Dodaj do ulubionych

Relacje z rodzicami

18.06.08, 08:55
Witam wszystkich,

od dluzszego juz czasu gnebi mnie pewien problem... mianowicie stosunek moich
rodzicow do religii i w konsewkencji narzucanie mi ich stylu zycia. Sytuacja
wyglada tak, ze zawsze mialam srednio-dobre stosunki z rodzicami...wiem, ze
mnie kochaja, opiekuja sie mna, itp. Mam 22 lata i chlopaka, ktorego rodzice
lubia, wiec z pozoru jest wszystko ok. Jednak zal mi, ze nie moge im mowic
wiele rzeczy, chocby np. to, ze mieszkamy razem (oficjalnie kazdy z nas ma
swoje mieszkanko, ale w rzeczywistosci mieszkamy razem w innym miescie niz
nasi rodzice). Oczywiscie zamierzamy wziasc slub, ale wszystko w swoim czasie,
jak bedziemy miec odlozone wiecej pieniedzy.

Jak tylko w telewizji czy gazecie pojawia sie temat antykoncepcji, albo
mieszkania razem przed slubem moja mama jasno wyraza swoje zdanie, i ze to
jest niezgodne w kosciolem, itp. Wiem, ze wiele mlodych ludzi w moim wieku ma
ten sam problem, duzo moich znajomych jest w tej samej sytuacji.

Moje pytanie: czy lepiej nic nie mowic, nie poruszac tego tematu, udawac i zyc
w zaklamaniu wzgledem rodzicow, czy moze delikatnie wyrazic swoj poglad na te
sprawy, nawet jesli bedzie sie to wiazalo ze wielka klotnia i probami
"nawrocenia" mnie?

Z gory dziekuje za wszystkie komentarze :)
Obserwuj wątek
    • lady_camelie Re: Relacje z rodzicami 18.06.08, 09:22
      ja bym chyba wyraziła pogląd, jeden drugi trzeci aż by się pogodzili z tym co
      myślę,a wtedy bym powiedziała ze mieszkam z chłopakiem, a w zasadzie przyszłym
      mężem :) skoro mieszkanka macie w innych miastach to nawet jeśli się z rodzicami
      pokłócicie,to ta odległość myślę,że złagodzi trochę,ochłoną, pomyślą,jeśli są
      rodzicami w porządku,to nie będzie źle :)
      • lady_camelie Re: Relacje z rodzicami 18.06.08, 09:22
        lady_camelie napisała:

        > ja bym chyba wyraziła pogląd, jeden drugi trzeci - raz (oczywiście ;) )
        • m_arysia Re: Relacje z rodzicami 18.06.08, 09:27
          no tak, ale co jesli rodzice sa naprawde ekstremalnie religijni? wiem, ze sie
          mnie nie wyrzeka, ale tez nie chce budowac mojego zwiazku na takim balaganie. w
          koncu moi rodzice stana sie kiedys rodzina mojego chlopaka, a on tez chce miec
          dobre relacje z nimi.

          z drugiej strony ile mozna klamac rodzicow? :(
          • leda16 Re: Relacje z rodzicami 20.06.08, 18:53
            Odpowiedz sobie na kilka pytań: 1. Czy chodzi Ci o Twój komfort psychiczny (nie chce budowac mojego zwiazku na takim balaganie.)?
            2.Czy chodzi Ci o oszczędzenie stresów rodzicom?
            . Komu Twoje kłamstwo bardziej szkodzi - Tobie czy im?
            Rodzice są starsi, konserwatywni. Dla jakiej idei chcesz zachwiać ich spokojem, równowagą wewnętrzną i zasadami religijnymi, doprowadzić do przekonania, że wychowali córkę-jawnogrzesznicę i z tego tytułu będą ponosić odpowiedzialność wobec swojego Boga? jakie korzyści i straty będą płynąć z ujawnienia tego - w mojej ocenie - niewinnego kłamstewka chroniacego Ich spokój psychiczny? Z jakich motywów wypływa Twoja chęć ujawnienia Im prawdy?
            Zważ zyski i straty dla Nich i dla Siebie, po czym podejmij decyzję. W końcu Ty znasz sytuację najlepiej. Po co Ci porady ignorantów, którzy wiedzą tylko tyle, ile im napiszesz? Taka pochopna, bezmyślnie zastosowana rada, udzielona na podstawie szczątkowych informacji, może w życiu całej rodziny narobić więcej szkód niż pożytku.
    • lux_occulta Re: Relacje z rodzicami 18.06.08, 11:15
      Brzmi znajomo... Ale tak jest zawsze, kiedy ma się konserwatywnych staruszków. Musisz sama zdecydować, co będzie najlepsze ale słusznie przypuszczasz, że rozmowa może zakończyć się kłótnią. Rodzice maja to do siebie, że nawet, kiedy ich dziecko ma 30 lat zdaja się tego nie zauważać i wciąż traktują jak smarkate.
      Na temat nauk KrK się nie wypowiem :/
      • lady_camelie Re: Relacje z rodzicami 18.06.08, 19:51
        zawsze też można przyszłego męża pod pachę wziąć i odbyć poważną rozmowę w
        czwórkę.wcześniej rodziców przygotować, swoją opinię wyrazić i swoje plany
        związane z ukochanym.
    • solaris_38 Re: Relacje z rodzicami 18.06.08, 20:34
      Dopóki rodzice was utrzymują, a wy pozostajecie niesamodzielni rodzice pragną
      pzrekazac wam swoje wartosci i przekonania
      Jeśli macie inne walczcie o nie - lecz rodziców nei zmienicie
      będą bardzo rozczarowani waszym odejściem od regul które starali sie wam wpoić

      Kiedy jednak staniecie sie samodzielnymi odpowiedzialnymi za siebie osobami -
      sami przejmiecie odpowiedzialności za własne poglądy i poniesiecie konsekwencje
      waszych wyborów jak każdy

      Dopóki pozostajecie w zależnościach materialnych - uszanujcie poglądy rodziców
      przyjdzie czas aby

      jeśli jesteście dość silni aby postępować według waszych przekonań nei pytajcie
      innych lecz znajdźcie wartość we własnym postępowaniu lub porzućcie je

    • arnaud.de.montsalvy Re: Relacje z rodzicami 20.06.08, 14:43
      Powiem Ci tak. Ja mam 30 lat, meza i malutka coreczke. Gdyby ona za
      iles tam lat napisala taki post, uznalabym to za moja wielka,
      osobista kleske, ze nieskutecznie uczylam ja pewnych rzeczy i byloby
      mi przykro, ze krzywdzi sama siebie. No i oczywiscie przykro by mi
      bylo, ze klamie. Takiego zas faceta, ktory na to wszystko przystaje
      i rowniez klamie, na pewno nie chcialabym widziec w roli ziecia. I
      jasne, ze to bylby jej wybor i ja nie zmusilabym jej do podjecia
      innych decyzji. Ten wybor mialby jednak swoje konsekwencje - ja
      takiego ziecia u siebie w domu po prostu nie chcialabym widziec.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka