Gość: girlfriend
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
28.09.03, 14:42
Fnoll ma racje, każdy wchodzi w jakąś rolę.
W swoją ulubioną mianowicie :)
Nie oczekujcie ode mnie sympatii czy potulności w stosunku do ludzi, ktorzy
chcą reszcie narzucić SWÓJ kodeks etyczny.
Nie chodzi o mnie w najmniejszym stopniu - poradze sobie z Wami doskonale ;)
Jestem przyzwyczajona do faktu, ze posiadanie pogladów innych niż tradycyjne
i zdecydowana obrona tych pogladów budzi gniew ;) Jeżeli więc o mnie chodzi
(a mam waleczne serce ;)) róbcie na co macie ochotę.
Nie oczekujcie jednak, ze będę się biernie przygladac temu jak Kwieto dla
zilustrowania tezy o ogolnej niegrzeczności niektórych wyciaga z kapelusza
ostrą reakcje MM na Mikolaja. Dlaczego? Bo MM jest bezdyskusyjnie jedną z
najwrazliwszych, najmądrzejszych i najzyczliwszych ludziom (w tym równiez ich
glupocie) osób na tym forum. Malwina powie: upierdliwość, Imagine powie:
kocham cię Kwieto batrdziej niż myslisz, a ja mowię : strzał z biodra.
Doszłam też do wniosku ze nie podoba mi się sytuacja, w ktorej inni zyczliwi
swiatu i sympatyczni (np.Ryb czy Alfika czy RR) zastanawiają się czy mogą czy
nie mogą komus napisać coś miłego. Zamierzam bronić ich prawa do napisania co
im dusza dyktuje, do niepacyfikowania naturalnych , pozytywnych odruchow.
Mamy totalnie odmienne zdanie na temat wlaściwych proporcji i jak rozumiem
przy swoich zdaniach pozostaniemy. Ja wyciagam rekę w stosunku do "wrazliwych
inaczej" i mowię: nie bedę na waszych watkach papatkować&co. Pytam do czego
Wy jestescie skłonni?
Oswiadczam również ze nie będę utyskiwac na brak inteligencji niektorych
forumowiczów, na to, ze marnują mój czas pisząc nudne elaboraty zamiast
przekazac sedno w 4 zdaniach i na inne podobne rzeczy, bo uznaje, że ludzie
są różni i ze jest to wartość.
Zastanawia mnie jedno: dlaczego, skoro proporcje są złe, nie poprawicie ich
pisząc merytoryczne posty?
To jest wszysto co mam do powiedzenia na ten temat
dziękuję za uwagę ;D