Dodaj do ulubionych

Romans z szefem

13.02.08, 18:54
Droga czytelniczko!

Jeśli przydarzył ci się romans z szefem, chciałabym Cię zaprosić do
udziału w programie Dzień Dobry TVN. Dla wielu osób jest to ważny,
bliski sercu temat i byłyby ciekawe wysłuchać twojej historii.
Planujemy zatem mówić o tym problemie na antenie TVN. Być może Twoje
wystąpienie komuś pomoże?
Osobom które się do nas zgłoszą gwarantujemy CAŁKOWITĄ DYSKRECJĘ.
Na pewno nie ujawnimy Twojej tożsamości, jeśli nie będziesz sobie
tego życzyła. Jeśli tak będziesz wolała, możesz nie pokazywać swojej
twarzy.
Proszę o kontakt na email:
a.rokicka@tvn.pl.
Podaj swój numer telefonu, oddzwonię.
Obserwuj wątek
    • dr.hook Re:No to ja ci cos opowiem. 13.02.08, 19:03
      Moja matka gdy byla mloda miala romans ze swoim szefem, co sie
      skonczylo tym ze zazdrosna zona szefa zbila moja matke walkiem do
      ciasta i grozila nozyczkami.
      Tak to sie konczy romans.
      • clarissa3 Re:No to ja ci cos opowiem. 13.02.08, 20:41
        Ciekawe czy ten szef/mąż walkiem też oberwał? Czy może obiadek
        ekstra i kapcioszki?
        • dr.hook Re:No to ja ci cos opowiem. 13.02.08, 20:51
          pan ten nie oberwal walkiem.Nie. Tylko do tego zrobil jeszcze podla
          rezcz.
    • friendii Re: Romans z szefem 14.02.08, 08:54
      Wystapienie na pewno pomoże zarobić kasę stacji oraz osobom
      zatrudnionym przy programie. Zanim wpadniecie na pomysł, żeby
      charytatywnie pomóc im zdobywać pieniądze, upomnijcie się o
      wynagrodzenie za swoje telewizyjne wystepy.
    • jackulus A nie drży Pani ręka... 14.02.08, 09:03
      przy pisaniu, jak wielu osobom kwestia czyjegoś romansu leży na
      sercu ? Jak bardzo waży to na naszych losach ? I przypuszczaniu, jak
      głęboko będzie im w stanie Pani i Pani telewizja pomóc ?

      A może, zupełnie przy okazji, chodzi o tzw. oglądalność ? O reklamki
      na przykład ? O pieniążki dla Pani i Pani telewizji ? O dalsze
      ogłupianie i tak już ponad miarę ogłupionych ludzi ?

      Droga Dziennikarko !

      A może uczciwiej byłoby napisać, że Wasza (czyli "nasza") ulubiona
      telewizja, po raz kolejny staje na głowie i szuka tematu, którym
      będzie mogła po raz (tv)n-ty zrobić wodę z mózgu naiwnym i biednym w
      sumie ludziom ? Że szykuje kolejną okazję, w której będzie mogła
      obdzierać ludzi z prywatności i fundować plebejską rozrywkę
      wpatrzonej w niebieski ekranik tłuszczy ? Że jest jej przykro
      zajmować się brukowymi tematami, ale na życie zarabiać trzeba ?

      A może Pani (naprawdę) wierzy w głęboką misyjność jej programu o
      romansach z szefem i jego zbawienny wpływ na ludzkie losy ?

      :-)))
      • agata.d.rokicka Re: A nie drży Pani ręka... 14.02.08, 09:20
        Jeśli są osoby na tym forum, które chciałyby wystąpić w telewizji i
        opowiedzieć o sobie, to zapraszam.
        Telewizja mówi o sprawach ludzkich i romans z szefem jest właśnie
        takim tematem.
        Pozdrawiam,
        Agata Rokicka
        • adhd1 Re: A nie drży Pani ręka... 14.02.08, 16:45
          Litości...o naiwności ! cytat telewizja mówi o sprawach ludzkich i
          romans z szefem jest właśnie takim tematem. Zastanawia mnie kto
          takie "dziennikarki" przyjmuje do pracy ? to jest skandal przecież.
          • ania1022 Re: A nie drży Pani ręka... 15.02.08, 21:11
            > Litości...o naiwności ! cytat telewizja mówi o sprawach ludzkich i
            > romans z szefem jest właśnie takim tematem. Zastanawia mnie kto
            > takie "dziennikarki" przyjmuje do pracy ? to jest skandal
            przecież.

            Skandal tez ludzka rzecz. Przeciez sie zdarzaja takie sytuacje to
            dlaczegoby o nich nie porozmawiac? A poz tym szef niekoniecznie musi
            byc zonaty...
    • spinline Re: Widze to jak w Dr. Phil 14.02.08, 16:08
      po jednej stronie siedza szefowiue z pieknymi wspolpracowniczkami
      po drugiej stronie siedza zdradzone zony z dziecmi.

      I jedni i drudzy maja wiele do powiedzenia:=)))
    • hsirk Re: Romans z szefem 15.02.08, 22:56
      Pani Agato!

      prowadzi pani ten program. czy to znaczy ze szef juz Pania rypal ?
    • natusia798 Re: Romans z szefem 24.02.08, 14:26
      Ja chcialam napisac cos na ten temat, ktory jest mi bliski,
      poniewaz sama mam romans ze swoim szefem. Mam 22 lata i od ponad
      1,5 roku pracuje w jednej firmie. Trzy miesiace temu mialam lunch z
      kolegami i kolezankami z pracy. Wypilismy kilka drinkow i stalo
      sie. Zaczelam sie calowac ze swoim szefem, ktory tez byl wstawiony.
      Na nastepny dzien nie wiedzialam co ze soba zrobic. Glupia bardzo
      sytuacja a do tego dziwna atmosfera w pracy. Moj szef ma 36 lat
      zone i trojke dzieci, ale jest tak przystojny ze trudno mu sie
      oprzec. Na poczatku obydwoje mielismy watpliwosci i uznalismy ze
      wszystko to co sie wydarzylo powinnismy puscic w niepamiec. Mimo
      naszej decyzji bylo nam coraz trudniej zapanowac nad tym co sie
      dzieje miedzy nami. Decyzja aby to dalej ciagnac jest trudnym i
      ryzykownym posunieciem, poniewaz wiele ludzi w tym my mozemy
      cierpiec. Jednakze decyzja aby to definitywnie zakonczyc jest tez
      trudna. Narazie sami nie wiemy co z tym wszystkim robic.
      Ja jestem mloda i atrakcyjna kobieta i wiem ze moglabym byc z kims
      mlodszym i wolnym, ale ja nie szukam stalego zwiazku. Chce poprostu
      spedzac z kims czas bez zadnych zoobowiazan. Nie oczekuje od mojego
      szefa podwyzki czy awansu ani tez tego aby rozstal sie z zona.
      Oczekuje tylko milej zabawy. To jest tak ze wiekszosc czasu spedzam
      w firmie i nie mam czasu na powazny zwiazek. Dlatego tez milo jest
      miec kogos tu w pracy. Niestety zyjemy w takich czasach ze jesli
      ktos chce osiagnac sukces zawodowy musimy sie pewnych rzeczy
      wyrzec. Ja nie mam czasu na milosc. Za duzo problemow ona przynosi.
      Zwiazek z moim szefem mi odpowiada poniewaz ja zachowuje poczucie
      wolnosci. On nie wymaga ode mnie zadnych poswiecej a ja od niego, a
      w pracy czujemu sie szczesliwsi.
      • seksuolog Zeby ci sie wydarzylo 24.02.08, 14:57
        natusia798 napisała:

        >Moj szef ma 36 lat
        > zone i trojke dzieci, ale jest tak przystojny
        ze trudno mu sie
        > oprzec. Na poczatku obydwoje mielismy
        watpliwosci i uznalismy ze
        > wszystko to co sie wydarzylo powinnismy puscic
        w niepamiec. Mimo
        > naszej decyzji bylo nam coraz trudniej
        zapanowac nad tym co sie
        > dzieje miedzy nami. Decyzja aby to dalej
        ciagnac jest trudnym i
        > ryzykownym posunieciem, poniewaz wiele ludzi w
        tym my mozemy
        > cierpiec. Jednakze decyzja aby to definitywnie
        zakonczyc jest tez
        > trudna. Narazie sami nie wiemy co z tym
        wszystkim robic.
        > Ja jestem mloda i atrakcyjna kobieta i wiem ze
        moglabym byc z kims
        > mlodszym i wolnym, ale ja nie szukam stalego
        zwiazku. Chce poprostu
        > spedzac z kims czas bez zadnych zoobowiazan.
        Nie oczekuje od mojego
        > szefa podwyzki czy awansu ani tez tego aby
        rozstal sie z zona.
        > Oczekuje tylko milej zabawy. To jest tak ze
        wiekszosc czasu spedzam
        > w firmie i nie mam czasu na powazny zwiazek.
        Dlatego tez milo jest
        > miec kogos tu w pracy. Niestety zyjemy w
        takich czasach ze jesli
        > ktos chce osiagnac sukces zawodowy musimy sie
        pewnych rzeczy
        > wyrzec. Ja nie mam czasu na milosc. Za duzo
        problemow ona przynosi.
        > Zwiazek z moim szefem mi odpowiada poniewaz
        ja zachowuje poczucie
        > wolnosci. On nie wymaga ode mnie zadnych
        poswiecej a ja od niego, a
        > w pracy czujemu sie szczesliwsi.

        Nalezy miec nadzieje ze zdarza ci sie w zyciu
        dwie rzeczy:

        1. Byc moze minie ci chec na zabawy bez
        zobowiazan i zalozysz rodzine z potomstwem a
        najlepiej z trojka. Wtedy w pewnym momencie
        wyjdzie na jaw ze twoj partner nie ma ochoty
        marnowac calego czasu na rodzine tylko ma wesole
        odskocznie z atrakcyjnymi mlodymi laskami bez
        zobowiazan.

        2. Byc moze chec na zabawy bez zobowiazan ci nie
        minie i bedziesz sie dobrze bawila do czasu gdy
        zabawiacze przerzuca sie na mlodsze i bardziej
        atrakcyjne lasencje a ty zostaniesz sama i
        bedziesz miala co wspominac.
      • spinline Re: Dobre sobie.:=)) 24.02.08, 14:58
        tak, sobie to wszystko pieknie wmowilas. Kariera? Jaka kariere
        mozna rozpoczynac majac 22 lata? Jak start dla dobrej kariery to
        czasem wiele lat studiow i to zagranicznych.

        Kontynulujac romans z tym mezczyna przyczynisz sie posrednio do
        rozbicia jego rodziny.
        Ten czlowiek ma OBOWIAZEK wobec zony i 3 dzieci.
        To ze dla ciebie traci glowe swiadczy, ze jest glupi. Badz ta
        madrzejsza i dojrzalsza z was obojga, daj mu kopa w dupe i niech
        wraca do zony i dzieci. Tam gdzie posial tam niech kosi.

        Jestes kobieta i powinnas miec silniejsze zasady. Bo tylko silne
        kobiety zachodza tam gdzie chca i robia prawdziwe kariery. O
        slabych kobietkach zaczna wkrotce ludzie plotkowac, a opinie o
        sobie jest trudno zmienic. Bedzie ci ona towarzyszyc przez wiele
        lat jako panienki dupodajki. Czy warto skoro masz ambicje?
        • natusia798 Re: Dobre sobie.:=)) 24.02.08, 15:54
          Dzieki za szczera wypowiedz na ten temat. Moze i masz racje z tym
          wszystkim. Z jednym sie tylko nie zgodze ze uwazasz ze majac 22
          lata drzwi do osiagniecia sukcesu sa zamkniete. Ja ucze sie w
          renomowanej szkole i owszem zgodze sie z toba ze teraz nie mozna
          mowic o jakiejkolwiek karierze. Jednak jesli teraz skupie sie tylko
          na pracy i nauce w przyszlosci moze cos z tego bedzie. Angazowanie
          sie teraz w powazny zwiazek moze mi te plany zniszczyc. Dzieki za
          twoja opinie. Pozdrawiam serdecznie
      • spinline Re: Poza tym :=))) 24.02.08, 15:56
        Nie oczekuje od mojego
        szefa podwyzki czy awansu ani tez tego aby rozstal sie z zona.
        ....................................

        Jeżeli liczysz na to,że ów szef roziwedzie się dla Ciebie z żoną
        to 'fruwasz' już w fantazji. Nie znasz życia.
        On dla ciebie nigdy się nie rozwiedzie z żoną i nie zostawi dzieci.
        Jezeli uważasz,że się myle to - sama sprawdż to, a żobaczysz co się
        stanie.

        Tutaj kiedyś pisał facet o kochance, z którą miał niesamowity seks.
        Jednak określał ją jako 'dobrą dupę'. I nic więcej.
        Mężczyni dzielą seks i miłość. To dla nich czasami dwa rózne
        pojęcia.

        Nie wiesz jaki jest w domu, jak traktuje dzieci. Zapewniam cię ze
        aż tak wielkiej władzy nad nim z pewnoscią to ty nie masz aby przez
        romans z toba on miał odejsc od swojej rodziny.

        To co moze się wydarzyć to żona się o was dowie i się
        rozwiedzie.Ale zanim to przezyje koszmar, ktorego przyczyną i ty
        bedziesz.

        dlatego wybierz w tym co z gruntu złe, mniejsze zlo. Popros pana o
        podwyżkę pensji, a za zarobione pieniadze idz na porzadne studia,
        które ci cos w zyciu dadzą.

        I pamiętaj nie ufaj nigdy żonatym meżczynom.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka