Dodaj do ulubionych

co robicie...

26.03.07, 10:29
...w wolnym czasie?
odkryłam jakiś czas temu, że chyba jestem pracocholiczką. mam bardzo mało
czasu dla siebie, a jak już mam, to okazuje się, że nie wiem, co z nim zrobić.
wszyscy tak macie, czy to ja jestem hmm... wyjątkowa?? ;)

czym się zajmujecie, gdy macie czas tylko dla siebie?
naprawdę tv, książki, spacery itp wystarczają ludziom do szczęścia? ja, gdy
się na czymś takim próbuję skupić, wcale nie odpoczywam, a wręcz przeciwnie,
zaczynam się denerwować, bo mnie to najzwyczajniej w świecie nudzi...

podajcie prosze przykłady zajęć, jakim się poświęcacie z przyjemnością, gdy
macie czas.
Obserwuj wątek
    • markus.kembi Re: co robicie... 26.03.07, 10:38
      Ja niestety mam za dużo czasu dla siebie - nikt mnie nie chce zatrudnić, a w
      przymusowym, wolnym czasie szukam pracy albo zajmuję się grafiką komputerową i
      tworzeniem stron internetowych. Czyli wolny czas staram się uczynić czasem
      zajętym. Bo trzeba utrzymać równowagę między pracą a odpoczynkiem - gdy człowiek
      odzwyczai się od wysiłku umysłowego, to tak jakby nieużywane mięśnie zanikły -
      taka osoba staje się niezdolna do myślenia, a przynajmniej do wykorzystywania
      swojego potencjału intelektualnego w takim stopniu, w jakim powinna. U Ciebie
      widzę coś innego - odwykłaś od odpoczynku, spacerów, tak też się może zdarzyć.
    • hellio Re: co robicie... 26.03.07, 17:58
      W moim odczuciu stawiasz sprawę na głowie. Bo jakie właściwie ma znaczenie dla
      ciebie, co komu z czytelników forum sprawia przyjemność i co najchętniej robią w
      wolnym czasie? Istotna jest natomiast twoja konstatacja, że sama wolnego czasu
      masz niewiele, a jeśli już - to nie bardzo wiesz, co z nim zrobić.
      Czy ten wolny czas, który masz rzeczywiście "dajesz" sobie na przyjemności? Czy
      może oczekujesz po sobie, że nawet w wolnym czasie, dla przyjemności - będziesz
      osiągać jakieś istotne cele (choćby związane z rozwojem wewnętrznym czy
      osiąganiem szczęścia). I trudność polega na tym, że wszystko, co próbujesz robić
      wydaje sie irytującym marnowaniem czasu i sprowadza niepokój, i popycha do
      robienia jednak czegoś innego, a to coś innego też właściwie nie przybliża do
      celu, więc musisz przestać, szukasz czegoś jeszcze innego... No, i w końcu
      pytasz na forum: Ludzie! A co wy robicie? Czy te książki i spacery wystarczają
      wam do szczęścia? Czy nie musicie po kwadransie zerwać się i lecieć i szukać i
      wymyślać czegoś innego?
      Otóż ten i ów nie musi. Klapnie na ławce i gapi się na chmury, a jak się trafi
      wieczór z gwiazdami - to na gwiazdy na przykład. I bywa, że to wystarcza do
      szczęścia.
      Serdeczności, Hania
      • ja_adam Re: co robicie... 26.03.07, 18:02
        nie powiem...
        • kryskaedka Re: co robicie... 26.03.07, 18:04
          sauna, basen, bieganie, cwiczenia, Ruch!!!!!Zdrowie!!!i MUZYKA!!
          • incogn Re: co robicie... 26.03.07, 18:57
            Po pierwsze czy dobrze Ci z praca? Wiem, ze czasem praca moze byc pasja i nie meczyc, bo jest
            interesujaca, zgodna z zainteresowaniami, wiec nie ma co wyszukiwac na sile innych zajec..
            Ale powiem o sobie,
            ...w okresie intensywnej pracy dla relaksu czytam glupie ksiazki... glupie to Agata Christi lub w typie
            Bridget Jones, lub ogladam komedie romantyczne..
            ... w okresie mniej intensywnej pracy... czytam rzeczy bardziej stresujace np, kryminaly, dostarczajace
            silniejszych wrazen...
            w okresie dobrej kondycji intelektualnej... czytam ksiazki historyczne..
            caly czas na biezaco sledze zycie polityczne naszego kraju /co mnie bardzo steruje, ale ostatnio
            znieczulam sie jakos/, poza tym gimnastyka dla zdrowia ... raz lub dwa w tyg., w sezonie czasem
            ogrodek, rozmowy z sasiadkami z ogrodka, spotkania towarzyskie w wiekszym gronie co pare tygodni,
            rozmowy i spotkania z przyjaciolka raz na tydzien lub dwa, co jakis czas zryw ... ucze sie jezyka... mija
            szybko, ale wciaz wierze, ze przed smiercia zdarze, ostanio zaczelam realizowac marzenie z
            dziecinstwa .. uczymy sie z cala rodzina jazdy konnej ... a wiec... do wyboru, do koloru.. rob to co
            lubisz, co Ci sprawia przyjemnosc, jestes wolna, jestes pania swego zycia ... i odpoczyku
      • reaver247 Re: co robicie... 15.05.07, 22:24
        mam do roboty setki rzeczy, nauka jezykow, ksiazki, filmy, muzyka a jak mam
        czas wolny to jakos nigdy na to go nie przeznaczam i tylko ciagle mysle kiedy
        sie tym zajme i zapomne o sprawach codziennych..
    • twistem Re: co robicie... 26.03.07, 18:51
      Jeżdżę na rolkach, czytam, sączę carlsberga.
      • incogn Re: co robicie... 26.03.07, 20:45
        do swietlanej wizji z poprzedniego swego wpisu dodam ... ulubine moje wieczorne zajecie w ostatnim
        polroczu .. picie alkoholu ze wzrokiem wlepionym tepo /no ...moze nie calkiem tepo, mam rodzine/ w
        telewizor. To zajecie na szczescie porzucilam rowniez dzieki wsparciu tego forum.. i powoli wracam ...
        do dawnego, normalnego zycia.
        • ewag52 Re: co robicie... 26.03.07, 21:06
          a ja ide na forum psychologia, gdzie z coraz wiekszym zdziwieniem,
          obserwuje, jakie ludzie maja dylematy.
          I tak sobie czytam, czytam... czasem cos piszę,piszę...
          I myślę o tych,których lubię :)
          (to ostatnio)
          Dzisiaj otworzyłam sezon rowerowy i zamknęłam niewiarę w czlowieka.
    • pocalujta_wujta Re: co robicie... 15.05.07, 20:36
      Nie jestes wyjatkowa. Tak robi kazdy niewyzyty, mlody pracownik. Ja tez tak
      robilem jakies 15 lat temu. Potem zrozumialem ze praca to nie hobby a rodzina i
      przyjaciele sa wazniejsi (ich sie raczej nie zmienia podczas gdy prace mozna
      zawsze zmienic rodziny sie nie zmienia a o przyjaciol z latami coraz trudniej
      wiec trzba ich szanowac i trzymac blisko).

      Zacznij szukac innych rozrywek i znajdz to cos co da ci rownowage w zyciu.
      Inaczej kopniak od pracodwacy ktory zawsze moze spotkac bedzie tak bolal, ze
      sie nie pozbierasz. Poza tym glupkowaci menedzrowie, ktorym sie wydaje ze
      wszysko moga, bo jestes uzalezniona beda naduzywac swojej pozycji (szczegolnie
      to bylo modne w Polskich zadupnych firmach, oddzialach i firemkach).
      Jak sie juz nie da wymslic hobby to wez zaloz swoj wlasny maly biznes i tam sie
      wyzywaj. Inaczej szkoda energii a za 20 lat zrozumiesz ze strugasz setny raz
      podobna sprawe by napchac kieszenie swoich "dobroczyncow" a w zasadzie jestes
      wypalona zyciowo.

      Zza dalekiej granicy,
      pocalujta_wujta
      (pracownik bardzo duze firmy finansowej)
    • pocalujta_wujta Robie najdziwniejsze rzeczy 15.05.07, 20:42
      W wieku 30 lat zaczalem uprawiac snowboard conieco bardziej wyczynowo i scigac
      sie na nim (jak plsa Jagna Marczulajtis ale nie na tym poziomie bron Boze!).

      W wieku 40 lat zaczale sie scigac samochodami (autokrosy i dni zaawansowanej
      jazdy na torach wyscigowych). Poza tym dlubie przy zdjeciach i filmikach na
      komputerze oraz robie taki inne drobiazgi kolekcjonerskie.

      Dozwolone jest wszystko. Gdybym lubil strzelac na strzelnicy z popularnej broni
      czy robic swetry na drutach tez bym to robil. Dla mnie opinia innych na temat
      mojego hobby nie ma znaczenia. Wazne jest by czuc ze sie zyje a nie skrobie w
      firmie od rabna do wieczora codziennie to samo (zreszta nalezy pamietac ze
      wlasnie profesjonalizm polega na rutynie a ta zabija ludzkie cechy).

      Zycze szczescia...
      pocalujta_wujta
    • deep_deep_red Re: co robicie... 15.05.07, 20:51
      Ja po pracy tez zajmuje sie robieniem grafiki i stron:)
      poza tym gram w tenis z koleżaną - maksymalne z nas amatorki i gramy tylko na
      ściance, ale radocha jest:)
      lubie fotografowac
      Ostatnio zapisalam sie na tai-chi ale maksymalnie mnie zmudziło, wiec zrezygnowalam.
    • michal.malecki Re: co robicie... 15.05.07, 23:59
      Ja sam łapię się na tym że jeśli po prostu siedzę w domu to tracę mnóstwo czasu
      na bezsensowne surfowanie, ew. oglądnięcie filmu. Fajnie jeśli jest książka pod
      ręką, ale jednak największa satysfakcja gdy zrobi się coś więcej (coś o czym
      będziemy pamiętać po ok. tygodniu ;) - ok. 4 razy w tygodniu chodzę na trening
      tańca/imprezę taneczną (tzn. taka z tańcem, a nie z piciem ;), poza tym trochę
      czasu zabiera mi praca nad ginger.pasjagsm.pl
      • ja_adam Re: co robicie... 16.05.07, 03:33
        chwalcie się...

        ja uprawiam życie lekkie, łatwe i przyjemne z ogromna domieszką seksu i pielenia
        ogródka...
        • wiedzma15 Re: co robicie... 16.05.07, 05:01
          oj, tak tak, a częściej pielenie, czy seks? bo u mnie zależy od pory roku;)

          wolny czas mam wtedy, kiedy mi go "zarządzą" moje dzieci:)
          wtedy włażę z butami do ich świata:
          - starszej 5,5 letniej - świata gotowania dla stada lalek,przebierania miśków w ciuszki młodszej córki, nauki piosenek, pierwszego samodzielnego czytania, tworzenia szalonych kreacji wizytowych ze stosu apaszek, wizyt w "salonie fryzjerskim" lub "u kosmetyczki", malowania na tkaninach, wyszywania, sadzenia kwiatków wszędzie i byle w garści ziemi, tańca, teatrów cieni, wycinanek, malowanek, puzzli, ... itp
          - młodszej 2 miesięcznej - świata, gdzie najistotniejszą rzeczą jest częstotliwość "cycania", kolor kupki i szalona, trzepocząca radość z rozpoznawanych rodzinnych twarzy, gruchania do siebie i 3-godzinna kąpiel, aż do uśmiania się po pachy...

          - i jestem szczęśliwa, mam też poczucie że się rozwijam ich rozwojem, że patrzę na świat ich oczami, i mam głębokie przekonanie, że to co robię w czasie "zajętym" ma głęboki sens, bo przybliża mnie do czasu wolnego

          - aha, zajęć sobie nie wymyślam, po prostu nie nudzę się aż tak bardzo

          • angela05 Re: co robicie... 17.05.07, 13:09
            - rower
            - basen
            - ciacho z bita smioetana
            - chodzę po lesie ( musze tam dojechac niestety)
            - telewizja
            - komputer
            - książka
            - sex
            - trzymanie pilota i duszenie az palec boli (slabe baterie)
            - paplanie ze znajomymi
            - rozpieszczanie mojego mężczyznę
            - ocena zmian osobowsci i fizycznosci w lustrze
            - ryby (łowię :> )
            kolejność wedle życzenia i nastroju i czasi i ...td
            cdn. nastapi
            • ja_adam Re: co robicie... 17.05.07, 13:13
              ryby?
              albo pracujesz w rybnym albo masz akwarium w domu...
              • angela05 Re: co robicie... 17.05.07, 15:33
                ja_adam napisał:

                > ryby?
                > albo pracujesz w rybnym albo masz akwarium w domu...

                Posiadam wedke sztuk 1 w prezencie od ojca, wiec łowię , na takich akwenach jak
                jezioro kierskie kolo Poznania :P
    • jszhc Re: co robicie... 17.05.07, 15:10
      A ogladalas ostatnio program o pracoholiku.....nadmierna aktywnosc dziala zle
      na organizm....to tak jakby szklanka przyjmowala tylko 0,5 l, a ty staralas sie
      wlac tam 3l.....dostal udaru i teraz nie chodzi, ledwo mowi....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka