aspire81
28.12.07, 12:10
To byla wielka milosc, myslalam,ze do konca zycia..ale - rozstalismy sie ponad 5lat temu,o powodach nie ma co pisac bo to zbyt skomplikowane, w kazdym razie to on zerwal - jezeli to ma jakiekolwiek znaczenie.. Ja po jakims czasie ulozylam sobie zycie na nowo..Chyba jestem szczesliwa, chociaz nadal czesto mysle o nim myslalam..Nie mielismy kontaktu przez ten caly czas od zerwania, az tu niedawno on sie odzywa. Po tylu latach! Spotkalismy sie, pogadalismy, powspominalismy itd.. Z mojej strony nic nie ma, ot czysta sympatia..On z kolei napisal,ze kocha, ze nie moze zapomniec, ze z nikim nie moze sie zwiazac przeze mnie..itd..czemu mi to robi ? Czemu odzywa sie dopiero po tak dlugim czasie ? Czy to mozliwe,zeby przez ten caly czas rzeczywiscie kochal ?