Bardzo proszę o odpowiedz

23.08.03, 15:05
Mam 25 lat. Nigdy nie miałam, ani nie byłam z facetem. Nie odczuwam również
potrzeb seksualnych. Wstyd się przyznać, ale nawet nie wiem co znaczy,
odczuwać tę potrzebę. Kiedyś zostało zadane mi pytanie przez profesjonalistę,
czy coś takiego jest u mnie. Właśnie od tego momentu głębiej zaczęłam
zastanawiać się, że może coś ze mną nie tak. Wiem jednak,że jeśli tak jest to
przecież można coś z tym zrobić. Dlatego proszę wszystkich, którzy orientują
się w tych tematach o wypowiedzenie się na temat (co mogło mieć na to wpływ,
może polecicie mi jakąś dobrą książkę na temat tych zagadnien, jaki wpływ
może to wywierać na moje funkcjonowanie, czy to poważny problem/zaburzenie i
jak sobie z tym poradzić). Z góry dziękuję za wszelkie informacje.
    • sdfsfdsf Re: Bardzo proszę o odpowiedz 23.08.03, 15:46
      psychicznej potrzeby przebywania z facetem tez nie odczuwasz? mam na mysli
      jakies fascynacje, milosc, jezeli nie to moze wolisz kobiety?
      • Gość: oak Re: Bardzo proszę o odpowiedz IP: iB.rudanet.com:* 23.08.03, 16:34
        sdfsfdsf napisał:

        > psychicznej potrzeby przebywania z facetem tez nie odczuwasz?

        a coś takiego w ogóle istnieje ?
    • asentra Re: Bardzo proszę o odpowiedz 23.08.03, 16:47
      Do kobiet również mnie nie ciągnie, tzn, nic takiego nie czuję. Jeśli natomiast
      chodzi o psychiczną potrzebę przebywania z kimś to tylko czasami, ale to tylko
      takie przebłyski myśli, że może dobrze byłoby gdybym ludzi (wszelkiej płci)nie
      trzymała tak bardzo na dystans od siebie.
      • Gość: fara Re: Bardzo proszę o odpowiedz IP: *.milc.com.pl / 10.1.82.* 23.08.03, 17:24
        a i może tu jest pies pogrzebany?? masz swój własny świat do którego nie
        wpuszczasz byle kogo,izolujesz od ludzi,albo jesteś nieśmiała???może ktoś
        kiedyś ci wmawiał że z mężczyznami to nigdy nie wiadomo,że są niestali..i takie
        tam bzdury???wyjdź do ludzi!najwyższa pora rozglądnąc sie wokól siebie..może ty
        spodobałaś się komuś ale nawet tego nie zauważyłaś???nie wiem trochę to
        dziwne..może ty się ich boisz???
      • balsamo Bardzo proszę, oto odpowiedź! 23.08.03, 17:37
        to moze zacznij od przyjazni z kotem ?
        przyzwyczaisz sie do żywej istoty obok, w dzień i w nocy, poglaszczesz go
        czasem, moze nawet polubisz i byc moze nadejdzie Cię potrzeba bliskości innej,
        tym razem ludzkiej istoty ...


        asentra napisała: <j.w.>
    • trium Re: Bardzo proszę o odpowiedz 24.08.03, 12:04
      Ja sobie tego nie wyobrażam. Też jestem niesmiała, nie nawiazuję szybko
      znajomości i czasami nie mam odwagi nawet spojrzeć na faceta, który mi się
      podobał. Ale to nie znaczy, ze nie czuję potrzeby bycia z kimś, świadomości, ze
      mam bratnią dusze i mam z kim dzielić się swoimi radościami i smutkami. Tak
      samo jest z potrzebą bycia komuś potrzebną.
      Co robisz, kiedy przydarzy Ci się jakies nieszczeście?! Płaczesz w poduszkę?
      Kiedy doznasz szczególnej radości?! Nie chciałabyś o tym komuś wyszeptać? Nie
      wierzę. Co innego potrzeby fizyczne, tu już bardziej jestem skłonna dać wiarę
      temu co piszesz. Tym bardziej, ze do tej pory nie bardzo wiesz co tracisz. No,
      chyba że próbowałaś...
      • asentra Re: Bardzo proszę o odpowiedz 24.08.03, 12:23
        trium napisała:

        > Ja sobie tego nie wyobrażam. Też jestem niesmiała, nie nawiazuję szybko
        > znajomości i czasami nie mam odwagi nawet spojrzeć na faceta, który mi się
        > podobał. Ale to nie znaczy, ze nie czuję potrzeby bycia z kimś, świadomości,
        ze
        >
        > mam bratnią dusze i mam z kim dzielić się swoimi radościami i smutkami. Tak
        > samo jest z potrzebą bycia komuś potrzebną.
        Wiesz, to chyba mój główny problem ja po prostu nie noszę w sobie tego uczucia,
        że chciałabym być komuś potrzebna, tzn. prawdopodobnie wyparłam to. Łatwiej mi
        być dla innych, czuć się potrzebną.
        > Co robisz, kiedy przydarzy Ci się jakies nieszczeście?! Płaczesz w poduszkę?
        > Kiedy doznasz szczególnej radości?! Nie chciałabyś o tym komuś wyszeptać? Nie
        > wierzę.
        Uwierz mi jednak. Ponieważ akurat to co poruszasz tutaj związane jest z
        depresją,k która powoduje, że nie czuję radości, smutku, nie potrafię płakać.
        Jak długo to już trawa sama nie pamietam. Czyżby od zawsze? Co mogłogło mieć na
        to wpływ? Dlaczego nic nie czuję, nie dopuszczam ludzi do siebie, czy mogły
        mieć na to wpływ jakieś wydarzenia z przeszłości? Sama nie wiem, o co chodzi.
        Czy teraz Jesteś skłonna mi uwierzyć? Może przychodzą Ci do głowy jakieś myśli
        co może wpływać na takie stany. Nie chodzi mi ogólnie o mój przypadek, ale
        ogólnie. Może w końcu do czegoś sensownego dojdę. Tak czasami mam wrażenie, że
        życie mi ucieka. Czemu?
        Co innego potrzeby fizyczne, tu już bardziej jestem skłonna dać wiarę
        > temu co piszesz. Tym bardziej, ze do tej pory nie bardzo wiesz co tracisz.
        No,
        > chyba że próbowałaś...
        • trium Re: Bardzo proszę o odpowiedz 24.08.03, 12:34
          Wiesz... współczuję Ci. Sama przechodze teraz trudny okres. Dokładnie od środy
          jestem rozwódką. Nie potrafię sobie z tym poradzić i jedyne co robię
          skutecznie, to odsuwam się od ludzi. Zamykam się w swoim świecie, nie
          dopuszczam do niego nikogo, uważając, ze nikt nie jest w stanie mnie zrozumieć,
          pomóc. Nikt nie moze mieć pojęcia, co przeżywam, jak cierpię... Nie chcę się z
          nikim podzielić moimi uczuciami, płaczę w poduszkę, zeby rodzina się nie
          martwiła, udaję twardą, by innym było lżej. Ale nie jestem sobą. Źle mi z tym i
          choć moje postępowanie na to nie wskazuje, najbardziej czego mi trzeba, to
          kogoś obok siebie...
          Jesli Ty kogoś takiego nie potrzebujesz, jest Ci dobrze samej, to w czym
          problem? Czy ma jakies znaczenie, co leży u tego podstaw, jesli nie myślisz o
          zmianie?
        • yagu Re: Bardzo proszę o odpowiedz 25.08.03, 21:15
          piszesz o depresji, moze tu tkwi przyczyna? wiem co to dol, mocne
          przygnebienie. zyc sie nie chce i jest sie obojetnym na swiat zewnetrzny, w
          tym rowniez ma sie rozumiec na ludzi, na kontakt z nimi. moze problem nie w
          Twoich potrzebach seksualnych, tylko jest bardziej ogolny i dotyczy czegos
          glebszego w Tobie. wydarzenia z przeszlosci jak najbardziej wplywaja na nas,
          na to, jacy jestesmy.
        • yagu Re: Bardzo proszę o odpowiedz 25.08.03, 21:22
          zycie ucieka, jak uciekamy od samych siebie. ja Ci wierze, w to wszystko, co
          piszesz: ze nie dopuszczasz ludzi do siebie, ze trzymasz dystans. to tak jakby
          sie bylo za szyba. wiem co to znaczy, tez przez to przeszlam.
          czlowiek sie zamyka najczesciej jak dostanie poteznego kopniaka- od ludzi od
          zycia, gdy sie nie ufa innym, bliskim osobom, ktore nas zawiodly, gdy ktos
          zrobil nam krzywde, radosc zycia wtedy ucieka. sa wtedy dwa wyjscia(a moze
          wiecej): zamknac sie albo isc dalej. obydwa trudne do zniesienia.
        • yagu Re: Bardzo proszę o odpowiedz 25.08.03, 21:24
          ale warto i trzeba powalczyc o siebie!!!
    • kwieto Re: Bardzo proszę o odpowiedz 24.08.03, 12:21
      A czy Tobie osobiscie ow brak zainteresowania mezczyznami
      przeszkadza? Czujesz sie z tym zle?
      • Gość: Malwina Re: Bardzo proszę o odpowiedz IP: *.d1.club-internet.fr 24.08.03, 16:43
        brak zainteresowania mezczyznami (kobietami) to jedno a brak pozadania od
        czasu do czasu to drugie
        zrob bilans hormonalny (zacznij od tarczycy)
    • Gość: el O potrzebach seksualnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.03, 20:44
      Ludzie maja bardzo rozne natezenie potrzeb seksualnych. Jednen wiecej, drugi
      mniej.
      Jesli martwisz sie tym tylko dlatego, ze uwazasz, ze jest to nienormalne, to
      odpusc sobie. Jesli nie przeszkadza ci to w zyciu to nie masz sie czym martwic.

      Jesli wpadniesz w panike to udaj sie do prawdziwego psychologa, czy seksuologa
      i tyle.

      pozdrawiam
      __
      el
    • seksuolog Odpowiedz to pytania 25.08.03, 21:27
      asentra napisała:

      > Mam 25 lat. Nigdy nie miałam, ani nie byłam z facetem. Nie odczuwam również
      > potrzeb seksualnych. Wstyd się przyznać, ale nawet nie wiem co znaczy,
      > odczuwać tę potrzebę. Kiedyś zostało zadane mi pytanie przez
      >profesjonalistę, czy coś takiego jest u mnie. Właśnie od tego momentu głębiej
      >zaczęłam zastanawiać się, że może coś ze mną nie tak. Wiem jednak,że jeśli
      >tak jest to przecież można coś z tym zrobić. Dlatego proszę wszystkich,
      >którzy orientują
      > się w tych tematach o wypowiedzenie się na temat (co mogło mieć na to wpływ,
      > może polecicie mi jakąś dobrą książkę na temat tych zagadnien, jaki wpływ
      > może to wywierać na moje funkcjonowanie, czy to poważny problem/zaburzenie
      >i jak sobie z tym poradzić). Z góry dziękuję za wszelkie informacje.

      Wstepne pytania na ktore nalezaloby odpowiedziec:

      1. Czy fizycznie jestes w porzadku jak na 25-letnia kobiete?

      2. Czy brak potrzeb seksualnych moze byc wskutek ich stlumienia? Czy mialas
      jakies bardzo drastyczne przezycia?

      4. Czy prowadzisz samotny tryb zycia?

      5. W jaki sposob reagujesz na proby nawiazania kontaktow przez facetow?
Pełna wersja