Dodaj do ulubionych

Co Renka wie o polskich intelektualistach?

IP: 195.150.224.* 11.12.01, 15:17
Renka, szacowna osoba majaca juz lat 87, a mimo to doskonale obeznana z
nowinkami technicznymi (watek "czy to bedzie nietaktem?") a takze wysoce
kulturalna (zyje otoczona zaawansowana elektronika i chadza na oratoria) -
pogratulowac! - widziala kiedys na poczatku lat 80-tych (gdy byla jeszcze
bardzo mloda) tychze polskich intelektualistow, ktorych nazwisk nie pamieta, w
telewizji polskiej, i nie wywarli oni na niej pozytywnego wrazenia (zdrajcy i
sprzedawczyki), stad do dzis pozostal w niej silny niepokoj o kondycje tej
klasy spolecznej, ktora postrzega w kategoriach marksistowsko-leninowskich,
jako przewodnia sile narodu.

Na to naklada sie jeszcze taki fakt, iz Renka, jako kobieta (ktore z natury
maja wiekszy ped do wiedzy i wyzsza inteligencje - jak twierdzi) doskonale
orientuje sie w najnowszych, rewolucyjnych teoriach w ekonomii, ktore jeszcze
nigdzie nie zostaly opublikowane. Ale ona o nich wie.

Drodzy fani forum "psychologia", zachecam was do peregrynacji po tezach
oferowanych nam przez Renke, troche sentymentalnych wspominek, gdyz wierze, ze
maja one niebagatelne znaczenie dla przyszlosci naszego narodu, w duzej mierze
skladajacego sie z matolow (wedlug Renki), ktorych trzeba poprowadzic, bo
inaczej sie obraza i zejda na psy (wg Renki).

Sprobujmy z jej mysli wydobyc sama esencje, ktora bedzie katalizatorem
niechybnych przemian w polskim spoleczenstwie! Stanmy na wysokosci stawianego
nam przez Renke wyzwania!

pzdr!

fnoll
Obserwuj wątek
    • Gość: Melba Re: Co Renka wie o polskich intelektualistach? IP: *.man.polbox.pl 11.12.01, 15:30
      Ale TEN fnoll czy TA fnoll - bo ostatnio skikają nam po forum dwa?
    • Gość: Bini Re: Co Renka wie o polskich intelektualistach? IP: *.hkcable.com.hk 11.12.01, 15:45

      fnoll, po co to robisz?
      A taki byles mily i rzeczowy w watku “granice zdrowia psychicznego".

      Pozdrawiam
      • Gość: fnoll do Bini (i nie tylko) - dlaczego takie watek? IP: 195.150.224.* 11.12.01, 16:07
        uleglem czarowi Renki - co robic?

        wiem, wiem - zalozylem ten watek zeby kogos zdeprecjonowac, osmieszyc, obnazyc,
        i to jest bardzo nieladne, nie mam nic na swoje usprawiedliwienie, moje motywy
        sa ciemne i grzeszne - pragne sadu kapturowego nad Renka! dlaczego? bo mimo, ze
        jej wypowiedzi byly kontrowersyjne, to jakos ja lubilem, do momentu kiedy do
        mnie dotarlo, ze ona gra na tym forum kogos kim nie jest

        i pomyslalem sobie - jakie sa jej motywy wypowiadania sie, dosc intensywnego,
        na tym forum? czy ona dostrzega ze tu pisza jak najbradziej realni ludzie z
        calkiem realnymi sprawami? czy tez traktuje to medium jako anonimowa scene, na
        ktorej moze grac co zechce nie zwazajac na innych?

        czy pozostac wobec takiej postawy obojetnym? nie wyrazac swojego zniesmaczenia?

        nie, nie moglem sie powstrzymac - jestem zniesmaczony, i zaprawde pragne jej
        dokopac

        no, niech mnie ktos ostudzi! ;-)

        pzdr

        fnoll
        • Gość: Sławek Re: No niech ktoś ostudzi Fnolla !!! IP: 213.186.93.* 11.12.01, 16:40
          bo ja go będę podgrzewał :-)

          Co do sądu kapturowego nad Renką to też mam potrzebę...
          Otóż razi mnie, że siedząc sobie gdzieś na pograniczu Kanadyjskim nie
          przepuszcza żadnej okazji żeby dołożyć Polakom i pokazać światu jacy to oni są
          paskudni ( polska inteligencja do bani, rodziny patologiczne, miłość wszystkich
          Polaków do alkoholu ). Pisząc o różnych wadach, patologiach i wynaturzeniach
          nigdy nie zapomina o przymiotniku "polskie" tak jakby Kanada i cały świat nie
          miały takich samych problemów a Renka była nimi specjalnie zniesmaczona.

          Urażony oskarżyciel posiłkowy
          Sławek
    • Gość: Z Re: Co Renka wie o polskich intelektualistach? IP: *.radio.com.pl 11.12.01, 16:42
      Pamiętając wypowiedzi Renki - nie wie zbyt wiele, ale...

      Drogi fnoll'u, ten wątek przekracza ramy dyskusji w założeniu - jest to
      krucjata! Dlaczego chcesz się pozbyć Renki? Czasami bardzo dla nas szokujące
      wypowiedzi nie przeszkadzają w dyskusji, a potrafią ją jedynie ubarwiać.

      Może należałoby zaapelować (co czyniłem wielokrotnie na innym forum do ogółu
      Polaków na obczyźnie), aby na temat zjawisk zachodzących i obecnych w naszym
      kraju, nie wypowiadały się osoby nie mające codziennej styczności z tymi
      zjawiskami.

      Czasami przykro, gdy do ktoś za wszelką cenę stara się do swych prawdziwych
      spostrzeżeń, dołączyć politykę. Mnie osobiście mocno kłuje (tu i ówdzie), gdy
      ktoś stara się udowodnić, że objawy zanikłego ustroju są dziś w dwójnasób
      potężniejsze. Ale nie chcę tu wyciągać moich sympatii politycznych.

      Myślę, że w ten ani w żaden inny sposób (jest jeden - musi wrócić do Polski i
      pomieszkać tu trochę), nie jesteśmy w stanie zmienić jej poglądu na polskich
      intelektualistów (do których fnool zaliczył i siebie w pierwszym rzędzie)
      (uważam że słusznie, ale po co się od razu obrażać?).

      Proponuję ją zaakceptować taką jaka jest, tylko niech się nie wypowiada o
      sytuacji kraju, którego już nie zna.

      Pozdro
      Z
      zet1@poczta.gazeta.pl
      • Gość: kaja Re: Co Renka wie o polskich intelektualistach? IP: *.etob1.on.wave.home.com 11.12.01, 16:55
        ta Renka, co sie brzydzi gasienicy ? Tak ,to straszny przypadek.
    • taira Re: Co Renka wie o polskich intelektualistach? 11.12.01, 18:02
      Wydaje mi się ze z Renka jest taki sam problem jak z kuzynem, który wyjechal do
      Kanady 12 lat temu. Problem polega na tym, że Polske zle opisuja w Kanadzie.
      Nie wiem czemu. Natomiast poznajac ludzi, którzy wyjechali do Usa ich poglad na
      sytuacje w Polsce jest inny. Mogę tu przytoczyc, pare przykladow:
      1 nie chciał przylecieć samolotem polskich linii lotniczych – ponieważ w
      kanadyjskiej prasie przeczytal, ze samoloty z LOT maja zly stan techniczny i
      nie sa regularnie poddawane przeglądom z powodu zlej sytuacji finansowej.
      Dziwne.
      2 musialam odebrac go z lotniska w warszanie i koniecznie chial jechac
      pociagiem, dlaczego?. Ponieważ przeczytal w prasie oczywiście kanadyjskiej o
      zlych drogach, zlym stanie technicznym samochodow itp... A sam bal się jechac
      wiec musialam po niego wyjechac.
      3 skonczyl szkole o podobnym profilu co ja, ale podczas rozmowy nie
      dowiedzialm się niczego odnosnie produkcji, roznych technologii, jakie sa
      galezie przemysl tam gdzie mieszka - po prostu tego nie wiedzial. Było to
      dosc zenujace jak, mowil, ze nasza gospodarka nie jest w stanie się dzwignac i
      ze jest gorzej niż było. Wiele razy zaczynalismy rozmawiac, ale nie potrafil
      zrozumiec, że tutaj nie jest az tak ciezko. Rozmawiallismy na podobny
      temat, „Czego sie mozemy spodziewac po intelektualistach?”, ale nasz temat
      dotyczyl mojej przyszlosci w Polsce i wiecie co nie potrafil tego zrozumiec,
      dopiero po 3 dnich cos nie coc zaczal kapowac. Było to koszmarne przezycie dla
      moich nerwów.
      Po czesci rozumiem Renke, jak się naslucha w kanadyjsckiej telewizji jaka to u
      nas bieda to zaczyna tak myslec i sobie to wyobrazc Bo jeżeli pokazuja w
      kanadzie Leppera, który tak a nie inaczej się zachowuje to co ona biedaczka ma
      sobie myslec. Tak samo było z moim kuzynem dziwil się ze u nas w telewizji leca
      takie filmy a nie inne (myslal ze tego u nas nigdy nie będzie) był zdziwiony
      duza iloscia kanalow bo on czytal o czyms innym. A jeszcze cos co mnie
      rozbawilo do lez był w szoku, ze u nas sa BANANY!!!!!. :)))))

      Teraz trzeba było by się zastanowic, czy Renka jest pokroju mojego kuzyna czy
      tylko udaje, a może nie może zada sobie troche trudu i poczyta troszke o Polsce
      i jej historii. ( nie miej mi tego za zle).

      POzdrowienia dla Renki
      taira
      • maly.ksiaze Co emigranci wiedza o Polsce 11.12.01, 18:18
        Kochani,

        Mieszkam w Kanadzie. Zapewniam Was, ze w telewizji i prasie kanadyjskiej (CBC,
        Globe & Mail, McLeans - czyli tej 'powaznej') wzmianki o Polsce sa niezwykle
        (powtarzam, niezwykle) rzadkie. O Lepperze nic (w NYTimesie byla tylko
        wzmianka, ze 'populista' zostal wykopany z prezydium parlamentu).
        Informacje, ktore spotykam, dotycza np. tego ze TPSA zostala przejeta przez FT,
        ze sie restukturyzuje, ze Polska jest w NATO i wysyla wojsko tu, albo tam.

        Polska jest malo znaczacym odleglym krajem (dokladnie tak jak Kanada) i nikt tu
        sie nie przejmuje stanem lokalnych drog.

        Moja ocena 'polonii' jest taka, ze sa to ludzie, ktorzy zyja wspomnieniem
        Polski takiej, jaka zostawili. 3, 10, 12, 45, 60 lat temu. Stad dla jednych nie
        ma w Polsce demokracji, dla innych demokracji i samochodow, jeszcze dla innych
        demokracji, samochodow i elektrycznosci. Dosc typowe. Sa wyjatki, ale
        nieliczne, niestety.

        Pozdrawiam,

        mk. (wyjatkowy)
        • Gość: Andrzej Re: Co emigranci wiedza o Polsce IP: *.unl.edu 11.12.01, 18:31
          maly.ksiaze napisał(a):

          > Kochani,
          >
          > Mieszkam w Kanadzie. Zapewniam Was, ze w telewizji i prasie kanadyjskiej (CBC,
          > Globe & Mail, McLeans - czyli tej 'powaznej') wzmianki o Polsce sa niezwykle
          > (powtarzam, niezwykle) rzadkie. O Lepperze nic (w NYTimesie byla tylko
          > wzmianka, ze 'populista' zostal wykopany z prezydium parlamentu).
          > Informacje, ktore spotykam, dotycza np. tego ze TPSA zostala przejeta przez FT,
          >
          > ze sie restukturyzuje, ze Polska jest w NATO i wysyla wojsko tu, albo tam.
          >
          > Polska jest malo znaczacym odleglym krajem (dokladnie tak jak Kanada) i nikt tu
          >
          > sie nie przejmuje stanem lokalnych drog.
          >
          > Moja ocena 'polonii' jest taka, ze sa to ludzie, ktorzy zyja wspomnieniem
          > Polski takiej, jaka zostawili. 3, 10, 12, 45, 60 lat temu. Stad dla jednych nie
          >
          > ma w Polsce demokracji, dla innych demokracji i samochodow, jeszcze dla innych
          > demokracji, samochodow i elektrycznosci. Dosc typowe. Sa wyjatki, ale
          > nieliczne, niestety.
          >
          > Pozdrawiam,
          >
          > mk. (wyjatkowy)

          Troche inaczej to widze. Mieszkam w USA, zostawilem Polska drewniana, i
          przyjechalem do .... drewnianej. Nie moglem wytlumaczyc moim dzieciom urodzonym w
          Stanach, dlaczego w Szczawnicy musialy czekac na wejscie do ubikacji, bo jakas
          pani co kluczami zawiaduje, poszla sobie gdzies. W tej samej knajpie dostale cos
          co oni nazywali pizza, a byl to przenny placek polany keczapem (nic wiecej).
          Pisalbym wiecej o innych kuriozach ale mi sie nie chce.
          Pozdr, Andrzej.
          • Gość: Sławek Re: Co emigranci wiedza o Polsce IP: 213.186.93.* 11.12.01, 19:26
            To nie jest problem przedstawiania Polski za granicą tylko problem sposobu
            myślenia. Jeśli amerykańska czy kanadyjska telewizja pokaże Polaka jako
            zielonego ludzika jedzącego igliwie w lesie to Polak-emigrant myslący rozsądnie
            wie, że nawet jeśli ktoś taki istnieje to nie znaczy że wszyscy tacy są i że
            tylko w Polsce są takie stwory.
            Ja też kupiłem w Windsorze hamburgera, którego wyrzuciłem do kosza bo był
            niejadalny a znajomość angielskiego nie pozwoliła na wszczęcie kłotni. Czy mam
            uważać, że niejadalne hamburgery to typowo angielski problem ?
            W Paryżu w supermarkecie zawyżono mi rachunek. Czy mam rozgłaszać, że
            oszukiwanie to francuski problem ?
            W Monachium na Oktoberfeście widziałem Niemca kłócącego się z szefową kibla, że
            50 fenigów to za drogo za kibel bo na drugim końcu hali jest darmowy. Czy mam
            trąbić, że sknerstwo to typowo niemiecka wada ?
            Renka pisała o POLSKIEJ miłości do alkoholu (tak jakby inni nie pili),
            wymieniła kilka cech złej rodziny pisząc, że są to patologie POLSKIEJ rodziny
            (tak jakby w innych krajach wszystkie rodziny były wzorcowe) a teraz jeszcze
            polscy intelektualiści....
            To nie jest tak, że Renka nie ma wiedzy o Polsce czy ma wiedzę nieaktualną.
            Moim zdaniem ona wybiera tylko złe rzeczy i z nich tworzy swoją wizję Polski i
            Polaków.

            pozdrawiam
        • Gość: renka Re: Co emigranci wiedza o Polsce IP: *.home.cgocable.net 13.12.01, 06:27
          Emigranci wiedza o Polsce wiecej niz sie niektorym wydaje. Powszechny dostep
          do internetu daje dostep do 1600 polskojezycznych magazynow, takie websites
          jak poloniamichigan.com , czy poloniawinnipeg.com chociazby, daja nam obraz
          Polski na codzien, nie wspominajac o GW, ktora jest chyba najlepsza.TVPolonia,
          na biezaco polskie filmy i kasety i jeszcze jedno najwazniejsze. Z reguly
          wszystkich emigrantow stac na uzyskanie wiadomosci o Polsce , trzeba tylko
          chciec!Tych Polakow w Polsce nie dosc, ze, nie stac na uzyskanie wiadomosci o
          naszym zyciu tutaj , to i tak sie tym nie interesuja , jak my tu zyjemy.
          Interesuje ich glownie ILE my tu zarabiamy.I jak sie tu dostac.
    • kwieto Emigracja, Renka i inne opinie 11.12.01, 19:08
      Sluchajcie - polska emigracja ma opinie skrajnie rozne. Dla jednych (np: Andrzej) bieda jak
      byla tak jest. Dla innych (np. Renka) Polska schodzi na psy. Dla jeszcze innych (np. kawalek
      mojej emigracyjner rodziny - USA, Niemcy, Kanada) Polska jest krajem, ktory dobrobytu
      jeszcze nie osiagnal, ale przez ostatnie 10 lat przeszedl kolosalne zmiany. Dla mnie to co sie
      dzieje w naszym kraju jest naprawde wspaniale. Pamietam co przechodzili moi rodzice (tak
      zwana - prywatna inicjatywa gospodarcza - wlasny zaklad uslugowy - fotografia), i ze kiedy w
      latach 80-tych posiadali duzego fiata to byli czyms w rodzaju bogaczy. Moj szef w jednej z
      firm w ktorych pracowalem powiedzial cos w stylu: "ty to masz dobrze, teraz studiujesz i
      sobie pracujesz w banku (jednym z tych "zagranicznych"), a ja jako student, to moglem
      sobie co najwyzej wate szklana z wagonow poprzerzucac aby dorobic". Wiec zmiany sa na
      lepsze, a jesli ktos liczy, ze do dobrobytu da sie dojsc w 10 lat... chyle czola przed jego
      naiwnoscia! (Ale policzcie sobie - ile miesiecznych pensji trzeba bylo wydac aby kupic na
      przyklad samochod w latach 80-tych, a ile trzeba by bylo teraz? Wyjdzie na to, ze w takim
      przeliczeniu wychodzi ze teraz wszystko jest tansze!) Zreszta... pamietam jeszcze kartki na
      benzyne i inne takie akcje...

      A teraz Renka - Renka jaka jest, kazdy widzi, i jedyne co moglbym jej wytknac, to
      wydawanie autorytarnych pogladow na tematy o ktorych nie ma pojecia (patrz: rewelacje
      ekonomiczne na watku o inteligencji, tudziez opis i definicja inteligencji na tym samym
      watku). I nie daje sie przekonac do tego, ze mowi glupoty. Co prawda mi sie tez takie
      rzeczy zdarzaja, ale nie az tak nagminnie - bo ostatnio Renka ciagle cos bredzi - to przyznac
      musze. Natomiast nie tepilbym jej az tak bardzo. stanowi swego rodzaju folklor, tak jak
      Volny na przyklad :")))) No i ma zbawienny wplyw na mnie - dzieki niej odkurzylem swoje
      stare podreczniki do ekonomii, do ktorych nie zagladalem juz od lat kilku! :")))))
      • Gość: renka cel zostal osiagniety IP: *.home.cgocable.net 12.12.01, 06:35
        Lubie popularnosc.Celem mojego dosc czestego przebywania na forum psychologia
        jest wzbudzenie waszych emocji.Nie ode mnie zalezy jakiego rodzaju emocje
        wzbudzam. To jest w was i to sie odezwalo...hahahhaha ..Jak sa emocje ,
        znaczy, ze jeszcze zyjemy, panowie szlachta !
        MOJ Cel zostal osiagniety.
        Jezeli chodzi o widzenie Polski, to widze ja przez pryzmat INTERNETU, gazet
        polskich, TVPolonia i calego satelitarnego ladunku z kontynentu.Na internecie
        dostepne jest 1600 (tysiac szescset )tytulow polskich magazynow ..Poniewaz
        posiadam (..) znajomosc jezyka angielskiego,to nie jest dla mnie problemem
        czytanie rowniez z innych zrodel. Wiadomosci , ktorymi sie tu "popisuje"
        pochodza z polskich zrodel, te o patologii, czy alkoholizmie, czy o
        intelektualistach. Pewnie, ze jest to BOLESNE i ktos zawsze powie, "skoncz z
        tym rozdrapywaniem ran.." Ale, to nie ja stworzylam te watki. Ja dalam swoja
        opinie, bo mam prawo do jej wyrazenia. Rowniez mam prawo do zalozenia wlasnego
        watku, jezeli chce poznac wasze opinie na temat, ktory mnie interesuje.
        Ostatnio jest to temat : intelektualisci, czego sie mozna po nich spodziewac?
        W wyniku dyskusji wyzwolily sie emocje i o to chodzi.
        Wielce szacowny fnoll, ktory mnie rozczarowal, bo poslal mi zyczenia, zeby mi
        sie dobytek spalil, co jest TUTAJ najgorszym zlorzeczenstwem, zalozyl ten
        watek kapturowy, bo uwaza ze gram kogos , kim nie jestem.
        Otoz, czasem nie mowie prawdy np, gdzie mieszkam, jak sie nazywam i ile mam
        lat, bo to jest wg mnie wkraczanie w sprawy prywatne. Jak chce, to sama sie
        obnaze, ale nikt mnie nie moze do tego zmusic. Pytac kobiete o to, ile ma lat,
        jest nietaktem.I jeszcze w dodatku rozbierac ja publicznie.. panowie , nie za
        duzo byscie chcieli?
        Jestem bardzo cyniczna i inteligentna osoba. Mam podobno bardzo barwne
        zycie.Jezeli powiem, ze moje prawdziwe historie wzbudzaja zawsze zawisc, do
        ktorej sie juz przyzwyczailam, ktos zaraz zasyczy, ze jestem obrzydliwie pewna
        siebie..Do tego tez sie przyzwyczailam. I powiem wam jeszcze cos: w szkole
        podstawowej nauczycielka UDERZYLA MNIE W TWARZ , nie mogac zniesc mojego
        wzroku..Krzyknela : nie patrz tak! Nie zrobilam z tego zadnego uzytku, bo mi
        sie jej zal zrobilo..Mam niechec do polskiej literatury , bo jest nudna i
        niezyciowa, niczego nas nie uczy poza gorycza zycia , pijatyk i bijatyk.Moze o
        tym wtedy powiedzialam..i dostalam . Pamietam. I dlatego nie posylam do
        polskiej szkoly moich dzieci.Moze dlatego,ze lezy wciaz w domu,na polkach
        okolo 1000 z 5 tysiecy voluminow , ktore mielismy w Polsce.
        Ja pisze szczerze. To sa MOJE opinie.Jak pewnie zauwazyliscie, nie wystawiam
        opinii o OSOBACH. Bo mnie one(te osoby) naprawde nie interesuja. Interesuja
        mnie sprawy, tzn czyjas opinia, czyjs dogmat, dlaczego , a nie KIM jest
        autor!!!
        Dlatego np kwieto , zadajacy ode mnie listy intelektualistow , ktorzy mieli
        swoje show , kazdego dnia, chyba przez miesiac tuz po wprowadzeniu stanu
        wojennego, zada ode mnie za duzo.Chociaz , dzis , kazdy moze wyrazic swoja
        opinie o stanie wojennym i jego okolicznosciach, bo kazdy ma do tego
        prawo.Czesc ludzi popiera wprowadzenie stanu wojennego w Polsce, czesc , jak
        ja, jest i byla ZAWSZE przeciw.
        Odnosnie matolow, to naprawde osobiscie spotkalam kilku , ktorzy mysleli, ze
        moj maly posazek Pilsudskiego to Stalin. To byli Polacy i w dodatku wcale
        nie byli zdziwieni tym faktem, ze ja, Polka moglabym popiersie stalina
        trzymac...a..fee.To tez o nas swiadczy, he?
        Poza tym fnoll, mysle, ze cie swierzbi, gdzie ja pracuje. Otoz nie chce sie
        przyznac, bo to juz prywatnosc. Nie jestem dziennikarka, ani filmowcem, ani
        muzykiem.Ale zyje wsrod tego balaganu.To nie powinno byc w ogole przedmiotem
        dociekan. Ja sie wami nie interesuje, gdzie zyjecie i z kim, kochani.I nie
        wplyneloby to na moja opinie o was. Oceniam was po waszych postach. I LUBIE
        WAS, kochani, nie obrazam sie. Jestem ponad te malostki zycia jak zawisc,
        obrazanie sie , zazdrosc i zlorzeczenia. Czasem czuje cos na ksztalt odrazy,
        niecheci, ale to mija.Zycie jest barwna historia, od nas zalezy jakich kolorow
        uzyjemy do tej malowanki.
        Pozdrawiam was serdecznie wszystkich, szczegolnie panow, co ja zrobie, zawsze
        wzbudzam u nich takie emocje..
        • Gość: ida myślałam, że nic mnie już nie zdziwi IP: *.csk.pl 12.12.01, 08:04
          a jednak, i to zaraz z samego rana
          • kwieto Re: myślałam, że nic mnie już nie zdziwi 12.12.01, 08:13
            Szczegolnie ta zazdrosc o inteligencje... Moje zainteresowanie Renka nie ma zwiazku z
            sugerowana relacja kobieta-mezczyzna. Po prostu NIE ZNOSZE JAK KTOS MOWI
            KRETYNIZMY I NIE DAJE SOBIE TEGO PRZETLUMACZYC!!!!
            • Gość: renka Re: myślałam, że nic mnie już nie zdziwi IP: *.home.cgocable.net 12.12.01, 08:18
              Kwieto, nie krzycz. Ide spac. Przyjemnej pracy !
              • Gość: ida Re: myślałam, że nic mnie już nie zdziwi IP: *.csk.pl 12.12.01, 08:33
                miłych snów, Renka

                PS ja takie dyskusje toczę na tematy medyczne i mam z tego miesamowitą radochę,
                bo oczywiście na medycynie to się też wszyscy znają
        • Gość: volny cel - SAMOLUBA RENKI - zostal osiagniety IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 12.12.01, 08:34
          TO BY SIE WSZYSTKO ZGADZALO
          OD SAMEGO POCZATKU WIDZIALEM ZE RACZKA CZUJE SIE ZAGROZONA.
          BOZE JAKIE NISKIE POCZUCIE WARTOSCI TAK KOBIETA MA !!
          ZEBY UZYWAC FORUM DO WYZYWANIA SIE.
          WE MNIE NIE WZBUDZASZ ZADNYCH EMOCJI OPROCZ <<< SMUKTU >>> ZE TAKA JESTES
          PRZEWOTNA I GRASZ NA LUDZKICH EMOCJACH.
          SA OSOBY NA TYM FORUM KTORE NAPRAWDE SZUKALY POMOCY,
          ???? ALE CO CIEBIE TO OBCHODZI ????
          CIESZY MNIE JEDNO ZE ROZSZYFROWALEM CIE PO DWOCH TWOICH POSTACH NIE WCZYTUJAC
          SIE W TWOJE STARE WYPOCINY.
          ZEGANAM CIE ZALOSNA ISTOTO
          MOZESZ PISAC CO CHCESZ JA TEZ SWOJE WIEM I NIE BEDE TRACIL CZASU NA ODPISYWANIE CI

          VOLNY _ czlowiek _ Witold

          Gość portalu: renka napisał(a):

          > Lubie popularnosc.Celem mojego dosc czestego przebywania na forum psychologia
          > jest wzbudzenie waszych emocji.Nie ode mnie zalezy jakiego rodzaju emocje
          > wzbudzam. To jest w was i to sie odezwalo...hahahhaha ..Jak sa emocje ,
          > znaczy, ze jeszcze zyjemy, panowie szlachta !
          > MOJ Cel zostal osiagniety.
          > Jezeli chodzi o widzenie Polski, to widze ja przez pryzmat INTERNETU, gazet
          > polskich, TVPolonia i calego satelitarnego ladunku z kontynentu.Na internecie
          > dostepne jest 1600 (tysiac szescset )tytulow polskich magazynow ..Poniewaz
          > posiadam (..) znajomosc jezyka angielskiego,to nie jest dla mnie problemem
          > czytanie rowniez z innych zrodel. Wiadomosci , ktorymi sie tu "popisuje"
          > pochodza z polskich zrodel, te o patologii, czy alkoholizmie, czy o
          > intelektualistach. Pewnie, ze jest to BOLESNE i ktos zawsze powie, "skoncz z
          > tym rozdrapywaniem ran.." Ale, to nie ja stworzylam te watki. Ja dalam swoja
          > opinie, bo mam prawo do jej wyrazenia. Rowniez mam prawo do zalozenia wlasnego
          > watku, jezeli chce poznac wasze opinie na temat, ktory mnie interesuje.
          > Ostatnio jest to temat : intelektualisci, czego sie mozna po nich spodziewac?
          > W wyniku dyskusji wyzwolily sie emocje i o to chodzi.
          > Wielce szacowny fnoll, ktory mnie rozczarowal, bo poslal mi zyczenia, zeby mi
          > sie dobytek spalil, co jest TUTAJ najgorszym zlorzeczenstwem, zalozyl ten
          > watek kapturowy, bo uwaza ze gram kogos , kim nie jestem.
          > Otoz, czasem nie mowie prawdy np, gdzie mieszkam, jak sie nazywam i ile mam
          > lat, bo to jest wg mnie wkraczanie w sprawy prywatne. Jak chce, to sama sie
          > obnaze, ale nikt mnie nie moze do tego zmusic. Pytac kobiete o to, ile ma lat,
          > jest nietaktem.I jeszcze w dodatku rozbierac ja publicznie.. panowie , nie za
          > duzo byscie chcieli?
          > Jestem bardzo cyniczna i inteligentna osoba. Mam podobno bardzo barwne
          > zycie.Jezeli powiem, ze moje prawdziwe historie wzbudzaja zawsze zawisc, do
          > ktorej sie juz przyzwyczailam, ktos zaraz zasyczy, ze jestem obrzydliwie pewna
          > siebie..Do tego tez sie przyzwyczailam. I powiem wam jeszcze cos: w szkole
          > podstawowej nauczycielka UDERZYLA MNIE W TWARZ , nie mogac zniesc mojego
          > wzroku..Krzyknela : nie patrz tak! Nie zrobilam z tego zadnego uzytku, bo mi
          > sie jej zal zrobilo..Mam niechec do polskiej literatury , bo jest nudna i
          > niezyciowa, niczego nas nie uczy poza gorycza zycia , pijatyk i bijatyk.Moze o
          > tym wtedy powiedzialam..i dostalam . Pamietam. I dlatego nie posylam do
          > polskiej szkoly moich dzieci.Moze dlatego,ze lezy wciaz w domu,na polkach
          > okolo 1000 z 5 tysiecy voluminow , ktore mielismy w Polsce.
          > Ja pisze szczerze. To sa MOJE opinie.Jak pewnie zauwazyliscie, nie wystawiam
          > opinii o OSOBACH. Bo mnie one(te osoby) naprawde nie interesuja. Interesuja
          > mnie sprawy, tzn czyjas opinia, czyjs dogmat, dlaczego , a nie KIM jest
          > autor!!!
          > Dlatego np kwieto , zadajacy ode mnie listy intelektualistow , ktorzy mieli
          > swoje show , kazdego dnia, chyba przez miesiac tuz po wprowadzeniu stanu
          > wojennego, zada ode mnie za duzo.Chociaz , dzis , kazdy moze wyrazic swoja
          > opinie o stanie wojennym i jego okolicznosciach, bo kazdy ma do tego
          > prawo.Czesc ludzi popiera wprowadzenie stanu wojennego w Polsce, czesc , jak
          > ja, jest i byla ZAWSZE przeciw.
          > Odnosnie matolow, to naprawde osobiscie spotkalam kilku , ktorzy mysleli, ze
          > moj maly posazek Pilsudskiego to Stalin. To byli Polacy i w dodatku wcale
          > nie byli zdziwieni tym faktem, ze ja, Polka moglabym popiersie stalina
          > trzymac...a..fee.To tez o nas swiadczy, he?
          > Poza tym fnoll, mysle, ze cie swierzbi, gdzie ja pracuje. Otoz nie chce sie
          > przyznac, bo to juz prywatnosc. Nie jestem dziennikarka, ani filmowcem, ani
          > muzykiem.Ale zyje wsrod tego balaganu.To nie powinno byc w ogole przedmiotem
          > dociekan. Ja sie wami nie interesuje, gdzie zyjecie i z kim, kochani.I nie
          > wplyneloby to na moja opinie o was. Oceniam was po waszych postach. I LUBIE
          > WAS, kochani, nie obrazam sie. Jestem ponad te malostki zycia jak zawisc,
          > obrazanie sie , zazdrosc i zlorzeczenia. Czasem czuje cos na ksztalt odrazy,
          > niecheci, ale to mija.Zycie jest barwna historia, od nas zalezy jakich kolorow
          > uzyjemy do tej malowanki.
          > Pozdrawiam was serdecznie wszystkich, szczegolnie panow, co ja zrobie, zawsze
          > wzbudzam u nich takie emocje..

          • Gość: renka volny , tyle razy mnie zegnales... IP: *.home.cgocable.net 12.12.01, 13:01
            Volny , robisz mi reklame. Dlaczego nie podoba ci sie, ze mam bardzo NISKA
            samoocene? Swoja droga lubie jak mnie sledzisz...ale i tak mnie nie namowisz
            na wspolprace.Mimo, ze ja cenie to, co robisz. Naprawde.
      • Gość: fnoll zbawienny wplyw folkloru? IP: 195.150.224.* 12.12.01, 09:59
        kwieto pisze, ze jak dotad dzieki Rence odkurzyl swe podreczniki ekonomii

        mnie jej obecnosc na forum nie przyniosla az takich korzysci (co za pech)

        czy ktos jeszcze zawdziecza cos Rence?

        bo sie zastanawiam, kto tu jest komu bardziej potrzebny? forum (scena) Rence,
        czy Renka forumowiczom? w ktora strone idzie bilans tych potrzeb?

        bo z tego co napisala o sobie Renka sie mi wydaje, ze Renka bardziej potrzebuje
        forum (bo ceni sobie popularnosc i lubi wzbudzac emocje) niz forumowicze Renke
        (bo jej nie interesuja konkretne osoby, jak pisze)

        to kto tu jest slabszy gatunek? (ze tak zacytuje Flika z "Dawno temu w trawie")


        pzdr

        fnoll
        • Gość: soso zal mi renki IP: 195.41.66.* 12.12.01, 10:33
          Kim jest renka?
          Renka jest 'cyniczna i inteligentna osoba' (cytat z niej samej). Jakbysmy
          wiedzieli o niej wszystko to dopiero bysmy byli zawistni.

          Czy lubi sie cyniczne osoby?
          Nie.

          Renka wiec nie jest lubiana osoba. Nikt jakos jej nie lubi takze na forum.

          Taka niechec do wlasnej osoby trzeba jakos sobie przetlumaczyc. Wiec renka
          tlumaczy tak: To nie dlatego mnie nie lubia, ze nie daje sie lubic. Nie lubia
          mnie bo sa zawistni! Nie lubia mnie bo jestem lepsza niz inni!

          Zapewne jedna z mozliwych autoterapii.

          Konkluzja jest jednak taka, ze renka to nieszczesliwa i samotna osoba miotajaca
          sie w swieci i probujaca znalezc cos dla siebie mimo, ze nie jest
          akceptowana. 'Lubie popularnsc'. Tak, bo to namiastka bycia wsrod ludzi, nawet
          jezeli nas nie lubia.
          Powinnismy moze dac zyc rence i tolerowac ja taka jak jest. Tak jak sie pozwala
          czasami autsajderom podczepiac sie pod grupe - troche z zalu, troche po to, by
          miec komu wcisnac czapke na glowe az po nos.


          Na koniec wezme udzial w quizie renki. Jako wstep cytat:

          'mysle, ze cie swierzbi, gdzie ja pracuje. Otoz nie chce sie przyznac, bo to
          juz prywatnosc. Nie jestem dziennikarka, ani filmowcem, ani muzykiem.Ale zyje
          wsrod tego balaganu'

          Moj typ: Renka nosi za Michelem Jacksonem skladane krzeselko z
          napisem 'Superstar'.

          Trafilem?
          • Gość: Renka Soso jestes bolesnie buraczany IP: *.home.cgocable.net 12.12.01, 13:41
            Jestem cyniczna , bo swiat jest cyniczny i nie lubie byc w tyle za swiatem.
            Ze jestem nie lubiana? Przez kogo? Przez ciebie soso? Ja ciebie nie znam , ale
            kojarzysz mi sie z burakiem, bo stosujesz osobiste wycieczki, typowe dla
            regionu buraczanego(jak w ogole wiesz o czym mowie).
            Co do zawisci i zlorzeczenia, doswiadczam tego od czasu do czasu, jak mi sie
            uda wzbudzic czyjes emocje.Nie robie tego dla zabawy, raczej w upartym
            szukaniu dobra na tym podlym swiecie. I wiesz , co ? Dzieki temu, mam to,
            czego ty nie masz. MILOSC.I wiem, co to jest.
        • malwinamalwina Re: zbawienny wplyw folkloru? 12.12.01, 10:43
          taak, ja zawdzieczam cos rence : dala wam okazje do pokazania cos niecos z waszych osobowosci i
          tym sposobem wiecej niektorych poznalam.
          No i strasznie sie usmialam przy niektorych watkach (intelektualisci !)
          tak szczerze mowiac to nie czytam z uwaga jej wypowiedzi (déja vu i to od dawna) ale wasze
          odpowiedzi ! Sama przyjemnosc !
          • kwieto Re: zbawienny wplyw folkloru? 12.12.01, 11:05
            Renka sklania do przekraczania barier, oj sklania. Jest jedna z dwoch osob,
            przez ktore bylem/jestem bliski odwieszenia swojego stoicyzmu na kolek...
            Z tym, ze jesli chodzi o Renke, to po prostu niektorymi teoriami powoduje tak
            gwaltowny opad rak, ze stoicyzm sie po prostu rozplywa...
        • Gość: renka fnoll IP: *.home.cgocable.net 12.12.01, 13:25
          Fnoll, rozumiem, ze twoje emocje rowniez wzbudzilam, bo zyczyles mi spalenia
          sie mojego dobytku, co jest w swojej wymowie okrucienstwem.
          Kto nie widzial cierpienia tych, ktorych nazywano "wielkimi" , ten nie wie ,
          ze to niewazne, ile mamy lat, jak wygladamy i co tak naprawde robimy.W obliczu
          problemu, ktorego sami nie potrafimy rozwiazac jestesmy zawsze tacy sami. Male
          bezbronne dzieci.Patrzace z nadzieja w gore i szukajace cieplej reki
          najblizszego.
          • malwinamalwina Re: hare kriszna i ufoludki 12.12.01, 13:30
            w materii okrucienstwa "bezrobotny pasozyt" to tez nie zle.

            Malwina (ktora wie co to bezrobocie i reka ja swierzbi)
            • Gość: renka bezrobotni intelektualisci IP: *.home.cgocable.net 12.12.01, 13:53
              W ostatnich kilku latach kryzysu swiatowego wielu intelektualistow stalo sie
              bezrobotnymi i dlatego mamy teraz jeszcze wiekszy kryzys swiatowy i jeszcze
              wiecej intelektualistow straci prace.Mam na mysli tych
              przeintelektualizowanych intelektualistow.Bo ci, ktorzy nie zapomnieli dla
              kogo sa i komu maja sluzyc znajda zawsze prace .
              • malwinamalwina Re: sluzyc 12.12.01, 16:01
                to moze pies (ewentualnie)
                • Gość: Bini Re: Takie sobie przemyslenia.... IP: *.hkcable.com.hk 12.12.01, 16:26

                  Jakis czas temu pewien “Cenzor” scigal Anne26 i zalozyl w koncu watek “w
                  celach wychowawczych”. Pojawilo sie duzo krytycznych uwag. I co sie stalo? Anna
                  wziela to sobie do serca i... teraz pisze jak wiekszosc z nas, tzn. w
                  porownaniu z poprzednimi dosadnymi postami – nijako.
                  A szkoda, bo jej wypowiedzi wnosily sporo humoru sytuacyjnego.

                  Moze to troche obok tematu, ale tak mi sie skojarzylo, gdy przeczytalam
                  pierwszy post fnolla.

                  Ta nagonka na Renke rowniez mi sie nie podoba, gdyz jest to zwyczajny brak
                  tolerancji. Podejrzewam, ze gdyby inni fachowcy zajrzeli na to forum, to moze
                  tez okresliliby jako bzdury wypowiedzi tych, ktorzy sie za fachowcow (w
                  stosunku do Renki) uwazaja.
                  To forum jest rowniez dla specjalistow-amatorow, laikow, hobbystow czy poprostu
                  takich, ktorzy chca swoje zdanie dorzucic nawet wtedy, gdy maja o czyms nikle
                  pojecie – wiec, jesli nawet jej teorie zbawienia Polski sa naiwne, to jeszcze
                  nie powod, aby stawiac ja pod pregierzem.
                  To samo dotyczy jej sposobu bycia, czy jak kto woli chwalenia sie tym, co w
                  zyciu osiagnela. My nie lubimy ziomkow, ktorym sie lepiej powodzi - to taka
                  narodowa ulomnosc, a juz nie do przyjecia jest pewnosc siebie, poczucie wlasnej
                  wartosci czy samozadowolenie – jakze to nie-polskie, jakie zarozumiale!
                  Ciekawe, ze taka postawe inne narody (chocby tu, gdzie mieszkam) odbieraja jako
                  pozytywna. I duzo lepiej im sie wiedzie...

                  Czasem sie z Renka zgadzam, czasem nie – w takim przypadku zawsze moge wyrazic
                  swoja opinie i osobiste animozje bezposrednio do zainteresowanej, bez potrzeby
                  rozliczania jej publicznie za caloksztalt.
                  W zwiazku z tym pytanie do fnolla: czy zamierzasz kontynuowac te czystke na
                  forum (Renka nie jest odosobnionym przypadkiem), a jesli tak to kto jest
                  nastepnym do kopania?
                  P.S.
                  Intelektualisci nie sa klasa spoleczna.

                  A na koniec krotkie cytaty a propos ”grania”:

                  fnoll:
                  (…)”i pomyslalem sobie - jakie sa jej motywy wypowiadania sie,
                  dosc,intensywnego, na tym forum? czy ona dostrzega ze tu pisza jak najbradziej
                  realni ludzie z calkiem realnymi sprawami? czy tez traktuje to medium jako
                  anonimowa scene, na ktorej moze grac co zechce nie zwazajac na innych?”

                  renka (watek o gasienicy):
                  (…)Mam prawo do wyrazenia swojej opinii o zdarzeniu, nie o czlowieku, jako
                  takim. Zdarzenie, ktore mialo miejsce to nedzna tragifarsa w kilku osobach,
                  pisana przez jedna i te sama osobe. W dodatku, poniewaz ja nie znalam tych
                  zasad bylam chyba jedna z niewielu, ktorzy sie dali wciagnac.Reszta miala
                  swietna zabawe i ma ja teraz rowniez. JA PREFERUJE PRAWDZIWE HISTORIE”
                  (…)“Za co, Kreska, za co w pysk? Za odkrycie, ze ROBICIE SZTUCZNY TLOK NA
                  FORUM? Ze ludzie uzywaja kilku nickow naraz, aby stworzyc wrazenie , ze jest
                  taaakie popularne? Ze graja swoje role jak AKTORZY?”

                  • Gość: fnoll dementi IP: 195.150.224.* 12.12.01, 18:33
                    nie prowadze zadnej "czystki" na forum - wypowiadanie sie o kims krytycznie nie
                    jest rownowazne zadzy wypedzenia kogos na forumowa banicje, zreszta w warunkach
                    forum kazdy moze sie udac na banicje jedynie z wlasnej woli, to twoja osobista
                    decyzja czy piszesz czy nie i tlumaczenie, ze "nie pisze, bo on mi pokazal
                    jezyk" jest przerzucaniem na kogos odpowiedzialnosci za swoj wlasny wybor

                    jesli ktorys z forumowiczow zalazl innemu za skore, to uwazam, ze ten drugi ma
                    pelne prawo wyrazic swa irytacje i moze przedstawic swe krytyczne uwagi, bo po
                    pierwsze - chroni w ten sosob swoje zdrowie (co ma wrzodow od tlumionego gniewu
                    dostawac); pod drugie - powie raz a dobrze i ma spokoj (wole to niz nieustanne
                    "lazenie za" i czepianie sie jednostki irytujacej); po trzecie - moze to
                    budowac kulture forum i sklaniac forumowiczow do tworczej refleksji nad
                    niepisanymi, subtelnymi zasadami wypowiadania sie, polemizowania etc.

                    poza tym zauwaz Biniu, ze Renka nie ucierpiala ani troche (wiec co to za
                    pregiez?), a wrecz przeciwnie, sprawilismy jej wiele radosci postawieniem jej w
                    centrum uwagi, bo lubi popularnosc, a wszelkie krytyczne uwagi pod jej adresem
                    i tak ma w nosie

                    uwazam takze, ze krytykowanie czyjejs postawy ktora prezentuje w postach nie
                    jest wyrazem nietolerancji

                    nietolerancja byloby atakowanie kogos niezaleznie od przedstawionych przez
                    niego tresci, z calkowitym ich pominieciem, dlatego, ze jest np.
                    homoseksualista, Zydem, Katolikiem czy ma warszawskiego IPa ("wiadomo,
                    warszawka")

                    pzdr

                    fnoll
                • Gość: soso Prawda w oczy kole, czyz nie tak, Renka? IP: 195.41.66.* 12.12.01, 16:37

                  Wiedzialem, ze moj prosty liscik wyzwoli wulkan ale nie zrobilem tego by cie
                  bolalo a tylko bys moze zerknela w lustro i zobaczyla jaka jestes. Mysl
                  pozytywnie. Niektorzy pracuja nad soba by stac sie lepszymi. Tylko tak nadzieja
                  przyswiecala.

                  Pewnie jestem burakiem bo pisze co sadze o ludziach po postach a moze to
                  niesprawiedliwe. Ogolnie rzecz biorac osadzanie ludzi jest zawsze troche nie
                  fair. Ale twoj ekshibicjonizm pozwala dosc latwo zorientowac sie jaka jestes i
                  nie sadze, ze az tyle osob myli sie co do ciebie, ze powstaja watki na twoj
                  temat by wyrazic wspolne 'nie'. Jestes jeziorem zadufania polaczonego z glupota.

                  A ten tekst o tym ze jestes kochana - coz, milosc jest slepa. Nawet wierze w
                  to, ze kazda potwora znajdzie swego amatora. No i cale szczescie bo bez niego
                  zupelnie by cie zjadla nienawisc do swiata.

                  Ja nie jestem kochany - ten tekscik sobie mozesz wlozyc w to miejsce gdzie
                  chowasz papier toaletowy. Jak ci zabraknie to bedzie jak znalazl. Tyle jest
                  wart. I czyz nie jest on 'buraczany'? Jestes buraczana, ranka, jezeli masz
                  odwage sama przed soba to przyznac.

                  såså

                  PS

                  Nam naprawde jest ciebie zal. Ale jak powiadaja niektorzy - blogo jest umrzec w
                  nieswiadomosci. Wiec moze i tak szczesliwie jest z toba?
                  • Gość: soso Do Bini IP: 195.41.66.* 12.12.01, 17:12


                    Milo, ze tak z dobrym sercem podchodzisz do renki ale przeczytaj jej post z
                    tego watku pt. 'cel zostal osiagniety'. Mnie to po prostu zraza.

                    I to o tej gasienicy - to bylo calkiem niezle ale dlaczego renka nagle widzi
                    wszedzie jakas zmowe przeciwko niej? Mysle, ze ona generuje swa podejzliwoscia
                    i niechecia do innych nasze postawy i to jest niejako naturalne. A ze sobie
                    moze istniec na forum? Oczywiscie, ale przykladamy chcac nie chcac ta sama
                    miarke do wszystkich i wtedy nagle sie okazuje, ze renka nie pasuje. Stad moze
                    nasze zlozeczenia.

                    I jeszcze o tej Szwecji. Naprawde ludzie sie tam tak afiszuja z tym co
                    osiagneli lub co maja? Zaskakuje mnie to troche bo w Danii jest zupelnie
                    inaczej. Bogactwo jest wstydliwe i choc kraj po Luxburgu najbogatszy w unii to
                    na ulicach skromne ciuszki, na drogach samochody nie takie jak w Niemczech a
                    jak przydusisz Dunczyka zyjacego w domku jak Twoj to nagle sie okaze, ze ma
                    jeszcze drugi tzw. letniskowy w ladnym miejscu, jacht, a na wakacjach byl
                    ostatnio na Bermudach i kiepsko mu sie tam jezdzilo bo ruch lewostronny. Wydaje
                    mi sie, ze chwalenie sie posiadaniem jest nie w tonie generalnie a jezeli juz
                    twierdzisz, ze to takie polskie no to co w koncu doprawdy - jestesmy Polakami
                    czy nie? Az tak nam chyba nie uderzaja do glowy Kanady by zapominac o tym, jak
                    cieleciem bylismy.

                    Pozdrawiam Cie serdecznie bo szanuje Ciebie ale tez nie wieszaj psow na tych,
                    co tu sie wyzalili bo wcale nie jest przyjemnie trafiac na kogos tak
                    kontrowersyjnego jak renka i na dodatek nie moc sie z nia porozumiec. Zobacz na
                    te cytaty:


                    Lubie popularnosc.Celem mojego przebywania na forum psychologia jest wzbudzenie
                    waszych emocji.

                    Poniewaz posiadam znajomosc jezyka angielskiego, to nie jest dla mnie problemem
                    czytanie z innych zrodel.

                    Jestem bardzo cyniczna i inteligentna osoba. Mam podobno bardzo barwne zycie.
                    Jezeli powiem, ze moje prawdziwe historie wzbudzaja zawsze zawisc, do ktorej
                    sie juz przyzwyczailam, ktos zaraz zasyczy, ze jestem obrzydliwie pewna siebie.
                    Do tego tez sie przyzwyczailam. I powiem wam jeszcze cos: w szkole podstawowej
                    nauczycielka UDERZYLA MNIE W TWARZ, nie mogac zniesc mojego wzroku. Krzyknela:
                    nie patrz tak! Nie zrobilam z tego zadnego uzytku, bo mi sie jej zal zrobilo.

                    Mam niechec do polskiej literatury, bo jest nudna i niezyciowa, niczego nas nie
                    uczy poza gorycza zycia, pijatyk i bijatyk.

                    I dlatego nie posylam do polskiej szkoly moich dzieci. Moze dlatego, ze lezy
                    wciaz w domu, na polkach okolo 1000 z 5 tysiecy voluminow, ktore mielismy w
                    Polsce.

                    Jestem ponad te malostki zycia jak zawisc, obrazanie sie, zazdrosc i
                    zlorzeczenia.

                    Pozdrawiam szczegolnie panow, co ja zrobie, zawsze wzbudzam u nich takie emocje.


                    Koniec.
                    • kwieto Re: Do Bini (dopisek) 12.12.01, 18:42
                      Jak dla mnie podstawa dialogu (a o to chyba chodzi na tym forum) jest dialog a nie
                      opluwanie innych ludzi. Renka natomiast, gdy nie potrafi udowodnic jakiejs tezy, zaczyna
                      opluwac dyskutatnta jadem.
                      Co do mnie - owszem, byc moze to co tu pisze niekoniecznie jest sluszne, czy nie
                      koniecznie mam w danej sprawie racje. Ale sztuka jest przyznac sie do tego, i powiedziec, ze
                      w jakichs sprawach jest sie niekompetentnym. Renka natomiast tego po prostu nie czuje.
                      Swiadczy o tym chocby moja z nia dyskusja na watku o przeintelektualizowanych
                      inteligentach. Na probe merytorycznej dyskusji na temat ekonomii okazuje sie, ze myli
                      pojecia, mowi totalne bzdury i tak dalej... ale nie jest w stanie przyznac - "OK, na tym sie po
                      prostu nie znam". Wole kogos kto wie bardzo malo, i sie tego nie wstydzi, od kogos, kto
                      uwaza, ze wie wszystko. Zaznaczam - ja nie jestem zadnym ekonomicznym guru - ale wiem
                      na ten temat o wiele wiecej niz Renka...

                      I nie chodzi tu o wytepienie Renki - chodzi o to aby mowila o rzeczach o ktorych moze cos
                      powiedziec, a nie o takich o ktorych nic nie wie (albo bardzo malo). I zeby nie opluwala
                      innych. Tylko tyle i AZ tyle
                      • Gość: Ala Re: Do Milych chlopakow. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.12.01, 19:04
                        Uwielbiam fnoll,kwieto i soso. cha,cha Pozdrawiam Was.
                        • Gość: renka oceny ludzkich postaw IP: *.home.cgocable.net 12.12.01, 19:14
                          Kochani, wyluzujcie sie, dziekuje Bini za bezstronnosc. Odslonily sie
                          niezdrowe emocje i cel osiagnelam. Odkrylam stara prawde: poszukiwanie dobra ,
                          szczescia i milosci wsrod ludzi to bladzenie wsrod mgiel i wichrow.
                          A teraz pa, jade zlozyc wazny(hahahha)swoj podpis. Moze zarobie troche grosza..
                          • Gość: Bini A propos dementi IP: *.hkcable.com.hk 13.12.01, 06:12

                            fnoll:
                            ”jesli ktorys z forumowiczow zalazl innemu za skore, to uwazam, ze ten drugi
                            ma pelne prawo wyrazic swa irytacje i moze przedstawic swe krytyczne uwagi, bo
                            po pierwsze - chroni w ten sosob swoje zdrowie (co ma wrzodow od tlumionego
                            gniewu dostawac); pod drugie - powie raz a dobrze i ma spokoj (wole to niz
                            nieustanne "lazenie za" i czepianie sie jednostki irytujacej); po trzecie -
                            moze to budowac kulture forum i sklaniac forumowiczow do tworczej refleksji nad
                            niepisanymi, subtelnymi zasada wypowiadania sie, polemizowania etc.”

                            Zgadzam sie z Toba w zupelnosci, gdybys w tym samym stylu zaczal watek, pewnie
                            niewiele mialabym do powiedzenia. Ale Ty napisales paszkwil...

                            fnoll:
                            (…)wiem, wiem - zalozylem ten watek zeby kogos zdeprecjonowac, osmieszyc,
                            obnazyc,
                            i to jest bardzo nieladne, nie mam nic na swoje usprawiedliwienie, moje motywy
                            sa ciemne i grzeszne - pragne sadu kapturowego nad Renka! dlaczego? bo mimo, ze
                            jej wypowiedzi byly kontrowersyjne, to jakos ja lubilem, do momentu kiedy do
                            mnie dotarlo, ze ona gra na tym forum kogos kim nie jest
                            (…)nie, nie moglem sie powstrzymac - jestem zniesmaczony, i zaprawde pragne jej
                            dokopac”.

                            I to ma byc zacheta do budowania kultury forum, sklanianie do tworczej
                            refleksji? A nie “woda na mlyn”?

                            fnoll
                            (…)”poza tym zauwaz Biniu, ze Renka nie ucierpiala ani troche (wiec co to za
                            pregiez?), a wrecz przeciwnie, sprawilismy jej wiele radosci postawieniem jej w
                            centrum uwagi, bo lubi popularnosc, a wszelkie krytyczne uwagi pod jej adresem
                            i tak ma w nosie”

                            No wlasnie, glupio wyszlo………

                            Wiesz co, przeczytalam caly Wasz watek o intelektualistach po raz wtory, jakos
                            nie zauwazylam specjalnych obelg, chyba ze w tle sa jakies wczesniejsze sprawy
                            tylko Wam wiadome. Zauwazylam natomiast, ze ona ma calkiem trafne niektore
                            spostrzezenia (nie o ekonomii tu pisze), ktore mi umknely przy pierwszym
                            czytaniu. Moze Ty tez powinienes jeszcze raz to przeczytac?
                            Przeczytalam tez inne watki z Renka w roli glownej - ona atakuje pewne
                            zjawiska, natomiast piszacy atakuja ja personalnie – jesli to zauwazysz, to nie
                            bedziesz musial martwic sie wrzodami.

                            Pozdrawiam

                            • Gość: Bini Do Soso IP: *.hkcable.com.hk 13.12.01, 06:47

                              Dzieki Soso.

                              W Szwecji jest tak samo jak w Danii, nie daj Boze z czyms sie wychylic, jezdza
                              najstarszymi samochodami swiata, srednia ok. 15 lat (nasz znajomy, ktorego stac
                              na porzadne auto ma 2 albo 3 graty po 10.000 K, bo jak jedno nie zapali, to
                              moze drugie a moze z dwoch zrobi jedno, i tak od 20 lat). Gdzie sens, gdzie
                              logika? Ich dacze wygladaja jak baraczki a ludzie tez jak z poprzedniej epoki.
                              W calej Skandynawii chyba tak jest, bo ostatnio mielismy tu Norwegow i oni tez
                              jakos glownie o oszczedzaniu mowili. Jeden chcial kupic zonie torebke, wybral
                              taka za 120 HK$, facet mu opuscil na 80 i tez jej nie wzial, bo za drogo.
                              (1zl=2HK$. – czy to nie chore).

                              Wracajac do postu, to ja pisalam o HK, gdzie od prawie 3 lat mieszkamy (do
                              Szwecji trzeba bedzie kiedys wrocic) i tutaj naprawde tak jest.
                              Jak ktos osiagnie sukces i pieniadze (fakt, ze temu celowi podporzadkowane jest
                              cale zycie) to mu gratuluja i pytaja: to fantastyczne, moglbys sie podzielic
                              tym, jak do tego doszedles? I, o dziwo, oni sie tym dziela, wspieraja,
                              pomagaja, daja wskazowki - wsrod bliskich, znajomych, znajomych znajomych, itd.
                              Mnie tez boli, ze te nasze wady narodowe wciaz sa wsrod emigracji zywe,
                              wprawdzie sama nie ucierpialam zbytnio(pomijajac dlugi nigdy nie oddane), to
                              znam sporo przypadkow ludzi wykorzystanych, podkablowanych, oszukanych.

                              Wracajac do Renki, przykro mi, ze Cie tak potraktowala.
                              Ale chyba wszedles w cudzy styl, bo musialam sie upewnic, czy to rzeczywiscie
                              Ty, czy ktos inny. Mnie to zupelnie nie przeszkadza, ze Renka jest, jak to
                              piszesz, zadufana w sobie, krytykuje czesto i gesto – czasem bezpodstawnie. Ale
                              napewno pisze to co mysli, a nie kopiuje cale stronnice madrych ksiazek jako
                              wlasna wypowiedz. No i zawsze jest “Renka”.
                              Chyba wiekszosc podchodzi, zbyt powaznie do tego forum, jak napisal bukowski (a
                              moze kwieto?) - to tylko literki do nas przemawiaja. Zgadzam sie z tym w
                              zupelnosci, te same slowa w jednych wywoluja zadze krwi, a innym nie
                              przeszkadzaja (mimo podobnej wrazliwosci tych osob). Tak, jak to ma miejsce
                              teraz, moze gdyby widzialo sie osobe, mimike, gesty - to odbior bylby
                              odwrotny, fnoll by ja bronil a ja napadala.

                              No wlasnie, gasienica. Na watek o raku zajrzalam dopiero wtedy (nie podobal mi
                              sie tytul), gdy powstal watek Renki. Pierwszym odruchem bylo wspolczucie, ale w
                              miare czytania zaczelo to uczucie zanikac, cos falszywego sie tam pojawilo, bol
                              i rezygnacja w poetyckiej oprawie. Potem czytalam, aby czytac, az doszlam do
                              gasienicy.
                              Ta ludzka nie wywarla na mnie specjalnego wrazenia, natomiast porownanie tego
                              stworzenia do NAS, bylo fantastyczne i niesamowicie trafne. Od tamtego czasu
                              tak wlasnie mysle o forum. I to jest moja jedyna pozytywna reakcja na caly ten
                              watek. Podziekowania nie zdolaly zatrzec uczucia niesmaku, nawet, jesli autorka
                              jest chora, to ja nie potrafie wykrzesac z siebie wspolczucia – i to mnie
                              meczy.

                              Patrzac na te cytaty, ktore wybrales, to nasuwaja mi sie takie skojarzenia:
                              forum dostarcza mi obserwacji na temat emocji innych i wlasnych, czytam
                              swobodnie z czterech zrodel, bywam zlosliwa, moi znajomi mowia, ze mojego
                              zyciorysu starczyloby dla trzech osob, mam poczucie swojej wartosci, u dwoch
                              osob ujawnila sie schizofrenia (malo sie znalismy, a ich pierwszy atak byl
                              skierowany wlasnie przeciwko mnie), kazdy pijany przyczepia sie do mnie, bo zle
                              na niego patrze, nie lubie szwedzkiej literatury, pare lat temu oddalam ok. 800
                              ksiazek mojego syna do domu dziecka, wiec nie posiadam az takiej ilosci nawet w
                              czterech naszych mieszkaniach, jestem ponad te malostki....., staram sie nie
                              wzbudzac emocji u panow, bo z tego wynikaja glownie klopoty.
                              I co z tego?

                              Pozdrawiam serdecznie
                              Bini


                              • Gość: soso Bini, jednak daleko Ci do Renki IP: 195.41.66.* 13.12.01, 07:35
                                No dobrze, wychylilas sie nieco piszac o tym, ze nie cierpisz szwedzkiej
                                literatury i masz 800 ksiazek w depozycie w domu dziecka ale i tak Cie lubie.
                                Malo tego, zrobilas swa prezentacje z wdziekiem! Nie potrafisz jak renka i
                                chyba nigdy Ci sie nie uda osignac jej prostoty w podawaniu siebie. To jednak
                                sztuka.

                                Nie wiem dlaczego piszesz, ze renka mnie obrazila bo chyba przeoczylem jakis
                                jej post albo nie umiem czytac. Renka jest okay ale jest okay inaczej. Tak o
                                niej mysle choc oczywiscie nie znaczy to, ze przepadam za nia. Wciaz mysle po
                                swojemu a nie po jejniemu :-)

                                O Szwedach nie bede pisal bo sie rozumiemy - Skandynawowie :-)

                                O Polakach - no tak, tu masz racje. Cos w tym jest, ze nie stanowimy ze
                                granicami wspolnoty i ze nie popieramy rodakow a raczej traktujemy ich jak
                                konkurentow. To fatalne w skutkach bo mysle (naiwnie moze), ze dobro rodzi
                                dobro a zlo zlo.
                                W NYC kiedys jednego z Polakow odwozilo 4 kolegow na JFK. Lecial do domu z
                                ciezko zarobionymi pieniazkami. Jak przejezdzali przez bagienka pod lotniskiem
                                to pobili go 'na smierc' i zabrali co mial. Chlop mial nieco szczescia i jakos
                                sie w tym blocie wybronil od zejscia. To byli najblizsi koledzy, z ktorymi
                                wiele miesiecy razem mieszkal. Pojmujesz?
                                Badano w Danii co rozne nacje mysla o popieraniu przez rzad polityki
                                imigracyjnej i o pomaganiu imigrantom. Polacy wypadli w tym badaniu tak, ze sa
                                bardziej przeciwni przyjmowaniu nowych imigrantow przez Danie niz sami Dunczycy!
                                Pojmujesz?
                                Cieszenie sie z sukcesu innych to takze ma ciekawy profil. Kto do mnie nie
                                pisze z Polski to zawsze wspomni, ze chetnie by byl moim gosciem. Nikt
                                natomiast mnie sam nie zaprasza. Bogaty za granica ma kupe forsy i powinien sie
                                nia dzielic z rodakami, goscic ich i stawiac obiadki w restauracjach.
                                Pojmujesz?

                                Pewnie, ze pojmujesz bo jest to niestety standard.

                                Pozdrowienia,

                                såså
                                • Gość: Bini Re: Soso IP: *.hkcable.com.hk 13.12.01, 08:28
                                  Post pisalam wczoraj, dzisiaj wrocilam do Twoich wypowiedzi w watkach “g.”
                                  oraz ”i” i wyszlo mi, ze to Ty byles bardziej agresywny. Reszte pojmuje,
                                  zajrzyj do dzialu polonii, watek “muslim”.
                                  Milego dnia!

                            • fnoll po co to wszystko? wg sw. mnie ;-) 13.12.01, 10:06
                              Gość portalu: Bini napisał(a):

                              > Zgadzam sie z Toba w zupelnosci, gdybys w tym samym stylu zaczal watek, pewnie
                              > niewiele mialabym do powiedzenia. Ale Ty napisales paszkwil...

                              jaki znowu paszkwil? nie napisalem nic, czego sama Renka by o sobie nie napisala;
                              to bylby paszkwil, gdybym rzucal w nia oszczerstwami i przeinaczeniami, a ja
                              tylko zebralem do kupy to co mi w glowie z jej postow zostalo - lacznie z
                              towarzyszacymi lekturze emocjami - bo jak napisalem watek ten ma dla mnie
                              znaczenie oczyszczajace i taka tez jego role zaproponowalem innym :-), co pare
                              osob podlapalo, takze, widac, bylo jakies zapotrzebowanie

                              > I to ma byc zacheta do budowania kultury forum, sklanianie do tworczej
                              > refleksji? A nie "woda na mlyn"?

                              pewnie - nad soba, nad swoimi motywami, nad tym jak dzialaja na nas inni i
                              dlaczego etc.

                              >> ...a wrecz przeciwnie, sprawilismy jej wiele radosci postawieniem jej w
                              >> centrum uwagi, bo lubi popularnosc, a wszelkie krytyczne uwagi pod jej adresem
                              >> i tak ma w nosie"
                              >
                              > No wlasnie, glupio wyszlo...

                              bo widzisz - nie o to mi chodzilo, zeby jakos poruszyc Renka, bo doskonale wiem,
                              ze jest wysoce odporna na to co inni pisza (ze stoickim spokojem ignoruje
                              natarczywe pytania wytraconego ze stoicyzmu Kwieto na przyklad) - chodzilo mi li
                              tylko o wyrazenie swych do niej uczuc, ktorym, jak na wstepie przyznalem, za
                              sprawa jej czaru uleglem, i sie dowiedziec, czy inni tez tak maja

                              no i widze, ze, co ciekawe, kazdego Renka wkurza z nieco innego powodu, i sadze,
                              ze wiele moze byc prawdy w tym, co sama o sobie pisze nazywajac "wzbudzaniem w
                              otoczeniu emocji" - a co ja bym nazwal manipulowaniem emocjami innych, by
                              potwierdzali jej teze "ze nie ma co szukac w tym swiecie milosci", bo ona zapewne
                              jako dziecko bardzo milosci byla spragniona, ale niewiele jej dostala, i stad
                              cala jej specyfika - Renka jest agresywna, bo boi sie bliskich kontaktow,
                              jednoczesnie bardzo ich pragnac

                              ma pecha kobieta - co zrobic? jej uczestnictwo na forum niewiele jej pomoze, za
                              to moze zaszkodzic przypadkowym ofiarom jej "cynizmu" podszytego lekiem przed
                              miloscia - i mnie osobiscie to drugie bardziej martwi

                              pzdr

                              fnoll
                              • Gość: Bini Re: po co to wszystko? wg sw. mnie ;-) IP: *.hkcable.com.hk 13.12.01, 14:33
                                Witaj fnoll,
                                milo bylo troche pogadac, dzieki za wyjasnienia.
                                Do zobaczenia w innym watku.
                                Pozdrowienia
                                Bini

                              • Gość: renka Re: po co to wszystko? wg sw. mnie ;-) IP: *.home.cgocable.net 13.12.01, 17:08

                                Fnoll, znowu mnie sprowokowales, tym razem ta miloscia.Widze, ze teraz TY
                                zaczynasz wzbudzac moje emocje. MILOSC u mnie ZAWSZE jest nr1.
                                Jak mozesz sadzic, ze nie ma wokol mnie milosci..A te kwiaty , te pierscionki,
                                te drobiazgi wokol mnie, ten spokoj i to, ze robie co chce , to nie milosc?
                                Ze nie ma wokol mnie WSZYSTKICH ludzi to przyznaje, ale jednoczesnie, musze
                                przyznac, ze innego rodzaju istoty ludzkie, myslace inaczej niz ja, to i
                                owszem , ciagna sie, gdziekolwiek sie pojawie.I przewaznie sie opedzam.. Taki
                                mam juz charakterek, lubie, jak sie cos dzieje na forum, a nie monologi
                                natchnionych guru, a reszta potakuje , ukradkiem ZIEWAJAC...
                                WOLNOSC , to nr2
                                JA jestem wolnoscia, umarlabym bez wolnosci jak zmarzniety gozdzik , stad moj
                                bunt i wszystko , co jest z tym zwiazane
                                Mozecie siedziec w swoich celach i cieszyc sie dostepem do namiastki
                                wolnosci, jaka jest internet, ale zeby czuc sie wolnym, trzeba czuc wiatr
                                siekacy po twarzy i milosc, bo ona nam rozswietla droge i ona grzeje nas w
                                plecy, kiedy tak idziemy pod wiatr!!
                                W jednym masz racje,pragne MILOSCI , bo jestem nia NIENASYCONA, bo ona mnie
                                stworzyla i ciagle sie domaga ofiar!
                                Ciagle musze jej oddawac , to co dostalam, fnoll..
                                Reszta to WOLNOSC.I tyle, szanowny fnollu.
                                I z mojej perspektywy widze wielu nadetych smutasow, ktorzy ani sa kochani,
                                ani kochaja, ani sa wolni.
                      • Gość: Bini Re: Do Kwieto IP: *.hkcable.com.hk 13.12.01, 07:22
                        Kwieto,
                        nie mialam zamiaru Cie dotknac, nie podwazam wiedzy, ktora posiadasz, czytalam
                        Wasz watek. Rozumiem, ze boli Cie lekcewazenie przez Renke Twoich prosb, jednak
                        jedno mnie zastanawia – jesli uwazasz, ze ona jest glupia, mowi bzdury, opluwa
                        jadem to po co z nia dyskutujesz? Nie lepiej zignorowac i porozmawiac z rownymi
                        sobie?

                        Pozdrawiam

                        • Gość: renka Re: Do Kwieto i Bini i do innych IP: *.home.cgocable.net 13.12.01, 07:36
                          Przepraszam, ze sie wypowiem, bo to i o mnie tutaj. Kwieto ze mna dyskutowal
                          na wlasna prosbe. Tak sie sklada, ze chyba bedzie musial pogodzic sie z "moja
                          wiedza" . On ja tylko osmiesza i wykrzywia,bo wyuczyl sie regulek,a tu myslec
                          trzeba , a nie recytowac.W Polsce nie ma zdrowego rynku, najpierw trzeba go
                          stworzyc.A moje wypowiedzi byly oczywiscie konsultowane, zanim je kwietowi
                          zapodalam. I to z nie byle kim.
                          • Gość: Bini Re: Do Renki IP: *.hkcable.com.hk 13.12.01, 08:37
                            Kwieto rozczulil mnie swoim uporem. Pewne fragmenty powinny znalezc sie w
                            cudzyslowiu, bylyby bardziej czytelne. Ale Ty tez czasem piszesz zagmatwanie...
                            przez to tyle zamieszania...
                            Pozdrawiam
                        • kwieto Tak Szczerze? - Do Bini 13.12.01, 11:08
                          Z dwoch powodow:

                          1. Mialem (plonna) nadzieje, ze uda mi sie uswiadomic Rence, ze mowi glupoty -
                          po pierwsze sam sie lubie doksztalcac (myslalem, ze Renka tez, ale sie
                          pomylilem), po drugie, jesli jest to statystyczny Polak na emigracji, i ona
                          takie poglady wtrynia Kanadyjczykom... to nic dziwnego, ze potem kraza "Polish
                          jokes"

                          2. Nie chcialbym, zeby ktos z polskich uzytkownikow tego forum uwierzyl, ze
                          rewelacje ekonomiczne przez Renke pisane maja jakis sens - i bez tego mamy zbyt
                          wiele klopotow w kraju, zeby potem szarpac sie z pikietami i marszami
                          gwiazdzistymi na sejm, rzad i wszystkie okoliczne banki.
                          Wystarczy nam, ze Miller usiluje robic ludziom wode z mozgow, twierdzac, ze za
                          kryzys gospodarczy jest odpowiedzialna RPP i probojac przeforsowac uzaleznienie
                          RPP od polityki rzadu (Rozwiazanie ktore w zadnej gospodarce nie jest
                          praktykowane - ze wzgledow oczywistych - nawet Belka jest mu przeciwny...)
                          • Gość: Bini Re: Tak Szczerze.... IP: *.hkcable.com.hk 13.12.01, 14:52
                            Kwieto,
                            od kilkunastu lat mam minimalmy kontakt z Polska, moje wiadomosci pochodza z
                            polskiej prasy w internecie, czytam wiadomosci krajowe nieregularnie, bo i tak
                            nie wiem, kto jest kto. Tu, gdzie mieszkam Polska jest malo znanym krajem, ale
                            ci, co troche o niej slyszeli, wiedza o zmianach na lepsze. Choc moze te
                            poglady nie sa juz aktualne, to ja nie zaprzeczam.

                            Pozdrawiam i zycze powodzenia
                  • Gość: renka panowie do ataku! IP: *.home.cgocable.net 13.12.01, 07:18
                    Ja atakuje sprawy, natomiast prosci ludzie atakuja mnie, bo nie rozumieja ..
                    Znaczy sie , do szkoly trzeba wrocic , lekcji troche pobrac z myslenia i
                    rozumienia.( myslenia kobiety inteligentnej i przewrotnej)
                    • Gość: alka_xx Re: proponuje rozejam... IP: 10.10.10.* 13.12.01, 10:52
                      Zabiore wreszcie ten glos, choc w zasadzie nie zapisalam sie w prowadzonej
                      dyskusji po zadnej z szanownych stron i to nie dlatego ze bywam " letnia" w
                      pogladach, ale za pozno wpadlam na temat i wlasciwie duzo z tego co chcialabym
                      powiedziec juz zostalo powiedziane!.
                      Ale poczytujac hurtem wiadome watki musze powiedziec, ze poza tym iz uczynil mi
                      sie lekki zamet, to zniesmaczyl mnie troche ten tak jawnie uprawiany
                      gremialny "sabat czarownic". A szczegolnie glosy tych, ktorzy nie wnikajac w
                      sedno argumentow tej i poprzednich slownych potyczek , chcieli takze cos od
                      siebie dorzucic, ale na zasadzie " dokopac lezacemu"!!!/ no bo kiedy go kopac,
                      nieprawdaz???/

                      Renka , ktora malo znam, tez mnie troche zniesmaczyla, bo argumenty ktorymi
                      szafuje na prawo i lewo sa zupelnie nieparalelne z jej tak okrzyczanym poziomem
                      intelektu!

                      Reasumujac twierdze , ze obie strony, chociaz jedna w duuuuzej przewadze
                      licznebnej, moga czuc sie jednakowo i pokonane , i zwyciezone rownoczesnie!

                      Niech wiec (s)pokoj zapanuje wszem i wobec!
                      alka
                    • Gość: Sławek Re: panowie do ataku! IP: 213.186.93.* 13.12.01, 15:38
                      Gość portalu: renka napisał(a):

                      > Ja atakuje sprawy, natomiast prosci ludzie atakuja mnie, bo nie rozumieja ..
                      > Znaczy sie , do szkoly trzeba wrocic , lekcji troche pobrac z myslenia i
                      > rozumienia.( myslenia kobiety inteligentnej i przewrotnej)

                      Nawet jeśli atakujesz sprawy a nie ludzi to nie oznacza, że jesteś zupełnie w
                      porządku bo robisz to tendencyjnie. Z ostatnich postów jednak wynika, że
                      kontratakowanie ludzi wychodzi ci równie dobrze jak im atakowanie ciebie.
                      A co do twojej inteligencji to myślę, że sposób w jaki ją ostatnio promujesz
                      powoduje, że nikt z prostych ludzi ci jej nie zazdrości.

                      • Gość: renka prostota;Slawek IP: *.home.cgocable.net 13.12.01, 17:19
                        Nie chce , zeby ktokolwiek mi czegokolwiek zazdroscil.Kazdy sobie kuje zycie
                        tak, jak chce.Ja sie nie kieruje autorytetami, bo bym nigdy nic nie zrobila.
                        Tyle tego siana jest wokol.
                        • Gość: Sławek Re: prostota;Slawek IP: 213.186.93.* 13.12.01, 18:15
                          Nie o autorytety mi chodziło ale skoro o nich mowa to ty jako prowokatorka
                          bardzo niedoskonała ( twierdzisz, że jesteś na forum po to żeby wzbudzać emocje
                          a kiedy już je wzbudzisz i sypią się gromy to grasz skrzywdzoną )znalazłabyś
                          wiele autorytetów które mogłabyś naśladować i uczyć się prowokowania. Tylko nie
                          szukaj w sianie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka