beata825
15.06.07, 12:32
niestety mam taka nature ze lubie " miec wszystko przemyslane" lubie spokoj i
gdy mam wolna chwile, czy to jadac autobusem, czy maszerujac gdzies w gorach
lubie sobie tak pomyslec o zyciu, o sobie, o ludziach, pofilozofowac troche,
jednak prawda jest taka ze w sumie to te przemyslenia do niczego nie
prowadza, nic sie chyba przez nie nie zmienia, a nawet czasem chyba
utrudniaja zycie:/ zauwazylam ze gdy np. mam wiele zajec, praca, sesja i nie
mam czasu aby sie nad soba zastanowic to chyba jestem zdrowsza psychicznie;)
moze chodzi o to ze w zyciu powinno sie trzymac konkretów bo takie bujanie w
oblokach chyba do niczego dobrego nie prowadzi, co o tym myslicie?