Prawda ponad wszystko.

19.04.08, 20:50
partnerstwo.onet.pl/1475092,3505,,dlaczego_unikam_seksu,artykul.html

Cieszę się, że zawsze będę sama!
Czego bym się bała w seksie, gdybym miała go uprawiać z kimś, kogo
bym kochała? FAŁSZU! Tego, że będę "tą jedyną, bo któżby inny", ale
pod warunkiem, że będę, "dawać".
BRZYDZĘ SIĘ FAŁSZEM!
Wolę, usłyszeć:

"Gdybym mógł/mogła, to bym cię poćwiartował/a", niż "Jesteś spoko" -
bo tak wypadało powiedzieć.

"Jesteś fajna d***", zamiast "Kocham cię" - kiedy ktoś tylko pożąda.

Kiedy ktoś kocha, seks może być, ale nie musi. Różnie bywa.
Podziwiam kobiety związane z impotentami. I nie musi tu być żadnych
zdrad (nie wszyscy to kłamliwe dziwki).
Rozumiem, że ktoś bez seksu nie wytrzyma, ale takie rzeczy mówi się
na wstępie i nie ma mowy o miłości ze strony tej osoby, ponieważ
kochając, nie można żyć bez obiektu uczuć.

Lubię konkrety:

"Kocham!" - czyli: "Pragnę bliskości emocjonalnej, tylko z Tobą".
"Pożądam!" - czyli: "Zaraz eksploduję!!!!!!!!!!!!".
"Wzbudzasz we mnie namiętność" - "Podobasz mi się. Możemy się
przespać".
itp.

Nie przszkadza mi nawet obleśny tekst, informujący mnie o czymś, co
jakaś osoba by ze mną chciała. Przciwnie! Ważne, że ten tekst
odzwierciedla prawdę! Jak można kochać i odejść, bo nie ma seksu, to
można odejść, bo ta osoba: ma 'złą' pracę, nie jest bogata, nie chce
mieć implantów, ma 'głupie' koleżanki, jeździ na motorze, itd..

Miłość to miłość - reszta to reszta.

"Więź duchowa jest o wiele cenniejsza od bliskości fizycznej".

    • solaris_38 Re: Prawda ponad wszystko. 19.04.08, 20:59
      myślę że prawda jako jedyna ma w sobie wartość rozwojową

      ale w życiu chodzi też o przetrwanie
      może nawet najpierw

      wiec nie staram sie objawiać całej prawdy
      bo świat by dostał niestrawności
      i miałby mi za złe swa chorobę

      staram się wiec mówić prawdę sobie
      oczywiscie to wciąż trudne bo i ja z trudem znoszę wiesze dawki prawdy

      a innym zaś w miarę ich poziomu rozwoju i ochoty na prawdę
      czasem gwałcę parwda jesli sadzę że to moze przynieść potrzebny w krytycznej
      sytuacji przełom
      nie musze być miła i lubiana choć wolę

      czasem czuję że chcę jakąś prawdę mówić bo .. już przyszedł na nią czas i
      liczy sie każdy głos który ją odważnie poprze


      ludzie potzrebują dostwac półprodukty w którymi wiedzą co zrobić
      prawda jest niestraw
      • solaris_38 Re: Prawda ponad wszystko. 19.04.08, 22:01
        tak sobie myślę ze nie odniosłam sie do spraw damsko męskich

        w tych sprawach zalecałabym mieszaninę szczerości, gry godowej, milczenia i
        tajemnicy

        sama jednak stosuję prawdę gdyż moim celem jest rozwój a nie związek
    • malawinka Re: Prawda ponad wszystko. 19.04.08, 21:52
      rany,jak ty lubisz gadać,taki erotoman gawędziarz
      i pewnie lubisz słuchać,a może i podsłuchiwać,jak inni to robią,
      boszszsz....,co za ludzie
      • anidobraanizla Re: Prawda ponad wszystko. 19.04.08, 22:08
        malawinka napisała:

        > rany,jak ty lubisz gadać,taki erotoman gawędziarz
        > i pewnie lubisz słuchać,a może i podsłuchiwać,jak inni to robią,
        > boszszsz....,co za ludzie

        Nie ma nic złego w tym, że lubię gadać.
        Nie lubię podsłuchiwać, jak inni to robią, bo mnie to obrzydza.
        I nie wiem o co Ci w ogóle chodzi.
    • moon_witch Re: Prawda ponad wszystko. 19.04.08, 22:03
      Lubię konkrety:

      "Kocham!" - czyli: "Pragnę bliskości emocjonalnej, tylko z Tobą".
      "Pożądam!" - czyli: "Zaraz eksploduję!!!!!!!!!!!!".
      "Wzbudzasz we mnie namiętność" - "Podobasz mi się. Możemy się
      przespać".
      itp.


      - O Boziu Kochana!
Pełna wersja