Gość: Gość portalu: Gość portalu: asia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.03, 22:35 Jestem chora na bulimie, choroba strasznie mnie meczy, mam depresje, mysli samobojcze potrzbuje pomocy, ale uciekam od ludzi uciekam od siebie... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Piotrek Re: Jestem bulimiczka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.03, 23:24 Cześć.Nie wiem jak ci pomóc zajrzj może na forum depresja na tym portalu: www1.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=99 albo Bulimia i Anoreksja: www1.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?&f=592 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryb Re: Jestem bulimiczka IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 11.09.03, 01:30 Dobrze ze rozumiesz swoj problem, to wiecej niz polowa sukcesu. Pomoc medyczna i bliskich osob jest niezbedna. Wierze ze pokonasz te chorobe. Anty depresyjne srodki bardzo pomagaja. porozmawiaj ze swoim lekarzem. Pozdr. ryb Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jula Re: Jestem bulimiczka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.03, 02:16 kochana asiu, mialam bulimie. rozumiem, jak Ci teraz ciezko. To przerazajacy stan. wspaniale, ze szukasz pomocy i starasz sie sobie pomoc. Mozna! ja wyzdrowialam juz kilka lat temu. jestem zdrowa i szczuplutka, zdrowo sie odzywiam i nie mam z tym problemow, nie musze byc na diecie. Ale wciaz pamietam tamte stany, i dlatego moge napisac z całą mocą- mozna z tego wyjsc, kroczek po kroczku. nie da sie od razu. tylko po troszeczku, nie pospieszac sie. dac sobie czas. czas jest tu kluczem do sukcesu- nie oczekiwac, ze uda sie od razu. skupiac sie na kazdym malenkim sukcesie, ktory uda sie osiagnac. Kroczek po kroczku. Doceniac to, co juz udalo sie osiagnac. jak sie upadnie, nie wyrzucac sobie, nie katowac sie wyrzutami sumienia, tylko objac sie i przytulic. Masz prawo byc zagubiona. masz prawo cierpiec i masz prawo do slabosci. masz prawo do wszystkich uczuc i emocji, ktore sie w Tobie kłębią. Pozwol im wybrzmiec. wybrzmia i przebrzmia i bedziesz wolna. czasem zamiast zwymiotowac mozna je wyplakac, wybiegac, wykrzyczec, wytanczyc... wyboksowac, wysprzatac, wyszorowac podlogi... czasem sie nie da. i to tez jest dobrze. Nic nie dzieje sie od razu. ale idziemy do przodu i czasem heroizmem jest przeczolganie sie przez kolejny centymetr. Docen , jak ciezka droge przechodzisz i badz sobie wdzieczna. Zobacz, z iloma rzeczami sobie radzisz. wstajesz rano! czasem to wielkiej wymaga odwagi. otwierasz forum i piszesz- piszesz prawde o sobie. przeciez czasem to trzeba sobie z trzewi wyrwac, choc pisze sie anonimowo. dobrze jeast rano wstac i: 1.poscielic lozko 2 umyc sie 3 ladnie ubrac i zalozyc buty( nawet w domu!!!!wazne) jak juz sie osiagnie te trzy kroki, dobrze jest: 4. umalowac sie i uczesac 5.puscic ładną muzykę 6.naszykowac sniadanie na ladnym nakryciu: -grejpfrut -pozywne muesli z jablkami , orzechami, rodzynkami i jogurtem i miodem ( mozna zjesc go duzo, bo ma tyle blonnika i zdrowych skladnikow, ze dobrze sie spala i nie odklada!) jakas dobra ziolowa herbatka, albo pu erh, zeby miec mile i prawdziwe poczucie, ze spala nam sie tluszcz :) SMACZNEGO! 7. Isc do lustra i podziekowac sobie za piekny poczatek dnia. popatrzec na siebie, taka ladna, zadbana i najedzona zdrowym jedzeniem dobrym dla ciala i ducha i pooddychac gleboko. oddechy glebokie poprawiaja i normalizuja przemiane materii oraz nasz system nerwowy. oddychac gleboko patrzac sobie w oczy z miloscia. w ciągu dnia nie dopuszczac do uczucia glodu, czesto jesc zdrowe przekąski. nawet co godzinę, jabłko, kanapkę z razowego chleba z jakims warzywem, jogurt, banana, jak chce sie cos slodkiego to banany i suszone owoce sa wspaniale. wazne, by jesc tez orzechy i migdaly. i duzo surowek. prosty sposob na szybka surowke, to wybrac warzywa ktore chce sie zjesc i zamiast siekac wrzycic na moment do blendera. nie beda tak elegancko posiekane, ale za to szybko, a czasem czas sie bardzo liczy ( wiem :)) - i to jest nieslychanie sycące, takie warzywa. w miare mozliwosci nie miec w domu nic typu chipsy, czekoladki, slodycze etc. zawsze miec pod reka gotowe przekaski. mozna rano sobie obrac marchewki i je trzymac w lodowce, zeby byly jak nas napadnie. jaK NAS NAPADNIE, TO NIE WYLACZAC SWIADOMOSCI- JESC DUZO I POZWOLIC SOBIE NA TO, BY SIE OBJESC DUZA ILOSCIA ZDROWYCH RZECZY, SMAKOWAC TO I SIE CIESZYC. Potem, jak napad minie, to nie czuje sie czlowiek tak winny, bo nie obzarl sie syfem, tylko dobrze najadl, a nawet, nichby tam, napchal, ale samymi zdrowymi rzeczami. ktore latwo spalic. uda sie! uda sie! uda sie! Bo wiesz, to nie jest tak, ze masz tylko siebie. Masz AZ SIEBIE. Masz w sobie sile. Nie ma co sie popedzac. odkryjesz ja sobie w swoim tempie. kazda z nas odkrywa, gdy przyjdzie jej czas. ale mozna zaczac, i maly kroczek po malym kroczku ja odnajdywac. kazdego dnia jest nowy dzien. mozna wstac, poscielic lozko, umyc sie i ladnie ubrac. i zrobic sobie wspaniale, zdrowe, sniadanie. ktore jest dla nas dobre i nam sie slusznie nalezy, ktorego potrzebujemy, na ktore zaslugujemy. okazujemy sobie rano milosc. i tak dzien po dniu, niepostrzezenie zaczyna nam to ulatwiac zycie. niepostrzezenie odkrywamy swoja sile w roznych momentach. wszystko jest mozliwe! teraz mam 170 cm wzrostu, waze 50 kilo jedzac duze ilosci zdrowych rzeczy kazdego dnia. od lat nie stosowalam zadnej diety, nie mam czasu na forsowne treningi ani cwiczenia. lubie troszke pocwiczyc i lubie tanczyc. i lubie spacery. lubie gleboko oddychac. wszystko przychodzi z czasem. mozna sobie poradzic. ale nie biegiem! nie biegiem! kroczek po kroczku! zapisywac swoje zwyciestwa w dzienniku. 5 rzeczy, za ktore jestem dzis wdzieczna. np-zwymiotowalam tylko raz, choc mialam ochote 3 razy. zjadlam tylko 2 batoniki, zmaiast 5. po kilku tygodniach nagle beda dni bez wymiotowania, dni bez niezdrowych posilkow, dni, podczas ktorych, pomimo roznych niekoniecznie dobrych zdarzen pozostalysmy spokojne w zoladku ( bo mamy tendencje do spinania zoladka i uciekania z niego- nagle jakby energia nam z neigo uciekala i zostawala na zewnatrz, poza naszym zasiegiem. oddajemy ja swiatu. a tu, prosze- dzis udalo mi sie podczas awantury w domu byc caly czas obecna w moim brzuchu, miec go rozluznionym, wiedziec, co sie we mnie dzieje, jakie emocje przeplywaja...) i tak dalej, i tak dalej. a po kilku latach napiszesz taki list jak ja dzisiaj. z calego serca Ci tego zycze, kochana. nie jestes sama. nie martwic sie, ile to ma kalorii ,bo to sa kalorie, ktore latwo spalic. pic herbatke pu erh. zdrowe rzeczy maja to do siebie, ze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: midm Re: Jestem bulimiczka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.09.03, 06:47 KOneicznie pojdz do lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
elat84 do Julii,ktora tak pieknie pisze 12.09.03, 11:02 czy nie myslalas o poradniku? Pisz i to w tej formie i moze ktos wzialby to w "opieke" fachowa-wydawnicza. Takie wlasnie porady sa potrzebne - Nie zatrac tej fajnej formy. A do autorki watku - jest nas bardzo,bardzo wiele - ja jestem na etapie stawiania kroczkow i mam bardzo duzo potkniec. U lekarza nigdy nie bylam z tym problemem - u psychologa tak, wiele,wiele czytalam,w kryzysach pomagaja - nie zawsze - esencje dr Bacha. Odpowiedz Link Zgłoś
elat84 do Julii,ktora tak pieknie pisze 12.09.03, 11:02 czy nie myslalas o poradniku? Pisz i to w tej formie i moze ktos wzialby to w "opieke" fachowa-wydawnicza. Takie wlasnie porady sa potrzebne - Nie zatrac tej fajnej formy. A do autorki watku - jest nas bardzo,bardzo wiele - ja jestem na etapie stawiania kroczkow i mam bardzo duzo potkniec. U lekarza nigdy nie bylam z tym problemem - u psychologa tak, wiele,wiele czytalam,w kryzysach pomagaja - nie zawsze - esencje dr Bacha. Odpowiedz Link Zgłoś