de-presja
25.05.03, 12:16
Nie uklada mi sie z facetami, najdłuzszy moj zwiazek to 14 dni. Nie potrafie
pokochac żednego męzczyzny, tzn. kochałam ale była to miłosc nalezaca do tych
beznadziejnych, bezsensownych i niedostepnych, miłosc na ktora jak niektorzy
mowia zmarnowalam kilka lat...i sie zakonczyla kłótnia z tym męzczyzna...
obecnie poraz kolejny, nasty... badz dziesietny raz zauroczylam sie w
mezczyznie , ktory wydawalby sie osoba osiagalna nie tylko myslami, a jednak
nie, poniewaz ja nie potrafie nic inteligentnego uczynic... nie wiem jak
postepowac z facetami, jak ich oczarowac, rozkochac w sobie... ogolnie rzecz
biorac jestem pewna siebie kobieta, ale pewnych realacji miedzy kobieta a
mezczyzna nie potrafie dobrze rozegrac, zaczynam sie gubic...moze to
strach... eh...