zielonookirudzielec
17.05.07, 00:42
Chciałam się poskarżyć. Jest mi smutno. Żle. Nie mam z kim iść na basen. Nie
mam z kim iść w piątek na Noc Muzeów w Wawie. Nie mam z kim iść w sobotę na
impreze pamięci Osieckiej na Saskiej Kepie. Przyjaciólka ma przeboje z facetem
i przeprowadzką do niego i nie ma dla mnie czasu. Druga koleżanka pracuje
świątek piątek, a na weekend przyjeżdza jej rodzina. Facet który mi sie podoba
coś nie ejst mną zainteresowany, chociaż niby jest, ale on też nie ma zcasu
aby się ze mną spotkać, ciągle się tylko umawiamy a w efekcie widziałam się z
nim 2 razy na 1,5 miesiąca znajomości. Generalnie mam dość :(((
Zabijam czas w weekendy sprzataniem i bieganiem po sklepach i tylko kase
wydaję.. chlip.
Dziękuję za uwagę.