemią ledwo ledwo
Jak wiatr mały to nie widać
A jak wielki wiatr się zdarzy
Wielka bieda puszczą cumy
Zatrzepocą się zatańczą
Miasta nasze domy nasze
I polecą w stratosferę
Przygarbionych w pustym polu
Bez oparcia bez osłony
Bez niteczki choćby coby
Przytwierdzała nas do ziemi
Wiatr nas porwie i poniesie
Za kołnierze podniesione
Porozrzuca gdzieś w przestrzeni
Nam to nic przeczekamy
A jak skończy jak ucichnie
To wstaniemy otrzepiemy
klapy nasze rączki nasze
Żeby śladu nie zostało
Od początku zbudujemy
Miasta nasze domy nasze
Sprzęty nasze lampy nasze
Żeby wiatr miał czym kołysać

Słowa J. Jęczmyk
Obserwuj wątek
    • brak-chmur Re: Przychodzimy, odchodzimy.... 23.02.07, 07:47
      Czas Wielkiego Postu jest również czasem refleksji nad przemijaniem i ulotnością
      naszego życia, co tak pięknie zostało wyrażone w tekście powyżej.
      Poczucie winy wobec innych, poczucie doznanych krzywd nabierają innego wymiaru,
      kiedy uzmysłowimy sobie koheletowską "marność nad marnościami"

      Dlaczego tak często zapominamy , że jesteśmy tylko przechodniami na tej ziemi a
      nasze życie to jedno mgnienie oka.....?
      Dlaczego wciąż krzywdzimy, zadajemy ból, zabijamy to , co najlepsze,
      bezinteresowne , ofiarowane gratis?
      Dlaczego zamiast kochać i być kochanym marnujemy tą jedną chwilkę, jaką jest
      nasze życie?
      • ewag52 Re: Przychodzimy, odchodzimy.... 23.02.07, 08:30
        i niezmiennie, zastanawiamy się nad "sensem istnienia".
        Trzeba uchwycić rytm swojej osobowości,żyby móc się cieszyć życiem.
        I dlatego nie wolno, przejmowac się byle czym,
        angażować w byle głupstwa, szarpać z byle powodu.
        Bo nas po prostu zabraknie tam, gdzie powinniśmy być.
      • facettt jestesmy i bedziemy .))) 23.02.07, 09:40
        brak-chmur napisała:

        > Czas Wielkiego Postu jest również czasem refleksji nad przemijaniem i
        ulotnością naszego życia,

        - kiedys tez tak myslalem, lecz z wiekiem mi to minelo :)))
        nawet tego czasu szkoda na ekspiacje :)))

        > Poczucie winy wobec innych, poczucie doznanych krzywd nabierają innego
        wymiaru, kiedy uzmysłowimy sobie koheletowską "marność nad marnościami"

        - nie uzmyslawiajmy sobie tego. to bez sensu :)))

        > Dlaczego tak często zapominamy , że jesteśmy tylko przechodniami na tej
        ziemi a nasze życie - to jedno mgnienie oka.....?

        - gdyz to najlepsza strategia zyciowa :)))

        > Dlaczego wciąż krzywdzimy, zadajemy ból, zabijamy to , co najlepsze,
        > bezinteresowne , ofiarowane gratis?

        - nie wiem. przykro mi, ze masz takie doswiadczenia.

        > Dlaczego zamiast kochać i być kochanym marnujemy tą jedną chwilkę,
        jaką jest nasze życie?

        - jak powyzej. nie wiem. nie znam.
        • brak-chmur Re: jestesmy i bedziemy .))) 23.02.07, 15:41
          I całe szczęście, Facet:)
          W różnorodności indywidualnych doświadczeń tkwi właśnie urok takich miejsc jak to:)
          • renkaforever Re: refleksja 23.02.07, 18:07
            Jesli zostawiamy slad istniejemy, jesli staramy sie nie zostawiac i zacieramy
            slady to zachowujemy sie jak zlodzieje. Nie podoba mi sie ten wiersz.Jest
            smetny jak deszczowy poranek.
            • ewag52 Re: refleksja 23.02.07, 18:31
              a mnie się podoba.
              Lekki, zwiewny i...ma urok, jak deszczowy poranek.
            • facettt Re: refleksja 23.02.07, 18:38
              renkaforever napisała:

              > Jesli zostawiamy slad istniejemy, jesli staramy sie nie zostawiac i zacieramy
              > slady to zachowujemy sie jak zlodzieje.

              Nie mam zamiaru zostawiac sladow na lace, ktora spaceruje i pochlaniam jej
              piekno moja dusza...

              zacieram slady..
              jestem zlodziejem...
              kradne jej kawalek dla siebie i zmykam :)))
            • brak-chmur Re: refleksja 24.02.07, 14:15
              Smętny? Raczej refleksyjny;)
              Cóż, życie też bywa jak "deszczowy poranek"....

              Dla niewtajemniczonych;
              To tekst piosenki z Piwnicy Skrzyneckiego:)
              • ewag52 Re: refleksja 24.02.07, 14:42
                hehe, a tak mi się wydawało, że znajome klimaty.
                Nie po raz pierwszy, słyszę/widzę ten tekst.
                Jest uroczy.
                Zachowam go.
            • brak-chmur Re: refleksja 25.02.07, 09:35
              Nie jest taki "smętny", jak sugerujesz , ponieważ jest w nim nadzieja na
              odbudowę życia z gruzów;)
              Autor jednak litościwie nie dodał, że życie można odbudowywać tylko do pewnego
              etapu, że przychodzi dzień, kiedy nawet "wyczyszczone rączki i twarze" nie pomogą.
              Krótko mówiąc wszelkie burze i zawieruchy życiowe powinny nas dotykać tylko w
              młodości.
              Późnej wiatr porywa bezpowrotnie......
              • memento2 Re: refleksja 27.02.07, 14:13
                I co kłamczuszko? Chyba pozbyłaś się wreszcie swojego prześladowcy.;-)
                Kiedyś zadałem Ci pytanie, czy warto się nad nim litować. Nie odpowiedziałaś.
                • blue-red Re: refleksja 27.02.07, 16:29
                  Gościu masz problem? Wara od niej,zajmij sie swoimi sprawami i nie prowokój
                  innych.Ok?
                • brak-chmur Re: refleksja 27.02.07, 21:58
                  Nie odpowiedziałam, bo nie muszę;)
                  Moje milczenie jest odpowiedzią....;)
    • memento2 Re: Przychodzimy, odchodzimy.... 24.02.07, 07:13
      Szkoda życia na nienawiść. Ono jak papier toaletowy.
    • greenmiau Re: Przychodzimy, odchodzimy.... 28.02.07, 21:22
      Niezniszczalność.
      Tej chęci/przymusu budowania, tworzenia konstrukcji dzięki którym jest
      bezpiecznie, jest znajomie, naszych punktów odniesienia.
      Nawet jeśli wiemy, że i tak wiatr je porwie.
      Nie wytrzymamy w pustym polu, na ruinach - tylko zawsze od nowa i od nowa, i od
      nowa. Mrówki budują mrowiska, a ptaki gniazda.
      My również. Żeby było "nasze, ... nasze, ... nasze." Oswojone.
      Bez tego jesteśmy bezradni i bezbronni.
      • brak-chmur Jedno małe "ale"......:) 01.03.07, 08:14
        Nie jesteśmy "niezniszczalni" i opisane oswajanie rzeczywistości przerasta nasze
        siły na pewnym etapie życia.
        Dlatego naturalnym biegiem rzeczy podstawowe potrzeby, z poczuciem względnego
        bezpieczeństwa na czele, powinny być zaspokojone w młodości.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka