Dodaj do ulubionych

mam dość!

19.04.07, 18:37
wiecie? mam dość :
wysłuchiwania o tym kto z kim smsuje
kto chce czyj numer
kto z kim chodzi a kto z kim zerwał
mam dość wysłuchiwania narzekań przyjaciółek które podobają się wielu
chłopakom ale akurat nie tym tórzy podobają sie im(zrozumiałe?)
mam dość pisków dziewczyn na korytarzu kiedy przechodzi ten czy tamten
mam dość patrzenia jak zimą chłopaki przed szkołą nacieraja najpopularniejsze
dziewczyny
nieeeeeeeee nie mam dość życia. CHCĘ ŻYĆ! ale chcę być:
ładna
szczupła
lubiana
chcę umieć:
grać w siatkę/kosza/nogę
tańczyć
śpiewać

a z tego wszystkiego nie mam/ni umeim nic.
a bez tego chyba nie da się byc zauważonym przez faceta??? przynajmniej takie
odnosze wrażenie.
cholera-ja umiem zakochac się w bezydkim chłopaku. CZEMU NIE JEST ODWROTNIE?
czemu wy, faceci tego nie potraficie? czy umiecie obiektywnie
powiedzieć: "tak, zakochałem się w brzydkiej dziewczynie"???
Obserwuj wątek
    • schoolgirl Re: mam dość! 19.04.07, 19:14
      nikt się nie wdaje w dyskusję??? no to nie, i tak nie mam na to czasu i raczej
      nie bede mieć aż do niedzieli:p
      • arsenaa Re: mam dość! 19.04.07, 19:27
        Jedyne co musisz zrobić żeby przestać mieć wszystkiego dość to polubić
        siebie.Z twojej wypowiedzi wnioskuję że jesteś jeszcze bardzo młodą osobą i
        prawdobodobnie przemawia przez ciebie bunt młodzienczy i fura hormonów.Z
        pewnościa znajdzie się na tej ziemi coś co bardzo polubisz i za nic nie
        będziesz miała tego dośc .Czasem niestety jest tak że na to coś trzeba trochę
        poczekać.Pozdrawiam i radzę sie częściej usmiechać do ludzi i troche bardziej
        starac się rozumieć rówiesników.To nie takie trudne .
    • incogn Re: mam dość! 19.04.07, 19:24
      Twoim problemem jest nie to,ze jestes nieladna, nie umiesz grac w .... itp., problemem jest to, ze nie
      masz dostaecznego poczucia wlasnej wartosci. Mialam kiedys kolezanke, ktora nie byla ladna, nie byla
      szczupla, a zawsze miala adoratorow. Sama mi powiedziala, ze nie majac naturalnych atutow nadrabia
      to tym, ze jest mila, wesola, smiala, nie boi sie chlopakow, rozmawia z nimi i zartuje. Zachowywala sie
      tak jakby byla piekna i to dzialalo....
      Mam tez inne kolezanki, niespecjalnie atrakcyjne, ale zawsze zadbane i eleganckie, robia dobre
      wrazenie, tez poprzez swoje swobodne, smiale, zartobliwe zachowanie.

      Wiec masz cos do zrobienia, popracuje nad wygladem, wiele da sie zrobic, a poza tym popracuj nad
      przelamaniem wlasnych kompleksow. Jak to zrobic, tego prawde mowiac nie wiem, ale powtarzam, to
      czy ktos sie podoba nie zalezy od rzeczy obiektywnych, ale bardziej od sposobu zachowania, Do tego
      potrzebna jest pewnosc siebie, smialosc. Jak ja osiagnac, pomysl o tym,... moze cos wymyslisz....
      Jakies dzialania spoleczne, jakies kolko, jakas aktywnosc, praca w grupie, ktora zmusi Cie do
      aktywnosci i pokonania niesmialosci....
    • blue_as_can_be Re: mam dość! 20.04.07, 10:52
      > chcę być:
      > ładna
      > szczupła
      > lubiana
      > chcę umieć:
      > grać w siatkę/kosza/nogę
      > tańczyć
      > śpiewać

      no to do roboty! z całej Twojej listy tylko śpiewać się nie da nauczyć jeśli
      się nie posiada słuchu lub głosu. cała reszta jest w zasięgu każdej młodej
      osoby zdeterminowanej aby to zdobyć :-)
      • grzehuu Re: mam dość! 20.04.07, 21:14
        blue_as_can_be napisała:

        > > chcę być:
        > > ładna
        > > szczupła
        > > lubiana
        > > chcę umieć:
        > > grać w siatkę/kosza/nogę
        > > tańczyć
        > > śpiewać
        >
        > no to do roboty! z całej Twojej listy tylko śpiewać się nie da nauczyć jeśli
        > się nie posiada słuchu lub głosu. cała reszta jest w zasięgu każdej młodej
        > osoby zdeterminowanej aby to zdobyć :-)

        Dokładnie trochę chęci, siłownia , dieta , kurs tańca , poprosić znajomego o
        poćwiczenie grania w siatkę, Wszystko to mozesz osiągnąć jeśli tylko zechcesz ,
        samym narzekaniem nic nie zrobisz. Sam jestem młody i mam dość pewnych rzeczy u
        siebie ale stwierdziłem że wpędzanie się w taki stan przygnębienia jest bez sensu
        • schoolgirl Re: mam dość! 20.04.07, 21:35
          a nie pomyślisz że jest coś takeigo jak paraliżujący strach przed wygłupieniem
          się???
          wytłumacz: jak to jest że kiedy jedna osoba okazuje swoją słabość to jest ok,
          jej autorytet jescze rośnie
          a druga osoba, czegokolwiek by nie umiała, zawsze będzie wyśmiana?
          staram sie naprawdę zachowywać tak jak ktoś pisał, ale mam wrażenie że narzucam
          sie pewnemu znajomemu-po prostu ciągle gdzieś jesteśmy obok siebie. nie chcę
          żeby on coś sobie pomyślał. no bo ja chyba w ogóle nie powinnam się zakochiwać
          itd. przecież to żałosne-i tak potem zobaczę jak M. tęskni do K., R wzdycha do
          W. itd itd itd
          może lepiej oszczędzić sobie rozczarowania i wyjść z postawą: fajny z ciebie
          facet, zaprzyjaźnijmy sie, ale nie myśl że mi się podobasz
          wiem jestem głupia i nie wiem po co to wszystko piszę. pocieszenia szukam. no
          bo teksty"zaakceptuj siebie" "jesteś naprawde wartościowym człowiekiem" itp już
          mnie nie ruszają.
          pocieszcie mnie
          • grzehuu Re: mam dość! 20.04.07, 23:06
            A co ty myślisz ze my nie wiem , za Ciebie wszystko zmienimy ???

            > a nie pomyślisz że jest coś takeigo jak paraliżujący strach przed wygłupieniem
            > się???
            Ahh czyli jeśli przejdziesz na dietę to zostaniesz wyśmiana ?? jeśli pójdziesz
            na siłownie to też ?? Mozę pomyśl o zmianie towarzystwa a poza tym nie musisz
            nikomu mówić co robisz.
            Moze to ty robisz z siebie taką kalekę i przez to jesteś tak odbierana??
            Nie ma kobiet brzydkich , czasami trzeba coś zmienić : fryzurę , makijaż , styl
            cokolwiek, a wszystko może sie obrócić o 360 stopni!!! Użalanie się nic ci nie
            da, tylko coraz bardziej robisz z siebie taką "kaleke"
            3-maj się
            • schoolgirl Re: mam dość! 21.04.07, 15:53
              grzehuu napisał:
              Użalanie się nic ci nie
              > da, tylko coraz bardziej robisz z siebie taką "kaleke"

              tak masz racje-jakbyś mnie znal
              użalam się nad sobą-wiem
              robię z siebie kalekę-wiem

              ale wiesz co? mam przyjaciółkę-ogólnie jest między nami ok, czasem przechodzimy
              jakieś kryzysy(i to zawsze ja je zauwazam). P. jest fajną lubianą dziewczyną
              ale przywiązuje ogromną wage do swojego wyglądu-ale nie mogę powiedzieć że jest
              płytka. ja sama ciągle siędze na forum o modzie:p ona jest bardzo odważna-jak
              jej się coś podoba to to nosi, dlatego swietnie potrafi się ubrać(ale zdarzał
              też jej się wpadki).
              wiesz co mnie w niej wkurza?
              z jednej strony kiedy mówię że jestem brzydka, krzyczy: przestań
              z drugiej czasem mówi "sorry że ci to mówię ale nienawidze tej twojej bluzy"
              albo
              "jak widziałam cię w tym, przepraszam cię bardzo, ohydnym płaszzczyku"
              ale kiedy proszę ją przed jakąś ważną okazją o pomoc "w co mam się ubrać" mówi:
              no nie pamiętam jakie masz ubrania...
              a nie pomyśli ze jak pomoże mi się fajnie ubrać, to będę miała lepszy hymor i
              przestanę narzekać.
              ZAUWAŻYŁEŚ COŚ W TEJ WYPOWIEDZI? to jasne: ja po prostu ciągle potrzebuję kogoś
              kto powie mi co mam zrobić, najlepiej zrobi to za mnie a jak nie, to chociaż
              będzie przy mnie....
              nie umiem niczego załatwić sama-od dziecka tak mam
              mama twierdzi ze nie dam sobie rady w życiu-iwiem że ma rację
              dobra, bez sensu to wszystko co piszę. to głupie-jakby kogoś w ogóle
              interesowało co czuję(CZY TO TEŻ NIE ZABZMIAŁO JAK "POWIEDZCIE MI ŻE JESTEM
              WAŻNA WATOŚCIOWA PIĘKNA MĄDRA ITD??????????) ja tak już mam, nie umiem bez
              takich wstawek

              dobra wiem że w ogóle bez sensu wcisnęłam ten kawałek o ubraniach-
    • iwucha Re: mam dość! 20.04.07, 23:10
      Oglądaj mniej Vivy, MTV i Bravo Girl. Jeśli kreujesz czy tez LANSujesz siebie
      pod oczekiwania innych, "starasz się zachowywać" jakoś tam, to nic z tego nie
      będzie. Nie polubisz sama siebie ani nie polubi nikt Ciebie.

      A jak ktos ma Cie kochac tylko za to, że jestes ładna i świetnie grasz w kosza
      to to chyba jakieś nieporozumienie. Bo miłość wynika z czegoś innego, dużo
      bardziej głębokiego i duchowego i nie zależy od wszechobecnych trendów czy oceny
      koleżanek.
      Bycie sobą to chyba najlepszy sposób na powodzenie w życiu i miłości. Dbaj o
      siebie i graj czy spiewaj dla siebie i własnej satysfakcji a nie dlatego, że
      zrobisz wrażenie na ziomkach ze szkolnej ławy ;-)
      • incogn Re: mam dość! 22.04.07, 20:44
        twoja mama podcina Ci skrzydla, oczywiscie, ze sobie dasz rade w zyciu. I wcale nie musisz opirac sie
        na swojej kolezance, ktora chyba nie jest Ci tak oddana jak moznaby.

        Zacznij wierzyc w siebie, tylko w siebie. Taki nasz los na ziemi, mamy rodziny, przyjaciol, ale w
        najwazniejszych chwilach zycia czesto jestesmy sami. Musimy tez sami walczys o swoje zycie, jego
        jakosc, o swoja pozycje. Nie opieraj sie na innych, uwierz ze wiele mozesz zrobic sama. Nie mysl za
        duzo, tylko zacznij dzialac. Rob te rozne proste rzeczy, ktore Ci doradzano powyzej. Zobaczysz jak
        swietnie zaczniesz sie czuc. No i trioche autosugestiii: jestem wspaniala, jestem zgrabna, jestem
        inteligentna, jestem dowcipna, MAM W NOSIE TO CO INNI SOBIE POMYSLA, MOGE ROBIC CO CHCE,
        JESTEM WOLNA!!!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka