Dodaj do ulubionych

Kiedy tu wolno wyrażać niechęć?

IP: 10.136.128.* 05.01.02, 08:26
Np do takich tekstów, jakie fragola do mnie wysyła w wątku obok?
Informuję Fragolę, że opieprzanie mnie powinno mieć ręce i nogi, a nie jak kulą
w płot.
Mimo że jestem niewierząca - po chreścijańsku ci wybaczam i proszę o
otrzeźwienie i niewyrzucanie mnie z Forum.
Rozmowa o związkach słowa i obrazu zajęła sporą gromadkę osób, więc odczep się
od moich gości, w moim wątku.
Ja ci w drogę nie zamierzam wchodzić, fachowczyni od psychologii!
Marta
Obserwuj wątek
    • Gość: fragola Re: Kiedy tu wolno wyrażać niechęć? IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.02, 14:07
      Jeśli odebrałaś to w ten sposób to przepraszam.Nie miałam zamiaru Cię
      urazić.Napisałaś po co zakłada się określone wątki,a ja odniosłam się do
      założonego przez Ciebie.Wybacz.I naprawdę nie było mowy o wyrzucaniu
      kogokolwiek.Jeśli są osoby chcące rozmawiać o aborcji to warto to uszanować tak
      jak uszanowano Twój wątek i temat zaproponowany przez Ciebie.
      fragola
      • Gość: Marta Re: Kiedy tu wolno wyrażać niechęć? IP: 10.136.128.* 05.01.02, 14:25
        Gość portalu: fragola napisał(a):

        > Jeśli odebrałaś to w ten sposób to przepraszam.
        Wybaczam.

        > Jeśli są osoby chcące rozmawiać o aborcji to warto to uszanować tak
        > jak uszanowano Twój wątek i temat zaproponowany przez Ciebie.
        Mój wątek nie wymagał uszanowania. Polegał na tym, że kilka osób wyraziło
        zaciekawienie tematem, który mnie pasjonuje. Jestem im wdzięczna i z wieloma
        zaczęłam korespondowac prywatnie.

        Natomiast aborcja i antysemityzm to dwa tematy, w których nikt nikogo raczej nie
        przekona. Wszyscy tkwia na okopach - jedni Św. Trójcy, drudzy progresizmu - tyle.
        Sam tytuł był prowokacją.
        Podam jeszcze kilka takich i zobaczymy, czy ktokolwiek zmieni zndanie pod wpływem
        perswazji:

        Kto kocha lewicę mordującą prawdziwych Polaków?
        Czy też uważasz, że kara śmmierci jest niezbedna?
        Trzeba zabronić eutanazji i n, zgodzasz się?
        Globalizacja jest fe, autarchia cacy.
        Kobiety powinny wychowywać dzieci i nie pracować.

        I jak, ładne tematy?

        Z poważaniem
        Marta

        • Gość: fragola Re: Kiedy tu wolno wyrażać niechęć? IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.02, 15:37
          Gość portalu: Marta napisał(a):

          >
          > Mój wątek nie wymagał uszanowania. Polegał na tym, że kilka osób wyraziło
          > zaciekawienie tematem, który mnie pasjonuje. Jestem im wdzięczna i z wieloma
          > zaczęłam korespondowac prywatnie.

          No właśnie tak uszanowano Twój wątek i Ciebie.A może w wątku o aborcji też parę
          osób wyraziło zainteresowanie?Liczba postów w obu jest przecież podobna.Ludzie
          mają prawo poruszać temat jaki chcą.Prawdę mówiąc Twój wątek o sztuce jest dla
          mnie o wiele ciekawszy,bo zdanie na temat aborcji mam i zwróć uwagę,że nie
          wypowiadałam się .Ale kiedy przeczytałam założony przez Ciebie wątek pt."Akcja
          uświadamiająca",a tam słowa"po co wątek o aborcji?"zareagowałam.Czy przeszkadza
          Ci,że obok ktoś dyskutuje na nie interesujący mnie i Ciebie temat?
          >
          > Natomiast aborcja i antysemityzm to dwa tematy, w których nikt nikogo raczej ni
          > e
          > przekona. Wszyscy tkwia na okopach - jedni Św. Trójcy, drudzy progresizmu - tyl
          > e.
          > Sam tytuł był prowokacją.
          > Podam jeszcze kilka takich i zobaczymy, czy ktokolwiek zmieni zndanie pod wpływ
          > em
          > perswazji:

          A czy chodzi o zmianę zdania?Ktoś stawia prowokacyjną tezę a inni dyskutują lub
          nie.Tyle.
          >
          > Kto kocha lewicę mordującą prawdziwych Polaków?
          > Czy też uważasz, że kara śmmierci jest niezbedna?
          > Trzeba zabronić eutanazji i n, zgodzasz się?
          > Globalizacja jest fe, autarchia cacy.
          > Kobiety powinny wychowywać dzieci i nie pracować.
          >
          > I jak, ładne tematy?

          Ładne jak ładne(sformułowanie zagadnień nie do przyjęcia),ale niektóre(poza
          pierwszym!) prowokują do dyskusji,która na szczęście nie idzie ustalonym torem i
          zmusza do myślenia.Ja na przykład wciąż nie mogę określić swojego stanowiska w
          sprawie kary śmierci.Mimo,że mam wyrobione zdanie na wiele kwestii,świat, w
          którym żyję weryfikuje je czasem.I jeśli pojawi się znów ten temat chętnie
          poczytam,podyskutuję.
          >
          > fragola

          PS.Wiesz, przykro mi się zrobiło,gdy założyłaś wątek specjalnie "dla mnie".Ale
          zgodnie z tematem wyraziłaś w nim niechęć do...fragoli.Ktoś postronny tutaj nie
          przekona się o istocie nieporozumienia.Szkoda,że nie odpisałaś na wątku"Akcja
          uświadamiająca".Tam jest i Twoja wypowiedz i moja reakcja.
          >

          • Gość: Marta Re: Kiedy tu wolno wyrażać niechęć? IP: 10.136.128.* 05.01.02, 18:31
            Gość portalu: fragola napisał(a):

            To ja, czyli Marta> > I jak, ładne tematy?
            >
            > Ładne jak ładne(sformułowanie zagadnień nie do przyjęcia),ale
            Przecież celowo...
            >
            > PS.Wiesz, przykro mi się zrobiło,gdy założyłaś wątek specjalnie "dla mnie".Ale
            > zgodnie z tematem wyraziłaś w nim niechęć do...fragoli.
            Czytaj uwaznie, nie osobę, a poglądy skrytykowałam. Fragola jest - czuję to -
            bardzo przyjemna osobą.

            > przekona się o istocie nieporozumienia.Szkoda,że nie odpisałaś na wątku"Akcja
            > uświadamiająca".Tam jest i Twoja wypowiedz i moja reakcja.
            Jakoś na razie nie mam weny do szukania tego wątku... daruj.
            M
            • mariposa WSZYSTKO WOLNO 08.01.02, 01:39
              Hej Dziewczyny!
              widze, ze juz sobie wyjasnilyscie wszelkie nieporozumienia, wiec wybaczcie, ze
              sie wtracam.

              chce tylko powiedziec, ze NIE WSZYSCY (np.ja) maja skrystalizowane poglady na
              WSZYSTKIE tematy. niektorzy programowo sa anty, inni zawsze pro, a ja czesto po
              prostu mam WATPLIWOSCI.

              konkretnie? aborcja=zabijanie, ale antykoncepcja w pewnym stopniu tez.
              badania prenatalne? za, bo mozna zaczac leczyc dzieci w lonie matki, ale jak
              wykryje sie nieuleczalne schorzenia to dopuscic aborcje czy nie?
              a jednej strony chcialoby sie powiedziec, ze to przeciez morderstwo, ale z
              drugiej to okrucienstwo skazywac kalekie dziecko na zycie w Polsce (widzialam
              zaklad dla takich dzieci).
              jasne, ze chcialabym byc szlachetna i powiedziec, ze ja i tak kochalabym to
              dziecko i poswiecila dla niego zycie, ale nie jestem tego do konca PEWNA.

              w ogole to malo czego jestem pewna i lubie jak mi sie poglady krystalizuja
              nawet na zasadzie selekcji negatywnej.

              a juz najmniej jestem pewna tego, gdzie leza granice sztuki.
              czy wystarczy prowokacja?

              dlaczego artystom wolno prowokowac, a hi-hi jest za to obrzucany blotem?

              no to klocmy sie dalej, bo zaczynalo byc nudno...
              • Gość: Marta Re: WSZYSTKO WOLNO IP: 10.136.128.* 08.01.02, 20:33
                mariposa napisał(a):
                > no to klocmy sie dalej, bo zaczynalo byc nudno...
                Nie mam weny. Nie mam zapału, nie chce mi się i w ogóle wszystko zaczyna być be.
                Sztuka też...
                :-)))
                Marta

              • Gość: maly.k Re: WSZYSTKO WOLNO IP: *.BrockU.CA 08.01.02, 21:09
                mariposa napisał(a):

                >
                > a juz najmniej jestem pewna tego, gdzie leza granice sztuki.
                > czy wystarczy prowokacja?
                >
                > dlaczego artystom wolno prowokowac, a hi-hi jest za to obrzucany blotem?
                >
                Prowokujacy, czy to artycha, czy to mlodzian (zapewne piekny) 'hi-hi', musi byc
                przygotowany na rozne reakcje otoczenia. Na przyklad takie, ze go obrzuca blotem,
                a moze nawet obsikaja. Jak tylko poglaskaja i pokiwaja glowami 'tak-tak', zamiast
                obrzucic, to to nie prowokacja byla tylko konfekcja.

                Co do hi-hi - to raczej nabieractwo, a nie prowokowanie. Mnie tam nie sprowokowal
                do niczego.

                Pozdrawiam,

                mk.
                • Gość: mariposa Re: WSZYSTKO WOLNO IP: *.biz.mindspring.com 08.01.02, 21:56
                  Jak tylko poglaskaja i pokiwaja glowami 'tak-tak', zamiast obrzucic, to to nie
                  prowokacja byla tylko konfekcja.

                  no taki da Vinci wszystkim sie od razu spodobal, Picasso tez chyba dlugo nie
                  czekal na popularnosc, a Warhol tez chyba nie narzekal...

                  >
                  > Co do hi-hi - to raczej nabieractwo, a nie prowokowanie. Mnie tam nie sprowokow
                  > al do niczego.

                  a mnie sprowokowal do smiechu :-)))

                  no moze usmieszku... ;-)))


                  lubie jak sie ludzie ekscytuja... nawet jak nie ma czym ;-)
                  >

                  pozdrawiam wszystkich naburmuszonych ;-)

                  no i Ciebie Marto i Ciebie m.k. tez!!!!
                  • Gość: maly.k Re: WSZYSTKO WOLNO IP: *.BrockU.CA 08.01.02, 22:14
                    Gość portalu: mariposa napisał(a):

                    > no taki da Vinci wszystkim sie od razu spodobal,
                    da Vinci prowokator - glownie jako projektant smiglowca ;-).

                    > Picasso tez chyba dlugo nie
                    > czekal na popularnosc, a Warhol tez chyba nie narzekal...
                    Popularnosc nie wyklucza pomyj. Do niedawna, bo teraz jak rozumiem za
                    niezachwycanie sie Picassem jest dwoja z plastyki.

                    mk. (dzis na czarno)
                    • Gość: mariposa Re: WSZYSTKO WOLNO IP: *.biz.mindspring.com 08.01.02, 22:27
                      a gdzie sie podziala tecza?
                      • Gość: maly.k tecze IP: *.BrockU.CA 08.01.02, 22:30
                        musialem zaparkowac przed wejsciem do budynku
                        • Gość: mariposa Re: tecze IP: *.biz.mindspring.com 08.01.02, 22:38
                          a w srodku ktos zgasil Ci swiatlo?

                          kto?

                          dlaczego?

                          nie mozesz znalezc zapalek?

                          dziewczynka
                          • Gość: maly.k zapalki IP: *.BrockU.CA 08.01.02, 22:50
                            dorosli
                            sa bardzo dziwni
                            i nie lubia swiatla

                            moje dzisiejsze JA
                            zazadalo odziania w czern
                            teraz zgasili i nie moge sie odnalezc

                            ani siebie, ani zapalek

                            chlopczyk
                            • Gość: mariposa Re: zapalki IP: *.biz.mindspring.com 08.01.02, 23:25
                              a ja myslalam, ze juz nikonu nie potrzebne sa dziewczynki... z zapalkami...
                  • kwieto Re: WSZYSTKO WOLNO 08.01.02, 22:54
                    Gość portalu: mariposa napisał(a):


                    > no taki da Vinci wszystkim sie od razu spodobal, Picasso tez chyba dlugo nie
                    > czekal na popularnosc, a Warhol tez chyba nie narzekal...

                    Warhol mi sie jakos nie podoba, nie prowokuje mnie...
                    A czy Leonardo prowokowal? Tez chyba nie - czy kazdy artysta musi od razu
                    prowokowac?
                    • mariposa tecze 09.01.02, 01:48

                      mam nadzieje, ze nikt nie wzial sobie Twoich teczy...

                      a jakbys potrzebowal zapalek...
                      • maly.ksiaze Re: tecze 09.01.02, 02:54
                        tecza byla tam, gdzie ja zostawilem
                        - troszke tylko przysypana sniegiem

                        po zapalki zglosze sie,
                        gdyby przyszla pora podpalic swiat

                        mk.
                        • malwinamalwina Re: picasso 09.01.02, 09:33
                          eee, mlodzi ludzie ! nie pamietacie, Picasso wywolal dlugotrwajacy absolutny skandal !!!
                          • maly.ksiaze Gdzie te skandale? 09.01.02, 20:58
                            malwinamalwina napisał(a):

                            > eee, mlodzi ludzie ! nie pamietacie, Picasso wywolal
                            > dlugotrwajacy absolutny skandal !!!

                            Przebog, Malwino! Czy Ty pamietasz - wlasna pamiecia?
                            Wiedziec to jedno, pamietac to drugie. Z mojej perspektywy Picasso jest moze i
                            ciekawy, ale nie skandalizujacy.
                            No, ale ja jestem mlody. I piekny.
                            Tak jak Ty...
                            zapewne.

                            Pozdrawiam,

                            mk. (dzis wyjatkowo malutki, mlodziutki)
                            • Gość: mariposa prowokacja=skandal? IP: *.biz.mindspring.com 09.01.02, 22:24
                              chyba nie, co?

                              prowokacja to zamierzony skandal. ale skandal mozna wywolac nie majac takiego
                              zamiaru.
                              mozna tez prowokowac nie wywolujac skandalu.

                              nie jestem tylko pewna czy aby prowokacja byla udana powinna wywolac skandal?

                              wszystko oczywiscie w zakresie sztuki rozwazajmy, bo prowokowac mozna takze do
                              zwierzen,do grzechu, do kradziezy, a nawet mozna prowokowac... wymioty. ;-)

                              ps. a tak na marginesie to widzialam ostanio pionowa tecze! mozecie w to
                              uwierzyc???
                              • Gość: Marta Re: prowokacja=skandal - KUSZĄ IP: 10.136.128.* 11.01.02, 08:02
                                Gość portalu: mariposa napisał(a):

                                > prowokacja to zamierzony skandal. ale skandal mozna wywolac nie majac takiego
                                > zamiaru.
                                > mozna tez prowokowac nie wywolujac skandalu.
                                Prowokacja niekoniecznie zmierza do skandalu. Prowokacja może być produktem
                                ubocznym odwagi myślenia. Tylko taka ma sens, i w życiu, i w sztuce. No chyba, że
                                mówimy o flirtach (jakie niemodne słowo :-)).

                                Już wrócił mi apetyt na sztukę, ale ten wątek należy do fragoli - ja się boję ;-)

                                Dzisiejsze prowokacje - te z Zachęty pod poprzednią dyrektor, były wystudiowanymi
                                chwytami reklamowymi. Nie mylcie spraw. Natomiast da Vinci był odważny i wierzył
                                w siebie. Zmusił do tego mecenasów. On miał łatwiej, nim nie rządził rynek
                                masowy, lecz rynek koneserów. Papieże, Medyceusze. Też bym lubiła... że powiem
                                bez cienia skromności. No ale nie siebie porównuję, lecz sytuację historyczną, to
                                mi wolno.

                                Kłania się temat prawdy w sztuce. Odwagi. Kompetencji.
                                Fragolę diabli wezmą... :-)
                                Marta


                                >
                                > nie jestem tylko pewna czy aby prowokacja byla udana powinna wywolac skandal?
                                >
                                > wszystko oczywiscie w zakresie sztuki rozwazajmy, bo prowokowac mozna takze do
                                > zwierzen,do grzechu, do kradziezy, a nawet mozna prowokowac... wymioty. ;-)
                                >
                                > ps. a tak na marginesie to widzialam ostanio pionowa tecze! mozecie w to
                                > uwierzyc???

                                • kwieto Re: prowokacja=skandal - KUSZĄ 11.01.02, 12:31
                                  NO tak, Sagrada Familia Gaudiego cos przekazuje (a przeciez uwazano ja za
                                  straszny "bohomaz" kiedy zaczela powstawac), a obieranie ziemniakow w Zachecie
                                  jest wtorne, mowi rzeczy oczywiste i oklepane...
                                • fragola Re: Marta 12.01.02, 23:26
                                  Gość portalu: Marta napisał(a):


                                  >
                                  > Już wrócił mi apetyt na sztukę, ale ten wątek należy do fragoli - ja się boję ;


                                  > Fragolę diabli wezmą... :-)

                                  Oj,chyba zalazłam Ci za skórę:)))))))Czyżby zaważył fakt,że wykazałam kiedyś
                                  Twoją indolencję ?Trzeba przyznać,że masz klasę nie lada;)Używasz mojego nicka i
                                  nie kierujesz wypowiedzi do mnie!Wiesz muszę przyznać,że od kiedy odwiedzam forum
                                  wyborczej(od lipca)nie zdarzyło mi się to.




                                  • Gość: Marta Re: do Fragoli urągliwej IP: 10.136.128.* 13.01.02, 01:13
                                    fragola napisał(a):
                                    Ja - Marta - napisałam:
                                    > > Już wrócił mi apetyt na sztukę, ale ten wątek należy do fragoli -
                                    > > ja się boję ;
                                    Rację miałam, oj miałam!
                                    > > Fragolę diabli wezmą... :-)
                                    Czy znak :-) nie jest powszechnie znany, jako usmiech?
                                    > Oj,chyba zalazłam Ci za skórę:)))))))Czyżby zaważył fakt,że wykazałam kiedyś
                                    > Twoją indolencję ?

                                    Co za przypuszczenie? Niestety chciałaś, ale nie zalazłaś.
                                    Indolencję? Czyli nieudolność, mówiąć mniej uczenie? ależ nie wykazałaś... ale
                                    proszę, czekam, może Ci się jeszcze uda... Tylko po co?

                                    > Trzeba przyznać,że masz klasę nie lada;)Używasz mojego nicka
                                    > i
                                    > nie kierujesz wypowiedzi do mnie!Wiesz muszę przyznać,że od kiedy odwiedzam for
                                    > um
                                    > wyborczej(od lipca)nie zdarzyło mi się to.
                                    Ja uzywam Twojego nicka? a niby gdzie i kiedy? Czegoś nie rozumiem.
                                    Że tez wiekszych grzechów nie widzisz na forum Forum...

                                    Fragolu, daj mi spokój, bo szkoda czytać takie połajanki bez sensu.
                                    A Mariposa myślała, że jest już spokój między nami. Co ja Ci zrobiłam?
                                    A zresztą...
                                    Dobrej nocy, Fragola

                                    Marta (to moje imię, nie żaden nick)

                                    • fragola Re: do Marty 13.01.02, 11:46
                                      Gość portalu: Marta napisał(a):


                                      >
                                      > Co za przypuszczenie? Niestety chciałaś, ale nie zalazłaś.
                                      > Indolencję? Czyli nieudolność, mówiąć mniej uczenie? ależ nie wykazałaś... ale
                                      > proszę, czekam, może Ci się jeszcze uda... Tylko po co?
                                      Spodziewałam się dokładnie takiej odpowiedzi.Wiesz przypominam sobie moje
                                      pierwsze zetknięcie się z Tobą na forum(Wątek "Artyści prowokują").Już wtedy
                                      przekonałam się ,że rozmowa staje się jałowa.A pamiętasz założony przez siebie
                                      wątek "Akcja uświadamiająca".To co napisałaś to dla mnie kompletna
                                      indolencja,ręce mi opadły.Wybacz.



                                      > Ja uzywam Twojego nicka? a niby gdzie i kiedy? Czegoś nie rozumiem.
                                      > Że tez wiekszych grzechów nie widzisz na forum Forum...

                                      Wiesz nie było mnie kilka dni na forum.Czytam wypowiedz skierowaną do wszystkich
                                      (Twoja poprzednia,Marto),a Ty ironiczno-kpiącym tonem wspominasz fragolę.To jest
                                      podobnie jak obmawianie za plecami.Napisałam Ci już,że nigdy mi się to nie
                                      zdarzyło na forum.
                                      >
                                      > Fragolu, daj mi spokój, bo szkoda czytać takie połajanki bez sensu.

                                      > A Mariposa myślała, że jest już spokój między nami. Co ja Ci zrobiłam?

                                      Marto ja dałam Ci spokój już tydzień temu,bo uważałam,że wyjaśniłyśmy sobie
                                      wszystko.Ty kiedyś poczułaś się urażona moją wypowiedzią,założyłaś przykry dla
                                      mnie wątek.I teraz też uważasz,że wszystko jest w porządku.Niech i tak będzie.
                                      Wiesz to raczej ja powinnam napisać"daj mi spokój,co ja Ci zrobiłam"...
                                      PS.Dziękuję za epitet w poscie skierowanym do mnie;)





Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka