Dodaj do ulubionych

singiel od czasu do czasu

06.10.07, 20:35
Jest sobota wieczór, a ja odwiozłem właśnie moją narzeczoną do
klubu, na imprezę ze znajomymi, z którymi podobno nie nawiążę
dobrego kontaktu... Nie sprzeczam się z tym, ale jest mi przykro, że
moja najdroższa i tak woli w tej chwili ich towarzystwo. Kochamy się
bardzo, i raczej nie mam co do tego wątpliwości, jednakże nie mogę
przestać czuć się w tej chwili odtrąconym.
To raczej nie zazdrość, gdyż wspomniane towarzystwo to grupa
wolontariuszy o wielkich sercach, ale raczej nieposkładanym życiu,
skupiająca w 90% gayów, rozwodników/czek w wieku raczej
niekonkurencyjnym dla mojego własnego. Poza wolontariatem łączy ich
jedna cecha - single. Moja narzeczona od pewnego czasu zafascynowała
się nimi wszystkimi. Nie ma nic w tym złego. Sam to popieram, bo
nikt nie powinien być skazany na wyłączne towarzystwo swojego
życiowego partnera. Zwłaszcza na studiach, gdy wchodzi się właśnie w
pełni dorosłe życie - moja narzeczona jest młodsza o kilka lat.
Problem w tym, że jest sobota wieczór, a ja pracuję do późna w
tygodniu. Mówiłem, że będzie mi przykro, ale i tak jestem teraz
sam...
Zaraz wybiorę sie do Proximy, klubu studenckiego, gdzie chodziłem
lata temu, zanim związaliśm się ze sobą tak mocno. W zasadzie nie
wiem po co. Posiedzę, popodpieram ścianę, bo wcale nie chcę się
odgrywać. Po prostu nie mam wyboru. W takich okolicznościach nie
będę siedział w domu przed telewizorem.
Jeśli wydaje się Wam, że jestem narzekającym zazdrośnikiem, z
zasadami z XIX wieku, bardzo proszę, oświećcie mnie. Może zwykle
przesadzam. Dzięki. Bye.
Obserwuj wątek
    • tysia131 Re: singiel od czasu do czasu 06.10.07, 21:30
      Goclawku! Nie wiemy jaka jest cala sytuacja - jak duzo czasu
      spedzacie ze soba, jak czesto spotyka sie "grupa" twojej dziewczyny,
      jak czesto ona dolacza do nich, jak bardzo sobie ufacie i jak duzo
      swobody sobie dajecie... Duzo czynnikow jest nieokreslonych, ale
      generalnie - masz prawo do tego by bylo ci teraz smutno. Skad taka
      pewnosc twojej dziewczyny ze nie dogadasz sie z tym towarzystwem? A
      moze ty ja w jakis sposob ograniczasz? Hmmmm.... Trudno tak
      wyrokowac znajac tylko racje jednej strony...

      Mimo wszystko - sciskam cieplutko!
      • sankanda Re: singiel od czasu do czasu 06.10.07, 21:44
        gdybym byla facetem, to bym ja zagnala do prasowania koszul...
        a tak poza tym to mam pytanko : kto u was zmywa gary ?
        • kasha101 Re: singiel od czasu do czasu 06.10.07, 22:28
          Wiesz co Goclawek, nie jestes zadnym zazdrosnikiem, kazdemu na Twoim
          miejscu byloby przykro, masz prawo tak sie czuc...
          Ja nie wyobrazam tego u siebie-jasne, trzeba miec czasem swoje
          towarzystwo, dla zdrowia psychicznego:), ale zwiazek chyba na tym
          miedzy innymi polega, e takze bywa sie gdzies razem, prawda?
          Czy wy gdzies razem chodzicie do ludzi?
          Wiesz, ona jest jak piszesz, mloda, wiec jest ciekawa ludzi,
          nowosci, zabawy i moze nawet nie zdaje sobie sprawy, ze Cie rani...

          A moze ....wstydzi sie starszego kolesia przed swoimi znajomymi...?
          nie wiem, moze wcale tak nie jest, dywaguje tylko...

          Nastepnym razem zasugeruj, zeby pozwolila Tobie zadecydowac, czy
          bedziesz sie dobrze bawil i nalegaj na wspolne wyjscie. Moze sie z
          nimi dogadasz? ale to Ty musisz sam ocenic, a nie ona:)

          Wiesz, mam kumpele ktora byla w zwiazku z duzej milosci, szaleli za
          soba, byl tylko duzy minus - mieli swoje towarzystwa, ona-klubowe
          wlasnie, on-preferowal domowe nasiadowy. I ona chodzila sama,
          roznica taka tylko, ze on nie chcial, bo kasa, bo to, bo tamto...I
          znalazla sobie kumpla-klubowicza, a dzis z tym kumplem planuja
          dzidzie. Moze ciut inna sytuacja, ale moral taki sam: osobne
          wyjscia, osobne towarzystwa moga prowadzic do rozpadu
          zwiazku...Wiec, Goclawku, walcz:)!
        • goclawek Re: singiel od czasu do czasu 06.10.07, 23:10
          a wiesz, że na zmianę. Ja rzadziej, bo późno wracam z pracy. Ale
          rozumiem kontekst. Nie jestem super macho.
          • salatka-warzywna Re: singiel od czasu do czasu 06.10.07, 23:18
            i dobrze, że nie jesteś.
            Ty postąpiłbyś inaczej, widocznie dla niej było ważne, żeby iść samej. ludzie
            się różnią. dzięki temu, że nie protestowałeś, nie będzie się czuła ograniczona
          • best-forest Re: singiel od czasu do czasu 06.10.07, 23:40
            Powinieneś jej zrobić niespodziankę i tam pójść. Dla miłości robi się różne
            rzeczy. Każda dziewczyna chciałaby mieć takiego chłopaka jak ty. Powodzenia!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka