kaalwi26
22.04.08, 12:09
Wiem,że temat był poruszany na innych forach i może powinnam napisać
tam,ale tu liczę na jakieś bardziej psychologiczne podejście:)Jestem
z moim chłopakiem już ponad rok,planujemy wspolną przyszłość,on jest
jedynakiem,jego rodzice mają swój dom.To jest sedno problemu,oni
uważają,że powinniśmy mieszkać z nimi,bo 1.dużo miejsca,2.bez sensu
wydawać pieniądze na wynajem, 3.mój przyjaciel może sobie składać
pieniądze na własną firmę,o której otwarciu myśli.W tej chhwili
sytuacja jest taka,że on mieszka z rodzicami,ja pracuję za
granicą,ale b. blisko Polski.Wracam już za 3 miesiące,często się
widzimy.Boję się tego,że kiedy wrócę oni wszyscy będą mnie namawiać
do zamieszkania z nimi.Jestem zdania,że młodzi powinni mieszkać
sami,mieszkanie z rodzicami sprzyja konfliktom i
nieporozumieniom.Jako kobieta marzę też o urządzaniu własnego
gniazdka,w którym to ja będę decydować o wystroju i
innych "pierdółkach":).Przez jakiś czas mieszkałam razem z nim i
jego rodzicami,nie wspominam tego dobrze,czułam się obco,źle,poza
tym gusta moje i mamy mojego faceta są zupełnie różne...ich dom jest
ładny,stylowy, ale czuję się tam kiepsko.Nie chcę w żadnym wypadku
tam mieszkać.Rozmawiałam z moim przyjacielem,przyznał mi
rację,obiecał,że będziemy mieszkać osobno.Jego rodzicom to się nie
podoba,przed wyprowadzką na pewno będą go namawiać na zmianę
decyzji.Jakich argumentów mam użyć,żeby go na 100%przekonać i jego
rodziców też??