Dodaj do ulubionych

SPRAWA IN_GER - PRAWDA...

03.07.03, 22:28
BARDZO FALKONIASTY KOMUNIKAT SPECJALNY.

Witam wszystkich bardzo serdecznie,

Właściwie, Drodzy Forumowiczki/cze, miałam spore wątpliwości, czy poruszać tę
sprawę, wszak działa się ona na tym Forum i Forum Romantica ponad rok temu,
zostawiając w duszach wielu z nas, wtedy tu obecnych, smutek. Ktoś mi się
przyznał na privie, że dotąd nie potrafi wyrzucić tej sprawy z umysłu. Ja
sama nie potrafiłam tego zrobić, gdyż miałam odczucie, że ta sprawa nie
wyglądała tak, jak mieliśmy okazję przeczytać i jak pochopnie można było
wnioskować.

Chciałabym mianowicie poinformować Szanownych Państwa o prawdziwym
zakończeniu sprawy autora pięknych i wzruszających, bardzo emocjonalnych
wierszy, zamieszczanych przede wszystkim w dn. 28-30.06.2002 (można zapoznać
się z nimi poprzez wyszukiwarkę)na FR.
In_ger, bowiem taki nick przybrał, dawał do zrozumienia, że został opuszczony
przez kobietę. Zamieszczał też rozpaczliwe wątki na Forum Psychologia pod
innym nickiem - yayakoya. Z jego opowieści wysnuwał się wniosek, iz w
początkach znajomości z pewną Panią, poznaną w necie, dopuścił się kłamstwa,
nie przyznając się, że posiada rodzinę. Następnie obiecywał, że porzuci
dotychczasową żonę, sugerował, że poczynił takie kroki, by tylko być z
wybranką serca. Pani okazała, jak wszyscy to odebrali, zimne, wręcz lodowate
serce, nie wybaczając Panu kłamstwa. Pan próbował popełnić samobójstwo, w
ostatniej chwili kontaktując się z Panią. Został odratowany - dzieje tego
zdarzenia mozna odnaleźć w wątkach z połowy czerwca ub. roku na FP. Nawet po
tej eksplozji determinacji Pani odmówiła ponownego nawiązania bliższych
kontaktów z tym Panem. Już jako in_ger Pan ów przeniósł się na nasze Forum i
rozpoczął kampanię wierszy, w każdym następnym prezentując coraz gorszą formę
psychiczną. Wtedy odbieraliśmy to jako akt desperacji, coś tragicznie-
pięknego. Po 30.06.2002 seria wierszy i ich autor zniknęli, by więcej się nie
pojawić.
Nastepnie zelektryzowała wszystkich wymiana dość osobliwych postów pomiędzy
pa_czek i karin. Dało się z nich wywnioskować, że in_ger popełnił samobójstwo
w samotności i są to osoby, które go znały. Ba, jedna z nich towarzyszyła mu
ponoć w ostatniej drodze... Takie są wnioski z wątków.

A teraz napiszę rzeczywistą historię, w posiadanie której weszłam swoimi
drogami netowymi, m.in. nawiązując kontakt z osobami, które pamiętały
wydarzenia tamtych dni na FR, sprawdzając odpowiednie archiwa wiadomości -
m.in. raporty o samobójstwach z tamtego okresu czasu. Nieopatrznie bowiem na
wątkach same osoby, będące stronami wydarzeń, ujawniły kilka istotnych
informacji, pomagających przy odrobinie logicznego myślenia i starań na
znalezienie ich śladów w realu. Historia samego romansu jest jak najbardziej
prawdziwa, tyle że różni się paroma istotnymi szczegółami: in_ger nie
zamierzał porzucać żony, ŻYJE - nie popełnił w tamtych dniach samobójstwa z
miłości, gdyż przejęta faktem Pani pojechała do jego rodziny, by dowiedzieć
się, co się stało. Znalazła in_ger i jego współmałżonkę w jak najlepszym
zdrowiu. In-ger-owi pasował układ trójkatu miłosnego. Po całej tej historii
mocno rozżalona i roztrzęsiona Pani wyjechała do innego miasta. Natomiast
korespondencja pa_czek i karin była także dziełem in_ger. Właściwie,
skierowanym do porzucającej go Pani. Tak wygląda historia, która w pewnym
momencie stała się tabu na Forum.

Chcę powiedzieć, że już nie ma tego tabu. Została prawda, bardzo niewygodna
dla in_ger, naświetlająca od ciemnej strony jego postępowanie wobec Pani i...
wobec wtedy obecnych na FR osób. Niektórzy dotąd gryzą się tą historią,
zapadła im w serce, a tak naprawdę - nie ma czym się gryźć. Z niektórych z
nas zrobiono idiotów, na niektórych dopuszczono się wiwisekcji duszy. I
potem - zostawiono wszystkich z kwestią: "a róbcie co chcecie"... Taka jest
ciemna strona in_ger. Jasną zaś jego stroną są piękne wiersze, lecz nie
świadczą one, moim zdaniem, o szlachetności serca tej osoby.

Teraz możecie dociekliwe ptaszysko "rozstrzelać" na Forum. Jednakowoż
upraszam ewentualnych świadków oraz osoby, które coś wiedzą prawdziwego o tej
historii, o ujawnienie szczegółów i potwierdzenie moich słów.:)

Ktoś powiedział: "prawda was wyzwoli..." Będę się cieszyć, jeżeli chociaż w
czyimś przypadku to nastapi...

Pozdrawiam, :)
Obserwuj wątek
    • fnoll Re: SPRAWA IN_GER - PRAWDA... 03.07.03, 22:40
      zacny temat do sfilmowania :)
      • white.falcon Re: SPRAWA IN_GER - PRAWDA... 03.07.03, 22:46
        fnoll napisał:

        > zacny temat do sfilmowania :)

        Historia prawdziwa. Oparta na faktach. Zapewne niektórzy jeszcze ją pamiętają.
        Pozdrv.:)
      • jmx Re: SPRAWA IN_GER - PRAWDA... 04.07.03, 01:02
        fnoll napisał:

        > zacny temat do sfilmowania :)

        Tak, Re_ne może się schować, co?
        • Gość: Malwina Re: SPRAWA IN_GER - PRAWDA... IP: *.w193-250.abo.wanadoo.fr 04.07.03, 10:24
          jak to sie dzieje ze nawet cienia wspomnienia nie mam ?
          (ze tez ci sie chcialo takie dluuugasnie pisac ??? oooo)
          M.
          • jmx Re: SPRAWA IN_GER - PRAWDA... 04.07.03, 13:47
            In_ger na tym forum "występował" jako 'yayakoya' i myślę, że niejedna osoba go
            pamięta.
    • kasia-s Re: SPRAWA IN_GER - PRAWDA... 04.07.03, 10:12
      A jednak tu też jest, to dobrze, bo niektórzy tu atakowali tą skrzywdzoną
      dziewczynę za bezduszność, może za drugim razem się zastanowią, zanim bedą
      ferować kategoryczne wyroki...
      • white.falcon Re: SPRAWA IN_GER - PRAWDA... 04.07.03, 17:44
        kasia-s napisała:

        > A jednak tu też jest, to dobrze, bo niektórzy tu atakowali tą skrzywdzoną
        > dziewczynę za bezduszność, może za drugim razem się zastanowią, zanim bedą
        > ferować kategoryczne wyroki...

        Dlatego ten wątek istnieje w kilku "odsłonach". Prawda musiała zostać
        ujawniona - tak uznałam poprostu. :)
        Pozdrv.:)
        • Gość: Malwina Re: SPRAWA IN_GER - PRAWDA... IP: *.d1.club-internet.fr 04.07.03, 17:56
          pamietam tylko jajakoja
          • white.falcon Re: SPRAWA IN_GER - PRAWDA... 04.07.03, 18:52
            Gość portalu: Malwina napisał(a):

            > pamietam tylko jajakoja

            Wątki in_ger są na Forum Romantica - wystarczy użyć wyszukiwarki. Yayakoya z
            FP - to właśnie in_ger, tak samo jak pa_czek. Wyszukanie całej historii w
            wersji netowej jest proste. A lektura - ciekawa i pouczająca.
            Pozdrv.:)
            • ja_nek Re: SPRAWA IN_GER - PRAWDA... 04.07.03, 23:26
              Dawno nie czytałem FP.
              Dodam to, co już wspomniałem na FR.
              In_ger to ciemna strona forum...
              Jestem z Tobą Falcon i poświadczam Twoje wnioski, dokonano oszustwa wręcz
              niesłychanego dokonując rzekomego samobójstwa na forum. Zagrano na
              najdelikatniejszych strunach i skrzywdzono kobietę.

              Może dorzucę inny nick in_gera: karin

              Pozdrawiam
              janek
              • white.falcon Re: SPRAWA IN_GER - PRAWDA... 05.07.03, 00:26
                ja_nek napisał:

                > Dawno nie czytałem FP.
                > Dodam to, co już wspomniałem na FR.
                > In_ger to ciemna strona forum...
                > Jestem z Tobą Falcon i poświadczam Twoje wnioski, dokonano oszustwa wręcz
                > niesłychanego dokonując rzekomego samobójstwa na forum. Zagrano na
                > najdelikatniejszych strunach i skrzywdzono kobietę.
                >
                > Może dorzucę inny nick in_gera: karin
                >
                > Pozdrawiam
                > janek

                Ponadto nicki osoby, o której mowa w moim wpisie, to - na Forum Psychologia:
                yayakoya. Na Forum Romantica: pa_czek, in_ger.
                Pozdrv.:)
                • lallka2 Re: SPRAWA IN_GER - PRAWDA... 05.07.03, 00:36
                  a swistak siedzi...

                  • white.falcon Re: SPRAWA IN_GER - PRAWDA... 05.07.03, 01:11
                    lallka2 napisała:

                    > a swistak siedzi...
                    >
                    Skoro tak twierdzisz, to zadaj sobie trud i przeczytaj całą "lekturę", wyłuskaj
                    informacje użyteczne - do sprawdzenia i je sprawdź. Wyjdzie Ci to, co wyszło
                    mi. Jeżeli masz odwagę, to sprawdź w realu... A potem - porozmawiamy o świstaku
                    i jego sreberkach.:)
                    Pozdrv.:)
                    • procesor Re: SPRAWA IN_GER - PRAWDA... 06.07.03, 21:12
                      Sprawe pamietam. Paskudne oszustwo.
                      Nie nalezy tak żartowac z ludzi - kto wie ile osób za niego wieczne
                      odpoczywanie zmówiło, ciekawe czy to nie jest trochę jak fatum.
                      Nie dopadnie go kiedys?..
                      • white.falcon Re: SPRAWA IN_GER - PRAWDA... 07.07.03, 00:07
                        procesor napisała:

                        > Sprawe pamietam. Paskudne oszustwo.
                        > Nie nalezy tak żartowac z ludzi - kto wie ile osób za niego wieczne
                        > odpoczywanie zmówiło, ciekawe czy to nie jest trochę jak fatum.
                        > Nie dopadnie go kiedys?..

                        Któż to wie... To było na tyle perfidne oszustwo, że skrzywdzono nie tylko
                        dziewczynę (i tak pokrzywdzoną), ale jeszcze nadużyto ludzkiej życzliwości i
                        dobrych serc. Dlatego - po sprawdzeniu informacji w realu - postanowiłam
                        przypomnieć o tym na Forum, by ludzie, którzy byli świadkami tej historii
                        wiedzieli i nie dręczyli się, że "a może, gdyby..." lub podobnie. Każdy i bez
                        tego ma swoje troski i zmartwienia, więc niech Ci - wrażliwsi wśród nas - mają
                        o jeden smutek mniej.
                        Pozdrv.:)
    • Gość: Kasia Re: SPRAWA IN_GER - PRAWDA... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.03, 15:21
      Oj, znam ten typ faceta, z autopsji niestety... Moze nie w tak drastycznej
      formie, ale charakterek podobny... takie przedstawienia robic na forum...
      Niezla przestroga.
      A facet - slow mi brak, okreslenie go kanalia jest zdecydowanie za slabe.
    • ellenai Re: SPRAWA IN_GER - PRAWDA... 06.07.03, 21:48
      dobrze ze sa tacy jak Ty ktorzy zadaja sobie trud zdemaskowania kretyna ktory
      nie liczy sie z uczuciami drugich.Obila mi sie ta historia o uszy,cos tam do
      mnie doszlo ale nigdy nie znalam do konca calej prawdy, teraz wiem jak to
      bylo,eh niektorzy to maja calkiem nie tak pod sufitem,tylko kto wie czy to do
      niego tak nie wroci,w przyrodzie przeciez nic nie ginie,pozdrowka.
      • white.falcon Re: SPRAWA IN_GER - PRAWDA... 07.07.03, 00:10
        ellenai napisała:

        > dobrze ze sa tacy jak Ty ktorzy zadaja sobie trud zdemaskowania kretyna ktory
        > nie liczy sie z uczuciami drugich.Obila mi sie ta historia o uszy,cos tam
        do
        > mnie doszlo ale nigdy nie znalam do konca calej prawdy, teraz wiem jak to
        > bylo,eh niektorzy to maja calkiem nie tak pod sufitem,tylko kto wie czy to do
        > niego tak nie wroci,w przyrodzie przeciez nic nie ginie,pozdrowka.

        M.in. Sądzę, że to jest nauczka na przyszłość dla podobnych mu osobników, iż
        nawet w tak anonimowym miejscu, jak net, nie można być bezkarnym, bo w końcu
        ktoś może zadać sobie trud i ustalić, jak to było naprawdę.
        Pozdrv.:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka