fnoll
27.09.03, 14:20
Parobek niegdyś wzbudzał zwierzęce żądze w tych, których dłonie
zaznały głównie gładkich płaszczyzn - szorstość parobka urastała w
galopująco porządkującym się świecie do kruszcu rzadkocennego
dziś "burak" i "wiocha: kojarzą się jednoznacznie, a egzotykę łykamy
przez głądki ekran, estetycznie podaną
któż jeszcze z ochotą zanurzyłby się w gnój?
parobek, odsunięty, wymiera - parobek zewsząd słyszy, że musi stać
się tak gładki jak karoseria samochodu, chce być czysty, a ma przesrane
czy litować się nad parobkiem? czy bez litości wysłać go na kurs języka
angielskiego?
hmmm...