etau56
14.03.07, 22:34
Ktos tu wspomnial przy jakiejs okazji o alkoholu. Czytalam, ze 40% kobiet (moze cos przekrecilam -
moze nie kobiet wogole, ale kobiet niepracujacych) w Anglii regularnie drinkuje wieczorami.
Ja tez nie ukrywam, oddaje sie takim wieczornym przyjemnosciom. Dawniej po to, aby po ciezkiej
pracy latwo zasnac, ostatnie miesiace, aby zagluszyc wlasne rozterki wewnetrzne.
Kiedy takie regularne picie wieczorne, ale nie upijanie sie - zaczyna byc alkoholizmem??
Kiedy zaczac sie martwic???