Dodaj do ulubionych

przemyślenia ...

15.06.07, 12:32
niestety mam taka nature ze lubie " miec wszystko przemyslane" lubie spokoj i
gdy mam wolna chwile, czy to jadac autobusem, czy maszerujac gdzies w gorach
lubie sobie tak pomyslec o zyciu, o sobie, o ludziach, pofilozofowac troche,
jednak prawda jest taka ze w sumie to te przemyslenia do niczego nie
prowadza, nic sie chyba przez nie nie zmienia, a nawet czasem chyba
utrudniaja zycie:/ zauwazylam ze gdy np. mam wiele zajec, praca, sesja i nie
mam czasu aby sie nad soba zastanowic to chyba jestem zdrowsza psychicznie;)
moze chodzi o to ze w zyciu powinno sie trzymac konkretów bo takie bujanie w
oblokach chyba do niczego dobrego nie prowadzi, co o tym myslicie?
Obserwuj wątek
    • sunia11 Re: przemyślenia ... 15.06.07, 15:09
      dobrze to zauważyłaś ,nieraz jak za bardzo pogłębia się te przemyślenia siedzi
      się w tym ,dopada chandra,czy też depresja, ja to póżno odkryłam ,ale w końcu
      odkryłam,już nawet łapie się jak wpadam w te przemyślenia ,i szybko wychodzę,to
      pułapka, Beatko pozdrawiam.
      • lea3h Re: przemyślenia ... 16.06.07, 20:39
        kobiety za duzo myślą w tę:) stronę i nadinterpretują, i w ogóle ciężko na tym
        wychodzą, ale zdarzają się cuda...
        • lsilanow Re: przemyślenia ... 16.06.07, 21:36
          o Peggy Brown, o Peggy Brown, kto Ciebie ukochac będzie miał...
          po przemyśleniu, doszedłem do wniosku, że jest życzliwe i rozwijające, że ten cytat się tutaj znalazł

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka