Dodaj do ulubionych

powracam po latach

11.03.07, 15:15
coz nikt mnie tu pewnie nie pamieta bo udzielalam sie niewiele 3 lata temu i
teraz powracam. smiac mi sie chce jak patrze na moj kwestionariusz. bo od
tego czasu wszystko poszlo w dol z wyjatkiem mojej wagi oczywiscie.jestem
teraz singlem, nie mieszkam juz w londynie bo wpadlam na "wspanialy" pomysl
ze po co mam studiowac tam jezeli moge probowac dokonczyc znienawidzone
polskie studia, bo mam tylko 3 semestry! skutek - nie mam tu nikogo siedze w
domu i jem a ze stresu nie moge spac po nocach.
i powiedzialam dosc. skladam papiery na uni w edynburgu, chrzanie te studia
ktore i tak mi guzik dadza. do 30 2 lata, cale szczescie ze w UK to nie jest
dziwne studiowac pozniej.
do 30 zamierzam uregulowac swoje problemy, skoro lata 20ste ;) byly dla mnie
gowniane to moze sprawdzi sie ze zycie zaczyna sie po 30 ?
bede sie tutaj pojawiac - zapisalam sie na forum o odchudzaniu ale mnie szlag
trafia jak czytam probemy kolejnej laski ktora przy wzroscie 172 wazy 53 kg a
chcialaby 50. tragedia straszna :/ tez chcialabym miec takie problemy...
Obserwuj wątek
    • barsia24 Re: powracam po latach 03.04.07, 21:11
      witaj:) ale simpatiko mi sie czytało to co napisałas...dzis pierwzsy raz weszłam w to forum , wiec jest to dla mnie zupełnie nowa nowosc;)no i ni jak nie moge Ciebie pamietac hahaha nie mam zamiaru na dzien dobry biadolic, czy sie uzalac nad soba, no way!! po prostu mały szoking mnie ogarnął jaki fajny styl masz... kurcze...zastanawiam sie czy mi odpiszesz, czy przeczytam cos od neeki, ale pod moim adresem....jedzenie ze stresu nie jest mi obce, dlatego mam jakies plus 10kg w ciagu 10 miesiecy hahaha, noooo ale 2 miesiace mi zostało do konca studiow i mam nadzieje na odzyskanie kontrolii nad soba....nad samopoczuciem , waga, kiedy i co zjem....bo obciach, medycyne koncze wkrótce, chce leczyc innych a sama siebie nie moge uleczyc....załosny paradoks, nie sadzisz???moze dlatego mnie przyciagnełas, bo od jakiegos czasu tez jestem singlem i od jakiegos czasu tez nie mieszkam w londynie, ukochany facet i miasto porzuceni przez "madra" joanne, ktora teraz mysli i kombinuje- jaka ja kretynka byłam...well, mysle ze zycie zaczyna sie koło 30 droga kolezanko, napisz mi coskolwiek pliz, bedzie mi miło, pozdrawiam serdecznie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka