hsirk
12.01.08, 23:19
po lekturze slawnego ostatnio watku, powtorze sie wprawdzie, ale
jakos krzywo w monitor patrze...
choc urodzilem sie juz wredny i skrzywiony i przez cale zycie
trenuje by ten stan udoskonalic.
poznalem paru emigrantow. fakt, wybiorczo. tych ktorych chcialem i
ktorzy byli jakos zbiezni ze mna. oni jednak sa trzezwi i nie czuje
u nich tego co wylewa sie z emigrantow na tym forum. (moze nie ze
wszystkich, nie wiem, jednakowoz jest tego na tyle duzo, ze rzuca
sie w oczy)
a co? zagadka...
poczucie odciecia sie od syfu i stawanie na pozycji lepszego,
jasniej myslacego, lepiej sytuowanego no w ogole mistrza swiata, nie
to co to barachlo tutaj.
i zapewniam was jeszcze raz: wasze gow.no smierdzi dokladnie tak
samo jak moje. nawet jak je spryskujecie perfumami.
w polsce sa bandyci, zlodzieje, oszysci, ku.. i chamy.
fakt.
ale u was tez, tylko ze staracie sie tego nie widziec.
i tyle.
nie puszczajcie wiec tak smierdzacych bakow tutaj.