zielonookirudzielec
16.07.07, 19:55
Pisałam wcześniej o problemie w mojej rodznie z niezrównowazonym psychicznie
szwagrem. Otóż sytaucja potoczyła się absurdalnie, czyli jego żona a moja
siostra przyjęła świra z powrotem do domu. Czyli zrobiła zupełnie przeciwnie
do tego co zamierzała, na nic ustalenia i rozmowy i to co wcześniej twierdziła.
I teraz nie mam pojęcia jak ja mam się znaleźć w tej sytuacji. Szwagra nie
lubię i nie ufam mu, nie chcę mieć z nim do czynienia. Pokazał na co go stać i
pewnych rzeczy się nie zapomina. Można wybaczyć i skończyć kontakty, o coś w
tym stylu. Problem w tym że ma być niedługo takei przyjęcie rodzinne dla całej
rodziny, powiedzmy że jeszcze weselne. I teraz pytanie - mam iść czy nie iść??
Bo jakbym poszłą to bym musiała udawac, życzyć mu dużo szczęścia, chyba mi
przez gardło nie przejdzie. Ja mu życzę aby jak najszybciej dał spokój naszej
rodzinie i mojej siostrze. Moim zdaniem NIC dobrego z tego nie wyniknie.
Furiat zostanie furiatem, nadużywający alkoholu też raczej nie przestanie
(chyba że dojdzie do dna), osobnik nie szanujący rodziny i innych ludzi takim
już bedzie.
Druga sprawa, bardzo kocham moją siostrę, zawsze miałyśmy częste i dobre
kontakty a teraz przez świra one się popsują :( Bo nie będe do nich jeździć,
nic świrowi nie pomogę, nic nie dam. Tak to prorokuję.
Co o tym myślicie? Co powinnam zrobić?